W co zainwestować 100, 200, 500 tys zł? – Kamila Rowińska rozmawia z Kubą Karlińskim [video]

Witam Was serdecznie,

Kamila Rowińska: Wielokrotnie podczas spotkań i szkoleń opowiadam Wam o tym, jak ważne jest inwestowanie pieniędzy aby uzyskać przychód pasywny albo pomnożyć swój majątek. Wy wtedy zadajecie mi pytanie, w co ja inwestuję i czasami odpowiadam Wam, że w nieruchomości, a kiedy pytacie mnie, w co konkretnie, między innymi w kamienice. Dzisiaj z tej okazji przyjechałam do Warszawy, na Brzeską 18, na Pragę, po to żeby nagrać króciutki odcinek z moim serdecznym gościem.

To jest Kuba Karliński, założyciel firmy MAGMILLON, firmy która zajmuje się właśnie inwestowaniem w kamienice nie tylko warszawskie, ale głównie warszawskie.

Witam Cię serdecznie,

Ja bym chciała dzisiaj na potrzeby naszych słuchaczy i oglądaczy dowiedzieć się od Ciebie, co trzeba zrobić, aby móc zacząć inwestować w kamienice.

Kuba Karliński: Trzeba przede wszystkim wiedzieć, czego się chce, trzeba odłożyć trochę kapitału, bo te inwestycje wymagają konkretnej gotówki, konkretnego nakładu finansowego, ewentualnie zdolności kredytowej, jeżeli ta inwestycja ma polegać na zakupie konkretnego lokalu. Natomiast to, co my robimy, to robimy takie turbo-inwestycje w sytuacji takiej, że kupujemy je z inwestorami razem całą kamienicę i tę kamienicę kupujemy po to, żeby ją wyremontować, a później lokale mieszkalne, które będą produktem końcowym, również lokale usługowe na dole żeby je wynająć, albo je sprzedać na rynku.

Do takiej inwestycji niezbędny jest kapitał. Minimalna kwota inwestycji w przypadku projektów, które my realizujemy to jest 100 tys. zł . Zbieramy takich inwestorów zazwyczaj kilkunastu, czy kilkudziesięciu i dysponując kwotą kilku czy więcej milionów zł jesteśmy w stanie kupić nieruchomość, która byłaby niedostępna dla indywidualnego inwestora, który takim kapitałem po prostu nie dysponuje, czyli skala, to jest punkt pierwszy.

Natomiast z perspektywy inwestora to, co jest niezwykle istotne, to jest to, żeby zainteresować się trochę tą materią, poczytać trochę artykułów, poszperać po internecie, popatrzeć, pochodzić, pooglądać, po prostu starać się zrozumieć, o co chodzi tak naprawdę w nieruchomościach, jak ten rynek działa, po to żeby inwestować w sposób świadomy, a nie na zasadzie: ktoś mi powiedział, że warto, to ja idę ślepo za tłumem, świadomość.

Kamila Rowińska: Dobrze, załóżmy, że ktoś chce pomnożyć swój majątek, ma 100, 200, 300 tysięcy złotych albo milion. Przychodzi wtedy do Was i co? Wy macie jakieś portfolio kamienic, w które aktualnie można zainwestować ?

Kuba Karliński: W jednym momencie mamy, nazwijmy to w lejku, czy w procesie przygotowywania analizy, negocjacji zazwyczaj od kilku do kilkunastu różnych nieruchomości. Negocjacje dotyczące zakupu takiej kamienicy trwają bardzo często nie tygodnie, miesiące, tylko wręcz lata i to po prostu jest kwestia cierpliwości. Kupić nieruchomość drogo można bez problemu, natomiast nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby kupić nieruchomość, co do której jesteśmy pewni, że faktycznie spełni ten swój cel, tzn. pomoże pomnożyć kapitał, a z drugiej strony to musi być nieruchomość, którą się kupuje w odpowiedniej cenie, żeby finalnie po dołożeniu nakładów na remont, które trzeba wyłożyć dodatkowo, jeżeli będę chciał wynająć, czy sprzedać na końcu, żeby mi tam zostawała jakaś marża pomiędzy.

Wracając do Twojego pytania jeszcze, my na bieżąco mamy różne oferty, czy projekty i to są kamienice i mamy też takie projekty, gdzie mamy grunt, na którym budujemy. W tej sytuacji de facto jesteśmy w stanie takiemu inwestorowi zaproponować jakąś ofertę, jakąś opcję projektu, który my realizujemy i nie wymaga profesjonalnej wiedzy, nie wymaga doświadczenia, nie wymaga czasu przede wszystkim, który by inwestor musiał poświęcać na ten projekt. My się tym zajmujemy, a inwestor pełni rolę taką pasywną i oczywiście jest na bieżąco informowany na temat postępów projektu i jego pieniądze pracują, a on może się zająć np. swoim biznesem albo pracą, albo wyjeżdża na wakacje.

Kamila Rowińska: zajmuje się czymś innym. To, co mnie przekonało, żeby inwestować właśnie z Wami to jest to, że gdybym sama chciała zainwestować w kamienice albo w coś, co się totalnie rozpada, nawet nie w kamienice, ale w jakieś mniejsze obiekty, nawet, jeżeli ktoś ma kilka milionów, ale nie ma wiedzy i chce zainwestować w jakąś nieruchomość, jakiś budynek, który się już rozpada i trzeba go odrestaurować, to prawdopodobnie przecież nie ma wiedzy na ten temat.

Kuba Karliński: Tak, żeby skutecznie inwestować potrzeba kapitału, ale potrzeba też wiedzy i potrzeba też doświadczenia i bardzo często potrzeba też czasu, jeżeli te pierwsze trzy elementy będą. I teraz z perspektywy człowieka sukcesu w biznesie, czy takiego człowieka, który odnosi sukcesy w karierze zawodowej bardzo trudno jest o te pozostałe elementy.

Nawet jeżeli ktoś dysponuje kapitałem kilku milionów złotych , mamy też takich inwestorów, którzy razem z nami inwestują, oni najczęściej mają swój biznes, mają swoje projekty, swoje firmy i są ekspertami i fachowcami w swojej dziedzinie, natomiast tutaj jest trochę inne pole, gdzie mogą mieć jakieś doświadczenia i niektórzy nasi inwestorzy też mają różnego rodzaju projekty za sobą, gdzie kamienice zdarzało im się remontować, ale to na zasadzie takiej, że kupili, ktoś im zrobił ten remont, a potem się okazywało, że można to było zrobić taniej, lepiej, bądź skuteczniej.

Kamila Rowińska: Myślę, że każdy z nas, kto chociaż małe mieszkanko remontował to wie, że można się nieźle przeliczyć i że nie wszystko idzie tak, jak by się chciało.

Kuba Karliński: Zasadniczo mamy większe koszty, niż byśmy chcieli, projekt trwa zwykle dłużej, niż planowaliśmy, a w ogóle z tym mieszkankiem, to jest taka druga strona medalu, że jeżeli wyremontowaliśmy jakieś jedno mieszkanko, rzadko kiedy się zdarza, żeby ktoś nie miał żadnego doświadczenia – wydaje się nam, że jesteśmy ekspertami i jesteśmy w stanie każdy dowolny projekt przeprowadzić, a to jest bardzo, bardzo, bardzo mylne wrażenie.

Kamila Rowińska: Ok, może popatrzmy w takim razie od strony inwestora. Załóżmy, że ktoś, kto nas ogląda ma pół miliona zł, nie wie za bardzo jak to zainwestować. Może sobie kupić dwa mieszkania jakieś mniejsze na wynajem, może je wynajmować i będzie miał parę tysięcy zł miesięcznie, wtedy też wiadomo, że musi wykonać szereg czynności. My oboje wiemy, że ja nie jestem fanem tego stylu wydawania pieniędzy, bo to trzeba się tym zajmować dużo. Samo się nie zrobi.

Ten ktoś przychodzi do Was. Ma te pół miliona. To co go w takim razie czeka? Załóżmy, że macie już jakąś kamienicę. Czy możesz powiedzieć, jak się przygotowujecie do tego, żeby tę kamienicę kupić? Bo ja o tym oczywiście wiem, bo już rozmawialiśmy na ten temat, natomiast wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele czynników na to wpływa, jak dużą pracę wykonujecie przed zakupem tej kamienicy.

Kuba Karliński: Tak, to prawda. Tego nie widać i wydaje się, że jest oferta kamienicy, to co tu może być trudnego. Numer księgi wieczystej, trzeba sprawdzić, czy się wszystko zgadza, trzeba sprawdzić z kimś, kto zna się na budowlance, pójść zobaczyć, czy to się da wyremontować, czy nie, ile to będzie kosztowało. Wydaje się bardzo, bardzo proste, natomiast w praktyce ten proces trwa wiele miesięcy. Nie wspomnę o negocjacjach, które mogą trwać jeszcze dłużej. Natomiast to, co się dzieje, to sprawdzamy bardzo dokładnie pod względem prawnym stan nieruchomości.

Szczególnie w Warszawie, w której po dekrecie Bieruta po wojnie wszystkie nieruchomości były znacjonalizowane i odebrane ówczesnym właścicielom, dzisiaj jest sytuacja prawna jest bardzo skomplikowana, zostały nagłośnione w czasie wakacji lipiec, sierpień 2016 na bardzo wysokim szczeblu konkretne zarzuty i tak naprawdę cały czas nie wiadomo, jak ta sprawa się skończy. I np. tę kamienicę, nie chcę powiedzieć, że mieliśmy szczęście, bo wierzę w to, że szczęście przychodzi do tych, którzy są przygotowani, kupiliśmy od dwóch współwłaścicielek, dwóch starszych pań, których ojciec był ostatnim właścicielem.

Ojcu zabrano tę kamienicę na mocy dekretu Bieruta, więc tutaj z punktu widzenia prawnego nasi prawnicy przeprowadzili dokładny audyt i wszystkie dokumenty w księgach wieczystych sądu były sprawdzane, w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, w Urzędzie Miasta i bardzo dokładnie wiedzieliśmy co się po kolei z tą nieruchomością po kolei działo. To trzeba bezwzględnie przede wszystkim sprawdzić i czasami to są dni, czasami tygodnie, ale może się też tak zdarzyć, że brakuje jakichś dokumentów w różnych urzędach i ten proces zdecydowanie się wydłuża. O kosztach prawników w ogóle nie będę wspominać, wiadomo, że są to nasze koszty związane z przygotowaniem danego projektu.

Druga kwestia to kwestia zweryfikowania nieruchomości pod względem technicznym, budowlanym i to jest kwestia bardzo dokładnego oszacowania kosztów związanych z remontem.

Kamila Rowińska: Mówiąc wprost, czy to się nie zawali, czy da się odremontować i ile to będzie kosztowało.

Kuba Karliński: Ile czasu to zajmie, które prace będziemy wykonywać, w jakiej kolejności. I tu na Brzeskiej mieliśmy taką sytuację, że pierwotnie plan był taki, żeby podbijać fundamenty metodą tradycyjną, natomiast to by oznaczało, że mniej więcej przez rok będzie ten proces trwał. Nie można fundamentów całych odkopać, zalać betonem, bo nieruchomość by się zawaliła. Trzeba robić odcinkami, a tutaj generalny wykonawca, z którym podpisaliśmy umowę, który realizuje ten remont, zaproponował znacznie szybszą technologię, trochę droższą, ale taką, która de facto dzięki temu, że zabiera mniej czasu, pozwala zaoszczędzić na pozostałych kosztach.

Generalnie te wszystkie elementy trzeba bardzo dokładnie sprawdzić, a trzeba wiedzieć, że stara substancja, stare nieruchomości szczególnie te ponad kilkudziesięcioletnie kryją w sobie wiele niespodzianek i jedna rzecz jest pewna: my wiemy z góry, że przy każdym projekcie będziemy mieli jakieś niespodzianki, pytanie tylko jakie i gdzie.

Kamila Rowińska: Tutaj były jakieś niespodzianki?

Kuba Karliński: Czy były jakieś niespodzianki? Główne wyzwanie, w miarę jak zdejmujemy tynki i odkrywamy, nie ma już ścianek działowych tutaj w kamienicy, a zostały jeszcze stropy, to widzimy, że stan techniczny większości ścian jest gorszy, niż nam się to pierwotnie wydawało, w niektórych miejscach jest więcej spękań.

Przez pierwszych kilka tygodni, kiedy zaczęły się prace ze zszywaniem murów, to tych szpar, czy pęknięć już był ponad kilometr załatany. Nieruchomość sama ma 3.000 m2 powierzchni, natomiast nie jest duża działka, więc kilometr robi różnicę i robi wrażenie przede wszystkim. Na pewno, czego możemy się jeszcze spodziewać, to są elementy konstrukcyjne, które trzeba zrobić bardzo dobrze od dołu wzmacniając te elementy najbardziej newralgiczne, które utrzymują całą konstrukcję nieruchomości na kolejnych piętrach.

Dzisiaj rano mieliśmy koordynację z generalnym wykonawcą, inspektorem nadzoru, kierownikiem budowy i okazało się, że pomiędzy oknami witryn, które wychodzą na ulicę Brzeską, nagle okazało się, że w ściankach pomiędzy oknami są stalowe słupy, o których nie wiedzieliśmy. Wiedzieliśmy, że są w kilku miejscach, ale tak naprawdę są w zdecydowanie większej liczbie miejsc i są w dość słabym stanie, kamienica ma ponad sto lat i trzeba je wymienić. Jest to pewnego rodzaju niespodzianka, ale z drugiej strony spodziewana, bo wiedzieliśmy, że przy murach, przy konstrukcji będziemy mieli sporo pracy.

Kamila Rowińska: To musi być fascynujące – kupić kamienicę, rozbierać ją i za chwilę dowiadywać się, co się tutaj dzieje.

Kuba Karliński: Jest takie powiedzenie, żeby nie kupować kota w worku, taka mądrość ludowa i to co my robimy, to ten worek prześwietlamy, oglądamy i staramy się faktycznie zajrzeć do środka i nie ma takiej sytuacji, że nie wiemy, co kupujemy, bo wtedy można by się spodziewać wszystkiego. Natomiast przy starej substancji, dopóki się nie skuje tynku, czasami nawet części muru nie spróbuje rozebrać, to tak do końca nie wiadomo, czego się spodziewać. Jak sobie z tym radzić? Przede wszystkim planując projekt w taki sposób, aby dać sobie więcej czasu, więcej środków na realizację zadań, które w środku mogą się pojawić.

Kamila Rowińska: Jeżeli ktoś przychodzi do Was z tą kwotą pieniędzy, jakie są po kolei kroki, które się dzieją? Daję Wam pół miliona. I co?

Kuba Karliński: Nie przychodzą zazwyczaj do nas inwestorzy z pieniędzmi w walizce, ani w torbie, aczkolwiek zdarzyło mi się, że na jeden zakup notarialny, gdzie dokonywaliśmy sprzedaży działki, klient przyszedł z kwotą kilkudziesięciu tysięcy złotych, no może nie w reklamówce, ale w takiej torbie turystycznej i w sytuacji, gdy funkcjonują przelewy, mieliśmy nieplanowaną wycieczkę do banku, żeby wpłacić te pieniądze od razu na konto.

Kroki zależą od formy prawnej, w jakiej realizujemy inwestycję. Większość inwestycji realizowaliśmy i realizujemy w formie spółek celowych komandytowych i w takiej sytuacji inwestor formalnie przystępuje do spółki jako komandytariusz, jako wspólnik, który wnosi kapitał. Jest zwolniony z ryzyka z odpowiedzialności za to, co się dzieje w spółce z jednej strony, a z drugiej strony jest uprzywilejowany i partycypuje w podziale zysku na końcu. I żeby móc inwestora formalnie dołączyć do inwestycji potrzebne jest nam pełnomocnictwo udzielone w formie aktu notarialnego przez inwestora u dowolnego notariusza zgodnie ze wzorem, który od nas otrzymuje i taki dokument potrzebujemy w oryginale.

Podpisujemy również umowę o współpracy, czy umowę inwestycyjną, która opisuje dokładnie, co się będzie działo, jak będzie realizowany projekt, jaki to jest projekt, z jaką nieruchomością i tam jest uzgodniona kwota inwestycji, jest zapisana, po prostu inwestor dokonuje przelewu środków na rachunek bezpośrednio związany ze spółką celową w ślad za podpisaniem tej umowy i w ślad za aktem notarialnym, który formalnie sprawia, że przystępuje do takiej spółki.

Jeżeli inwestycję realizujemy w formie bardziej bezpośredniej, np. zakup części, czy całości nieruchomości, wtedy najczęściej albo jest to pełnomocnictwo do tego, żeby do takiego aktu przystąpić, środki przelewane na rachunek jaki jest zabezpieczony w banku i umowa, tudzież pełnomocnictwo na podstawie którego jesteśmy w stanie w imieniu inwestora dokonać na jego rzecz zakupu konkretnego udziału lub całej nieruchomości i w ślad za tym aktem są później zwalniane środki z takiego rachunku zabezpieczonego.

Kamila Rowińska: Czyli przychodzi się do Was, podpisuje stosowne dokumenty, trzeba mieć do tego pieniądze, jest się wspólnikiem w tej spółce komandytowej. Kiedy można się spodziewać zysków, wypłat, co jest dalej?

Kuba Karliński: W trakcie inwestycji przywiązujemy dużą wagę do tego, żeby inwestorów na bieżąco informować.

Kamila Rowińska: Tak, to prawda, dostaję maile.

Kuba Karliński: Po pierwsze: każdy z inwestorów otrzymuje co najmniej co pół roku szczegółowy raport z podsumowaniem tego, co się stało z jego inwestycją, jakie są plany na kolejne miesiące, zestawienie podstawowych pozycji z rachunku finansowego. Poza tym informujemy na bieżąco o realizacji głównych prac przez np. media społecznościowe.

Zapraszamy tutaj do śledzenia nas na Instagramie, czy na Facebooku, czy na Linked-In – MAGMILLON, to jest to hasło, którego należy szukać i tam dokładnie pokazujemy, co się dzieje. Jeżeli inwestor ma chęć, zapraszamy do kontaktu indywidualnego częściej i jeżeli będzie taka chęć, zapraszamy na spotkanie albo na rozmowę albo na nieruchomość. Można zawsze przyjść, zobaczyć co się dzieje.

Kamila Rowińska: Albo można przyjść i zobaczyć, jak prace się odbywają.

Kuba Karliński: Po jakim czasie można się spodziewać zysków? To zależy konkretnie od inwestycji. My na samym początku ustalamy od razu, jaki jest okres inwestycji, czy to jest rok, dwa, trzy, czy trochę dłużej, czy trochę krócej i informujemy w raportach na bieżąco, jaki jest status inwestycji. Jeżeli np. jesteśmy w stanie przelać pewne środki, część kapitału z powrotem, zwrócić inwestorom, czy wypłacić częściowe zyski zanim ten czas umówiony minie, to oczywiście to robimy, bo nasz cel i nasz interes jest taki, żeby ten projekt poprowadzić jak najkrócej, jak najlepiej i z jak najwyższą stopą zwrotu i ten model jest tak skonstruowany, że my zarabiamy przede wszystkim na tym, że projekt odnosi sukces i udział w zysku na końcu to jest ten kluczowy parametr, który dla nas jest istotny. Robimy wszystko po prostu, żeby do tego doprowadzić.

Kamila Rowińska: Bo to też działa tak, że Wy jako firma też bardzo często inwestujecie swój kapitał.

Kuba Karliński: Jesteśmy dokładnie tak samo zainteresowani, jak inwestorzy finansowi, czy pasywni.

Kamila Rowińska: Rzekłabym nawet, że bardziej.

Kuba Karliński: Tak, oczywiście że tak i też działamy i planujemy uruchomienie kolejnych projektów i oczywiście wiadomo, że inwestorzy, którzy będą mieli pozytywne doświadczenia z jednego projektu i będą mieli dodatkowe środki, które potencjalnie chcieliby zainwestować, to wtedy jest większa szansa, że będą chcieli u nas zainwestować i też się zaangażować w kolejne przedsięwzięcie.

Kamila Rowińska: Dobrze. Czyli jest tak, że ta kamienica będzie dwa lata?

Kuba Karliński: Troszkę dłużej, dwa i pół, ale w trzech latach się zmieścimy.

Kamila Rowińska: Czyli: dwa, trzy lata Brzeska 18 zostaje odremontowana i już jest piękna i wtedy przychodzi czas na to, żeby zacząć sprzedawać te lokale.

Kuba Karliński: Oj, nie. Czas na sprzedaż lokali to tak naprawdę, jak tylko mamy formalne wszystkie dokumenty, pozwolenie na budowę prawomocne, my już wtedy ruszamy ze sprzedażą lokali. Remont kamienicy na Brzeskiej finansujemy z kredytu bankowego. Jednym z podstawowych warunków uruchomienia kredytu bankowego jest udokumentowanie sprzedaży określonego procentu powierzchni mieszkań i np. na dzień dzisiejszy prace remontowe rozpoczęły się tutaj 2-3 miesiące temu, a mamy tak naprawdę sprzedane prawie wszystkie mieszkania. Zostały pojedyncze mieszkania. Jeżeli ktoś miałby chęć kupić fajne, ładne mieszkanie w nowo wyremontowanej kamienicy na Pradze – to zapraszam, jeszcze ich kilka zostało: www.brzeska18.pl. Na końcu sprzedajemy te ostatnie pojedyncze lokale.

Kamila Rowińska: Oczywiście ci inwestorzy, ja ze swojego doświadczenia już mogę powiedzieć, którzy przystąpili do kamienicy, z reguły dowiadują się pierwsi o tym, jakie są lokale i mogą zapisać się w kolejce.

Kuba Karliński: Mogą sobie wybrać lokal ze wszystkich dostępnych w pierwszej kolejności, tak, jak najbardziej, przy czym istotne jest to, że lokale inwestorzy nabywają po cenie rynkowej, czyli takiej, jaką płacą klienci, którzy w danym monecie podejmą decyzję, że chcą kupić, natomiast ten zakup jest rozliczany z zainwestowanego kapitału i z wypracowanego zysku na końcu inwestycji z jednej strony, a z drugiej strony jest tak, że lokal lokalowi nierówny i te lokale, które są najbardziej atrakcyjne, najciekawsze zazwyczaj sprzedają się w pierwszej kolejności i tutaj jest szansa dla inwestorów, żeby po prostu kupić najfajniejsze lokale w cenie zdecydowanie niższej, niż później będą kupować klienci.

Jeżeli mamy zebraną określoną pulę sprzedanych lokali, to wtedy te kolejne będziemy sprzedawać po cenie możliwie jak najwyższej dlatego, że jedynym celem, jaki mamy w realizacji projektu jest osiągnięcie jak najwyższego zysku, bo wiadomo, że inwestorzy inwestują, my inwestujemy w ten projekt po to, żeby na nim możliwie jak najlepiej zarobić.

Kamila Rowińska: Czyli pieniądze można wybrać w postaci gotówki i można ją również później z Wami reinwestować, albo można wybrać część pieniędzy w lokalu, część w gotówce, wybrać większy lokal, niż się zainwestowało i dopłacić. To jest taka dowolność. A jakiej stopy zwrotu z inwestycji może się spodziewać inwestor, ponieważ normalnie, kiedy ktoś myśli np. o kupnie mieszkania na wynajem, to jest średnio 8% w skali roku. Tak?

Kuba Karliński: To chyba w Gliwicach. W Warszawie, która jest największym rynkiem, najbardziej prężnym, te stopy zwrotu są zdecydowanie niższe. W aktualnych ostatnich danych, jakie widziałem to było 4,95% w skali roku.

Kamila Rowińska: To będzie znacznie więcej, niż lokata.

Kuba Karliński: Lokaty teraz to jest 1,5%, może 2% w skali roku, więc mimo wszystko jest to więcej, raptem dwa razy, czy dwa i pół razy więcej, niż na lokacie bankowej.

Kamila Rowińska: Ale pracę musisz włożyć.

Kuba Karliński: Dokładnie tak. Jeżeli chce się samemu tę pracę wykorzystać trzeba ten czas uwzględnić, ewentualnie, jeżeli chcemy zaangażować jakiegoś profesjonalnego operatora, żeby nam tym mieszkaniem zarządzał i tymi najmami, to oczywiście on weźmie swoje wynagrodzenie i nam ta stopa zwrotu oczywiście spadnie.

Niedawno jeszcze stopa zwrotu w Warszawie przy wynajmie wynosiła 4% średnio, a ja znam mnóstwo osób, które takie stopy nie są w stanie osiągnąć dlatego, że mieszkanie mieszkaniu nierówne, a nie ma tutaj gwarancji na jak długi okres mieszkanie da się wynająć i jaka będzie później spłacalność tych klientów.

Bardzo często są przypadki, że po prostu przestają płacić. Natomiast tutaj, w przypadku inwestycji w tego rodzaju projekty takie remontowe, developerskie, jakie realizujemy, oferujemy za każdym razem, to zależy od projektu, natomiast te stopy zwrotu wynoszą zazwyczaj kilkanaście % w skali roku. Czasami to może być 15% w skali roku, 12% w skali roku.

Do niedawna jeszcze pomogły być te procenty znacznie wyższe, natomiast rynek bardzo dynamicznie się zmienia i dzisiaj nie można mówić o kilkudziesięciu procentach zwrotu w skali roku, bo to się wydaje aż dziwne i podejrzane. Jeżeli jest 10, 12%, to jest bardzo dobra stopa zwrotu w skali roku oczywiście i przy zabezpieczeniu pełnym, jeżeli chodzi o nieruchomość w trakcie trwania całego projektu, to jest to według mnie i nie tylko według mnie, bardzo dobra inwestycja.

Kamila Rowińska: Podsumowując – można wystartować z Wami od kwoty 100 tys. zł, czyli jeżeli ktoś z Was dysponuje taką kwotą i nie wie za bardzo, co z nią zrobić, być może rozważa zakup mieszkania, ale jeszcze mu brakuje, bo za 100 tys. zł mieszkań jest mało, ja wiem że istnieją, ale na pewno nie w Warszawie, nie jest to dużo, to wtedy może zgłosić się jako jeden z inwestorów do Waszej firmy, do firmy Magmillon po to, żeby rozważyć taką propozycję i zainteresować się inwestowaniem w kamienice.

Mam nadzieję, że temat jest dla Was zupełnie klarowny, jasny i oczywisty i Kuba już tak odpowiedział jasno, że powinniście wszystko wiedzieć. Natomiast gdyby się okazało, że macie jeszcze jakieś pytania, to można je dodać w komentarzu pod tym video i wtedy myślę, że Kuba z przyjemnością odpowiesz.

Kuba Karliński: Z przyjemnością odpowiem oczywiście. Tutaj to jest bardzo złożona i skomplikowana materia na pozór, natomiast wystarczy tak naprawdę chcieć się w nią wgryźć, żeby przestała być nagle czarną magią i żeby zobaczyć, jak faktycznie ten rynek działa. Tutaj jest mnóstwo fajnych, ciekawych opcji i możliwości, tylko trzeba chcieć z nich korzystać.

Kamila Rowińska: Dokładnie. Zapraszam Was do tego, żebyście jeszcze bardziej zainteresować tematem inwestowania, ale tak jak zawsze Wam powtarzałam, zainteresować się i poznać. Nie tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś, komu ufacie albo ktoś, kogo lubicie powiedział, że to jest dobra opcja dla niego, to jest dobra opcja dla mnie, dobra opcja dla Kuby, natomiast czytać, starać się zrozumieć, sprawdzić, czy to jest coś, co jest odpowiednie dla Was. Najlepiej jest przyjść również na spotkanie, poznać dokumenty, poczytać jeszcze więcej na ten temat, tak jak Kuba powiedział na początku i wtedy dopiero podjąć decyzję o inwestowaniu.

Dziękuję serdecznie, dziękuję Ci Kuba za spotkanie.

 

Dowiedz się więcej na temat budowania stabilizacji finansowej z tego szkolenia on-line.

1 Komentarz
  1. malowanie ścian 5 dni ago

    Dobry, rzeczowy, konkretny, bez przysłowiowego lania wody.
    Nie cierpię artykułów które nic nie wnoszą i są pisane
    chyba dla samego pisania. Tutaj mamy ewidentne przeciwieństwo tego.
    I to mnie niezmiernie cieszy. Pozdrawiam autora i czekam na więcej

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?