Odpowiadam na pytania czytelników (Pewność siebie, trudne sytuacje, zawód miłosny) [video]

Witaj,
Minęło już kilka tygodni o webinarium, które poprowadziłam na temat budowania pewności siebie. Pojawiła się też w sprzedaży płyta DVD oraz nagranie VOD. W związku z tym wpłynęły od Was pytania, o które Was poprosiłam, gdyby coś okazało się niejasne.

Pierwsze z nich to: po czym poznać, że już poradziliśmy sobie z trudnymi sytuacjami. Podczas tego webinarium o budowaniu pewności siebie mówiłam o tym, że jeżeli są takie sytuacja życiowe Twoje z przeszłości trudne, to że warto by było je przepracować, najlepiej z psychologiem, bo to jest oczywiście specjalista.

Jedna z uczestniczek tego webinarium pytała, po czym poznajemy, że już one zostały przepracowane. Oczywiście, kiedy jesteś na spotkaniu z terapeutą, to ten psycholog powie Ci, kiedy ten proces będzie zakończony i Ty też sama już będziesz wiedzieć, że to nastąpiło. Natomiast, uogólniając bardzo, najprościej poznać to po tym, że ta sytuacja trudna, która nastąpiła w Twoim życiu w przeszłości nie ma już negatywnych skutków dla Ciebie, nie oddziałuje na Ciebie negatywnie, nie blokuje Cię przed osiąganiem jakichś swoich celów, o których tak naprawdę marzysz w przyszłości.

Podam Ci przykład. Załóżmy, że jesteś kobietą tak, jak ja, która przeżyła zawód miłosny, rozstanie (ja ze swoim pierwszym mężem się rozwiodłam). W związku z czym, gdybym nie przepracowała tej sytuacji, gdybym nie popracowała nad sobą po tym rozwodzie, to mogłabym postanowić, że już do końca życia nie chcę być z nikim, nie chcę być niczyją żoną. Mogłabym sobie wymyślić, że wszyscy faceci to świnie i wgrać w sobie jakieś takie negatywne przekonania w związku a tą sytuacją, która miała w moim życiu miejsce.

Ponieważ ja nie chciałam czegoś takiego i wiedziałam, że jest to możliwe i tak naprawdę nie jest to prawdą, to zaczęłam pracować nad sobą po tym rozwodzie, aby móc przepracować to, co się wydarzyło w moich uczuciach, przejść pewien rodzaj żałoby po tym związku, który nie zakończył się tak, jak chciałam, nie trwał do końca życia. Każda z nas, która wychodzi za mąż, planuje żeby to już było na zawsze, wtedy akurat tak nie było.

Gdybym tego nie zrobiła, to mogłabym później przenosić jakieś rzeczy ze swojego pierwszego małżeństwa na kolejne. Oczywiście i tak się je przenosi nawet, gdy się je przepracuje, ale chodzi o to, że mogłam odważyć się na to, aby wejść z pełną ufnością z wiarą w miłość, w życie, w powodzenie w kolejne swoje małżeństwo. Nie znaczy oczywiście, że nie wyciągnęłam żadnych wniosków, że nie jestem ostrożna i dalej z takim samym szaleństwem, jak za pierwszym razem, wybierałam drugiego męża. Nie, już byłam kobietą32-letnią, gdy wychodziłam drugi raz za mąż, w związku z czym inaczej patrzyłam na swojego wybranka, niż wtedy, kiedy po raz pierwszy decydowałam się na ten krok, bo jestem też już bardziej dojrzałą kobietą. Ale chodzi o to, że nie zastopowało mnie to, co się wydarzyło wcześniej.

Dlatego, jeżeli są jakieś sytuacje z przeszłości, które czujesz, że Cię blokują, to pamiętaj, że jesteś człowiekiem, jesteś czymś więcej niż zwierzęciem. Zwierzęta mają to do siebie, że jeżeli się coś trudnego wydarzy wcześniej, to już im po prostu tak zostaje. Jak małego pieska zamkniesz w reklamówce albo dzieci będą za nim biegać, to on już jako duży piesek będzie się bał dzieci albo będzie się bał reklamówki i za każdym razem, jak ją zobaczy, będzie uciekał albo będzie się kulił.

Ty jesteś kimś więcej, bo jesteś człowiekiem, masz rozum, w związku z czym możesz przepracowywać sytuacje, które wydarzyły się w Twojej przeszłości i powodować, żeby one działały później w zgodzie z Tobą i z Twoimi marzeniami. Każda porażka, każda trudna sytuacja życiowa powinna dać Ci lekcję, natomiast nie powinna Cię blokować przed tym, żebyś mogła wytyczać swoje cele, osiągać swoje cele, spełniać swoje marzenia, czy też mógł, jeżeli oglądają nas także mężczyźni.

Drugie pytanie, które zadała Ilona to jak sprawdzić, czy ta pewność siebie już nie przechodzi w zarozumiałość, czyli, czy nie jesteśmy zarozumiali. Otóż dla mnie, być zarozumiałym, to być aroganckim i nie dopuszczać do siebie innego sposobu myślenia, innej prawdy, tego że ktoś inny może myśleć inaczej albo, że cudza ocena sytuacji może być cenna i dobra. Możesz być pewną siebie osobą, czyli być pewną tego co mówisz, swego kodeksu honorowego, swoich umiejętności, swoich wszystkich kompetencji, natomiast niekoniecznie musi się to wyrażać w zarozumialstwie.

Ja zakładam, że przez zarozumiałość Ty mogłaś sobie pomyśleć o takim sposobie bycia, który czasami powoduje, że niektórych ludzi odbieramy jako zarozumiałych, ponieważ oni, kiedy się wypowiadają, to mówią tak, jakby żadna inna prawda nie istniała.

Dla mnie bycie pewnym siebie nie ma nic wspólnego z byciem zarozumiałym wręcz przeciwnie – ludzie, którzy są pewni siebie nawet nie są zarozumiali, a bardzo często zarozumialstwo jest jakąś taką przykrywką braku pewności siebie.

Gdybyście mieli kolejne pytania, serdecznie zapraszam. Można je wysłać do mojej asystentki, Martyny Kurek na adres:
biuro@rowinskabusinesscoaching.com

Pozdrawiam serdecznie :)

Tutaj możesz nabyć płytę DVD lub nagranie video VOD z webinarium, o którym mówiła Kamila Rowińska.

0 komentarzy

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?