Jakie przekonania blokują Cię przed sukcesem?

Jaka jedna rzecz sprawia, że…

  • Zarobki jednych osób są znacznie mniejsze, niż zarobki innych osób, które potrafią dokładnie tyle samo, albo nawet mniej?

  • Jedni gdy popełnią błąd, lub odniosą porażkę, to zadręczają się tygodniami i są bliscy depresji, a inni, którzy przeszli przez takie samo piekło, (albo jeszcze gorsze!) szybko wstają z kolan, wyciągają wnioski i idą do przodu jak przecinaki?

  • Jedni uważają, że muszą obniżać ceny swoich produktów i usług, żeby przyciągnąć klientów (bo konkurencja psuje rynek), a inni mimo działania na bardzo konkurencyjnym rynku potrafią tak działać, żeby mieć ceny o kilkadziesiąt procent razy większe, a mimo to klienci ustawiają się w kolejce?

Co ma tak ogromny wpływ na nasze działania, tożsamość, motywację, poczucie sensu, rozwój kariery zawodowej? Co leży u fundamentów tego, czy prowadzimy malutką lokalną firmę, czy działamy na międzynarodową skalę?

To nasze przekonania.

W dzisiejszym nagraniu poruszam szalenie ważny temat jakim są przekonania na temat pieniędzy. Każdy nas ma jakieś przekonania na temat pieniędzy i zamożności. Ty też.

Pytanie tylko: czy Twoje przekonania są właściwe?

Jeżeli są, to na stan swojego konta pewnie nie narzekasz.

A jeżeli z jakiegoś powodu masz mniej pieniędzy niż potrzebujesz, to koniecznie zobacz to nagranie.

Zobacz proszę to video i jeżeli uznasz je za wartościowe (a wierzę, że tak będzie), to udostępnij je swoim znajomym na Facebooku. Jestem przekonana, że gdyby takich rzeczy uczono w szkole, to Polska była by zupełnie innym krajem. Na szczęście na naukę nigdy nie jest za późno 😊

Zapraszam do oglądania i dzielenia się swoimi wnioskami w komentarzach.

WAŻNE! Zapisy na kurs „Kobieta Niezależna” kończą się w piątek 24.11 o 23:59. Do końca zapisów pozostało:

::: Kliknij Tutaj i Zapisz Się :::

 

 

WAŻNA INFORMACJA!
LIVE – „Kariera kobiety i jej finanse”

W piątek 24 listopada o 20:00 odbędzie się live, na którym opowiem:

➡ Jak myślą i co robią kobiety, które osiągają biznesowe sukcesy?
➡ Jak pogodzić rolę żony i matki z prowadzeniem biznesu?
➡ Ile lat zajmuje budowanie swojej stabilności finansowej i jak się do tego zabrać?
➡ Czy kobiety mogą znać się na zarządzaniu pieniędzmi i inwestowaniu ?
➡ Kim są najważniejsze osoby w rodzinie?
➡ Jak wyznaczać sobie cele finansowe i krok po kroku do nich dążyć?

Zapisz sobie przypomnienie w telefonie!
Piątek, 24 listopada, godzina 20:00. Widzimy się na fanpage’u

Koniecznie zobacz wszystkie nagrania z tej serii: 

1. Jak odkryć wewnętrzną siłę i uwierzyć w siebie?
– Kliknij Tutaj (video + wersja tekstowa)

2. Jakie przekonania blokują Cię przed sukcesem? 
– Kliknij Tutaj (video + wersja tekstowa)

3. Dlaczego kobiety nie odnoszą sukcesów?
– Kliknij Tutaj (video + wersja tekstowa)

4. Dlaczego kobiety wpadają w kłopoty finansowe?
– Kliknij Tutaj (video + wersja tekstowa)

5. Miał 23 lata i ponad MILION ZŁOTYCH długu
rozmowa z Marcinem Kokoszka

– Kliknij Tutaj (video + wersja tekstowa)

153 komentarze
  1. Kasia

    Niejednokrotnie brak wiary w siebie, powoduje naplyw watpliwosci: czy robie dobrze, czy moje wykszatalcenie jest odpowiednie, brak doswiadczenia, itp i najwazniejsze : przyzwyczajenie ( „tak bylo mi pisane”).

  2. Aga

    Moje przekonanie wynika z obserwacji mojej rodziny. więc po 1; moi rodzice mimo wielu talentów nie potrafili ich wykorzystać dla poprawienia swojej sytuacji finansowej i ze mną jest tak samo. Mimo tego ze mam wiele umiejetności których inni mi szczerze zazdroszczą, ja także na nich nie zarabiam. Sama uważam że za czyjąś pracę ( taka którą sama umiem) nie wydałabym kwoty X więc myślę po po 2; nie szanuję swojej pracy i dlatego wykonuję ja albo za male pieniądze albo za dziękuję. Wpojone mi od dzieciństwa „pokorne ciele dwie matki ssie” i ” niezwykle zdolna ale leniwa” także chyba robią swoją robotę. No i brak mi towarzystwa ludzi przedsiębiorczych, pewnych siebie ale nie bezwzględnych, takich którzy motywowaliby mnie swoja postawą.

  3. Sylwia

    Dla mnie dużym problemem jest brak wiary we własne możliwości. Z jednej strony jestem silna, a z drugiej ogarniają mnie wątpliwości. które skutecznie mnie blokują.

  4. Ewa

    Dwa najbardziej znane przekonania moim zdaniem to takie, że wszędzie trzeba mieć znajomości i że „udało się jej/jemu/im” – to przekonania, którymi ludzie tłumaczą swoje lenistwo

  5. Katarzyna

    Jeśli chodzi o męzczyzn, to jest dość delikatny temat. Załóżmy że się kochamy, załóżmy że chcemy się pobrać, i w tym momencie pojawia się temat pieniędzy i rozdzielności majątkowej. Czy wobec tego że uczucie jest pierwsze, relacje najważniejsze dla kobiety to czy ona mu może powiedzieć: kochanie, ale zróbmy rozdzielność majątkową, bo jak ja się dorobię to ma zostać moje, a jak ty będziesz miał majątek to zostanie on twój w razie czego??? Jak można zakładać czarną wizję, że ktoś kiedyś kogoś opuści, umrze czy odejdzie, kiedy jest tak pięknie i szkoda to psuć.. Poza tym druga sprawa.. Kiedy się kogoś kocha i komuś ufa, jak można powiedzieć: wiesz ale ja dbam o własny interes i dlatego chce rozdzielność. Sama siebie obchodzę najbardziej:))))) To oczywiste, że większość facetów a nawet babek okrzyknie nas jakąś egoistką lub materialistką…cóż jeśli ktoś się obrazi za to że chce być samodzielna i bezpieczna to może nie warto się z nim zadawać..:)
    Pozdrawiam serdecznie Pani Kamilo.
    Dziękuję, te wideo są mega motywujące i napawają optymizmem :)

    • Kamila Rowinska

      Mozna zrobic rozdzielnosc z wyrownaniem :)
      Malo kto sie interesuje tym tematem i jak slyszy rozdzielnosc, intercyza to od razu panikuje albo przypomina sobie kiepskie filmy ;) Tymczasem chodzi o cos wiecej i o tym jest ten kurs on line.

    • Agata

      Ja jestem przed ślubem z moim ukochanym, ale temat finansów nigdy nie był dla nas tabu. Już dawno ustaliliśmy, że przy ślubie podpiszemy intercyze. Skoro kogoś sie kocha i chce sie z nim spędzić życie to powinno sie otwarcie rozmawiać o wielu kwestiach-takie ja mam podejście. No, a w końcu skoro planujemy żyć ze sobą w zgodzie, szczęściu i dostatku całe życie to intercyza nic nie zmieni ;)

  6. Magda

    Miałam siłę ale już jej nie mam. Straciłam pieniądze w biznesie. Teraz mam tylko kredyty.
    Nie widzę żadnej rzeczy w której byłabym dobra. Nie mam żadnej nadzwyczajnej pasji. Mam za to po 40tce, dwójkę jeszcze małych dzieci. Nie mam pieniędzy na kurs a pieniądze od męża mam wydzielane.
    Powinnam iść do pracy ale nie mam siły. Co z takimi co nie mają 20tu lat i żadnej konkretnej odpowiedzi co lubią robić w życiu najbardziej? Jest to poważna blokada?

    • Agnieszka

      Magda, najpierw do lekarza po leki, żeby nabrać siły ( pewnie masz depresję po plajcie i „wsparciu” ;) otoczenia, które Ci przypomina Twoją porażkę, a mąż w dowód zaufania wydziela każdą złotówkę). A potem do pracy. Swoje konto i co najmniej 1/3 kasy odkłądaj, a mąż w ogóle niech nie wie, ile zarabiasz. Wtedy się podniesiesz.

  7. Agnieszka

    A ja nie dyskutuje tylko słucham z dzieciną ufnościa i robie w/g Kamili i działa …

  8. Agnieszka Wiernicka

    A ja nie dyskutuje tylko słucham z dzieciną ufnościa i robie w/g Kamili i działa …

  9. Anna

    Kamila, mówisz o tym, żeby nie przepuszczać wszystkich zarobionych pieniędzy, ale w jaki sposób nimi gospodarować? Jak odkładać? W co inwestować? oczywiście poza samorozwojem :). Pozdrawiam.

    • Kamila Rowinska

      Czesc Ania, w poniedzialek ruszy sprzedaz kursu on line, w ktorym ze szczegolami omawiam sposoby na zarzadzanie budzetem domowym. Mam nadzieje, ze jestes na liscie priorytetowej.
      Jeali chodzi o inwestowanie to zalezy od kwoty jaka dysponujesz. W video „3 dni pracy Kamili Rowinskiej w 12 min” opowiadam czym sie kieruje wybierajac inwestycje. Zobacz je.

  10. Agnieszka

    Brak pewności siebie.. zdecydowanie.

  11. Katarzyna

    Moje przekonanie jest zupełnie inne, niż wyżej wymienione. Oczywiście zmagałam się z wieloma z nich, aż dokopałam się do źródełka. Moje główne przekonanie, które nie pozwalało mi generować dochodów na poziomie takim jak bym chciała ( przy ogromnej ilości talentów jakie posiadam) to:

    1. Mojej mamie się nie udało w życiu. Ja nie mogę być lepsza od niej. Nie mogę być szczęśliwa, bo ona będzie jeszcze bardziej przez to nieszczęśliwa. Nie powinnam cieszyć się z życia, prywatnie i zawodowo, bo to ją unieszczęśliwi.

    Hej! To ogromna kotwica, do której trudno było się dokopać. Byłam przerażona jak to odkryłam. Byłam przerażona, że mogłam zniszczyć swoje życie tylko dlatego, że relacja rodzic-dziecko jest od razu ustawiona tak nierówno.

    Odbudowuję wszystko. Mam dziecko integracyjne, przez jakiś czas byłam matką samotnie wychowującą dziecko i kobietą pracującą na etacie. Dzisiaj od 6 lat mam szczęśliwą rodzinę: 17 letniego integracyjnego syna, wspierającego partnera, który jest wdowcem z dwójką dzieci ( dzisiaj 7 i 10 lat). Podjęłam decyzję o własnym rozwoju i marce osobistej. Mam 40 lat i wiem, że nigdy na nic nie jest za późno, i nigdy nie wiemy jakimi darami obdarzy nas życie. Ja marzyłam o wielkiej rodzinie i proszę bardzo ZŁOŻYŁAM ZAMÓWIENIE DO WSZECHŚWIATA i już-stało się( kto powiedział, że muszę osobiście urodzić wszystkie dzieci?)
    Teraz pracuję nad biznesem.Każdego dnia stawiam kroki i wiem, że będzie tak jak sobie wymarzyłam, choć nie raz ocieram kolana od upadków i twarz od błota:-)

    Robisz dobrą pracę Kamila.
    Jesteś tu bardzo potrzebna.

  12. JUSTYNA

    Wyrosłam w przekonaniu, że ten, kto zabiega o bogactwo, jest „wewnętrznie pusty”. Nie chciałam się nigdy z takimi osobami utożsamiać. Robiłam wszystko, by być ciekawa „w środku” i finanse zawsze stawiałam na ostatnim miejscu. Nie pomogło mi to wystartować w dorosłe życie… Poza tym blokuje mnie myślenie, że trzeba być pokornym i nie wymagać od życia zbyt wiele, ponieważ gdy się wszystko straci, to człowiek nie będzie umiał psychicznie sobie z tym poradzić.

    • Agata Krzyżanowska

      Justyna, jeżeli chcesz to zmienić, to polecam Ci książkę „Pokochaj swoje życie. Nauka skutecznych afirmacji z Louise Hay, wraz z płytą do słuchania”. Myśli kształtują Twoje ciało, życie osobiste i zawodowe oraz każdą cząsteczkę materii i energii wokół Ciebie. Poniżej załączam link do w/w książki:
      http://bit.ly/2hMmIeK
      Pozdrawiam :)

  13. Magdalena Konecka

    Dziękuję za te słowa Kamila Rowińska :) najbardziej mnie blokuje fakt że odniosę sukces i czy sobie poradzę i czy w ogóle na to zasługuję :(

  14. Anna

    Myślę, że jednym z przekonań jest brak certyfikowanych umiejętności. Jestem rodzicem dziecka z autyzmem i od lat zgłębiam wiedzę z książek, publikacji i konferencji. Jestem praktykiem, to czego się uczę od razu wdrażam w życie rodzinne i środowisko szkolne. Nie jestem ani pedagogiem ani psychologiem ani psychiatrą czy neurologiem. Stąd moja wiedza nie jest poparta kwalifikacjami naukowymi. Syn jest dzieckiem bardzo charakternym i trudnym z uwagi na deficyt zaburzeń ze spektrum. Każda moja praca włożona w jego edukację I egzystencję jest wręcz zmaganiem z rzeczywistością bo rozwój Kuby jest nieliniowy. Te wszystkie trudności i ograniczenia codzienne są żmudną i trudną pracą, która od czasu do czasu przynosi satysfakcję ale w żaden sposób nie daje się przekuć na dochody finansowe

  15. Monika Pietras

    Mnie blokuje brak wiary w siebie, że mi się uda, że zasługuję na pieniądze. W tej chwili pracuję na etacie i jest mi dobrze i bezpiecznie. Własny biznes nie daje według mnie takiego poczucia bezpieczeństwa, ponieważ wszystko zależy ode mnie, czyli od jednej osoby – jak ja nie podołam to wszystko się rozleci. Ponadto jest to ogromna odpowiedzialność, której nie można się pozbyć, nie można się rozluźnić. Boję się, że ta odpowiedzialność mnie przytłoczy i będę czuła się jak w pułapce.

  16. Magda

    Kamilo,
    obejrzałam ten film z dużym zaciekawieniem. Dziękuję. Od jakiegoś czasu korzystam z Twoich zasobów, wypełniam też dziennik coachingowy, dlatego tez chciałam podzielić się z Tobą i Twoim zespołem, moimi refleksjami. Dwa pierwsze przekonania mnie nie dotyczą, ponieważ prowadzę jednoosobowe gospodarstwo domowe i po prostu zarabiam i utrzymuję siebie :-) Jeżeli chodzi o to czy pieniądze dają szczęście czy nie, to oczywiście można zbudować wywód filozoficzny na ten temat, ale na nic on nam się zda, jeśli staniemy w życiu przed jakimś wyborem albo wyzwaniem. Uważam, że po prostu warto jest mieć pieniądze. Z jednej strony, żeby spełniać swoje marzenia, żyć dobrze, z drugiej strony, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo i być przygotowanym na nieoczekiwane sytuacje.
    Mnie w pewnym sensie ograniczają punkty 3 i 4, a także mój osobisty: że po prostu sobie nie poradzę. Jeżeli chodzi o pkt. 3 to chyba coraz mniej się go obawiam, ponieważ wiem, że żeby coś osiągnąć trzeba pracować, zainwestować czas etc. Natomiast pkt 4 i mój osobisty pkt 5 ograniczają mnie najbardziej. To, że nie znam się na biznesie i skoro mam 40 lat, to nie wiem czy dam radę się nauczyć, bo właściwie to już powinnam spijać śmietankę z własnych osiągnięć, a nie dopiero brać się za swoją karierę etc. No i mój prywatny pkt nr 5: nie poradzę sobie, mogłam o tym pomyśleć wcześniej, kiedy byłam młodsza i miałam czas. Dowalam też sobie, że mogłam wcześniej Cię znaleźć i czytać Twoje książki itd. Nie wiem czemu tak myślę, ponieważ ludzie obdarzają mnie zaufaniem i już kupowali ode mnie różne rzeczy. Wiem też, że ludzie lubią jak im coś polecam…ale cały czas to moje przekonanie we mnie jest.
    Pozdrawiam cały zespół RBC. Dziękuję i życzę Wam kolejnych sukcesów…i sobie też ;-)

  17. Natalia

    Bardzo mi sie podobalo:) u mnie strach przed wlasnym biznesem, bo na etacie idzie mi dobrze, ale niekoniecznie mnie to kreci. Strach, ze wlasny biznes jest mnien bezpieczny i generalnie brak wiary we wlasny pomysk na biznes. Ale to racja! Skoro tyle juz sie naczytalam o rozwoju teraz potrzebuje dolozyc do tego jeszcze wiedze o biznesie, marketingu:) po prostu:D

  18. Magda K.

    Nie wiem co mogłabym zaoferować, sprzedawać. Nie wiem w czym jestem na tyle dobra by dać ludziom profesjonalny produkt. Mam chęci, chcę się uczyć o biznesie, o skuteczności, ale po co? …czy mogłabym „na boku” sprzedawać wiedzę o tym co również robię w pracy na etacie? (nie o firmowych sprawach, tylko umiejętności zawodowe ;)) – być może, bo lubię to co robię, ale nie uważam, ze jestem w tym perfekcyjna. Więc najpierw kursy – strasznie drogie. Skąd brać pieniądze, skoro to co zarabiam na etacie starcza na bieżące wydatki. Błędne koło.

    • Kamila Rowinska

      Magda, jesli chcesz wziac rozped trzeba sie trochę cofnać. Byc moze trzeba na chwilę obnizyc wydatki?

  19. Małgosia

    Cześć, zgadzam się z wszystkim co powiedziałaś. Jestem osobą, która dużo czasu poświęciła na swoje dokształcanie (doktorat, podyplomowówka, liczne szkolenia i warsztaty). Już dawno powinnam być kilka poziomów wyżej tylko ja przez cały czas NIE WIERZE w siebie.

  20. Beata

    A mnie blokuje wiara. W Biblii jest napisane, iż łatwiej będzie przejść wielbłądowi przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego…. Jestem wierzącą osobą. Myślę, że wiara uratowała mi już nie raz życie. Poza tym wierzę w życie poza ziemskie. Trudno jest z tym sobie poradzić

  21. Kinga

    Parę dni temu przez przypadek trafiłam na Pani stronę. Dziękuję za mądre i konkretne wypowiedzi.
    Coś co mnie blokuje to „ocena innych”, że czuję się niepewna tego co mówię w konfrontacji z innymi, brak wiary we własne możliwości, za bardzo się przejmuję tym co mówią inni. Nie wiem jak pokazać że moje zdanie też jest istotne i warto się z nim też liczyć. Jak nie dać się przekrzyczeć ?

  22. Diana

    Witam serdecznie!
    Najcięższą pracę jaką trzeba wykonać to praca nad samym sobą. Gdy podejmie sie tą drogę, w konsekwencji trzeba zmierzyć się z tym co przyniesie nam codzienność. Zaskakujące jest to jak wtedy pojawia się dużo kłód pod nogami. Jest to jednak pewien proces który wytrwale realizowany przynosi oczekiwane efekty. Najtrudniejsze dla mnie w tej drodze, jest zmierzenie się z tym co mówili Rodzice. Zrzucenie szelek jakie na mnie nałożyli. Zmiana myślenia na takie, że jednak mogę, potrafię.
    Pozdraiwiam serdecznie

  23. Sylwia

    Czymś co mnie blokuje jest obawa przed tym „co powiedzą inni „, ponieważ kiedy będę zarabiać więcej i poprawi się mój byt, automatycznie ludzie z mojego otoczenia będą mi zazdrościc, ale oczywiście nikt nie pomyśli że zapracowalam na to ciężko .

  24. Katarzyna

    Część uwielbiam Ciebie słuchać. Dzięki za inspirację. Jest cholernie ciężko przejść tą inną drogę niż otoczenie. Ale mam już za sobą strach i plotki. Znam odpowiedź na każdą krytykę. Przez prawie rok czytam książki i słucham nagrania i to mnie motywuje. Zostawiłam męża mam córeczkę 😍i nic po za tym 😱i jestem szczęśliwa. Chce robić MLM zainspirowały mnie kosmetyki ale nie jestem w stanie ruszyć z miejsca😢 w czym tkwi mój problem? ??? Inni robią budują zespoły a do mnie nawet na darmoche nie chcą przyjść 😢prowadzę instagram oprócz laików nic nie ma. ?????? Dlaczego? ????

  25. kasia

    Dziekuje pani kamilko za video:)Nie wiem jak pogodzic kariere i życie rodzinne zwłaszcza gdy jest maleńkie dziecko które choruje i wiekszosc czasu przebywam w szpitalach ….

  26. Ania

    Bardzo dziękuję za to video.

    Od jakiegoś czasu obserwuję, że w Polsce wciąż tematem tabu są finanse.
    Pieniądze są uznawane za nieelegancki temat.

    W pełni zgadzam się z p. Kamilą. Środki finansowe nie są najważniejsze, ale czy chcemy tego, czy nie,
    to dzięki nim w sytuacjach kryzysowych mamy uratowaną skórę.

    Stabilna sytuacja finansowa to brak stresu, a każdy, kto stanął w sytuacji braku środków wie,
    jak trudne to są sytuacje i jak bardzo wpłwyają na wszystkie inne aspekty życia.

    Mam jeszcze inne spostrzeżenie (wspominała o tym powyżej też Magdalena). W moim odczuciu określenie „bogaty” jest określeniem negatywnym (w domyśle: dorobił się na oszustwach, nie zasłuzył na to itp.). Od lat nasz krąg kulturowy wpaja nam zalety źle rozumianej „skromności” i „ubóstwa”. To właśnie to spróbuję zmienić w swoim myśleniu, bo bycie zamożnym to wynik wiary we własne możliwości, odwagi, ciężkiej pracy i edukacji.

  27. Ania

    Blokada – kiedy rozwijam skrzydła / edukuję – mnóstwo osób krytykuje moje działania, wówczas zamykam się w oddali od nich, działam – ale mam wrażenie, że jest ich tak dużo, że nastaje dzień w którym padam na kilka godzin na twarz – leżę i myślę o k…znowu test. Pokazac im, że jestem słaba – czy że silna i mam indywidualne zdanie? Wybieram to drugie, ale wówczas ABSOLUTNIE każdy wjeżdża na mnie – aaaa będąc mamą nie powinnaś tyle pracowac, czy Twoje dziecko widzi w ogóle mamę inną niż pracującą, kiedy Twoje dziecko bawi się – Ty non stop się uczysz. I to jeszcze jest mój słaby punkt – bo mam ogromny sentyment do dzieci, kocham je, uwielbiam uczyc je wartościowego życia. Brakuje mi jednak wsparcia jak wyjśc z toksycznego otoczenia, w którym są też osoby dzięki którym nabyłam twardszych cech charakteru. Nie boję się nowego – boję się, że przy nowym będzie szantaż i manipulacja dzieckiem.

    • Aneta

      W pierwszym z filmów z tej serii jaki oglądało było własnie o otoczeniu. Jeśli w Twoim otoczeniu są ludzie, którzy próbują ciągnąć Cie w dół, ogranicz z nimi kontakty. Stwórz sobie takie otoczeniu, które będzie Cie wspierać i ciągnąć do góry. Ogranicz kontakty z tak zwanymi toksycznymi osobami, wampirami energii itp. :) Życzę powodzenia bo wiem jak to jest. Sama przez to przechodziłam. Najgorzej jest jeśli takie osoby są w Twojej rodzinie. Ich niestety musisz wysłuchać i … Olać… Inaczej się nie da. Bo zawsze będą ciągnęli w dół i nigdy się od nich nie odbijesz.

  28. Gosia

    – strach przed kryryką
    – przekonanie że jest wielebny osób, ktorzy są ekspertami w dziedzinie, w której chcę się rozwija ć, myśl że nigdy ich nie dogodnie, i nie będę wystarczająco dobra więc nie ma sensu iść tą drogą gdyż nie ma tam dla mnie miejsca….

  29. Ania

    Jak powiedziałaś o tych osobach które pracują w korporacji, po godzinach i nie są majętnym osobami to jak bym widziała siebie. Lubię swoją prace, ale nie jestem zadowolona z zarobków. Co mnie blokuje żeby to zmienić? Dużo czynników; chciałabym otworzyć swój biznes, ale nie mam na to pomysłu:/ kolejny czynnik to strach przed zmiana pracy na gorsza, a nie lepsza… a przecież kredyty same się nie spłaca.

  30. Iwona

    Kobiety ciagle uważają, że pieniądze nie są ważne. Stawiają na takir wartości jak miłość, rodzina. Owszem te wartości tez są ważne, ale trzeba myśleć o życiu jako całości. W przyszłości zdarzają się różne nieprzewidziane sytuacje: czy to rozwód, choroba, czy zwolnienia z pracy. Trzeba zawsze mieć coś „w zapasie” na wszelki wypadek. Poeniadze są bardzo ważne. Zawsze byłam samodzielną kobietą i liczyłam tylko na siebie. Dojrzewam do myśli by stworzyć swój własny biznes i pracować tylko dla siebie. Praca na etacie zaczyna mnie irytować

  31. Dominika

    Witam, ja przede wszystkim nie wierzę w siebie. Czuję, że mam potencjał, mam wiele nowych pomysłów na różne biznesy ale cały czas coś mnie zatrzymuje. Tak bardzo nie wierzę w sobie, wiem, że sobie nie poradzę, że ostatecznie nie podejmuję żadnego działania.

  32. Danuta

    Witaj Kamila
    Piękne nagranie trafiające do serc i w sedno sprawy. Mój rozwój osobisty już nie jest na etapie raczkowania. Ze swojej kariery zawodowej jestem zdecydowanie zadowolona – to co robię, robię dobrze, nawet bardzo dobrze, ale zarabiać chcę znacznie więcej. Moje ograniczenia dotyczą braku wiedzy i umiejętności w dziedzinie inwestowania czy też sprzedawania. Z jednej strony chętnie poświęciłabym czas na nabycie takiej wiedzy z drugiej strony brak mi na to po prostu czasu i to nie dlatego, że dużo poświęcam go rodzinie czy też rozrywce, tylko dla tego , ze pasja pracy zabiera mi czas. Pytanie jak to wszystko wypośrodkować by zarabiać duże pieniądze tam gdzie się da zarabiać? Jeszcze tego nie potrafię Kamilo.
    Dzięki za to, że jesteś, że pokazujesz innym na swoim przykładzie – ŻE MOŻNA !

  33. Agnieszka

    Witam cudne przekonania Kamili które są szczerą prawdą i życiem. Ja również mam przekonania podobne do Kamili, ale napotykam trudności w realizacji ich. Jedna z nich to wypalenie zawodowe siła i determinacja która mnie dotąd nie opuszczała teraz słabnie. A przecież jestem albo powinnam być autorytetem dla ludzi którzy mi zaufali i poszli ze mną realizując misje mojej firmy. Musze być mentorem dla mojej rodziny, dla moich dzieci a tak po prostu sił mi brak po 7 latach ciężkiej pracy. Pewnie robię jakiś błąd a na to wszystko odeszła moja najbliższa osoba jaką była moja mama. Podejmuje wyzwanie związane z wielkim ryzykiem dalszego rozwoju mojej firmy poprzez inwestycje, ale cały czas mam obawy czy ja to po prostu udźwignęły. Serce mi mówi zmobilizuj się i zrób ten krok a rozum i rozsądek hamuje przed obawa utraty tego co osiągnęłam. Ale i tak działam w kierunku ryzyka które jak znajdzie finansowanie będzie przeze mnie podjęte. Ciężkie decyzje ale zmiany musza być i aby był rozwój musza być inwestycje nawet na skraju rozsądku tak myśle. Ale jak będzie to czas pokaże. Trzymajcie kciuki za intuicje a Od Pani Kamili oczekuje ze posiadę wiedzę , która z takim entuzjazmem przelewa na uczestników wyciągnę swoje lekcje co mniebezmocni, zmieni mentalnie i popchnie do przodu. Bo ten co się nie rozwija ten się cofa. Zaufajcie taka jest prawdziwa i najprawdziwsza prawda 😊😘💪🏻

  34. Izabela

    Jestem sama z dzieckiem. Przeciążona obowiązkami i pracą. Trzeba działać razem, w biznesie i życiu, mężczyzna jest potrzebny kobiecie, samej nic się nie uda.

    • Agnieszka

      Serio? Bo ja znam takie 2 kobiety, których życie zaczęło się zmieniać na lepsze, gdy mąż… umarł… Aż strach to napisać, ale chyba szkoda, że tak póxno, bo były po 50-tce. Facet wspierający ambicje kobiety to jakieś 20- 30% ogółu, reszta woli ironizować… Tak więc nie łudź się, szanse na znalezienie takiego partnerskiego nie są duże. Gdyby moja kuzynka słuchała męża i teściowej ( „szybciej zamkniesz ten swój biznes, niż go otworzyłaś”), to do tej pory gnieździłaby się w dwóch pokoikach i żywiła dzieci tanimi parówkami, a ponieważ twardo powiedziała „dość słuchania pierdół”, to w ciągu kilku lat z osoby biednej stała się zamożną właścicielką już dwóch firm, a standard życia rodziny w ogóle trudno porównać. Kuzynka ma tylko maturę i nie zna dobrze ani jednego języka obcego. Nie trzeba zakładać gabinetu lekarskiego ani biura doradztwa podatkowego dla obcokrajowców ;)… Ma szczęście w postaci fajnego domu, z którego wyniosła wiarę w siebie i mentalne wsparcie bliskich oraz nieco większego, niż polska średnia, ducha przedsiębiorczości. Wydaje mi się, że to jest clue powodzenia: wiara w siebie. Jak kogoś rodzice „wspierają” w ten sposób, że wysyłają go na nieustanne korepetycje, ( podtekst: „bo ty sobie biedaku sam nie poradzisz”), żeby zdobył wykształcenie i „w miarę” płatną pracę na etacie w tym jakże okropnym i krwiożerczym świecie ;) , to jak taka osoba ma mieć na starcie mentalne siły do podjęcia choćby prób decydowania o sobie? Ponieważ w Polsce sensowne wsparcie w domu dostał mało kto, to trzeba sobie przeorganizować głowę samodzielnie.

  35. Ola

    Jak się przyglądam temu co robię, to o dziwo postępuję zgodnie z wiekszością punktów. Zastanowiła mnie moja reakcja, „o dziwo” i teraz zauważyłam, że jestem za ostrożna, nie do końca w siebie wierze…a słuchając intuicji czyli samej siebie, jednak idę do przodu. Przede mną długa droga, ale ciekawa. Najbardziej spodobało mi się nazwanie po imieniu- pozbycie się toksycznych osób z otoczenia- to już zrobiłam, a teraz cele… Nie wszystkie na raz, ale po kolei. Dzięki

  36. Emka

    Dziś, dzięki Tobie, zrozumiałam co mnie blokuje. Całe życie mam poczucie, że nie zasługuję na więcej.Cieszę się, że ktoś jest zamożny, że jest szczęśliwy, że zrobił karierę, zasługuje na to, to jest w porządku, szanuję i podziwiam. A ja? Dla mnie to świat niedostępny.
    Aż brak mi tchu.

  37. Gosia

    Tych szkodliwych przekonan jest tak wiele, ze trudno je wymienic. Otaczaja nas z kazdej strony. Walczymy z nimi kazdego dnia.
    Wychowalam sie w tradycyjnej polskiej rodzinie. Moja mama byla Matka Polka, ktora cale zycie poswiecila dla rodziny i tradycyjnych wartosci. Ale od zawsze tez mowila mi badz niezalezna. I jestem. Jednak to nie jest latwe. Jesli przez 20 lat swojego zycia otrzymywalas troche inny wzorzec. To nie jest latwe kiedy twoj ksiaze mowi do ciebie, jestem glodny, co bedzie na obiad? To nie jest latwe kiedy inne kobiety atakuja, krytykuja, wytykaja palcami za kazdy przejaw innosci…
    Niestety to wlasnie kobiety powielaja i umacniaja te szkodliwe stereotypy najbardziej.
    Kamilo dziekuje ze jestes i mowisz o tak waznych dla nas kobiet sprawach.

  38. Magdalena

    Największym malkontentem, który mnie blokuje to ojciec, który powtarza, „lepiej jeść małą łyżeczką a częściej, a znam takich, którzy kredytów nabrali, firmy pootwierali, nowymi mercedesami się rozbijali, a teraz mieszkać nie mają gdzie i komornicy ich ścigają”. Jak się coś takiego słyszy latami od osoby bliskiej, to ciężko się idzie pod prąd. Mimo wszystko próbuję.

  39. Co mnie blokuje
    – mąż i jego chora ambicją brak zrozumienia praca jego po 10 albo 12 godzin
    – choroba dziecka która mnie zmusiła do wypowiedzenia umowy o pracę. A jak się ma taki wybór zdrowie malucha albo praca to żadny wybór.

  40. Karolina

    Witam,
    osobiście mnie paraliżuje strach, że się nie uda. Jak również mam wrażenie że się ciągle za mało staram i dlatego mi się nie udało odnieść zaplanowanego sukcesu. Ciągłe podnoszenie się z upadku jest mozolne i długo trwałe, ale na nowo wstaję i walczę. Teraz do mojego zespołu dołączyłaś również Ty Kamilo ; ) rozpisuję nowe cle, małe kroki ale systematycznie pracuję nad sobą. Chcę osiągnąć sukces w swojej branży HandMade którą uwielbiam i sprawia mi dużo radości.

  41. Gańska

    Witam pani Kamilo.
    Ważne pytanie pozwala mi Pani sobie zadać.Co blokuje mnie żeby się dalej rozwijać. Uważam że pierwszym moim błędem jest brak wiary w siebie , szybkie opanowanie nowości , wyścig szczurów, poczucie że nie poradzę sobie w danej sytuacji,że potrzebuję więcej czasu na opanowanie czegoś niż koleżanka precyzyjne wykonywanie precyzyjnie poleceń, dobra pamięć.
    Uważam że to są moje ważne aspekty nad którymi zawsze można popracować. Pozdrawiam .Teresa

  42. Agata

    Witam serdecznie! Jestem mamą szóstki dzieci i mimo że mąż zawsze we mnie wierzy, to ja niestety w siebie aż tak nie wierzę. To mnie ogranicza byciem niezależną w każdym aspekcie tego słowa. Słucham panią i może w końcu się rozkręcę, bo wiem że mnie na to stać. Pozdrawiam serdecznie.

  43. Ewa

    Witam serdecznie

    My kobiety słyszymy:
    – rola kobiety w rodzinie…,
    – nikt jak kobieta nie zajmie się domem,
    – nikt jak kobieta nie zajmie się dziećmi,
    – kobieta jest ogniskiem domowym,
    – kobieta lepiej zrobi pranie, ugotuje, posprząta…
    – kobieta powinna się poświęcić,
    – kobieta ma dużo cierpliwości, miłości… hmm… .

    Czy kobieta może decydować o sobie?
    Czy kobieta może myśleć o pieniądzach, zarabiać i dysponować nimi według jej własnego planu?
    Czy ona może realizować swoje marzenia?
    Czy ona może odpoczywać?
    Czy ona może tak dbać o siebie?
    Czy może dłużej pospać?

    Robot, automat czy człowiek? Kim lub czym jest KOBIETA?

    Pozdrawiam i dziękuję za wszystko Kamilo❤

    • Agnieszka

      Ewa, aż nasuwa się myśl, czy warto w ogóle mieć córki ;)? Bo co- mają potem też zajmować się głównie praniem? To po co w ogóle żyć? Żeby obsługiwać tę „lepszą” część świata? I słyszeć bzdury, jak to są zaopiekowane i zadbane i wszystko dostają :)))) ?

  44. Małgorzata

    pieniadze dobrze są ważne ale jak nie dac siè zapedzić w kozi róg. apetyt rośnie w miarę jedzenia. i to jest problem. jak w pewnym momencie powiedzieć sobie i partnerowi dośc

  45. Xxx

    Niestety wciąż żyjemy w społeczeństwie gdzie miejsce kobiety jest w domu. Od zawsze chciałam być niezależna finansowo, początkowo od rodziców, później od męża. Po przeczytaniu Twoich książek, artykułów na blogu itp postanowiłam, że otworzę swój biznes. Zawsze o tym marzyłam i wreszcie podjęłam taką decyzję. I wiesz co usłyszałam od WSZYSTKICH kobiet z mojego otoczenia? A co z dzieckiem? Przecież własny biznes to praca 24h/dobę więc co zrobisz gdy dziecko zachoruje? Odpowiadałam zawsze to samo: dziecko ma również ojca, który może wziąć L4 w pracy i zostać z dzieckien w domu w razie choroby. Większości nie mieściło się to w głowie, że ojciec również może iść z dzieckiem do lekarza i zaopiekować się nim w domu podczas choroby. Dopóki nasze społeczeństwo nie zmieni swojego myślenia to kobiety będą miały znacznie ciężej w życiu niż mężczyźni. Biznes niestety nie wyszedł co pewnie dało satysfakcję niektórym Paniom z otoczenia (a nie mówiłam). Straciłam mnóstwo pieniędzy ale nie żałuję ponieważ pieniądze zawsze można odrobić a lekcja życia zostanie już we mnie na zawsze. Dziękuję Ci bardzo Kamilo za Twoje słowa, za nagrania video, za wszystkie książki. Jesteś dla mnie inspiracją i nadzieją na lepsze jutro. Jak tylko pospłacam długi to wykupię u Ciebie szkolenie. Na tę chwilę posiłkuję się wszystkim artykułami oraz video, które umieszczasz na fb 😊 mam nadzieję do zobaczenia!

  46. Aleksandra

    Pani Kamilo bardzo pouczające nagranie. Myślę, że taką blokadą może być rodzina,myślę tu o tych starszych pokoleniach, którzy od najmłodszych lat przekazują nam pewne stereotypy. Takie i ja słyszałam,np. „Ten czy ta ma pieniądze bo ukradła”. Moim marzeniem jest stać się kobietą niezależną, oczywiście finansowo. I nie dlatego, że boję się utraty męża, ale dla poczucia, iż mogę to zrobić. Wiem, że brak poczucia niezależności tzn. nie muszę się godzić na propozycję, która jest dla mnie niekorzystna, powoduje, że podejmujemy decyzje właśnie niekorzystne. Tak było ze mną. Chcąc zrobić doktorat, godziłam się na wykorzystanie moich pomysłów i mojej pracy. Nie miałam życia osobistego. Wszystko jednak zmieniło się , gdy poznałam mojego męża, który zaczął pracować nad moją świadomością finansową. Dlatego uważam, że każda kobieta i mężczyzna również, powinien dążyć do tego by mieć ten komfort w sytuacji, która może wymagać zrezygnowania z pracy/ stanowiska, by wstać i wyjść bez tłumaczenia, ale ze świadomością, że postąpił dobrze. Pozdrawiam

  47. Katarzyna

    Pani Kamilo,

    W moim przypadku, jest to trochę strach przed działaniem, strach że pojawią się przeszkody, którym nie będę potrafiła sprostać, że moja wiedza nie jest dostatecznie wystarczająca.
    Kwestie finansowe również mają znaczenie, boję się zaryzykować żeby spróbować tymbardziej, że nie jestem do końca pewna czy wybór którego dokonam będzie czymś co będzie przynosić mi satysfakcję za 10 czy 15 lat.

  48. Sylwia

    Nie umiem się zmotywować do pracy, ponieważ praca nie jest moją pasją, a boję się ją zmienić, zaryzykować, że stracę zupełnie źródło dochodu, bo mam na utrzymaniu dzieci. Strach, myślę spowodowany jest tym, że żeby pracować tak jakbym chciała powinnam skończyć dodatkowe studia, na które obecnie nie mam pieniędzy. A żeby je mieć powinnam więcej pracować i koło się zamyka.

  49. Małgorzata

    Mnie ogranicza poczucie odpowiedzialności za rodzinę.
    Nie potrafię postawić na pierwszym planie siebie, najpierw potrzeby rodziny, potem ja.
    Pracuję nad tym od pierwszego spotkania z Kamilą w zeszłym roku we wrześniu
    na szkoleniu „Kobieta niezależna”.
    Co jakiś czas zwycięża poczucie obowiązku i osłabia moje zaangażowanie w pracę zawodowową.

  50. Magda

    Pieniądze są dla nas ważne. Prowadzimy wspólnie z mężem budżet i oszczędzamy. Inwestować (jeszcze nie wiem w co i jak, ale się tego pomału uczę) zaczniemy, gdy uzbieramy poduszkę finansową, która w razie kłopotów zapewni nam bezpieczeństwo finansowe.

    Z drugiej strony chciałabym zamiast pracować na etacie, założyć własną firmę, gdzie mogłabym zarabiać więcej niż teraz, ale…
    – boję się, że nie będę miała klientów, a co za tym idzie, zarobków
    – boję się, że nie znam się dostatecznie na tym, na czym chcę zarabiać i coś zawalę, a nawet jeżeli będę umiała to naprawić, to zajmie mi to cały wolny czas, który poświęcam obecnie dzieciom
    – boję się, że nie będę miała czasu dla dzieci, dla męża oraz na własne hobby

  51. Halina

    Brak wiary w siebie , ze się uda i poczucie ze za późno…ze gdybym wiedziała 20 lat temu to czego teraz się dowiaduje – to wszystko byłoby inaczej. Przekonanie ,ze teraz już nie mam czasu żeby zaczynać od początku … i nauka też nie przychodzi tak łatwo jak kiedyś … no i faktycznie – mój mąż dba o finanse i jest dobrze bo i tak on ma lepsze kwalifikacje i nie mam szans znaleźć dobrej pracy , ze nie myśle o tym ze sytuacja z różnych powodów może się zmienić – właśnie zdałam sobie sprawę z tego jakie to krótkowzroczne myślenie… OMG

  52. Damian

    Pani Kamilo,
    bardzo dziękuję za wspaniałe i pełne esencji wystąpienie. Jako mężczyzna bardzo podobało mi się stwierdzenie, że faceci nie znają się na biznesie od urodzenia. Ale to oni podejmują decyzje ze chcą się tego uczyć i dlatego znają się na biznesie.
    Mam cudowną Żonę- nauczycielkę, którą niestety nie jestem w stanie przekonać do zmiany swojego myślenia, a co za tym idzie do zmiany sytuacji w jakiej jest- dotychczasowa praca. Posiada zbiór tych wszystkich 4 obaw o których Pani wspominała. Kobiety- moja ukochana Żono posłuchajcie o ile nie swoich mężów to Pani Kamili i zacznijcie zmieniać swoje życie na lepsze. W każdym aspekcie- czy to finansowym, wiary w swoje siły, mentalnym etc.
    Pani Kamilo jeszcze raz bardzo dziękuję.
    Nie wiem czy mogę tutaj pisać jako facet, no ale na swoich szkoleniach- rozmowach z kobietami mówię o Pani przykładzie życia o tym, że wiele potrafimy zdziałać. Tylko że sami się ograniczamy.
    Dziękuję @;-)

  53. Ilona

    Witaj Kamila
    Aż chce się Ciebie słuchać i z przyjemnością patrzeć na optymizm i radość którą się dzielisz z innymi. Świetnie że jesteś, ponieważ dajesz ogromne wsparcie. Stare, złe przekonania są okropne. Potrafią robić wiele złego. Dlatego bardzo się cieszę że doszłam do takiego momentu w życiu i mam tego świadomość aby te stare niepotrzebne przekonania wymienić na nowe z z którymi życie nabiera pięknych barw. Jestem w trakcie wszelkiej przemiany i mimo krytyki najbliższych mi osóbi tego że się od nich oddalam nie przestanę. Właśnie teraz Ty dajesz mi tą siłę i wiarę że na pewno nie zrezygnuję z lepszego życia. Pozdrawiam Ilona 😘

  54. marta

    Kamilo…dziekuje Tobie za to że po 2 dniach sluchania twoich e-booków znowu powoli nabieram pewności siebie .

  55. Wanda

    czegoś się boję – w biznesie – ze stracę, w życiu – może nie być wystarczająco dobrze

  56. Beata

    Kamila…bingo!!!
    52 lata żyłam w przekonaniu, że pieniądze szczęścia nie dają. W końcu zrozumiałam, że tak nie Jest!!mam odpowiedź na pytanie, dlaczego „oram”przez cały czas i wciąż gonię za pieniądzem, żeby wystarczylo na oplaty i skromne zycie.
    W końcu mogę powiedzieć,że pieniądze są dla mnie ważne!! I wierzę w to, że będę juz godnie zyc!!!!!!
    Dziękuję Kamilko i życzę Tobie ZDROWIA I NIEUSTAJACEGO SZCZĘŚCIA.

  57. Iwona

    Kamilo,
    Pieniądze są ważne.
    Przydają sie nie tylko w chorobie i problemach ale życiu codziennym.
    Nie oszukujmy się, przedszkole dzieci, wakacje, siłownia, itp. To wszystko życie codzienne i bez pieniędzy trzeba kombinować, a gdy się je ma jest znacznie prościej i godniej.

  58. Teresa

    Ja nie będę musiała pracować ,bo partner mi wszystko da. Uzależnienie .Do ślubu nie doszło a ja z przekonaniem ,że nie musze pracować i oczekiwaniem na partnera ,który mi wszystko da zostałam .Bardzo dziękuję Pani Kamilo ,gdyż teraz podejmuję nową decyzję o swojej niezależności finansowej i wysokich zarobkach .

  59. Monika

    Moje przekonania:
    – nie można dużo zarabiać w branży artystycznej / kreatywnej
    – powinnam zająć się czymś bardziej pożytecznym

    Kamilo, mam gorącą prośbę, abyś odniosła się też do tego typu przekonań, tzn przekonań osób, które chcą się rozwijać twórczo i w tej dziedzinie odnosić sukcesy :)

  60. Ewa

    Świetne nagranie. Dziękuje i proszę o jeszcze.

  61. Marzena

    Tak pieniądze są też drogą do szczęścia .Bez nich nie ma nic.Moja bolączka to odkładanie na później. Wracam z pracy z korporacji, po drodze MLM i jestem już tak zmęczona,że często już tylko etat .Szkolenia jak najbardziej tak, mam czas w weekendy.Tylko kiedy je wdrażać.?

  62. Ania

    Przekonania:
    – Nie jestem wystarczajaco dobra
    – Pewnie mi sie nie uda
    – to bedzie dużo kosztowac, a pewnie pieniadze sie nie zwrócą

  63. Ewa

    1. przekonanie ze nie mozna miec pieniedzy I byc ciepla, dobra osoba
    2. Przekonanie, ze duze pieniadze mnie zmienia w kogos innego, gorszego
    3. Przekonanie, ze ludzie beda ze mna dla pieniedzy

  64. Ani@

    Witam,
    Mnie ogranicza strach przed tym, że mi się nie uda, że mój pomysł na biznes jest nieopłacalny, czasochłonny, że nie znajdę właściwych klientów. Obawiam się braku doświadczenia i wysokich kosztów prowadzenia firmy.

  65. Sylka

    strach przed sukcesem. …osiągnę i co? ….. wiem iż wówczas będzie już inaczej….. dziwne… bardzo chcę , a jednocześnie boję … bez sensu

    • Baśka

      Mam to samo

  66. Katarzyna

    Najgorsza myśl-co ludzie powiedzą!!

  67. Ewa

    Pani Kamilo bardzo trafnie. Dziękuję. Mnie blokuje strach przed nowym, nieznanym i a co za tym idzie ewentualna porażka. Do tego z jednej strony zazdrość ze inny współpracownik robi coś lepiej a z drugiej ze nie jestem od tego więc niech robią to inni. Nie pokazuj że możesz więcej bo zostaniesz wykorzystana…Błędne koło. Początek mojej kariery zawodowej był bardzo udany,dalej robie to,co 10 lat temu ale od 7 lat jestem też mamą i kariera stanęła w miejscu. Teraz nadszedł czas na dalsze kroki,na rozwój,awans w pracy a odkąd słucham Pani wypowiedzi to rosnę w siłę. Moje przekonania,które traktowałam jak fundament stabilizacji-rób co robisz,masz pewne stanowisko,za pewne pieniądze,więcej Ci nie trzeba,może utrzyma Cię partner-odchodzą w cień.Czas kierować własnym życiem zawodowym bo nikt tego za mnie i dla mnie nie zrobi.W okazji znalazłam dla siebie szanse i mam zamiar ją wykorzystać na piątym biegu.Za tym awansem obok większych obowiązków stoi tez prestiż stanowiska i wyższe wynagrodzenie i dopiero teraz dowiem się ile moje przekonania złego w moim życiu przyniosły.Ile juz na tym stracìłam a ile zyskam.Pani Kamilo dziękuję za Pani słowa.

  68. Agnieszka

    witam Cię ,
    dziękuję za to nagranie.
    ja czuje strach przed porażką .

  69. Ewa

    Strach przed tym, że stracę pieniądze w biznesie.

  70. Anetta

    Nigdy nie jest za pozno na inwestowanie w siebie, nawet kiedy sie ma 40stke :-).
    Zalezy wszystko od nas samych, co my chcemy i czego oczekujemy. Jesli nie zdobedzie sie na pierwszy
    krok ku lepszemu, nigdy sie nie dowie, a co by bylo, gdybym….
    Ja osobiscie od ponad dwóch lat zaczelam wlasnie te „inne ” zycie , które LUBIE i z którego sie ciesze.
    Inwestycja w komunikacje ,a takze to, w jakiej dziedzinie jestem dobra i co moge zrobic zeby byc tam gdzie ja chce byc.

  71. Sylwia

    Brak wiary w siebie

  72. Anita

    Blokuje mnie niepewność podsycana jeszcze uwagami rożnych osób, które uwielbiają wygłaszać tezy typu: nie mozesz otworzyć swojej firmy, to wymaga dużego wkładu finansowego, musisz pójść do pracy za obojętnie jakie pieniądze, stać Cię na ten kurs, ile juz siedzisz w domu, za co opłacasz mieszkanie, jesteś sama, jestes po 40stce, za późno na biznes, masz dzieci, bądź realistką… po wczorajszym nagraniu mam 2 rzeczy do zrobienia. Odsunąć od siebie toksycznych ludzi i planować krótkoterminowo. Dzisiaj wymyśliłam logo mojej firmy. To kolejny sukces na moim koncie.

  73. Kamila

    krótko – że akurat mnie się nie uda (to mnie blokuje)

  74. Beata

    Pani Kamilo
    w pełni podzielam Pani zdanie w kwestiach finansowych i tego uczę moje dzieci, i moje koleżanki.
    Nigdy nie słuchałam rad typu ” wolałbym, abyś zajęła się domem „. Uczyłam się, zdawałam kolejne egzaminy, kończyłam kolejne kursy, które w danym momencie życia uznałam za ważne dla mnie.
    Zawsze pracowałam, byłam niezależna. I ta moja niepokorna dusza ocaliła mnie i moje dzieci w trudnym momencie, jakim była śmierć mojego męża. Stałam się jedynym żywicielem rodziny, ale wywiązałam się z tego zadania, ponieważ odpowiednio wcześnie zadbałam o nasze bezpieczeństwo finansowe. I wtedy okazało się, że to ja miałam rację. I jak zwykle w takich sytuacjach kobieta zawsze zostaje sama ze swoimi problemami a Ci, którzy udzielają takich rad, tak naprawdę ogłupiają kobiety i ani myślą póżniej ponosić odpowiedzialności za ich życie.

    Nie wiem co blokuje inne kobiety, natomiast wiem, dlaczego ja nie zakładam swojego biznesu. To nie jest moje marzenie. Rozwijam się cały czas, uwielbiam się uczyć, ale gdyby ktoś zapytał : Qvo vadis kobieto? Odpowiedź brzmiałaby : Jestem w drodze, w drodze do siebie, siebie prawdziwej.

    Natomiast wszystkim kobietom życzę, aby czerpały pełnymi garściami od Pani znakomitą wiedzę i aby ich życie stawało się z każdym dniem coraz bardziej obfite w każdej dziedzinie. Jest Pani znakomitą nauczycielką.

  75. Elżbieta

    Strach przed osiągnięciem sukcesu

  76. Ewelina

    Dziękuję za kolejne wartościowe nagranie! Sama nie mam dzieci, ale często zdarza się tak, że kobieta porzuca karierę lub rezygnuje z inwestowania we własną edukację przez… wyrzuty sumienia. Zawsze są ważniejsze rzeczy, jak kurs męża, wycieczka szkolna dziecka, itp. Kobieta stawia siebie na ostatnim miejscu, a nie powinna, bo jest tak samo ważna jak każdy inny członek rodziny.

  77. Agata

    Prawda jest taka, że jak same, my kobiety o siebie nie zadbamy to nikt inny tego nie zrobi. Zawsze bedzie wazniejsze wszystko inne, a niżeli twoj rozwoj osobisty,przekonania,ty sama. Znam wiele kobiet, ktore nawet glupiego prawka nie zrobia tylko sa uzaleznione od faceta, meza.Taka sama sytuacja z pensją, czekaja na wypłate meza jak na zbawienie :-) jak mozna sie tak uzaleznic, sorry ale nie rozumiem tego…..
    Najgorsze jest to, ze wszystkie te i inne przypatki sa na wlasne zyczenie,przykre ale prawdziwe. Moje drogie, wyjsć ze strefy komfortu należy :-)

  78. Joanna

    Ja bardzo czesto spotykam sie z przekonaniem, ze nie maja warunkow (wiedzy, wygladu – fryzura, ubior, otoczenie) aby zaczac np nagrywac wideo na YT. Kobiety te ogladaja wideo profesjonalnie zrobione tak jak np tu to Twoje i stawiaja siebie w porownaniu ze „ja nie mam takich warunkow a do tego nie ma tylu doswiadczen i takiej wiedzy aby o czyms opowiadac”. Ja uwazam ze to je hamuje. Nie widza ze nalezy dojsc do pewnych mozliwosci i ze mozna zaczac od zera, bez profesjonalnych sprzetow itd… mozna wynajac np pokoj hotelowy na 1 dobe wziac telefon komorkowy i nagrac tam serie dziesiatkow wideo w ciagu kilku godzin (na ktorych tematy mozna sobie wczesniej przygotowac) ktore potem bedzie sie sukcesywnie wrzucac na YT i budowac sobie grono odbiorcow. Po prostu Kobiety widza jakis swoj wzor wiedza ze do niego nijak nie pasuja i tym sie stawiaja na przegranej pozycji. To bardzo czesto zauwazam.

  79. Iwona

    Co mnie blokuje? Chyba brak konsekwencji w działaniu, za dużo celów jednocześnie i zniechęcenie, gdy coś nie wychodzi, brak wsparcia ze strony innych kobiet… ich głębokie przekonania, że to jednak mężczyzn stać na więcej a kobieta ma się spełniać jako strażniczka domowego ogniska.
    Dziękuję za kolejny filmik i pozdrawiam :)

  80. Jolanta

    Moje przekonania na temat pieniędzy:
    – duże pieniądze to nie dla mnie
    – brak wiary w siebie
    – od pieniędzy ważniejsze są relacje
    -spełnianie oczekiwań innych
    -chyba też trochę wychowanie w duchu, że „Bóg da”, chociaż coraz częściej czuję, że to jest zdawanie się na los i zrzucanie odpowiedzialności

  81. Jerzy

    Witam,
    z zainteresowaniem wysłuchałem Pani wystąpień. Jestem pełen uznania dla Pani przebojowości, trzeźwego osądu osiągniętych sukcesów. Gratulacje! Co do przekonań, miałem kiedyś nauczyciela, który wpoił mi następujące przekonania:
    1. pieniądze być może szczęścia nie dają, ale bardzo pomagają w nieszczęściu,
    2. kto się na błędach uczy, ten się błędów nauczy.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  82. Małgorzata

    Świetne video!!! Mnie blokuje zarówno lęk przed niepowodzeniem, jak i przed nadmiernym sukcesem.
    1. Jak nie wyjdzie, to może brakować pieniędzy na życie.
    2. Jak będzie za duży sukces, to będę tak zapracowana, że zabraknie czasu na odpoczynek i inne działania.
    3. Przekonanie, że lepiej mieć ,,w sam raz”, czyli nie za dużo i nie za mało.

  83. Ela

    Zawsze jak pamietam lubiłam mieć pieniądze.
    Co mnie blokuje to wycenienie swoich usług (nisko) . Czy nie za dużo , czy ktoś skorzysta i tak bym obniża w dół .

  84. Monika

    Strach. To i jest glowny piwod, ze stoje w miejscu. Miotam się, za długo i za bardzo analizuje zamiast działać. Nakrecam strach zamiast nakręcić siebie. Ciekawe ile jeszcze będę tuptac w miejscu? :/

  85. lena

    ja mam problem z wycenianiem swojej pracy (lekcji), zawsze bralam za malo ;/

  86. Kasia

    Dziękuję Kamilo za kolejne video, dajesz mi dużo do przemyślenia. Kiedyś byłam bardzo energiczna, rozwijałam się, sięgałam po lepszą pracę. Moje dwie blokady to:
    1. Nie mam pieniędzy na rozwój, bo potrzeby bieżące są najważniejsze (a jakbym się bardzo spięła, to coś bym odłożyła)
    2. Nie dam rady czasowo i fizycznie ogarnąć dodatkowej pracy i domu i dzieci (bo od razu nie pozwolę sobie na rezygnację z etatu).
    Jeszcze trzecia rzecz dochodzi: Czy ja wystarczająco dużo wiem w temacie, za który chcę się zabrać. Zdaję sobie sprawę, że nie muszę wiedzieć wszystkiego od razu, ale ta myśl też mnie blokuje.

  87. Renata

    Witaj Kamilo, dziękuję Ci za video. Dobrze i konkretnie mówisz.
    W moim życiu jest wiele rzeczy, które mnie blokuje. Z powodu wrodzonej wady serca, nieustannego leczenia nie udało mi się podjąć żadnej zarobkowej pracy. Przyznali mi 2 grupę inwalidzką zaraz po skończonej szkole, a z tego nie da się godnie żyć. Czułam się z tego powodu spisana na straty.
    Wiem, że wiele moich fałszywych przekonań powstało w moim umyśle pod wpływem destruktywnej krytyki typu:
    – nie nadajesz się do niczego
    – nie poradzisz sobie w życiu
    – po co ci to
    – nie zasługujesz na nic, na powodzenia, a tym bardziej na sukces
    Nie dość, że ustawicznie zmagałam się ubóstwem, różnymi brakami, kiedy podstawowe potrzeby nie były zaspokojone to jeszcze upokarzano mnie, że mam popierdolone w głowie, że jestem nienormalna, kiedy buntowałam się i wchodziłam w nowe rzeczy, wypominano mi dobrobyt i luksusy. Doświadczałam nieustannej dominacji, że powinnam siedzieć po cichu, zamknąć się i nie odzywać.
    – dlatego dzisiaj trudno mi jest uwierzyć, że mogę być niezależna finasowo.
    – brak pewnosi siebie i wiary, że potrafię, poradzę sobie
    W tym roku weszłam w pewien biznes zainwestowałm całę swoje zaoszczędzone pieniądze (ponad 1000 złotych) i wszystko straciłam.
    Później dowiedziałam się o biznesie w Social Media (marketing rekomendacyjny) więc weszłam w to zarejstrowałam się. Bardzo dużo nauczyłam się od tego czasu, nie opuściłam żadnego szkolenia, a kiedy mi coś wypadło później odsłuchałam i nadrabiałam zaległości, robiłam notatki, zapisałam sobie cele na tydzień, miesiąc, a mimo to nie udało mi się zbudować zespołu ani zarobiuć.
    Dzisiaj mam wiele pytań; Co robię nie tak? Jakie popełniam błędy, że innym wychodzi, a mi nie?
    – towarzyszy mi strach, że znów mi nie wyjdzie, że znów stracę.

  88. Ewa Żołądziejewska

    Obawiam się, że po 30-ce jest już za późno, by zacząć od nowa…A co jeśli rezygnacja z mało płatnej, ale stabilnej pracy nie przyczyni się do osiągnięcia „sukcesu”?

    Pozdrawiam serdecznie wierząc, że jednak mam błędne myślenie;)

  89. Agnieszka

    Świetny czwarty punkt. To prawda, znamy się na tym, na czym chcemy się znać. Można nauczyć się wszystkiego, czego chcemy i czego zdecydujemy. Ale tu mocno powraca echo myśli o robieniu tego, co się kocha. Nauka z pasją i miłością jest stukrotnie bardziej owocna i szybka. Niestety, wiele z nas blokują komunikaty słyszane przez całe dzieciństwo, podburzające naszą pewność siebie i uczące nas lęku przed działaniem. Tu rodzi się pytanie: jak uczyć dzieci, żeby nie chłonęły takich negatywnych przesłań? Nie każdy ma rodziców, którzy wspierają jego działania. Znam wielu „przebojowych” młodych ludzi, którzy wyrośli na „bezradnych” dorosłych w powodu wpajania im w najbliższym środowisku lęku przed wyzwaniami, przed aktywnością, przed dążeniem do swoich celów. Czy to w ogóle możliwe, żeby dziecko stało się obojętne na teksty „troskliwej” mamy, która chce ochronić go przed porażkami? Pozdrawiam!

  90. Patrycja

    obawa przed zadłuzeniem, brakiem srodków jesli sie nie powiedzie, mimo tego ze wiem ze „walczy sie po to aby wygrac, a nie aby nie przegrac” :)) niemniej jednak obawa pozostaje

  91. Dorota

    Kilka razy podejmowałam próbę działania na własny rachunek. Zawsze z tego rezygnowałam bo dochody były małe. W domu rodzinny słyszałam”Po co Ci to? z tego i tak nic nie będzie”

  92. Zofia

    Droga Kamilo, jestem wśród tych kobiet które wymieniłaś pod koniec video Tych które pracowały do siedemdziesiąt lat i nawet więcej i nie mają żadnego bezpieczeństwa finansowego, jedynie swoją emeryturę. Często niewysoką. Oczywiście ze z powodu swoich przekonań, gdyż były ważne rozmaite rzeczy ale nie pieniądze, właśnie te dla siebie. Byłam całe życie dzielną, kreatywną osobą, nie poddającą się trudom, radosną i patrzącą z perspektywą do przodu,, ale nie umiejącą zabezpieczyć swoich starszych lat Nie zatroszczyłam się o siebie., Nawet prowadząc małą firmę do przeszło siedemdziesiątki. .Nie zamierzam jednak teraz poddawać się. Szukam możliwości wypełnienia kreatywnością mojego dalszego życia. Nie mam jednak wiele pomysłów, a czasami odczuwam swoją bezradność i muszę później wydostawać się z dołka…
    Ocena całości życia – trochę późno odkryłam jak ważną osobą jestem dla siebie samej . I nie istotne jest jak długo będę żyć., ale ze świadomością wagi tego odkrycia.

  93. Rita

    Z moich doświadczeń i obserwacji, blokują nas (kobiety):
    -niskie poczucie własnej wartości (zwykle wmówione, nabyte.. po tym jak coś nam się układa, jesteśmy „wyżej” zawodowo czy finansowo czy mentalnie niż inni, zamiast się nami inspirować, bezmyślnie krytykują, poniżają, wyśmiewają, ściągają nas w dół)
    -zbyt dalekie plany, brak wytyczenia małych kroków, co powoduje, że napotkane przeszkody niszczą cały plan; czasem brak pomysłu jak kryzys przerodzić w sukces; brak konsekwencji w działaniu lub brak „deski ratunku” (np.stałego źródła dochodu lub właściwej osoby, której się można zwierzyć, by wyobrażony kryzys minął)
    -spotkanie na drodze muru niezbyt ambitnych i nie-pozytywnych ludzi, posługujących się stereotypami lub „mądrościami” nieadekwatnymi do sytuacji (szef, kierownik, koledzy z pracy czy studiów, a nawet członkowie rodziny), przekonanie, że „wszędzie tak jest/wszyscy tacy są / nie ma z kim współdziałać” .. tym samym odpuszczamy realizację naszych zamierzeń zamiast..zmienić otoczenie, szukać dalej
    -przekonanie, że sytuacja, która nas blokuje jest nie do pokonania
    -schematyczne pojmowanie swoich umiejętności/doświadczeń/kompetencji (a przecież dyplom dyplomowi nierówny!!!) zamiast twórczego rozwoju

  94. Marlena Chrobak

    Kobiety boją się tego, że im się nie uda i że poniosą porażkę.

  95. Kasia

    Ja słyszę i słyszałam :
    1. Nie dasz rady
    2. i tak nie znajdziesz pracy
    3. Znów kolejny kurs ,który ci nic nie da

  96. Kasia

    Ja słyszę i słyszałam :
    1. Zajmij się dziećmi, -są małe
    2. Zajmij się domem.
    3. Nie dasz rady
    4. i tak nie znajdziesz pracy
    5. Znów kolejny kurs ,który ci nic nie da

  97. Sabina

    1. Bogactwo psuje wartości i osobowość człowieka.
    2. Zamożna kobieta ma więcej wrogów niż przyjaciół.
    3. Zamożnej kobiecie jest w życiu trudniej, bo więcej się od niej oczekuje.

  98. Dorota

    najbardziej obawiam się że nie będę w stanie połączyć biznesu i domu (mam trójkę córek). mąż mnie nie wspiera, jasno się określił – mogę robić biznes, ale muszę sama ogarnąć i jedno i drugie on mi nie pomoże :(.
    drugą sprawą jest to co było w materiale, że aby zarobić konkretne pieniądze będę musiała być bardzo zapracowana
    no i ostatnie – ze wszystkich stron słyszę nasz trójkę dzieci śledź w domu, Ty musisz być matką, musisz się poświęcić dla rodziny, a jak dzieci wyjdą z domu to sobie coś znajdziesz.

  99. Ola

    Witaj Kamilo, mnie bardzo blokuje przed rozwojem własnego biznesu przekonanie, że nie osiągnę bezpieczeństwa finansowego takiego, jakie mam w chwili obecnej pracując w korporacji.

  100. Ewa

    Pamiętam swoje przekonanie na pierwszym szkoleniu Kamili, które rozwiała jedna z uczestniczek: „Prowadzenie własnego biznesu jest ryzykowne”. :)
    Kiedy zrozumiałam, że praca na etacie jest równie ryzykowna, bo często zależy od sytuacji rynkowej lub „widzimisię” szefa, to zaczęłam myśleć o własnej działalności bardziej odważnie.
    Już wkrótce minie 3 lata, od kiedy jestem na swoimi i nie żałuję kroku, na jaki się zdecydowałam. :)

  101. Asia

    Przekonania, które funkcjonują, dodam, że te akurat mnie nie blokują, raczej irytują, a nawet bawią:
    1. kobieta, która robi karierę i dobrze zarabia jest zimna emocjonalnie – najbardziej boli, że często to są słowa kobiet o kobietach;
    2. kobieta, która zarabia więcej niż jej mężczyzna – tłamsi go tym samym i powoduje, że przez jego złe samopoczucie związek się rozpada; to mnie wyjątkowo bawi, biedni faceci, zamiast wyleczyć się z chorych, narzuconych kulturowo stereotypów „głowy rodziny”, rozwijać i zarabiać coraz więcej, zasypuje się nas badaniami, że to odbiera poczucie męskości, często traci na tym życie seksualne, znaczy kobiety zarabiające więcej mają mieć wyrzuty sumienia? :/
    3. Faceci boją się kobiet, które wiedzą czego chcą i są konkretne, lepiej więc być uległą i podporządkować się i prywatnie i służbowo… eh…

  102. Wiola

    Dziękuję uprzejmie ,każdego dnia uczę się.Fakt,ze mam lat 50 nie zatrzymuje mnie przed działaniem,do tej pory skupiona na dzieciach,na miłości mojego życia,tylko nie na sobie.Od kiedy zaczęłam dbać o siebie,ba…kochać siebie,zaczęłam się zmieniać, kreować na nowo swoje życie.Do tej pory balam się rozpocząć własny biznes ,gdyż przez kilkanaście lat po śmierci męża niosłam na swoich barkach ogromne zobowiązania finansowe i nawet sama myśl o stworzeniu swojego biznesu mnie paraliżowała. Dziś już mam to za sobą. Pojawił się kolejny lęk,przed technologią,fb ,fan page,instagram,blog strona techniczna. Dziś z rozpisanymi na nowo celami,krok po kroku uczę się i co najważniejsze działam.Doskonale wiem,co to znaczy ,kiedy z dnia na dzień zostaje się bez środków do życia z małymi dziećmi.Dziś z perspektywy czasu uważam tę tragiczną sytuację życiową za najważniejszą lekcję.Dziękuję za otwarcie prywatnego,jakże intymnego fragmentu Twojej duszy.Podziwiam,cenie,czerpie wiedze.

  103. Natalia

    Przekonania kobiet to temat rzeka….
    – wielokrotnie spotkałam się z opiniami, że pracując mają małe dzieci (niemowlaki) oznacza, że jestem gorszą matką
    – zadawane mi są pytania jak czuje się mój mąż z tym, że więcej zarabiam (czy jakikolwiek mężczyzna został kiedyś zapytany o to, jak z jego zarobkami czuje się jego żona?!?!?)
    – mam dobrą pracę bo miałam w życiu „szczęście” (a studia podyplomowe, kursy, szkolenia, dziesiątki przeczytanych książek zrobiły się same…)
    – mogłam to wszystko osiągnąć bo miałam „szczęście” i stać mnie było na nianię (bo jak wiadomo pieniądze na nianię spadają z nieba wybrańcom losu, którzy mają to „szczęście”)
    – mogłam to wszystko również osiągnąć bo miałam „szczęście” i „trafił mi się” wspierający mąż – bo ja wiadomo partnerów losujemy w wielkim worze i nie od nas zależy jakiego wybierzemy i jakiego rodzaju związek zbudujemy
    – a w ogóle – czy ja się nie boję że tego męża stracę?!? Bo przecież „ucinam mu męskość” swoimi osiągnięciami (bo najwyraźniej miarą prawdziwego mężczyzny jest poziom mierności jego żony)
    ….
    Także Kamila, jak dla mnie roboty masz co najmniej do 80. Nie wiem kiedy planujesz emeryturę, ale z pewnością za wcześnie :D

  104. Ania

    Dla mnie zmiana przekonań dotyczących stawki godzinowej była bardzo bardzo ważna!

  105. Magda

    Brak pewności siebie – coś czego nikt by nie powiedział na mój temat jak sądzę, na tak zwane pierwsze wrażenie. Właśnie próbuję dojść jaka jest przyczyna tego.

  106. Urszula

    Ciekawy temat artykułu/nagrania, jak to z tymi przekonaniami jest ?
    Długo mówiłam, że pieniądze szczęścia nie dają ale chyba do końca sama w to nie wierzyłam, ponieważ znam ich wartość, nie są sensem mojego istnienia, ale są bardzo ważne i potrzebne!
    I chyba o to mi raczej zwykle chodziło, że są bardzo ważne , potrzebne i dają szczęście natomiast nie one powinny w mojej ocenie być sensem życia człowieka, bardziej chcę aby dzięki nic realizować swoje plany, i nie tylko swoje ale także moich bliskich np. dzieci.
    Pieniądze dają szczęście chociażby z powodu jak powiedziałaś zapewnienia zdrowia, edukacji, czy realizacji pasji – butów biegowych za darmo nie rozdają ;) Koszt ok. od 350 – …bez granic :).
    Ja już się nie wstydzę tego że zamierzam dużo zarabiać, wiem ile i mam plan, który oczywiście będzie podlegał weryfikacji – życie go zweryfikuje.
    Zgadzam się, że my kobiety często lokujemy się niżej, nie wiadomo dlaczego w prawie do zarabiania dużych pieniędzy, jakby to miało być jakąś ujmą dla faceta, że jego kobieta jest zaradna, mądra i potrafi zarobić, natomiast niestety nie wszyscy panowie chcą aby ich kobieta dużo zarabiała – tutaj chodzi o kontrolę nad kobietą. Taka jest moja opinia, ponieważ płytki facet po prostu nie potrafi być partnerem dla kobiety a jedynie potrafi strofować ją finansowo i stosować przemoc ekonomiczną co w przypadku kobiety z dzieckiem lub dziećmi – działa. Przynajmniej na początku zanim się otrząśnie.
    To jest temat szerszy i nie na ten artykuł. Co do przekonań, ja spotykam się z opinią, że:
    „Aaaa ja tam tak dużo nie potrzebuję, byle starczyło na to, na tamto i styknie” albo „Nie mam dużych potrzeb” itp. No właśnie a potem słychać, a sąsiadka wyjechała na wakacje a ja nigdzie nie byłam, skąd TY masz buty do biegania, co, wydałaś tyle na buty do biegania – przecież za to mogłabyś to czy tamto.
    Albo każdy inny zakup zdaniem tej osoby niepotrzebny czy nadmiarowy. Nie jeżdżę co prawda BMW ale niezłym autem i długo przepraszałam że go mam i to nic takiego. I przestałam, mam dobre auto bo na nie odłożyliśmy, zapracowaliśmy, nikt nam go w prezencie nie dał!
    Jeśli coś kupuję to dlatego że na to zapracowałam, odłożyłam, zaoszczędziłam.
    Myślę, że też nie umiemy cieszyć się pieniędzmi i tym, że możemy dzięki nim robić to co kochamy.
    W moim przypadku to jeszcze nie są kwoty które mnie w pełni satysfakcjonują, ja jestem na etapie oszczędzania, uczenia się, budowania już nie małych kompetencji ale nadal i drogi po więcej! Podkreślam, po więcej !
    Chcę dobrze zarabiać i zrobię to, nie po trupach – własną pracą. Nie cierpię księgowości ale w końcu się nauczę, powoli małymi krokami a w razie czego skorzystam z usług księgowego – po prostu.
    Jakiś czas temu usłyszałam zarzut pod moim adresem ze strony faceta ( mówił to do kogoś innego na mój temat) – wiesz ona ma swoje lata, ona przyszła robić karierę, ona chcę coś osiągnąć, ma jakiś plan na siebie, nie będzie stała w miejscu – to był zarzut osoby na stanowisku dyrektora, który nie uczy się i nie rozwija a każdą osobę która coś robi postrzega jako zagrożenie. Tak, mam pomysł na siebie i uważam to za swoją wartość!
    Świetny artykuł i pozdrawiam Ula

  107. Agnieszka

    Dzięki za nagranie :)
    To czego ja się boję to oceny ze strony innych – oczywiście tej negatywnej oceny i pomimo że mam świadomość tego że nie powinno dotykać mnie zdanie innych to jednak nie koniecznie dobrze radze sobie z tym że osoby bliskie są tymi które raczej ciagną w dół niż motywuja. Fajnie byłoby odciąć się od tego ale niestety nie potrafię – być może to kwestia charakteru, poczucia włąsnej wartości i asertywności ale cięzko mi to przeskoczyć :)

  108. Anna

    Logistyka! Moje biznesowe pomysły spotykają sie często z ogromna aprobata. Mnie jednak hamuje strach przed logistyka. Jak jednocześnie pracować nad marketingiem, organizacja transportu? Do tego dochodzi organizacja opakowania dla mojego produktu, komunikacja z dystrybutorami. Boje sie, ze z czytania odpowiedniej literatury specjalistycznej nie dowiem sie wszystkiego co niezbędne aby odnieść sprzedażowy sukces. Pozdrawiam

  109. Grażyna

    -brak wiary w siebie
    -odkładanie na później
    -strach przed utratą pieniędzy zainwestowanych w np. szkolenia, które nie przyniosą efektu lub w biznes, który nie wypali
    -brak wiedzy o inwestowaniu

    A ty Kamilo gdzie nabyłaś wiedzę o inwestowaniu i biznesie? Na studiach? na szkoleniach?

  110. Marta M.

    Pamiętam, gdy 5 lat temu podczas kursu języka angielskiego finansowanego przez UE prowadząca zajęcia zapytała – ” czy zgadzasz się z twierdzeniem że pieniądze szczęścia nie dają?”. Na sali było 14 osób, każdy po kolei mówił „oczywiście że nie, że są ważniejsze rzeczy ” itd. itd. Kiedy nadeszła moja kolej powiedziałam że jestem w 100% przekonana że pieniądze dają szczęście zawsze i wszędzie, ponieważ mogę wyczarterować samolot i zabrać całą moją rodzinę i przyjaciół na niezapomniane wakacje (wtedy będzie to apogeum mojego szczęścia), mogę wspomóc ludzi którzy potrzebują pieniędzy na operację dla dziecka czy kupienie im czegokolwiek co jest im potrzebne i będę wtedy szczęśliwa.
    Nie zapomnę wyrazu twarzy wszystkich uczestników szkolenia razem z prowadzącą, patrzyli na mnie jakbym gadała jakieś straszne głupoty. Przerażające jest to w jaki sposób ludzie postrzegają posiadanie pieniędzy. A tak naprawdę jeśli jesteś burakiem bez pieniędzy to będziesz burakiem bez pieniędzy :-) Jeśli jesteś bogatym burakiem, to będziesz burakiem z dużą ilością pieniędzy. Pieniądze spotęgują tylko to jaką jesteś osobą :-)

  111. MARTA

    Mnie stopował brak umiejętności godzenia czasu między domem a pracą; dlatego pewnego dnia się zatrzymałam, „nie robiłam nic” żeby przestawić w głowie priorytety, …i ….zajęłam się w pierwszej kolejności dziećmi, i tyle ile i czasu mi zostaje inwestuję w pracę siebie lub relaks ;) zmieniając priorytety osiągnęłam spokój, ale do perfekcji mi jeszcze daleko, jednak czasu z dziećmi nikt mi nie zwróci … powodzenia dla wszystkich w osiąganiu celów :)

    • Natalia

      I super! To czy osiągnęłaś sukces decydujesz TYLKO Ty – Tylko Ty wiesz, czy to co osiągnęłaś współgra z Twoimi wartościami. Sukces definiuje każda z nas – nie ma jednej definicji która nas obowiązuje :)

  112. Aneta

    1. na pewno mi się nie uda i stracę zainwestowane pieniądze
    2. nie znam się na niczym na tyle żeby ktoś był w stanie za to dużo zapłacić
    3. brak pewności siebie= innym się uda mi nie

  113. Magdalena

    Dopiero to odkryłam, ale tak jest, głęboko wewnętrznie! Przekonanie, że ‚skromność’ i ‚ubóstwo’ jest lepiej postrzegana, bardziej przystaje do systemu wartości opartego na wierze. Próbowałam zwizualizować siebie w luksusowym samochodzie czy innych sytuacjach kojarzonych z zamożnością i przychodzi mi to z wielkim trudem! Wiem, że to fałszywe wyobrażenie skromności i ubóstwa, czy biedy, które przecież niejednokrotnie doprowadzają ludzi do skrajnych i bardzo negatywnych sytuacji i wyborów. Jednakowoż myślęże takie przekonanie jest podświadomie zakorzenione w naszym społeczeństwie.

  114. Karolina

    Kamila, zwracasz uwagę na bardzo istotne kwestie. Podoba mi się przykład z czytaniem plotek. Skoro ktoś ma na to czas to równie dobrze może go spożytkować na coś co mu przyniesie korzyści. Ja mam taki problem, że wydaje mi się, że nie mam czasu na nic. Jestem samotną mamą, pracuję w korporacji, czasami po 12h dziennie. Do domu wracam tak zmęczona, że nie mam siły nawet na podstawowe czynności, zdarza mi się zasnąć w ubraniu. W weekend spędzam czas na sprzątaniu i zajmowaniu się córką. Chodzimy do kina, na teatrzyki itp. Chciałabym, żebyś się odniosła do takiej sytuacji jak moja. Jak znaleźć czas i motywację na podnoszenie kompetencji kiedy człowiek zasypia jak tylko usiądzie? Pewnie coś robię źle, ale nie wiem co. Praca w korpo mnie wykańcza, ale dzięki niej daję sobie radę finansowo i mogę córce zapewnić dodatkowe zajęcia i rozrywkę, co uważam jest ważne. Nie wiem co mogę zrobić żeby wszystko poukładać tak żebym nie padała na twarz z przemęczenia i żebym znalazła równowagę między pracą i odpoczynkiem, a do tego jeszcze miała siłę na naukę. Będę wdzięczna za każdą rade:) Pozdrawiam serdecznie:)

    • Natalia

      Karolina – a skorzystanie z pomocy Pani do sprzątania/prasowania itp? Koszty nie są wielkie a zyski mogą być ogromne.

  115. Joanna

    Od zawsze dziwiło mnie to że znajomi, przyjaciele widzieli we mnie to czego ja w sobie nigdy nie widziałam.
    Boję się – strach zawsze mi towarzyszył.
    Uczę się języków obcych od roku(francuski, włoski, hiszpański i angielski). Nie idzie mi najgorzej, już nie boję się mówić.
    Kończę szkolenia z tematyki: logistyka i analiza.
    Nie jestem osobą śmiałą w kontaktach z ludźmi, chciałabym jednak to zmienić/przeskoczyć.
    Też przeszłam dużo w życiu, ale jestem silna. Chciałabym czasami żeby ktoś pociągnął mnie za rękę do góry – tak żebym miała świadomość że to co robię ma sens.

  116. Krystyna

    Kamilo wysłuchałam tego nagrania ,wiele prawdy w tym wszystkim jest ,.Dla mnie to wszystko to blednę kolo ,sytuacja finansowa krytyczna ,0 kasy na jakakolwiek inwestycje ,same długi i cholerna depresja .Poza tym dołowanie przez męża i reszta rodziny .No cóż omeg zrobić

  117. Katarzyna

    W moim sfeminizowanym środowisku zawodowym kobiety najczęściej twierdzą, że mając 2 dzieci, dom i ogród/pole, które trzeba uprawiać, pracę na 1,5etatu (za marne wynagrodzenie) i 40 lat na karku to już jest za późno na jakiekolwiek zmiany. Mają związane ręce i tak już musi być do końca ich życia. Te kobiety, które odważną się przyznać, że chciałby więcej zarabiać same natychmiast blokują się stwierdzeniami, że brakuje im pomysłu jak to zrobić, wiary w siebie, odwagi, motywacji do pracy nad sobą i na pewno zostaną oszukane lub wykorzystane przez osoby z kręgu lepiej zarabiających (czyli tak jak mówiłaś: bogactwo=nieuczciwość). Ja próbuję się wyrwać z tego trudnego środowiska, mam pomysł na siebie, marzenie, wsparcie w mężu i wiarę, że w końcu mi się uda osiągnąć cel choć wiem, że jeszcze sporo pracy przede mną. Mam też spory bagaż traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa, dzięki którym wiem teraz jaką mam w sobie siłę do pokonywania ogromnych przeszkód. Z koleżankami rzadko dzielę się swoimi poglądami, na sprawy finansowe, bo wiem, że nie znajdę wśród nich zbyt wiele zrozumienia, a jak w banku mogę się spodziewać prób podcięcia mi skrzydeł. Jak słyszę od nich, że pieniądze szczęścia nie dają… to mówię im z przymrużeniem oka, że może nie dają, ale z pewnością pozwalają cierpieć w lepszych warunkach;)

  118. Sylwia

    Kobiety boją się ryzyka, mają problem z podejmowaniem decyzji, oraz niskie poczucie własnej wartości.

  119. Agata

    Ja obawiam się opinii innych ludzi. Paraliżuje mnie negatywna ocena tego co chcę robić i z czym się zmierzyć.

  120. Ilona

    Witaj! Dziękuję za nagranie?
    Ja..? zbyt długo słuchałam „dobrych” doradców, którzy wiedzą, wiedzieli lepiej niż ja co jest dla mnie dobre. Bo przecież, wydaje nam się, że rodzice chcą dla nas dobrze – czy chcą dobrze uzależniając nas od siebie?? hmm..NIE!
    Walczę o swoją niezależność!
    Pozdrawiam

  121. Kinga

    Kamilo, dziękuję :)
    Co mnie blokuje? Najbardziej brak śmiałości. Przy czym nikt by nie pomyślał, widząc mnie, że jestem nieśmiała ;) Już od ponad roku mam w rękach gotowe narzędzie, z którego inni korzystają pełnymi garściami, a ja wciąż w ogonie, bo… boję się zadzwonić.

  122. Dorota

    Te przekonania krążą w naszym otoczeniu (po twoim poprzednim wideo wiem,że trzeba odciąć się od toksycznych ludzi !!!!!)
    Przekonania które teraz przychodzą mi do głowy to:
    1. Obawa,że nam może nie wyjść, że stracimy zainwestowane pieniądze (często jest tak,że chcąc coś zrobić coś zmienić inwestujemy ostatnie pieniądze pod wpływem silnych emocji)
    2.Nie będziesz miała czasu dla rodziny jak zajmiesz się swoim biznesem, bo to praca 24 godziny na dobę.Musisz wybierać (kobiety niekoniecznie chcą wybierać pomiędzy rodziną a biznesem).

  123. Anna

    Pieniądze są ważne. Dla mnie pieniądze są gwarancją stabilizacji i bezpieczeństwa. A to już szczęście.
    Od 3 lat prowadzę swoją firmę. Jest ona mała ale daje mi satysfakcję i zadowolenie z życia. Robię to co lubię i jeszcze zarabiam . Ale strach przed niepowodzeniem sprawił, że dość późno zdecydowałam się na samodzielne działanie. Trudno jest pozbyć się niepewności i czarnowidztwa ale staram się z tym walczyć. Chociaż właśnie to jest moim największym ograniczeniem.

  124. Eulalia

    Mnie blokuje strach, że sobie nie poradzę albo że to znów będzie niewłaściwy krok i zmarnuje czas i pieniądze.

  125. Sławomira

    Jak przekonać męża, że warto się rozwijać i dzięki temu osiągać więcej?

  126. Anna

    Dziekuje za kolejne nagranie- i poruszenie kolejnych watkow. Ja inwestuje w siebie bardzo duzo. Jestem ukierunkowana na cel. Codziennie przygotowuje sie do tego, aby zaczac znow prowadzic swoja firme. Jestem za granica. Jestem sama z moja corka. Druga jest juz na studiach i nie mieszka z nami. Odbudowuje wiare w siebie i ja juz to nastapi to wiem, ze bede miala znow sukcesy. To jest dla mnie najwazniejsze…I dzieki Tobie Kamilo, udaje sie ten proces jeszcze lepiej. Dziekuje

    • Anna

      A jezeli chodzi o przekonania – to ja mam inne- nie slucham nikogo- tylko siebie- nikogo! Bo nikt za ciebie zycia nie przezyje i tak, jak Ty Kamilo, ucze tego swoje dzieci rowniez, zawsze mowie, patrz, kto udziela ci dobrych rad? Czy to ktos godny nasladowania? Nie? To nie zawracajmy sobie tym glowy? Wszyscy dobrzy doradcy nie pomoga Ci w zyciu, kiedy bedziesz w trudnej sytuacji, psychicznej, finansowej, zdrowotnej…

  127. Agnieszka Lisewska

    Kamilo ja widzę 2 ‚stopery’:
    -> Strach przed zmianą. Często wiemy, że możemy zarabiać więcej i pracować na wyższym stanowisku ale boimy się zmienić znane na nieznane.
    -> Jeżeli mam jakiś pomysł na biznes, który chce zbudować na własnej pasji – rozwiązanie idealne, ale boję się stracić zainwestowane w to pieniądze.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

  128. Inga

    Strach przed porażką , poczucie niezasługiwania na sukces.

  129. Magda

    Takich przekonań jest sporo. Słyszę je od koleżanek, cioć, kuzynek, przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Kilka z nich :
    1. Jak robisz karierę to nie możesz być dobrą matką, bo nie masz czasu dla dzieci.
    2. W pracy i tak patrzą na to jak wyglądasz, bo u kobiety tylko to się liczy, nie kompetencje.
    3. kobieta nie może być lepsza od swojego męża – lepiej zarabiać – bo ją zastawi.
    Mogłabym tak pisać jeszcze kilka stron. Ważne, że udało mi się z tym wygrać i dobrze, że Pani z tym walczy i stara się pokazać kobietom, że to banialuki, że nawet nie wiedzą ile siły mają w sobie.

  130. Ewa

    Kamilo na wstepie dziekuje Ci za to video!:)
    Odpowiadając na Twoje pytanie, co blokuje mnie aby rozwijać się dalej? Cóż, rozwijam się czytając książki w tematyce rozwoju, slucham nagrań, czytam blogi, uczestniczyłam na szkoleniach, między innymi również w Twoim pt. Kobieta Niezależna….problem w tym ze moją wiedzę teoretyczną nie potrafię przenieść w praktykę! I tu mój rozwój się zatrzymuje. Dlaczego? Jak wiesz zawsze jest wymówka: A ze córki nie chce zawieźć swoją nieobecnością przy niej, a to ze jestem w 7miesiącu ciąży, a to ze mimo że nie układa mi się w związku to nic nie zmienię no bo „to nie odpowiedni czas” , czy choćby to ze te pieniążki które mogę zainwestować w siebie przydadzą się na coś innego….. przecież zawsze będzie jakas „czarna godzina”…..A na mojego partnera w kwestii finansowej nie mogę czuć się bezpiecznie bo to typ człowieka który nie ma fizycznie pieniędzy a już dawno je wydał….
    Wiem co chciałabym w życiu robić, czym bym chciała się zająć, mam wiedzę teoretyczną która mnie mogłaby napędzić do działania ale jest strach głównie przed tym że moje dzieci poczują się zaniedbane przeze mnie i będą miały do mnie w przyszłości o to żal.
    Pozdrawiam Cię gorąco!:)

  131. SYLWIA

    Co mi nie pozwala się rozwijać biznesowo?
    Obowiązki domowe – zajmowanie się dziećmi, szybkie tempo, które bardzo jest męczące, gotowanie, sprzątanie, etc.
    Dodatkowo 0 sytuacja finansowa.
    I to takie zamknięte koło.

  132. Anna Krawiec

    Moje przekonania i stereotypy już się troszkę zmieniły bo pracuje nad sobą od ponad roku od pierwszego szkolenia z Tobą Kamila. Głównie to;
    Kobieta ma zawsze pod górkę i z reguły musi sama ogarnąć dom, dzieci, rachunki i wszelką organizację życia rodziny.. bo mąż jest ciągle zajęty, w pracy i musi odpoczac..
    2. Z reguly w biznesie w ktorym dzialam (firma budowlana z kamieniarstwem ozdobnym) nikt nie traktuje kobiety powaznie.. tak zwana „baba na budowie” a dodam ze
    mieszkam w UK i Londyn naprawdę jest bardzo otwarty na wszelkie kombinacje w biznesie ;)
    Dzięki tobie Kamila zrozumiałam że to tylko moje „hamulce” ktore wstrzymuja mnie od działania. Mimo że to już dawno wiem ciągle czasami muszę z tym walczyć. To jest jednak dłuższy proces żeby te przekonania (nawyki wrecz) wyrzucić na stałe ze swojego zycia.
    Ale się rozpisalam.. uhu. Buźka.

  133. Daga

    Absolutnie się z Tobą zgadzam. Najgorsze, że inne kobiety potępiają się nawzajem za to, że głośno mówią, że chcą być zamożne, chcą być niezależnie.

  134. Justyna

    Strach przed utratą pieniędzy zainwestowanych w siebie ( kursy, szkolenia), które nie przyniosą efektu.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?