Przyjaciele. Największa wartość w życiu …

Zastanawiałam sie chwilę, czy nie wrócić tutaj tak po prostu, pisać dalej bez słowa wyjaśnienia. Po przemyśleniu postanowiłam jednak pozwolić sobie na luksus bycia sobą, czyli szczerą i prawdziwą…

„Bądź dobry dla innych ludzi gdy wspinasz się do góry, ponieważ spotkasz ich gdy będziesz spadał w dół”

dawno już temu natknęłam się na tą sentencję.

Był to czas kiedy wspinałam się do góry. Sięgałam po marzenia, realizowałam swoje cele, jadłam życie dużą łyżką…  Jesteś szczęściarą – słyszałam.

Niedawno życie zaczęło wystawiać mnie na próbę.

Zaczęło się od niespodziewanej śmierci Mamy. Po raz pierwszy pojawiła się tak wielka w moim sercu samotność. Chwilę później pojawił się guz piersi. Ogromne  przerażenie. Panika. Biopsja. Decyzja. Wycięty.  Dłużące sie w nieskonczoność oczekiwanie. Wyniki. Ulga. Chwila oddechu.  Badania kontrolne. Kolejna diagnoza. Trzy guzy. Niedowierzanie.  Złość. Strach. Słabość. Wycięte. Znów oczekiwanie na wyniki. Ulga.  Bez chwili oddechu.  Choroba Taty. Rak. Bezradność. Cierpienie. Śmierć Taty. Pojawiły się pytania o sens. Rezygnacja. Bez chwili oddechu przyszła separacja. Smutek. Samotność. Brak wiary w miłość. Poczucie małżeńskiej porażki. Zdrowotne komplikacje. Leczenie. Kolejna diagnoza. Cztery guzy. Łzy. Szczyt bezradności. Brak akceptacji. Dwa są już wycięte. Pozostaje oczekiwanie…

Nie było mnie z Wami ostatnio w takim wymiarze, do jakiego zdążyłam Was przyzwyczaić.  Może ja i jestem dzielna, ale nie aż tak;).  Potrzebowałam czasu, aby zaklimatyzować się w nowej sytuacji. Klimatyzuję się po cichu i w gronie najbliższych. I o tych najbliższych i tych dalszych również chciałabym teraz napisać.

Idąc przez życie, spotykasz po drodze wielu ludzi. (Mam to szczęście spotykać wielu wspaniałych). Niektórym pomagasz, niektórzy pomagają Tobie. Zawierasz znajomości, które z czasem awansują do rangi przyjaźni.  I często nie zdajesz sobie sprawy z tego jak silna ona jest dopóty, dopóki nie przyjdzie w Twoim życiu taki czas, kiedy to Ty nie masz do zaoferowania nic więcej, poza kolejną smutną wiadomością.

Mówią, że  

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.

Moje skrzydła nie tylko zapomniały. Wiele razy dano mi odczuć, że mój czas już się skonczył…

Jednak w ciągu ostatnich trzech lat dane mi było daru przyjaźni w szczególny sposób doświadczyć. Moi Przyjaciele – Ci wspaniali ludzie, przez cały ten czas byli przy mnie. Wspierali mnie. Pomagali mi przeskakiwać kolejne przeszkody, a nawet przeskakiwali je ze mną, gdy było to konieczne. Przypominali mi o moim miejscu na tym świecie, o moich marzeniach, ideałach, wartościach. Dodawali otuchy, częstowali uśmiechem, wypełniali trudne dni obecnością. Płakali razem ze mną, czekali na wyniki, szukali nowych rowiązań, aktywizowali, rozśmieszali, pomagali zrozumieć, zakceptować nową rzeczywistość… Dzięki Nim łatwiej mi było stawić czoła codzienności, uwierzyć w jutro..

Jola, Karolina, Magdalena, Rafał, Joasia, Grzegorz, Kasia, Edyta, Ryszard, Agnieszka, Bernard, Roman, Basia, Marcin, Ania, Tom, Małgosia, Kamil, Dorota, Bartek, Kornelia oraz inni życzliwi ludzie, którzy nawet nie zdawali sobie sprawy, z tego jak wiele w tym czasie znaczył dla mnie ich uśmiech…  

Niesamowici w swojej dobroci i wrażliwości. To wielkie szczescie bylo Was spotkać na swojej drodze! 

Pomagaliście również Wy, drodzy Czytelnicy:) Bardzo dziękuję za Wasze wiadomości. Sprawiły mi wiele radości.

Magnus Holm, uczestnicząc w konferencji Briana Tracy wysłał do mnie sms’a :

„God gifts are always wrapped in a big problem and the gift is that you will learn a lot about yourself „.

Nauczyłam się o sobie przez ostatnie 3 lata więcej niż przez pozostałe 27. Dziś już potrafię docenić lekcję, którą dostałam, mimo iż jestem świadoma tego, że jeszcze się nie skonczyła.

Mimo to towarzyszy mi teraz spokój i siła we własne możliwości. Silniejsza niż kiedykolwiek zdarzyło mi się posiadać. Apetyt na życie. Nieprawdopodobny. Wiara, że sobie poradzę. Każdego dnia to uczucie wzrasta.

Można mieć piękny dom, najwspanialszy z samochodów i wszystkie materialne cuda świata, jednak to kim jesteś, co potrafisz, oraz ludzie, którzy Cię otaczają pozostanie na zawsze największą wartością w życiu.

Tak jest w moim.  Dzięki Wam czuję się szczęściarą!

Dziękuję ;)

163 Comments
  1. Beata 5 lat ago

    Zawsze wierzyłam,że każda wypłakana łza przybliża do szczęścia. W moim przypadku tak się stało. Myślę więc, że będzie tak u innych.
    Trzymam Kciuki!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziękuję Beata;)
      Pozdrawiam

  2. Edyta 5 lat ago

    Kamila bardzo piękny poruszający wpis, jesteś dzielna i bądź taka zawsze. Życze ci wszystkiego dobrego i aby dookoła ciebie zawsze były dobre anioły. Mikołajkowe pozdrowienia dla ciebie. :)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Edyta, i za anioły też :) Pozdrawiam

  3. Danka 5 lat ago

    Nie wiem co napisać…Pomimo, że znamy się zaledwie, jesteś dla mnie Kimś ważnym, bliskim. Podziwiam Cię, tym razem najbardziej.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Wystarczy to co napisalas Danusia:)
      Dziekuję za wszystkie otrzymane od Ciebie czekolady i cieple slowo…

  4. Ania 5 lat ago

    Bardzo poruszający wpis. Wszystko co opisałaś składa się na próby, których rozmiar i natężenie wielu by przerosło. Życzę Ci dużo odwagi i wiary w pomyślne zakończenia. Sama też w nie wierzę.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziękuję Ania.
      Nie wiem czy by przeroslo. Nie wiemy tego do czasu, gdy nas to nie dotknie. A gdy juz przyjdzie, okazuje sie, ze nie takie rzeczy, czlowiek moze przejsc.

  5. Ania 5 lat ago

    Dziekuje-chociaz nie zrobilam nic by zasluzyc na bycie w tej galerii…

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Ania, Ty naprawde masz dziś wysoką gorączkę;)
      Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile znaczyla dla mnie ta rozmowa sprzed miesiąca:) Dziękuje.
      Zdrowiej!

  6. Patrycja R. 5 lat ago

    Poruszające, dziękuję za całą „Twórczość”, którą stworzyłaś i cały czas tworzysz. Jesteś zawsze moją inspiracją, i dla niejednej młodej kobiety ideałem.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Patrycja, towarzyszysz mi już tak długo. Milo wiedziec, ze wciaz czytasz:) Dziekuję za komplement.

  7. Anna 5 lat ago

    Kamila, czytałam Twojego bloga. Pisałaś o szkoleniach, konferencjach, książce, studiach, o osiągnięciach, o podróżach, sukcesie, spełnianiu marzeń, o ludziach, którzy są przy Tobie. Taki optymizm bił z tych notek i taka motywacja dla mnie, żeby wziąć się i za swoje życie. Czytając to wszystko, nie miałam pojęcia, przez co przechodzisz w swoim prywatnym życiu. Coś obiło mi się o uszy na temat separacji, ale trudno mi było w to uwierzyć. Kompletnie nic nie wiedziałam o Twoich problemach ze zdrowiem. Podziwiam Cię niezmiernie za to, że mimo tych przeżyć, które na pewno nie były dla Ciebie łatwe, potrafiłaś nadal spełniać swoje marzenia, działać w biznesie i motywować innych do działania. Jesteś niesamowita!
    Cieszę się, że miałam okazję Cię kiedyś poznać choć trochę. Nie współpracujemy już razem, ale i tak jesteś dla mnie autorytetem. Dzięki, że jesteś!
    Życzę Ci duuuuużo zdrowia i aby ten trudny czas szybko minął i byś mogła na powrót w pełni cieszyć się życiem. Modlę się za Ciebie.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Widzisz Aniu,
      tak naprawde to zmotywowalaś mnie niedawno do napisania tego wlasnie wpisu. Nikt inny, procz Ciebie nie upominal sie o kolejne wpisy. A Ty nie dosc, ze „przekartkowalas caly blog” to jeszcze wyrazilas swoje zdanie niemal pod kazdym artykulem:)
      Gdy przeczytalam Twój komentarz „gdzie nastepne wpisy” pomyslałam, ze moze czas juz wrócić. :)
      Dziekuje.

  8. Angelika Bogusławska 5 lat ago

    Kamilko kochana co nas nie zabije to nas wzmocni:)Napewno po tych wszystkich przeżyciach będziesz jeszcze silniejsza:)Niech Bóg Cie błogosławi ,fajnie że znowu zaczynasz zawalac mi skrzynkę swoimi wiadomosciami z bloga.Pozdrawiam i buziaki

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Andzia, bylo tak od razu. Mogę Ci codziennie coś wysyłać :)
      Rządzisz w tym Rybniku?

  9. Gosia 5 lat ago

    Kamilo,po raz kolejny mnie zadziwiłaś. Swoją szczerością,otwartością i tym jak potrafisz mówić o sprawach tak trudnych. Bez patosu.Tak po prostu.Od dawna mi imponujesz. Teraz Cię też podziwiam.

    Najdelikatniej jak tylko potrafię
    I najcudowniej jak się nauczyłam
    I tak po prostu jak to jest możliwe
    I tak zwyczajnie jak zima nad światem
    Chcę Ci powiedzieć dziękuję

    i życzę zdrowia,przecież o resztę potrafisz sama zadbać. I niech ludzie,którzy Cię otaczają nigdy Cię nie zawiodą.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Mam nadzieję, ze nie po raz ostatni Gosiu:)
      Piękne te Twoje podziękowania, tak anielsko lekkie…
      pozdrawiam

  10. Beata Dzięgieć 5 lat ago

    Kamilo,

    poznałam Cię w 2003 roku, zaraz kiedy zapisałam się do Oriflame. Poznałam Cię w Wiśle, na szkoleniu.
    W tych dwóch dniach mieszało się we mnie uczucie podziwu dla Ciebie, dla siły, którą masz w sobie, z poczuciem tego, że
    troszkę jesteś zarozumiała :)
    Jednak od pierwszego dnia czytam Twojego bloga, pamiętam nawet zakończenie pierwszego wpisu:
    „chcecie czy nie będę tak do Was pisać prawie codziennie”.
    I czytałam, bo chciałam żebyś pisała – potem była długa przerwa, kiedy można było wejść na bloga tylko z hasłem.
    Ja takiego nie miałam, bo nie byłam w Twojej grupie. I potem radość, że znów gdzieś namierzyłam Cię w sieci.
    Dzięki Twoim wpisom zainteresowałam się NLP, rozwojem osobistym, zmianą myślenia.
    Dziś jestem w innej firmie MLM, ale ciągle czytam Twoje wpisy.
    Ostatnio myślałam dlaczego tak długo nie piszesz, że nie jest to podobne do Ciebie.
    Pamiętam jak kiedyś Karolina na blogu „wygadała się”, że trapi Cię choroba.
    Myślałam – może to jest powodem. Kiedy dowiedziałam się, że nie było Cię na rozpoczęciu
    pierwszego roku studiów MLM, domyśliłam się, że coś jest nie tak.
    Ale nigdy nie spodziewałam się aż tylu niedobrych wieści jednocześnie.
    Separacja – myślę, że szybko może okazać się, że nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie.
    Jesteś tak piękną, mądrą kobietą, że odpowiedni, odpowiedzialny mężczyzna szybko się znajdzie.
    Jestem po rozwodzie i związek, który mam teraz jest o niebo lepszy od poprzedniego.
    Życzę Ci tego z całego serca:)
    Choroba – w chwili obecnej zmagam się z dolegliwościami kobiecymi, sama nie wiem, co mnie czeka.
    Wiem tylko tyle, że w marcu będę miała poważną operację. Rozumię Cię doskonale – i choć może niewielkie
    to pocieszenie – ja zawsze mam na uwadze np. dzieci, które od urodzenia cierpią bardziej ode mnie.
    Poczucie bezsilności, pytania „dlaczego ja?” zawsze towarzyszą takiej sytuacji. Bądź dobrej wiary, czasem życie
    chce sprawdzić naszą odporność. Masz Syna, dla którego warto.
    Najtrudniej pogodzić się ze śmiercią – tu żadne słowa nie są w stanie pocieszyć.
    Pamiętam jak pisałaś po odejściu Mamy – „wstaję codziennie o 5 rano, bo życie jest takie krótkie”.
    Kamilo, wiele razy mobilizowałaś mnie do ruszenia z miejsca, do odwagi, do pogodzenia się z pewnymi sprawami.
    W wielu przypadkach nic nie możemy zrobić – jedyne co nam zostało to pogodzenie się z faktami.
    Lekcja pokory jest chyba najtrudniejszą z lekcji.
    Życzę Ci siły do pokonywania przeciwności, odwagi, wiary.
    Nie wiem, czy w trudnych chwilach wolisz zatracić się w pracy, czy rzucić wszystko i spędzać czas z Synem – życzę
    Ci więc, abyś znalazła sposób na „zapomnienie”.
    Życzę Ci zdrowia.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Beata Dziegieć

    Ps. przepraszam, że pisałam trochę bez składu, ale było to prosto z serca.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Beata, jeszcze raz dziekuję, ze zgodzilaś sie na publikację tej wiadomosci. :)
      Pamiętam ten pierwszy wpis, i to zdanie, mimo ze juz nie ma tego bloga :)Chyba, ze jest, a Ty masz do niego link?
      Już nie wstaję codziennie o 5:00, ale tez nie śpię tyle co kiedyś, bo szkoda mi życia. Miewam czasami takie napady, ze wstanę w nocy, aby poczytać lub pobyć sama z sobą.
      W tych trudnych chwilach staram sie znalezc harmonię, pomiedzy czasem z synem, bliskimi, przyjaciolmi, pracą, samorozwojem, przyjemnościami i sobą. ..
      Dziekuję Ci.
      2003 – 2010 . Znamy się juz trochę;)

  11. T. 5 lat ago

    Masz Kamilo w sobie tyle czaru ile nie ma rzadna znana mi kobieta. I nie chodzi mi o Twoje piekno zewnetrzne, tylko. Chociaż, nie powiem. Jestes moim idealem:)
    Jestes zjawiskowym polaczeniem kobiety biznesu, kobiety przewrotnej, kobiety czulej, kobiety silnej, kobiety slabej, kobiety kobiecej, kobiety matki i kobiety dziecka.
    Otaczasz się wspanialymi ludzmi, bo sama jestes wspaniala. To dlatego sa przy Tobie. Dlatego, ze wspaniale czuja sie przy Tobie. Bo sprawiasz Kamilo, ze mozna czuc sie przy Tobie bosko. Wiem to, bo za kazdym razem gdy rozmawiasz ze mną na korytarzu, na konferencji to masz w sobie tyle radości, tyle ciepla, tyle sympatii dla innych. I nawet ja, jako osoba niemal Ci obca, ktorej nie dane jest byc z Tobą blisko, moge to dostrzec.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Co prawda tajemnicą dla mnie jest, od kogo ta wiadomość. Tak czy inaczej dziekuję.
      Cieszę się, że mozesz się tak czuć w moim towarzystwie. Do zobaczenia zatem na konferencji.

      pozdrawiam

      • Marta 5 lat ago

        Ja tez bede w lutym;)

  12. bubu 5 lat ago

    bardzo ladna piosenka:) nie mam cienia watpliwosci ze bedziesz zdrowa i szczesliwa…w milosci

    • T. 5 lat ago

      Prorok jakiś?

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Bubu, jedna z moich ulubionych. Zaskakująca jest Twoja wiara w moje zdrowie i milość. Miło, ze tak myslisz.

  13. Ala 5 lat ago

    Kamilko,

    masz szczęście mając przyjaciół wokół siebie, nie bez powodu jest powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Teraz wiesz, że nie jesteś sama ze swoimi sprawami i to jest prawdziwy skarb jaki masz od życia, bo problemy niestety każdego dopadają. Cieszę się, że znalazłaś wewnętrzną siłę i złapałaś wiatr w żagle. Życie czeka na Ciebie i my też :) Już się nie mogę doczekać kolejnych postów :) Mam nadzieję, że wykorzystałaś już limit „nieszczególnych” sytuacji życiowych! Trzymam kciuki za dobre wyniki zdrowotne i za wszystkie sukcesy zawodowe i osobiste, które na Ciebie czekają. Duuuuuuuuża buźka :***

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Ala:)
      Nie wiem czy wykorzystałam limit, pewnie nie raz przyjdzie mi sie jeszcze zmierzyć z przeciwnościami. Dziś gotowa jestem iść dalej, pomimo.
      Do zobaczenia 19?:)

      • Ala 5 lat ago

        oczywiście :)

  14. Dorota 5 lat ago

    Czesc Kochana :O)
    choc wiem ze dzis tak malo jestem obecna w twoim zyciu, to wiedz ze zawsze jestem dobra mysla i sercem z Toba :O)
    Wszystkiego dobrego z okazji mikolajek!!!!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dorotka, jestes obecna dużo. Wbrew pozorom. Codziennie widzę Cie calująca kotka na FB i mam Cie w sercu:)
      Wciaz wspominam wspaniale chwile spedzone z Toba w jednej lawce. Pierwsze zakochania, wspolne sekrety, plany, tajemnice, nastoletnie rozterki. Wspaniale bylo dorastać z Tobą.
      I kiedyś i teraz – czuję Twoją obecność:)
      Caluję Cię Kochanie.

  15. M 5 lat ago

    Kamilo!
    Siedzę przed ekranem komputera i płacze,a właściwie beczę,pozytywnie oczywiście:)
    Do końca życia będę Ci dziękować za ten wpis.
    Szczery i odważny.
    Kiedy nic Nam nie wychodzi jesteśmy w czarnej rozpaczy i beznadziei.
    A jednak mamy tą przyjemność i szansę BYĆ, MÓC, CZUĆ, PODZIWIAĆ,SZUKAĆ, PRÓBOWAĆ i nawet PRZEGRYWAĆ i PODNOSIĆ SIĘ!
    Jesteśmy nieprawdopodobnymi szczęśliwcami, że możemy ŻYĆ!
    Dziękuję za inspirację i okazję do wzruszeń..
    Życzę Obfitości we wszystkich dziedzinach Życia!;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Cieszę się, ze beczysz pozytywnie:) Ja sie wzruszylam gdy Cię przeczytalam. Dziękuję, ze mi o tym napisałaś Magdaleno.

  16. Anna Dąbrowa 5 lat ago

    Na dworcu życia porozwieszano skrzynki słów,
    wrzucamy do nich i strach nasz
    i litość i miłość
    urojeni listonosze piszą ołówkiem:
    – zwrot, adresat nieznany
    odjeżdżają bezludne pociągi
    a na skrzynkach pojawia się napis:
    – nieczynne (Jolanta Pytel)

    Jesteś Kamilo szczęściarą, że Ciebie to nie dotyczy, pozdrawiam :)

  17. Kamila Uminska 5 lat ago

    Kobieto, ale dowalilas. Jestes niesamowita. To faktycznie luksus, pozwolic sobie byc sobą. Ty, osoba tak publiczna, tak rozpoznawalna, uznawana za wzór, kobieta sukcesu, bez skazy, zawsze usmiechnieta… Ty pozwalasz sobie na to aby tak po prostu , bez ostrzezenia, siasć przed komputerem i napisac co się dzieje w Twoim sercu.
    Masz kobieto odwagę.
    Kazdy inny Top Lider jest taki oficjalny, skryty, pokazujacy tylko swoje pozory, a Ty naprawde jestes z ludzmi. Cala sobą. I nie boisz się, ze sobie zaszkodzisz? Ze ktoś powie, ze jestes nieprofesjonalna, bo wdajesz sie w prywatę.

    Szanuję Cie za to i podziwiam. Za ta odwagę. Za bycie sobą. Za bycie prawdziwą. Namacalna kobeita. Wtedy gdy jest zle i wtedy gdy jest dobrze tez. Jestes po prostu zajebista!

    Tyle razy widzialam Cię przez te lata, w zyciu bym nie wpadla na to, ze coś Cię dręczy. Nieprawdopodobnie skutecznie potrafisz skoncentrowac sie w pracy i skupić na rozmówcy, zostawiając problemy za sobą.
    A jednoczesnie masz w sobie tyle milosci dla innych. Tyle razy w tym czasie prosilam Cie o rade, narzekalam w sprawach blachych, a Ty mi doradzalas z taka anielska cierpliwoscia. …
    A moglas wykrzyczec, „czego do cholery narzekasz, mam gorsze problemy” a Ty nie. Slychalas, radzilas, cierpliwie pomagalas…

  18. Karolina Kozielska 5 lat ago

    Tak po prostu i od serca…dziękuję.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Kocham Cię Rudzielcu mój;)

  19. Agnieszka 5 lat ago

    Z całego serca życzę Ci wszystkiego najlepszego bo mimo że nie znamy się osobiście to jesteś dla mnie WIELKĄ KOBIETĄ :-)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Aleksandro, przytylo mi się kilka kilo ostatnio, ale tak od razu publicznie mi to wypominać?;)

      Zartuję;) Dziekuje i do zobaczenia osobiście.

  20. Aleksandra 5 lat ago

    Od wczoraj jestem szczesliwa czytelniczka Twojego bloga. Zaczelo sie od nieplanowanej wizyty na Twej stronie, zostala polecona mi przez znajomego…. Jednak dzisiaj otworzylas serce i dusze przed nieznana publika, czyli mna i za to bardzo Cie cenie. Od dzisiaj masz we mnie wierna sluchaczke…Do glebi poruszyla mnie Twa historia i juz nic nie jest nijakie w moim zyciu, dzieki Tobie odkrylam sens zycia. Dziekuje, to bardzo odwazne z Twojej strony. Obnazylas sie przed nami…Dziekuje, za to ze jestes….

    • Kamila Uminska 5 lat ago

      To sie dziewczyno na moment zalapalaś. A niektorzy juz tyle lat czytaja i czytaja w spokoju, a ty takie pierdut! ;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Aleksandra. Trafilaś na gorący moment;)
      Zostań i podziel się tym, o czym chcialabyś tutaj poczytać.
      Pozdrawiam i witam na pokladzie MBC;)

  21. Aleksandra 5 lat ago

    Kamila życzę dużo zdrowia, siły i pomyślnego rozwiązania wszystkich spraw.

    Dla wielu z nas jesteś wzorem i autorytetem w biznesie, a teraz okazuje się, że jesteś również bohaterem dnia codziennego.
    Dostajesz od losu kopniaki, a Ty nie narzekasz, nie użalasz się, nie dajesz po sobie poznać że coś jest nie tak. Zawsze uśmiechnięta, pogodna i profesjonalna.
    Wszyscy możemy uczyć się od Ciebie optymizmu i tej ogromnej miłości do życia. W każdej sytuacji widzisz dobre strony. Kłopoty ze zdrowiem, kłopoty małżeńskie – a Ty mówisz, że dzięki temu jesteś silniejsza, że to cenne lekcje, że lepiej znasz samą siebie, że masz wspaniałych przyjaciół…
    Jesteś niesamowita! Dziękuję, że miałam okazję Cię poznać bo dzięki Tobie nie tylko jestem lepszym networkowcem, ale też lepszym człowiekiem. I choć może brzmi to banalnie, ale myślę, że wszyscy możemy brać z Ciebie przykład i uczyć się od Ciebie pogody ducha, radości z życia i ogromnej siły i energii.

    Myślę też, że w imieniu wszystkich czytelników bloga, mogę podziękować Ci, że pragniesz dzielić się z nami nie tylko sukcesami, ale też takimi rzeczami. Pamiętaj, że w nas – czytelnikach, masz takiego wirtualnego przyjaciela :) i wszyscy trzymamy kciuki za Ciebie! :)

    • Kamila Uminska 5 lat ago

      podpisuje sie dwiema rekami pod tym wpisem;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Olu dziekuję, ze jesteś tu obecna. I tu i na szkoleniach. Cieszę sie, ze Cię to wzmacnia. Trzymam kciuki za Twoje sukcesy. Kiedy odbierasz mercedesa?;)

  22. ola i grzes 5 lat ago

    O przyjaźni pierwszą bardzo ważną lekcję nauczyłem się od ciebie:
    Przyjaciel to wielkie słowo, niewielu nimi będzie, choć wielu ich masz wokół siebie, w twoim mniemaniu: wielu.
    Pamiętamy o Tobie i wiemy, że nie pozwoli Bóg aby dosięgnęło człowieka więcej, niż jest w stanie unieść.

    Błogosławię cię i wierzę, że się spotkamy nie tylko na blogu czy facebooku :)

    dzięki :)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Ja rowniez o Was pamietam. Jestescie dla mnie wzorem malzenstwa, dwojga kochajacych sie ludzi. Do dzis nie moge zapomniec Waszego slubu, tej nieprawdopodobnej mszy, Waszego przejecia i szczęścia..
      Zawsze gdy przypomnę sobie ten dzień, wzruszam się.
      Oczywiście czekam na Waszą Trójkę u siebie, zawsze jesteście u mnie, wyczekiwanymi Gośćmi.
      Dziekuję za blogoslawieństwo.

  23. Ania 5 lat ago

    Podobnie jak M. czytam i ryczę.
    Wpis jak i komentarze bardzo wzruszające.
    Ja nie umiem znaleźć w sobie tyle siły, by normalnie żyć i pracować. Mam wrażenie, jakby limit niefajnych rzeczy w moim życiu był niewyczerpalny. Dlatego tym bardziej podziwiam Twój hart ducha i zazdroszczę.

    • Kamila Uminska 5 lat ago

      Ale skoro taka juz jest, to warto uszanować. Jest twarda i w zyciu i na blogu. Subtelnośc trzeba czasami wyczytać u innych, a przeciez nie moze kobieta chodzic jak jakas mimoza po swiecie.

      • Kamila Uminska 5 lat ago

        to było do wpisu Ktosia ;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Ania, może jeszcze trochę czasu potrzeba? Myslalaś o terapii?

      • Ania 5 lat ago

        Tak, zaczynam po nowym roku.
        Mam nadzieję, że podobnie jak Ty, znajdę w sobie siłę i wrócę do żywych.
        Jeszcze raz wyrazy szacunku i podziwu za Twoją postawę.

  24. Ktoś 5 lat ago

    Każdy ma czasem w swoim życiu trudniejsze chwile…

    Nie jestem tutaj częstym gościem, ale kiedy już tutaj zajrzę – widzę Cię inną niż w realu – lepszą i taką z jaką mogłabym się zaprzyjaźnić…

    Cieszę się zatem, że tutaj weszłam…
    Nie wiesz nawet ile ciepłych i głębokich słów mogłabyś usłyszeć Kamilo od ludzi, od których nawet się nie spodziewasz – gdybyś tylko nie była na zewnątrz taka niezniszczalna i twarda…

    Wszystkiego dobrego Ci życzę…

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Pewnie masz Ktosiu rację. Zycie jednak nauczylo mnie nie mazać się zbyt często. Moze bedzie kiedyś okazja aby o tym porozmawiac ;)
      Dziekuję.
      ps. W realu jestem taka sama, a nawet radośniejsza, tyle, ze nie na pierwszy rzut oka;)

    • Marta 5 lat ago

      Kamila, ja w realu nie widzę roznicy.
      No moze poza tym, ze zwykle gdzies z boczku sobie cicho siedzisz;)

  25. Monika 5 lat ago

    Wzięłaś Kamilo byka za rogi, a nawet całe stado. Jakby to powiedziała moja córka „pełen szacun” :) Tyle już zostało napisane, że podpisuję się pod komentarzami dwoma rękami. Serdecznie i ciepło pozdrawiam.
    Stała czytelniczka…

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Monika, tyle czasu trzeba bylo abys sie odezwala:) Stala , a piszesz chyba cos po raz pierwszy?
      Dziekuję.

      • Monika 5 lat ago

        Dokładnie … stała czytelniczka, czytam wszystkie wpisy :) Komentuje – wyjątkowe. Ten poruszył mnie na tyle, że musiałam się w końcu odezwać.
        Napisałaś o sprawach, których prywatnie się boję. Sama mam 12 letnią córkę i 4 letniego synka. Moja córka miała 4 latka jak rozpadło się moje małżeństwo. Doskonale wiem, albo przypuszczam jak było Ci trudno, a tu jeszcze choroba, rodzice…
        Bądź dzielna, ja się staram:)

  26. Agnieszka 5 lat ago

    Kamilo wpis bardzo poruszający ale niestety to prawda że wszystkie przyjażnie poznajemy w sytuacjach bardzo trudnych. Życzę ci wytrwałości i rozwiązania problemów pozytywnie na pewno trudna sytuacja pewnego dnia się skończy bo wiecznie nie może trwać. Najtrwalsze przyjażnie to takie które są nie związane z finansami. Pozdrawiam cieplutko

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Agnieszko dziękuję.;)
      Czasami mnie i moich Przyjaciol wiążą „stosunki finansowe”, ale jakoś nie stanowi to wielkiego problemu. Mysle, ze przyjazn jest ponad tym… Pozdrawiam

  27. Natalia Cholewa 5 lat ago

    Kamilo,

    Twój wpis mnie dziś ruszył. Nie należę do osób sentymentalnych, ale podziwiam Twoją szczerość w podsumowaniu wydarzeń w Twoim życiu z ostatnich lat. Tym bardziej, że jesteś osobą z tzw. „świecznika” na którą wszyscy patrzą, podziwiają i starają się naśladować. Domyślam się, że jest to dla Ciebie niełatwa pozycja, zwłaszcza w przypadku gdy nieszczęścia przestają już chodzić parami, a zaczynają grupami.
    Mimo, że parę lat temu nasze ścieżki się rozeszły, zawsze pilnie czytałam Twoje wpisy i wiele się nauczyłam. Również dzięki Twojej nauce dziś robię to co lubię i jestem w tym dobra – znalazłam swoje miejsce na Ziemi. Pamiętaj, że Twój sukces nie ogranicza się wyłącznie do Twojej sieci Oriflame. Jest wielu ludzi, takich jak ja, którzy dzięki Tobie zrozumieli ile są warci, że na sukces trzeba pracować długo i ciężko, a przede wszystkim systematycznie. I że nie należy się poddawać, bo są okresy lepsze i gorsze, ale systematyczna uczciwa praca zawsze, prędzej czy później, zostanie wynagrodzona.
    Także uszy do góry. Pamiętaj o tym, co tak często powtarzałaś (może nie dosłownie, ale sens ten sam): w końcu niebo się rozpogodzi i znowu będzie ładna pogoda. Tym bardziej, że masz ludzi na których możesz liczyć, którzy podadzą Ci parasol dopóki tak się nie stanie. Życzę Ci zdrowia, bo cała reszta jakoś się ułoży.

    Pozdrawiam
    Natalia

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Natalio, zawsze mysle o Tobie cieplo.
      Niezaleznie od tego czy jestes w Oriflame czy nie:)
      Fajnie, ze odnalazlas siebie wlasnie tak.
      Jeszcze pewnie nie raz nasze drogi w jakikolwiek sposob sie skrzyzują :)

      Dziekuje Ci za ta wiadomosc.

  28. Paweł S. 5 lat ago

    Kamilo, jestem o Ciebie spokojny. Tyle sily i radosci plynie z tego postu. Twoje zdrwoie sie unormuje, gdy sytuacja sie poprawi. A ze sie poprawi, jestem pewien, bo nikt z znanych mi osob, tak pieknie z tarapatów sie niewykaraskuje.

    O milosc jetem spokojny najbardziej. Komu jak komu, ale Tobie adoratorów nie brakuje, mezczyzni glupieją przy Tobie. Z pewnoscia znajdzie sie jeden taki odwazny i uparty, który ukoi Twoje serduszko…

    Buziaki Moja Piękna!

    • Natalia Sawicka 5 lat ago

      Ten co sie znajdzie, to dopiero bedzie musial byc odwazny bohater:)

      • Kamila Uminska 5 lat ago

        Dajcie kobiecie odżyć. Na posiadaniu meza swiat sie nie konczy:)
        A ze sie amant niejeden znajdzie to ja jestem pewna. I to nie byle jaki;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Pawel.
      Pamiętam Twoje problemy ze zdrowiem sprzed tylu lat i lekcję, która z tego wyciągnąleś. Dziekuje za buziaki.
      ps. byc odwaznym i upartym to za malo:)

  29. Grzegorz 5 lat ago

    Kamisia, wbilas mnie w podlogę teraz. Znam Cię tyle, widzialem, ze jestes czasami jakas nieswoja, ale nie przypuszczalem co sie dzieje. Jestes wielka, ze potrafilas o tym napisać, nie baczac na swoją popularność i pozycję. Dzielna kobieto. Kocham Cię za ta Twoją szczerość i bezposrednośc. !!

    Zycze Ci zdrowia, o milosc sie nie martwię, bo znam przynajmniej tuzin mezczyzn, ze mną na czele, którzy szaleją za Tobą.
    Dobrze wybierz ;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Grzegorz, Grzegorz, łobuzie. Ty mi tu nie szalej, tylko sie zajmij tą kobietą, o której ostatnio tak czule opowiadaleś;)

  30. Grazyna Polańska 5 lat ago

    Kamilko
    Wiedziałam, wiedziałam, że jesteś mądra, wspaniała, zdolna,śliczna.szczupła, zgrabna, inteligentna, ale nie wiedziałam, że już tyle przeszłaś. Wielki szacun dla CIEBIE kobieto, bo tylko to mogę powiedzieć. Chciała bym mieć taką córkę, Jeśli odpowiada Ci adopcja serc i nie boisz się starej „macoszki” to ja chętnie.
    Grazia P. (twoja fanka)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Graziu, pamietam, ze juz mnie adoptowalaś na ostatnim szkoleniu;) To mile;) Nie sposob sie Ciebie bać, kobieto o wielkim sercu i niesamowitym poczuciu humoru. Zawsze mysle o Tobie z usmiechem. Pozdrawiam cieplo!
      ps. wyslalam do Ciebie dziś materialy i wrócily:(

  31. Joanna Szablińska 5 lat ago

    Tyle wpisów, że niedowiary! Teraz już wiesz ilu masz przyjaciół, nie starczyłoby całego portalu Picasa na ich zdjęcia.
    Znowu mnie zatkało i wzruszyłam się do łez. Uczę się bardzo dużo od Ciebie Kamilo! Ludzie bronią się, ukrywając wiele spraw, a nie wiedzą, że wtedy tracą siły i energię na obronę przed czymś z czego powinni czerpać siły, przed pomocą i wsparciem ze strony innych. Ty czerpiesz siłę z otwartości i ufności. Twoja wyjątkowość to spójność i wierność naturalnym wartościom. Jesteś osobą oświeconą. Jestem z Ciebie dumna, jako kobieta.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Joasiu, poki co nauczyłam się wiecej od Ciebie i to uczucie uwielbiam! To kim jestem i jak dziś wyglada moj dzien, jest w duzej mierze wypadkową znajomosci z Tobą. Tylko Ty wiesz, ile szczescia moge zaznać dzięki Tobie. Spotkać Cię, poznać i iśc przez zycie w Twoim towarzystwie jest wielką przygodą…

  32. Ola 5 lat ago

    Znamy się mało, ale powierzchownie wydajesz się taka silna, pewna siebie i niezwyciężona – faktycznie taka jesteś, mimo tych przeciwności, o których nie miałam pojęcia! Osobiście mam obsesję na punkcie guzów i pewnie wylądowałbym u psychiatry…

    Zawsze oglądam Twoje zdjęcia i myślę: ta kobieta ma wszystko, wdzięk, klasę, urodę, przystojnego męża, ślicznego synka, fajne ubrania, świetny styl bycia, pewność siebie i na pewno wszystko się jej zawsze układa.
    A teraz myślę: ta kobieta, mimo tego, że nie zawsze jej się układa, to zawsze idzie do przodu z klasą, wdziękiem i pewnością siebie.

    Kurcze mocna jesteś. Zawsze wydawało mi się, że przeżyłaś coś smutnego, bo masz taki malutki smuteczek w oczach; ale myślałam, że dawno temu, a teraz wiedziesz życie księżniczki. A tutaj tyle kłopotów – nie spodziewałam się!

    Trzymaj się, bądź silna i wciąż pełna tego wdzięku Księżniczko!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Trudne momenty nie omijają nikogo Olu. Cieszę się, ze teraz gdy bedziesz patrzec w moją stronę, zobaczysz moje pelne oblicze. Dziekuję Ci i pozdrawiam

  33. Magdalena 5 lat ago

    Moja Droga,

    pięknie to wszystko opisałaś:)

    W związku z tym,że znamy się już trochę (2000-2010/2011)to proszę aby powstała kolejna książka spod Twojej ręki tylko ta o życiu, dla życia, o kobietach i aniołach, o mężczyznach i przyjaciołach, o muzyce i tańcu, śniadaniu na trawie,spontanicznych zdjęciach i telefonach, o książkach które warto przeczytać, o sprawach o których należy otwarcie rozmawiać, o marzeniach,o tym,że nie warto martwić się na zapas, że zawsze należy oczekiwać najlepszego.

    O tym wszystkim co opisałaś w tym wątku..

    Bo ja jednak najbardziej lubię czytać książki te papierowe, te które można wziąć do ręki, poczuć zapach i szorstkość papieru :)

    A tą ostatnią którą wzięłam od Ciebie skończyłam-bomba!

    Mam już kilka tekstów;)

    Dlatego wczoraj nie wysłałam Ci zdjęcia, bo zasnęłam.

    Poza tym również dziękuje.

    Zapisując się do Oriflame, nie sądziłam,że tyle razem przeżyjemy.

    A przecież to nie koniec!!!

    Ściskam
    Magdalena

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Krolewno, czy nie lepiej bedzie napisać ja za jakis czas,gdy juz bedzie miala perspektywe? Pomysl tylko, co to bedzie gdy bede miala 70;) ilez jadu i pikanterii w tej ksiazke znajdziesz;)
      Kochana, Ty wiesz, ze ona by musia być pod pseudonimem wydana:)

    • Marta 5 lat ago

      Magdaleno Wy to sie chyba bardzo dobrze znacie.
      Taka ksiazke Kamila moglaby napisac?

  34. a. 5 lat ago

    Kamila, co Ci ludzie w Tobie widzą ze sa ci tak przychylni?

    • Marta 5 lat ago

      Dobroć, szacunek, przebojowość, szczerość, chęć pomocy i dzielenia sie tym co ma w sobie. Inspirację, szyk, klasę, zadziorność, autorytet – oto co ja widzę .

  35. Majka 5 lat ago

    Kamilo….”całego siebie dać ,jak bukiet chabrów…to zawsze warto !! „…Dla mnie jesteś WZOREM CZŁOWIEKA ..Optymizmu Ci nie brakuje…Przyjaciół krąg Cie otacza…BĘDZIE DOBRZE KOBIETO WYJĄTKOWA…czego z całego serca Ci życzę.Wkrótce poznam Cię osobiście…bardzo się cieszę na to spotkanie..ciepło pozdrawiam

  36. Janusz Kelpiński - Colway 5 lat ago

    Kamilo…

    Trzeba niezwykłej odwagi i charyzmy, aby na oczach wszystkich dokonać takiego ,,ekshibicjonizmu”… chyba, zawsze miałem słabość do ludzi mówiących o sobie otwarcie, szczerze i bez niepotrzebnego ubarwiania, bo PROSTOTA i PRAWDA tylko, tak naprawdę… wzrusza i porusza… a połączona na dodatek z druzgocącymi ( na pierwszy rzut oka ) przeżyciami i to jeszcze, delikatnej, skrzywdzonej przez los kobiety, wręcz obezwładnia wszystkich, mających, choć odrobinę współczucia w sobie…

    Takie właśnie relacje, które wyciągają na światło dzienne cały dramat niewinnej osoby, które sięgają w głąb, aż w najgłębsze zakamarki ,,rozszarpanego” jestestwa i wyciągają najprawdziwszą prawdę, to takie właśnie relacje powodują, że choć Cię nie znam, to stałaś mi się dziwnie bliska, to tak, jak znałbym Cię od zawsze, tylko dlaczego nic o Tobie dotychczas nie wiedziałem?…

    Kamilo pokazałaś, że jakkolwiek by nie było w życiu, kiedyś przychodzi taki moment, że trza zwyczajnie wyjść ze skorupy (bo wszk my, tylko istoty ziemskie i nie ze stali, niestety i dobrze jednocześnie)… i pozbyć się pozornie bezpiecznego, osłaniającego człowieka baldachimu, który na własną szkodę sam sobie stworzył i jeszcze kurczowo się go trzyma, wciąż na nowo narzucając go na siebie, gdy wiatr życia lub huragan nawet zrywa go z pleców.

    Smutne to, ale prawdziwe, że ludzie w większości nie potrafią mówić o sobie otwarcie… i siedzą w tym swoim domku, swojej własnej skorupce, przyciasnawej już zdecydowanie i… boją się wyjść z niej, a tylko z pod baldachimu przyglądają się ostrożnie innym, co odważnie ,,ubranka” swe pozrzucali… , nie bojąc się wstydu, skandalu czy upokorzenia…

    Jesteś jedną z pierwszych Kamilo, którzy tak odważnie piszą o sobie, i dobrze, bo przyłączasz się do tych, którzy swą postawą kruszą ,,skały” obojętności i ,,wdzierają” się niejako, we wnętrza tych, którzy na to chętnie pozwalają… tylko tak, tutaj można wlewać otuchę w serca tym, którzy podobne problemy lub takie same albo jeszcze większe ,,kiszą” w sobie i męczą się okropnie.

    PIĘKNY (choć dramatyczny)… ELEMENT SZKOLENIA wybrałaś, naprawdę…

    Takie historie wzruszają… a na dodatek… Twoja jest prawdziwa!…

    Dlatego takie zwierzenia zbliżają, dlatego masz tyle ciepłych wpisów pod Twoim adresem, bo pokazałaś nam wszystkim siebie jaką jesteś naprawdę i za to należy Ci się szacunek…( nie napiszę miłość, bo dziwnie to zabrzmi, gdy się w ogóle nie znamy :-)

    Życie, a w zasadzie nieszczęścia w nim przymusiły Cię Kamilo do tego, że poruszyłaś w sobie pewne mechanizmy (pozwolę sobie o publiczną ocenę tej sytuacji…). Mogły być negatywne, jak wycofanie się z własnego życia, ale Ty, niepozorna, młoda kobieta, po takich przejściach, postanowiłaś, że nie dasz się pokonać… pobudziłaś w sobie mechanizmy walki o przetrwanie, ale nie przeszłaś do obrony, tylko zaatakowałaś … to wielka sprawa, mało kto to wie, rozumie i jeszcze rzadziej stosuje…

    Wyobrażam sobie Ciebie, jak: ,, stoisz samiuteńka przed ogromnym wagonem węgla załadowanym ponad górny rant… stoisz jak malutka bidulka taka, w swojej czerwoniutkiej sukience i musisz ten wagon przepchnąć w inne miejsce… twarz Twoja zalana łzami, umorusana od węgla, ból rozrywa Ci Twoje serce, a Twoje małe rączki siłują się z ciężarem wagonu… słabniesz już, omdlewasz, tracisz siły, aż w końcu jeden z ,,gapiów”, widząc co robisz, nie zastanawiając się zbytnio, bo i sensu może nawet nie widział, podszedł i swoje ręce przyłożył obok Twoich… poczułaś się raźniej, odważniej i nagle dostałaś, (niewiadomo skąd) nowych sił… potem podszedł znowu ktoś i powtórzył to samo i znowu… i znowu… i znowu… i nagle… wagon drgnął… a po kilku minutach toczył się po szynach… pchałaś z jeszcze większą mocą, tylko po co?… dlaczego zabieracie ręce? Pytasz zaskoczona i potwornie zdziwiona… a twoi przyjaciele mówią: ,,zobacz… już sama umiesz pchać Twój ciężar…”

    Czyż ludzie, którzy zwą się prawdziwymi przyjaciółmi, nie są dziś na wagę złota?

    Szacunek za szczerość Kamilo i mimo wszystko, za głęboką lekcję dla wszystkich, którzy stale wkoło mawiają: ,, a nie da się… nie mogę… nie potrafię…”( do znudzenia czasami, prawda?)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Janusz,
      powiem szczerze, zaniemówiłam. Ile w Tobie ciepla, szczerości, otwartości i empatii. Nie znam nikogo, kto tak plastycznie opisalby swoje wyobrazenia. To niesamowite.
      Mysle, ze warto w zyciu byc sobą i pozwalać sobie czasami na mowienie nie tylko o tym co latwe, promienne, ale tez o tym co trudne. To czesc zycia naszego przeciez.

      Ludzie, ktorzy odniesli sukces sa czesto postrzegani jako Ci, ktorzy nigdy trudnych momentow w zyciu nie mają.
      Zycie jednak pisze czasami inny scenariusz.
      Moze i trzeba odwagi aby pokazac sie nie tylko na scenie , ale rowniez poza nią… Do tego rodzaju odwagi dojrzalam. Nie zawsze taka bylam:)
      Dziekuję Ci za tak angazujące pochylenie się nad tym wpisem.

      Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak, prawda.

  37. Kamilo właśnie przeczytałam Twój wpis na blogu. Jestem ogromnie wzruszona. Teraz zrozumiałam Twoje motto na Skypie o które Cię pytałam. Nie wiedziałam dlaczego taka piękna kobieta sukcesu pisze o śmierci i umieraniu.
    Podziwiam Cię za to, że się nie dajesz. Tak trzymaj!!!
    Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
    Na szkoleniu na którym się poznałyśmy, nie było zbyt wiele czasu
    na pogaduchy a jednak poczułam pewną bliskość z Tobą teraz już wiem dlaczego.
    Życzę Ci dużo zdrowia, szczęścia i miłości.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Małgosiu, dziekuję Ci za ten wpis jak i za email, który napisałaś do mnie dziś. Cieszę się, ze Cię spotkałam na swojej drodze;)
      Pozdrawiam Cię goraco.

    • Marta 5 lat ago

      Hmm.. co Ty tak w tym Colway Kamila zrobilaś dla tych ludzi, ze tak są dla Ciebie tutaj mili?

  38. Kamilo, takie kobiety jak Ty, mają zdolność wycinania guzów, które je blokują i hamują, a potem już tylko życie pełną parą. Najtrudniej i najboleśniej pogodzić się ze śmiercią rodziców. Pozostałe doświadczenia są, jestem przekonana, tylko zmianą na lepsze, choć to może teraz brutalnie brzmi. Nie znam Cię, Kamilo osobiście, ale obraz jaki mam w głowie pozwala mi twierdzić, że, hmmm, Moc z Tobą!!!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Mario, teraz ta moc z pewnością jest ze mną. Zajeło by mi to jednak wiecej czasu gdyby nie Ci wszyscy wspaniali ludzie:) Ze miany na lepsze nadejdą… jestem o tym przekonana;) Dziekuje.

  39. Cóż rzec mogę, kiedy dramaty Kamili stały się już rzeczą znaną naszemu środowisku… ?

    Ja wiedziałem.
    Wiedziałem, bo należę do osób dobrze poinformowanych. Wiedziałem, bo sama Kamila zachciała powiedzieć mi zdawkowo, oszczędnie, tak jakoś … „po męsku” nazwałbym to … ale zawsze jednak …
    O swoim dramacie. I o swoich dylematach.
    Wiedziałem więc już kilka miesięcy temu.

    I wtedy właśnie zacząłem patrzeć na Kamilę inaczej, niż wcześniej. Czyli inaczej, niż na dobrego trenera w powłoce pięknej kobiety.
    Niektórzy zauważyli może, że uciąłem w jednej chwili nasze urocze, wcześniejsze wymiany zdań na Forum zabarwione lekkim flirtem.

    Bo przestało mi być i do śmiechu i do flirtu.
    Kamila to niezwykły człowiek. Mogłaby obdzielić cechami swojego charakteru conajmniej kilku twardzieli.

    To zaszczyt dla mnie, móc współpracować z Kimś takim.

    Zrobimy jeszcze wielkie rzeczy Kamilo !

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Jarku,powiedziałam zdawkowo, bo jakoś nie przyszło mi na myśl płakac Ci w rekaw, za krótko się jeszcze znamy;)
      Jedną dużą rzecz juz zrobiliśmy i za to Ci dziękuję.
      A reszta, coż, przyszly rok bedzie w tym wzgledzie w moim odczuciu przełomowy!

    • Marta 5 lat ago

      Ciekawa jestem tych wielkich rzeczy, ktore zrobicie razem. Bardzo jestem ciekawa. ..

  40. Hmm… gdy Cię poznałem byłem zaciekawiony Twoją osobą no bo jak się nie zainteresować dziewczyną piękną, mądrą i przedsiębiorczą a zarazem cały czas uśmiechniętą.
    Gdy posłuchałem Cię pierwszy raz na żywo w Sękocinie na szkoleniu Colway nabrałem do Ciebie wielkiego szacunku.
    To co myślę sobie teraz nie da się chyba za bardzo opisać … to już coś więcej niż szacunek ale nie znam tego słowa.
    Pozdrawiam Cię i pewien jestem Twojego zwycięstwa w każdym aspekcie.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Marku, dziekuję za wiarę w mozliwości i cieple slowo.
      Cieszę sie na nasze spotkanie;) To bedzie zasczyt wspolpracowac z Tobą na warsztatach.
      Pozdrawiam Cię, gdziekolwiek teraz w Europie wojujesz:)

  41. Maciej 5 lat ago

    Kamilo, obok Twoich tekstów nie da się przejść obojętnie. Trzymam za Ciebie wszystkie kciuki.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Macku, ja te Twoje trzymane kciuki czuję od dawna :)

    • Marta 5 lat ago

      Zgadzam się. Ani obok tekstów, ani obok samej Kamili nie mozna przejsc obojętnie. Przyciaga kobieta uwagę jak cholera;)

  42. Anna Nowak - FM Group 5 lat ago

    Wstyd mi się zrobiło, że słowa wsparcia i przyjaźni płyną do ciebie w takim okresie tylko z kręgów twojego marketingu oraz z organizacji, gdzie pokazałaś się jako trener.
    Przyjmij je takze ode mnie chociaż sie nie znamy.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Aniu, niepotrzebnie Ci wstyd:) Dziekuję i pozdrawiam.

  43. Majka 5 lat ago

    To nie jest tak ,że komentują tylko Ci ,co Kamilę poznali w realu lub są z Nią związani biznesem…..Kamilę czyta na Suportio wiele osób….jestem dla Niej osobą nieznaną….lecz na moje wpisy reaguje jak PRZYJACIEL…..DLATEGO JEST DLA MNIE WYJĄTKOWĄ !!!!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Majka, bo coz wlasciwie znaczy znać kogoś lub nie.?
      Znamy kogoś gdy nas ktoś sobie przedstawi? I czy juz wtedy jesteśmy zobligowani coś napisać, a jak nie to nie? Przecież, to jest tak, ze ktoś, niezaleznie od tego czy dane nam bylo „poznać” go w rzeczywistości, albo wyzwala w nas jakies emocje i chcemy zyczliwie dodac mu otuchy, podziekować, pogratulowac, albo nie:)
      Osobiscie, jeszcze nie mialam okazji podać Ci reki, ale zawsze zatrzymuje się przy tym co piszesz. Ot tak…

      • Majka 5 lat ago

        ….Kamilo….dziękuję ,że jesteś !daruj nie mogę pisać..dzisiejszy dzień…..śnij miło dn..

  44. Piotr Jabłoński Lifestyles 5 lat ago

    Cóż można rzec więcej- jak płynie tak wiele słów od prawdziwych przyjaciół. Nie tych którzy tylko mówią że nimi są, lecz pisząc tutaj pokazują swym działaniem że są naprawdę.

    Kamila,
    my jako ludzie poszukujemy zawsze tego czego nie mamy na chwilę obecną. Zawsze, tak było, jest i będzie. Poprzez jedno nastawienie – nie dostrzegamy szczegółów i detali które to otaczają nas. Nie zwracamy w ogóle na nie uwagi. Bo i po co prawda? Nie wiemy – jakie często wyrzeczenia, troski dopadają, chcemy tylko i wyłącznie widzieć ten nasz upragniony cel ( na ogół materialny )
    Wpis Twój spowodował LAWINĘ głębokich przemyśleń wśród wszystkich nas. Chcę napisać jedno – to co nas nie zabije to nas wzmocni, a po burzy zawsze nadchodzi słońce.
    Nie należysz do osób które się poddają i wierze, źle…. jestem pewien, że zdobędziesz to co tylko chcesz, a my – ta społeczność może tylko i wyłącznie dodać Ci skrzydeł, dodać sił – jak przy tym wagonie opisanym przez Janusza Klempińskiego.
    Gdy będziesz smutna – chwytaj za telefon i po prostu dzwoń – do kogokolwiek z nas, o którejkolwiek godzinie – bo w Tobie ogromna siła – tylko trzeba nie raz z kimś porozmawiać, tak od serca, tak po bratersku.
    Tylko wielka prośba – nie bądź sama gdy dopadnie Cię jakikolwiek smutek. Zobacz jak wielu masz PRAWDZIWYCH przyjaciół, takich którzy mogą tylko wspomóc a w zamian na prawdę nic nie chcą, oprócz uśmiechu na twych ustach i Twej duszy….
    Wiedz jedno – jestem z Tobą, nie tylko ja przecież.

    • Piotr Jabłoński Lifestyles 5 lat ago

      Popełniłem zbrodnię NIEDOPUSZCZALNĄ – zmieniłem Janusza nazwisko- na zupełnie inne. Za co przepraszam go osobiście. Nazwisko poprawne to oczywiście Kelpiński (proszę o wybaczenie).

      • Marta 5 lat ago

        Oj tam, oj tam, takie male przejezyczenie;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Być w Klubie Top Liderów MLM – teraz to nabrało nowego znaczenia. Ty, Pawel, Marek, Grażyna, Maciek, Michal…

      Cieszę się z tej LAWINY. Może posluży ku czemus glebszemu ..
      Dziekuję i pozdrawiam Cię Piotr;)

  45. Aleksander 5 lat ago

    Kamilo !!!
    Nie wiem co napisać, Gdy posłuchałem Cię pierwszy raz na żywo w Sękocinie na szkoleniu Colway, jesteś dla mnie bosko, pozwolę pisać wierszyk po arabsku dla CIEBIE
    يا فلب كم تشقى بهذل الوجود و كل يوم لك هم جديد
    و أنت يا روحي ماذا جنت نفسي و أخرك رحيل بعيد

    Podziwiam Cię

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Aleksander, pamiętam Ciebie i Twoje pytania. Tak fajnie dociekales szczegolów …
      Dziekuję za wierszyk, za świetnie zaparzoną od serca kawę i serdeczność.
      Pozdrawiam

    • Marta 5 lat ago

      Ale pieknie wygladający wierszyk. Ciekawe co znaczy?

  46. Gosia G. 5 lat ago

    Przeczytałam ten wpis kilka razy (pewnie nie ja jedna).Mocne i pięknie napisane.
    Cieszę się, że miałam możliwość poznać Cię Kamilo. Dzięki temu ten tekst ma nieco inny wymiar. Szczególnie jedno z tych zdjęć jest mi bliskie :)
    Poradzisz sobie bez wątpienia! Jesteś wyjątkowa.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Gosiu,
      chyba nawet wiem które:)
      Dziekuję za nie.
      Jestem pewna, ze jeszcze nie raz nasze drogi się spotkają.
      Pozdrawiam Cię cieplo!

  47. Iwona Stusek 5 lat ago

    Kamilko , zaniemówiłam po przeczytaniu Twojego wpisu, łzy mam w oczach.Jestem z Tobą całym serduszkiem, życząc zdrowia i wierząc w to, że wszystko poukłada się po Twojej myśli.
    O pewnych rzeczach słyszałam , ale żeby aż tyle ‘nieprzyjemnych’ rzeczy w tak krótkim czasie się Tobie przytrafiło – tego nie podejrzewałam.
    Po prostu, tego po Tobie nie było widać. Szacunek.
    Pamiętam, jakim wsparciem byliście dla mnie w 2006 roku i jak dla mnie było to ważne, ile mi to dało, za co Wam bardzo dziękuję.
    Dlatego wiedz, że jak będziesz potrzebowała czegokolwiek – dzwoń.

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Iwonka. Pamiętam Twoj 2006 r. jak gdyby to bylo wczoraj…
      Bylo po mnie widać, trzeba mnie jednak dobrze znać, aby zauważyć :)

      • Iwona Stusek 5 lat ago

        To fakt, Kamilko,żeby zauważyć, trzeba być blisko…na Konferencjach, czy TB w maju to za mało…
        Trzymam mocno kciuki.

  48. Paulina 5 lat ago

    Kamila, chce Cie przeprosić. Cholera ocenilam Cię niedawno, nieladnie.
    Gdy zrobilas ostatni tytul i nie siegnelas po kolejny, pomyslalam „widocznie na nic wiecej jej nie stać;)”. Glupio mi z tego powodu.
    Pamietam jak na szkoleniach czasami znikalaś gdzieś, bylas taka zamyslona, nieobecna. Rozmawialas tylko z nielicznymi ludzmi, a nie integrowalas sie z resztą. Myslalam, ze odbila Ci palma, w zwiazku z sukcesami. Teraz podziwniam Cie za to, ze w ogole BYLAS.
    Tak szybko oceniamy innych.
    nie bylo Cie ostatnio na Konferencji i u Briana Tracy, nawet wstyd mi pisać, co ludzie wtedy mowili.

    Z Twojego wpisu nauczylam sie rzeczy najwazniejszej, nie oceniaj, nie oceniaj!!!

    Przepraszam Cię .

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Ciesze się, że wyciągnelaś z tej sytuacji wnioski, bedziesz o nie bogatsza, beda Twoim cennym zasobem.
      Mnie nie przepraszaj, ja przeciez nie mialam pojecia o tym, ze mnie jakoś zle oceniasz (a nawet gdybym miala pojecie, to przeciez Twoja ocena, masz do niej prawo, a ja wiem jak jest naprawde. )
      Wiem ile mam do zaoferowania, kim jestem i co potrafię, nie muszę tego nikomu udowadniać sieganiem po tytuly. Robiąc je, zawsze robilam je dla siebie:)

      Pozdrawiam Cię!

  49. Slawek C. 5 lat ago

    Kamila, siedzę , czytam, oczom nie wierzę, od wczoraj. Czytalem wpis, czytam komentarze i ukladam sobie w myslach wszytsko co sie dzialo w Twoim zyciu przez ostatnie lata. Bo przeciez obserwuje Cię od dawna;)

    Twoja ksiazka, Twoje szybowce, Twoja chec przeprowadzenia sie w gory w spokojne miejsce, Twoja decyzja o tym aby podjąć kolejne wyzwanie zawodowe – zostać coachem, trenerem, to jak pisalas, na co sobie pozwalalaś (jako jedyny TOP LIDER jakiego znam!), te wszystkie rzeczy sprawily, ze zachowujesz sie jak ktos , kto nie ma nic do stracenia, idzie pod prad, swoją sciezką, bo wie, ze w zyciu trzeba byc zawsze SOBĄ.
    I Ty sobą jesteś.
    Za to Cię cenię i podziwiam. Rób , zyj tak dalej – jak zawsze, za wszelką cenę po swojemu …

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dobry z Ciebie obserwator Slawek;) Bardzo dobry.
      Wbrew pozorom taki czas może bardzo pomoc zebrac sie w sobie i spelnic marzenia dotychczas odkladane na „kiedys”. Bo przeciez nikt nie powiedzial ile nam czasu zostalo…

  50. M. 5 lat ago

    Kamisia, jesteś najodważnieszą kobietą jaką znam.
    Umarlabym ze strachu gdybym miala na Twojej pozycji napisać cos tak osobistego. Pokazać swoj ludzki wymiar. Ty sie do jasnej cholery nikogo i niczego nie boisz. …

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Po pierwsze raz się zyje, wiec trzeba wszystko co do zrobienia zrobić za pierwszym razem. Po drugie, bycie Liderem to nie tylko bale, wycieczki i szczodre przelewy. To samo zycie, a ono przynosi rozne scenariusze. Dlaczego mam pisać tylko o tych pieknych, wspanialych, skoro są tez inne?

      Masz rację, nie jest latwo pokazać swoj ludzki wymiar, lepiej schować sie za fajnym zdjeciem, madrym artykulem i udawać , ze zawsze wszystko mi się udaje. Ale mi nie zawsze i nie wszystko. ;)

      Nie myśle o tym czego sie boję, bo najczęściej to czego się tak bardzo boimy, nie nadchodzi. Po co wiec zaprzątać sobie tym glowe?

  51. Michal 5 lat ago

    Sklonowalbym Cię gdybym umial. Ze 100 razy. Wspaniala jestes!
    Przywyklem do tego, ze masz meza i nie mam szans, a tu wychodzi na to, ze lada dzien juz nie bedziesz miala…
    Prawdziwy szczesliwiec z mezczyzny, ktorego pokochasz!

    • Ktoś 5 lat ago

      Ależ puste jest to co napisałeś Michale, aż żal…

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      I po co Ci 100?

  52. Dorota 5 lat ago

    Kamilo, nawet takim osobistym i „ciężkim” wpisem dajesz innym siłę. Pozdrawiam

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Witaj Dorotka,
      dziekuję za teraz i za dłuuugi postój na Zwycięstwa;) Wpadnij do biura na kawe, masz tak blisko.
      Pozdrawiam

  53. Paweł Samarec 5 lat ago

    Trudno mi jest, Kamilo, coś powiedzieć po przeczytaniu tego wpisu…
    Powiem krótko – jesteśmy na zawołanie!
    I tylko taki oto wierszyk-ekspromt powstał w mojej głowie (mam nadziej, że w miarę poprawnie po polsku):

    Czy ktoś jest w stanie pojąć to,
    Co nie doświadczył osobiście?
    Ale na pewno, mając sto
    Przyjaciół wokół siebie bliskich,
    Możesz spokojnie spadać w dół,
    Pozwolić sobie chwilę lęku.
    Złapiemy Cię i razem znów
    My podniesiemy cię na rękach…

    Trzymaj się, jesteśmy zawsze obok!

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Pawel, Ty zawsze jesteś wsparciem. Twoj polski jest doskonaly, dziekuję za wierszyk. Piękny.
      Fajnie, że jesteś;)

  54. Małgorzata Owoc 5 lat ago

    Pamiętam kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłam na szkoleniu w Gliwickim Diamencie .
    Karolina opowiadała mi o swoim sponsorze ,nie wiem dlaczego, ale pomyślałam wtedy o jakiejś starej, zrzędliwej babie bo niby dlaczego ktoś o tak mało wdzięcznej nazwie jak SPONSOR miałby się okazać piękną ,szczupła blondynką ,modnie ubraną w spodniach w kolorowe paseczki i do tego w mega wysokich szpilkach ! Robiło wrażenie! Później , za każdym następnym razem, wrażenie było jeszcze większe.

    Czułam się mega wyróżniona kiedy chciałaś się ze mną zobaczyć w Bytomskim Mc Donald’s. No cóż widać za bardzo skupiłam się wtedy na Twojej extra fajnej bluzeczce z Morgana bo moja kariera w Oriflame utknęła w martwym punkcie.Sama jestem przerażona faktem ,że zapamiętałam tyle szczegółów z naszych spotkań tylko nie wiem czemu większość wiąże się ze strojem??:) )

    Swiadczy to jednak o tym jak wyjątkową ,zapadającą w pamięć ,niezwykła osobą jesteś. Może dlatego tak ogromnym szokiem jest dla mnie to co przeczytałam dziś Twoim na blogu.Przeciez kogos tak idealnego poprostu nie moze spotkac tyle nieszczesc! Od lipca wiem co to znaczy rak, nie u mnie samej ale u bardzo bliskiej mi osoby-mojego brata.
    Tak ogromnie smutno mi się zrobiło kiedy napisałaś o mamie ,o tacie bo od pewnego czasu prześladuje mnie myśl, że zostanę na tym świecie całkiem sama,że wszyscy moi bliscy odejdą ,znikną jak mgła rozwiana przez wiatr. Dziękuję Ci za ten wpis .

    Dzięki Tobie doceniłam jak wiele mam ,że mam jeszcze czas ,żeby z moimi bliskim osobami pobyć ,zatroszczyć się ,dać im siebie .Żeby zrobić coś dobrego na tym świecie ,podarować komuś uśmiech, ciepłe słowo. Nie zazdrościłam Tobie nigdy tego co osiągnęłaś, nie dostałaś tego za darmo ,nie urodziłaś się w rodzinie królewskiej ,w której od pierwszych chwil służba obskakiwała Cie i zwracała do Ciebie „Wasza Wysokość” .Wszystko to, zostało wypracowane od pierwszego konsultanta do tysięcznego. Zazdroszczę Ci natomiast ,tego że potrafisz zachować optymizm pomimo tych wszystkich nieszczęść ,że nie poddajesz się ,że walczysz. Ja cały czas próbuje odnaleźć w sobie tą radość ,która do lipca gościła w moim życiu… póki co na próżno. Nie trące jednak nadziei na lepsze jutro i Tobie życzę tego samego! Pozdrawiam Cie Kamila serdecznie i bardzo mocno trzymam kciuki za szczesliwe zakonczenie! I jak najmniej dni,w ktorych czujemy sie tak beznadziejnie bezsilni!
    Buziaki

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      :):) Malgosiu, milo mi ze napisalaś. Ja rownież bardzo dobrze Cię zapamiętałam . Cieszę się, ze wlasnie takie wnioski wyciagnelas z tego wpisu. Ze pomoze Ci to dostrzec kruchość, zwrocić uwage na rzeczy najwazniejsze. Mam nadzieję, ze radość w Twoim sercu wróci.
      Mnie bardzo pomogła pewna ksiązka, o ktorej chcialabym na blogu Wam napisać. Może i Tobie pomoże. Ma tytul CHATA.
      Poszukaj, polecam Ci.

      sciskam Cię mocno,

      Kamila

    • Marta 5 lat ago

      Malgorzata, nie przejmuj sie. Jak ja Kamile zobacze, to tez sie najpierw musze napatrzyc, jak swietnie wyglada , a dopiero pozniej zaczynam sie koncentorwac na tym co mowi;)

  55. Sylwia 5 lat ago

    Kamilo, trzymam za Ciebie kciuki.
    Wiem, że wyjdziesz z tej próby jeszcze silniejsza.
    Otoczona prawdziwymi przyjaciółmi.
    Ściskam Cię mocno

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Sylwia, ja rowniez pozdrawiam i mam nadzieje do zobaczenia wreszcie w realu;)

  56. Marta 5 lat ago

    Kamila,
    nie znam drugiego takiego networkowca, ktory by byl tak ceniony w roznych firmach i tak cieplo przyjmowany. Nie wiem jak Ty to robisz dziewczyno, ale cenie Cie za to, ze za wszelka cene chcesz byc w zyciu sobą i tyle22!

    Lubie kiedy piszesz na blogu tak od siebie, kiedys pisalas tak czesciej, potem zrobilas te durną ankietę o tym co ludzie lubia czytac i masz Ci babo placek. Duzo bzinesu , malo zycia.

    • Kamila Molinska 5 lat ago

      Marta, czasami pisze jeszcze od siebie;)
      warto w zyciu byc soba i akceptowac siebie takim jakim sie jest. A ankieta , no coz, blog jest dla Czytelnikow, skoro wola czytac takie rzeczy, to czemu nie?:)

  57. Marzena Ilnika-Kowalczyk 5 lat ago

    Kamilo !!!

    Myślałam o Tobie podczas Twojej „nieobecności” … Na Brianie w Warszawie szukałam … znalazłam Romana, chwilkę rozmawiałam … ale Ciebie nie było …

    Przeczytałam co napisałaś…, ścisnęło mi gardło …, nie wiem co można mówić w takich chwilach …

    Kiedyś na swoim blogu napisałam że bywa, że zło, jakie nam się przytrafia w życiu, jest dobre, i brzmi to paradoksalnie, i wiele ludzi się ze mną nie zgodzi, ale wiem że tak jest. Ty pewnie też wiesz, że tak jest …

    Jesteśmy mocniejsze, mądrzejsze, piękniejsze o kolejne chwile, miesiące, lata doświadczeń …

    Nie ma takich istot, które omija doświadczanie zarówno dobrego jak i złego.
    Dobre jest piękno i niech go będzie jak najwięcej, a zło jeśli już jest … – … uczmy się, choć to trudna lekcja, ale czy mamy inny wybór ? tak ! możemy siedzieć i płakać, i tak w nieskończoność …
    Jak zawsze, mamy wybór !

    Życzę mnóstwo Słonecznej Mocy !!!

    • Kamila Molinska 5 lat ago

      Warto sobie poplakac, uwolnic emocje, pobyc ze swoim smutkiem, pozwolic mu wyplynac… Warto tez wreszcie pozwolic mu odejsc i powiedziec sobie ” Ok,
      jest jak jest. Stalo sie jak sie stalo, co dalej moge z tym zrobic?

      Moj juz mnie nie odwiedza. Nadchodzi teraz zaduma..

      Pozdrawiam Cie Marzena;)
      ps. Ilez w Tobie jest ciepla i niecodziennosci…

  58. Katarzyna 5 lat ago

    Pani Kamilo, od dłuższego czasu śledzę Pani bloga i śmiało mogę powiedzieć, że jest pani dla mnie ideałem i wzorem pięknej, ciepłej i silnej kobiety. Nie ukrywam że czytając ten wpis, łezka zakręciła mi się w oku… nie miałam pojęcia, że w Pani życiu wydarzyło się tak wiele. Trzymam za Panią serdecznie kciuki!!!! i wierzę że wszystko się ułoży, bo ułoży się na pewno!!! i proszę, żeby myślała Pani o tym codziennie, jak się pani obudzi.
    Pozdrawiam

    • Kamila Molinska 5 lat ago

      Pani Katarzyno, nigdy nie wiemy co wydarzylo sie w zyciu innych. A ja nie znam nikogo, kogo zycie byloby uslane tylko rozami bez kolcow. Jednych sa wieksze innych mniejsze…zawsze jednak sa.
      Dzis rano zapomnialam obudzic sie z ta mysla, ale budzilam sie z inna rownie mila ” z perspewtywa wideokonferencji za 20 minut z moimi najblizszymi wspolpracownikami;)”
      Dziekuje za kciuki i dobre slowo, pozdrawiam cieplo;)

      • Edyta Ch. 5 lat ago

        Dziękuję :)

        A propos zaufania… Jakiś czas temu poznałam pewną niezwykłą historię, którą chętnie podzielę się z Tobą i Twoimi Czytelnikami. Oto ona:

        Przeznaczenie

        W pewnym lesie rosły trzy drzewa, każde z nich miało jakieś marzenie. Pierwsze z nich chciało by zrobiono z niego dużą i piękną skrzynie, w której przechowywano by cenne skarby oraz klejnoty. Drugie pragnęło być wielkim i wspaniałym statkiem, w którym pływałyby ważne osobistości. Trzecie marzyło o tym, by urosło tak wysokie, żeby sięgnąć nieba, by być jak najbliżej Boga.

        Drzewa rosły sobie beztrosko, do czasu…. Pewnego dnia przyszli drwale i ścięli je. Pierwsze dwa drzewa były szczęśliwe, miały nadzieje, że zostaną tym, czym sobie wymarzyły, trzecie straciło nadzieję, że jego marzenie się spełni. Zabrano je do tartaku.

        Pierwsze drzewo okazało się być za słabe na to, by móc stać się statkiem i zostało tylko małą łódką. Z drugiego nie zrobiono wielkiej skrzyni na skarby, ale żłób. Trzecie ścięto za wcześnie, więc nie urosło tak wysokie jak chciało, zrobiono z niego krzyż.

        Żadne z drzew nie było zadowolone z tego, co się z nim stało. Jednak po pewnym czasie zrozumiały sens tego, co zaszło.

        Do łódki wsiadło kilku ludzi i wypłynęło w morze. Podczas ich podróży rozpętała się ogromna burza, a wraz z nią sztorm. Drzewo myślało, że łódź tego nie wytrzyma, ale jeden z przebywających w niej ludzi powstał i uciszył burze. Drzewo, z którego była wykonana łódź zrozumiało, że na jego pokładzie przebywa najważniejsza osoba na świecie. W żłobie położono siano, a na nim małe dziecko, do którego przybywali zamożni goście, oddawali mu sześć i składali dary. Drzewo zrozumiało, iż złożono w nim największy skarb.
        Krzyż wykonany z trzeciego drzewa umieszczono na wysokiej górze i ukrzyżowano na nim człowieka. Gdy ta osoba zmarła zapanowała ciemność i rozpętała się burza. Drzewo zrozumiało, że jest tak blisko Boga, iż bliżej już być nie może.

        Tak oto te trzy drzewa pomimo iż ich losy nie potoczyły się dokładnie według ich scenariusza , osiągnęły to co sobie wymarzyły.

        Musimy wiedzieć, że Bóg ma wobec każdego z nas jakieś plany. Czasem wydaje nam się, że wszystko idzie nie po naszej myśli, ale to On wie najlepiej, co jest nam naprawdę potrzebne. Pamiętajmy o tym.

        Każde z drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w jaki to sobie wyobrażało. My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec nas. Wiemy tylko, że Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi są zawsze najlepsze.”

        • Edyta Ch. 5 lat ago

          Ups… Chyba niechcący zamieściłam swoją odp. nie tu gdzie trzeba.Przepraszam za ten bałagan;)

  59. Edyta Ch. 5 lat ago

    Kamilo,
    Jesteś jedną z tych osób, dzięki którym nauczyłam się czegoś b.ważnego o sobie. Trochę to trwało zanim to do mnie dotarło, ale warto było czekać na tę prawdę. Część z tych ważnych dla mnie osób pojawiło się w moim życiu i zniknęło ,tak jak Ty, ale widocznie tak miało byc. Głęboko wierzę, że w życiu nie ma przypadków, a wszystko co nas spotyka ma swój ukryty sens. To kogo poznajemy, z kim się zaprzyjaźniamy, czego doświadczamy. Również w sens bolesnych doświadczeń, takich jak te, które w ostatnim czasie dotknęły Ciebie.

    Choć nasze drogi jakiś czas temu się rozeszły, cieszę się że Cię poznałam. Nie napisałam Ci o tym w mailu, a chciałam żebyś wiedziała… stąd ten wpis.

    Trzymaj się dzielnie!
    Bóg czyni prawdziwe cuda jeśli tylko mu zaufamy…

    Z pozdrowieniami
    Edyta

    • Marzena Ilnicka-Kowlaczyk 5 lat ago

      Pięknie jest napotykać ludzi na swej drodze, jeszcze piękniej dostrzegać to jako wartość, nawet wtedy gdy drogi ludzkie sie rozchodzą … doświadczenie pozostaje na zawsze :)

    • Kamila Molinska 5 lat ago

      Ufam Mu Edyta. Ufam tez sobie. Dlatego wierze w piekny kazdy kolejny dzien…
      Ciesze sie, ze Cie tu widze. Dla mnie to, ze nie widzialam Cie kilka lat nie znaczy, ze nie pamietam o Tobie. Dla ludzi wyjatkowych mam pamiec doskonala;)
      Gratuluje Jasia!

      Sciskam Cie mocno;)

    • Kamila Molińska 5 lat ago

      Dziekuję Edyta za wspaniałą przypowieść. Pisz częściej!

  60. Małgosia 3 lata ago

    Kamilo, w moim życiu pojawiłaś się od niedawna a już masz miejsce w moim sercu. Imponujesz mi Dziewczynko jak mało kto!!

    Obcując z ludźmi czujemy się gorsi, lub lepsi. Jest jeszcze jedna opcja i Ty tę umiejętność posiadasz. Sprawiasz, że w Twoim towarzystwie można poczuć się lepiej i wyjątkowo. Tego i o wiele więcej można się od Ciebie uczyć.

    Masz niesamowity dar ciągnięcia innych do góry, Jesteś autentyczna, znasz swoją wartość i osoby, które mają z Tobą do czynienia chcą podążać za Tobą. Zazdroszczę Twoim bliskim przyjaciołom, że są częścią Twego życia, ponieważ mają to szczęście przebywać z Tobą często i blisko.

    • Kamila 2 lata ago

      Małgosiu, tak duzo zmienilo się od czasu gdy pisałaś te słowa. Teraz sama juz widzisz, ze Ty jesteś częścią mojego życia. :)

      • Małgosia 2 lata ago

        Kamilo, cieszę się z tego powodu bardzo. W życiu każdego przychodzą i odchodzą ludzie pozostawiając po sobie miłe bądź mniej miłe wspomnienia. Jedni odchodzą i nie wracają a są tacy, którzy na zawsze są z nami. To jakie miejsce sobie wyznaczymy zależy od dwóch stron. Ścieżka relacji/kontaktu po obu stronach jest taka sama. Ważne by w tych relacjach była wydeptana po obu stronach, w innym przypadku zarasta chwastami. Ja obiecuję, ze swojej strony ją deptać do Ciebie i pielęgnować, by nie zarosła chwastami.

  61. Kamila 2 lata ago

    Historia smutna ale prawdziwa…
    Bez przyjaciół nasze życie byłoby puste…
    Przyjaciele właśnie po to są: http://www.youtube.com/watch?v=DmbcxBMncBY

  62. Mariola 2 lata ago

    Kamila jesteś wyjątkowa, jak wiesz masz już od dawna miejsce w moim sercu, bo to Ty dałaś mi najwięcej poczucia wartości i wiary w siebie. Dzięki Tobie i Twoim szkoleniom dużo zrozumiałam, wcześniej miałam tzw. klapki na oczach. Ty zawsze dajesz szczęście i radość więc i do Ciebie wraca ze zdwojoną siłą, zawsze powtarzałam że chciałbym przynajmniej w połowie mieć taką silną motywację jak Kamila i chcę zawsze mieć Cię na ważnym miejscu w moim sercu. Pozdrawiam i całuję.

    • Kamila Rowińska 2 lata ago

      Dziekuje Mariola . Masz tak piękne serce , ze aż miło Ci w życiu towarzyszyć !

  63. Dorcia 2 lata ago

    Często tutaj wchodzę aby poczytać,dowiedzieć się co u Ciebie,poprawić sobie nastrój…tak jak dziś…,choć są walentynki.Nigdy Ciebie Kamilo nie widziałam w realu,ale pamiętam gdy weszłam tutaj pierwszy raz.Przeczytałam Twój blog i cały czas myślałam o nim…Dałaś mi wtedy takiego pałera do dalszej drogi…I nadal gdy mam czas wchodzę tutaj…ale dziś mnie Twój blog poruszył najbardziej…Zawsze myślam ,że wszystkim jest tak wspaniale,ze nikt nigdy nie czuł samotności i bólu a tu zaskoczenie…Dałaś mi nauczke…Dziękuję Tobie za nią.Jesteś wspaniałą osobą,nie trzeba Ciebie znać aby to wiedzieć, wystarczy przeczytać tego bloga.Mam nadzieję,że się już niedługo spotkamy…bardzo bym chciała poznać Ciebie w realu.I to prawda przyjaciele są najważniejsi…Do zobaczenia.Będe myślami z Tobą…

    • Kamila Rowińska 2 lata ago

      Dziękuje . Cieszę się, ze wyciagnelas ta lekcje o która mi chodziło ;) podrawi Cie cieplo ;)

  64. Romano M. 2 lata ago

    Dostałem bezdechu- rękę Ci uścisnę za 2 tygodnie! Abrazo!

  65. Paweł 2 lata ago

    Gratuluję Ci siły i tego, że Twoj jedyny kierunek to naprzód i tego tez uczysz innych.
    To bardzo ważne, bo potem dużo zawdzięczają wlasnie Tobie.

    • Kamila 2 lata ago

      Dziekuję Paweł. Mysle, że z tym zawdzięczaniem to jest pół na pół :) Najwięcej bowiem zawdzieczają sobie i temu, że chcą się ode mnie w ogóle uczyć, że ufają sobie, wychodzą ze strefy komfortu i przechodzą samych siebie.
      Jednak Ty to doskonale wiesz. :)

  66. Deliena 2 lata ago

    Twoja historia to dowód na to jak wiele jesteśmy w stanie przetrwać mając bliskich nam ludzi. Jesteś niesamowitą osobą i bardzo pomogłaś mi w ułożeniu spraw rodzinnych/miłosnych. Mimo, że nie śledzę Twojego bloga dzień w dzień to zawsze o Nim pamiętam i nie raz dodaje mi otuchy, pomysłów na życie, motywacji. Jesteś osobą, która zawsze będę obecna w moim życiu i za to Ci dziękuję.

    • Kamila 2 lata ago

      Deliena, dziekuje Ci bardzo. Ciesze się, ze tak duzo skorzystałaś na naszej znajomości.
      Codziennie ślęczeć tu nie musisz bo i ja codziennie nie piszę :)

  67. Marzena 2 lata ago

    Dawno tu nie zaglądałam, ale przychodzą mi powiadomienia na poczte, ze pojawil sie nowy komentarz w tym wpisie.

    Nie dalej jak wczoraj, korzystając z wizyty w Polsce , odwiedzając kogos znajomego rozmawialam o Tobie i o tym, że jestes niezwykła osobą.

    Dzisiaj, kiedy przeczytałam jeszcze raz Twoj wpis pomyslałam … cholera … ona naprawde jest niesamowita …

    pozdrawiam Cię ciepło jeszcze z Polski, ale za chwilkę juz z Londynu :)

    • Kamila Rowińska 2 lata ago

      Dziekuję Marzena :) Rozumiem, ze widzimy sie 25 maja na szkoleniu w Londynie?

  68. Kasia 2 lata ago

    Kamilo!!!!
    Od Wczoraj siedzę przed komputerem i czytam wszystko co z Tobą związane. Czytam skrupulatnie i pochłaniam każdą treść,którą tu napisałaś. Zapisuję sobie w kalendarzu,wszystko to co ma mega moc dla mnie. Pod każdym artykułem chciałam coś napisać….przelać swoje odczucia pełne podziwu, ale…. zatkało mnie i wszystkie mądre słowa gdzieś uleciały.
    Tym artykułem powaliłaś mnie na kolana…. bardzo dobrze Cię rozumiem ponieważ sama borykam się z chorobami. Twierdzę,że zdrowy chorego nie zrozumie. Chciałabym Ci podziękować jeszcze raz….za chwilę rozmowy na szkoleniu 3 lata temu. Dzięki Tobie,te kilka chwil spowodowało lawinę w moim życiu. Szukaniu siebie i walki o siebie. Uwierzyłaś we mnie…,wiedziałaś co czuje bo to samo przeszłaś. Jestem w innym wymiarze…znalazłam siebie,zaakceptowałam siebie. Wiec mogę powiedzieć… że jeśli nie Ty dasz radę to kto ???
    Trzymaj się dzielnie. Gratuluję synka,niech się zdrowo chowa.
    Serdecznie Cię pozdrawiam Kasia
    P.S.
    Jesteś dla mnie inspiracją….

    • Kamila Rowińska 2 lata ago

      Kasia,
      wspaniale, ze napisałaś . Dziekuję!
      Cieszę się, że u Ciebie tyle dobrego:) i, że mogłam być obok Ciebie 3 lata temu. To nadaje sens temu co robię…

      pozdrawiam Cię ciepło i do zobaczenia następnym razem!

      Kamila

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Sending

©2015 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Log in with your credentials

Forgot your details?