On chce zostać pilotem, a ona nagrać kurs on-line

Mamy dwójkę dzieci, mieszkamy w Brukseli, ja mam firmę w Polsce, chcę nadal prowadzić szkolenia i piszę kolejną książkę, a mój mąż pracuje w Komisji Europejskiej w pełnym wymiarze godzin.

Jak pogodzić cele małżonków?

Ostatnie dwa miesiące (lipiec i sierpień) były dla nas szczytem naszej rodzinnej logistyki, a zarazem spełnieniem ważnych dla każdego z nas planów.

Mamy następującą misję rodzinną: wspierać się wzajemnie w realizacji naszych marzeń. (Jaka jest misja Twojej rodziny?)

A te, jak to w przypadku rodziny, bywają różne i wymagają miłości i elastyczności wszystkich jej członków.

Podstawą naszego myślenia na ten temat jest to, że każdy w naszym domu jest WAŻNY.

Ja jestem ważna, mój mąż jest ważny, starszy syn jest ważny i młodszy jest ważny. Nie ma ważnych i ważniejszych – tych, którzy realizują swoje potrzeby, i tych, którzy czekają na swoją kolej, aby je zrealizować na emeryturze.

Oczywiście marzenia są spójne z wartościami całej naszej rodziny, a są nimi m.in: miłość, zdrowie, rodzina, wolność, rozwój, odpowiedzialność, bezpieczeństwo.

I tak, dla Olafa (starszego syna), poza codzienną rutyną, ważne są spotkania z przyjaciółmi (z Brukseli, z Warszawy i z Gliwic), spotkania z dalszą rodziną i wyjazdy na narty. Uwielbia podróże w góry. Bruno (młodszy syn) uwielbia wakacje na plaży i wycieczki kolejką wąskotorową.

Pasją mojego męża jest awiacja, do tego stopnia, że od 2010 roku, kiedy uzyskał licencję pilota, z roku na rok rozwija swoje umiejętności i coraz poważniej myśli o tym, aby zmienić swoją karierę i być może nawet zostać pilotem linii lotniczych.

Ja natomiast mam bzika na punkcie mojej działalności i uwielbiam dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Dodatkowo dla nas jako rodziców ważne jest, aby dzieci wyrosły w miłości, były samodzielne, otwarte, proaktywne, poznały świat i doświadczyły wzmacniającej edukacji.

Każdy, kto ma rodzinę i próbował łączyć życie rodzinne z zawodowym, wie, jakie to jest wymagające. Jeśli jeszcze dodamy do tego łączenie marzeń, typów pracy, dwóch krajów, to zaczyna się to robić skomplikowane.

Jednak robimy to.

I gdy pytaliście mnie na spotkaniach, które miały miejsce w okresie wakacji, jak my to robimy, odpowiadałam niezmiennie, że to kwestia miłości, zaufania, elastyczności, organizacji i pieniędzy.

MIŁOŚĆ

Miłość do siebie i najbliższych jest kluczowa, aby:

Dać sobie prawo do realizowania swoich marzeń i celów. Nie stawiać siebie na końcu, w roli osoby, która poświęca się dla całej rodziny, ponieważ nie czuje, że jej potrzeby też są ważne.

Dać prawo najbliższym, aby realizowali swoje marzenia, zamiast Twoich. Nawet wtedy, gdy Ty wolisz, aby zajmowali się czymś innym, nawet wtedy, gdy ich marzenia są dla Ciebie trochę niekomfortowe. Zwłaszcza wtedy Twoja miłość jest ważna. Miłość będzie się przejawiała w szacunku do ich potrzeb, zainteresowań i marzeń. 

ELASTYCZNOŚĆ

Rozumiana w naszym przypadku jako gotowość do zmian. Nikt z nas nie podejmuje decyzji o zmianie z dnia na dzień, jednak w ciągu ostatnich pięciu lat przechodziliśmy wspólnie przez zmiany. Zmiany w moim biznesie, zmiany w pracy mojego męża, zmiany w rodzinie i urodzenie dziecka, przeprowadzkę do innego kraju, zmiany w szkole, zmiany w przedszkolu i w mieszkaniu.

Dopuszczamy w swoim myśleniu zmiany życiowe, planujemy je na kilka lat do przodu, na tyle, na ile jest to możliwe, i nie trzymamy się kurczowo sytuacji, w której obecnie się znajdujemy.

Gdy ktoś mnie pyta, jak długo będę jeszcze mieszkała w Belgii, odpowiadam: „Tak długo, jak długo będzie to miało większy sens”.

Oczywiście zmiany niosą za sobą wyzwania, bywają ożywcze, jak również mogą być męczące. My bierzemy jednak pod uwagę długofalowy wynik, a trudności wrzucamy w koszty.

Jest jednak jedna rzecz, która pozostaje niezmienna. Gdy wprowadzam się do nowego miejsca, to nawet wtedy, gdy zdaję sobie sprawę, że może to być moje miejsce tylko na kilka lat, decyduję się urządzić je tak, jak gdyby miało to być na stałe (oczywiście w ramach określonego budżetu). Nie stawiam obrazów na podłodze z myślą, że szkoda je wieszać, bo na kilka lat to się nie opłaca. Przeprowadzam ten proces od początku do końca, aby nie pozostawić niedomkniętych kręgów.

Elastyczność to gotowość do tego, aby przez miesiąc mieszkać w Gliwicach w mieszkaniu, które kupiliśmy na wynajem, a które jest 3 razy mniejsze niż to w Belgii. Nie było tam wszystkich naszych rzeczy, nie było tam wielu wygód, które mamy u siebie, a jednak żadnemu z nas na myśl nie przyszło, by marudzić lub zrezygnować z realizacji naszej wakacyjnej misji. Cieszyliśmy się tym, że jest inaczej :)

Elastyczność to gotowość do pracy z nowymi ludźmi. Gdy podejmowałam decyzję, żeby przez miesiąc zamieszkać w Gliwicach, szybko zorganizowałam sprawy dodatkowe, takie jak: zajęcia dla dzieci, panią do pomocy przy sprzątaniu czy chociażby trenera personalnego. Każda taka zmiana może być dla mnie niewygodna i nieść ryzyko, że mogę trafić gorzej niż mam obecnie. Bez niej jednak nie jestem w stanie realizować tego, co ważne.

Elastyczność w naszym wydaniu to gotowość do chwilowej utraty pewnych wygód w imię celu, którego efekty zobaczymy później.

I tak, mój mąż jest w trakcie realizowania swojego celu, jakim jest uzyskanie zawodowej licencji pilota transportu liniowego (ang. Airline Transport Pilot License), co wiąże się z dużym nakładem czasu, finansów i nieustanną nauką. Jednocześnie pracuje w pełnym wymiarze godzin, pełni rolę męża, ojca, ojczyma. Potrzebujemy więc wygospodarować dla niego czas na naukę do kolejnych 14 egzaminów, odpowiedzi na ponad 10 tys. pytań z tej dziedziny, zgłębienia tematyki nawigacji, radionawigacji, meteorologii, wiedzy o samolotach, instrumentach pokładowych, prawie lotniczym, procedurach operacyjnych, których zdanie pozwoli mu przystąpić do kolejnego etapu szkolenia.

Ja na co dzień, mieszkając z rodziną w Belgii, cenię sobie każdą chwilę, którą mogę spędzić z Wami na szkoleniach, a jednocześnie miałam w planach zrealizowanie kursu on-line. Co oznacza m.in. tydzień na ustalenie scenariusza, komunikacji, planu kampanii, dodatkowych bonusów oraz tydzień stania przed operatorem kamery od rana do wieczora. Dwa pełne tygodnie wyciągnąć z kalendarza zajętego przedsiębiorcy to szczyt marzeń.

To dlatego kluczowa była:

ORGANIZACJA

To dzięki niej już pod koniec ubiegłego roku wiedzieliśmy, że wakacje dedykujemy realizacji naszych planów. Na 2 miesiące wyjeżdżamy z Belgii do Polski i mamy za cel:

Rodzinnie – spędzić wakacje na Krecie z przyjaciółmi, odwiedzić rodzinę w Gliwicach i Kołobrzegu, spotkać się z przyjaciółmi.

Rafał – uczyć się w domu 8 godzin dziennie i pojechać na szkolenie do Anglii, do Bristol Ground School.

Kamila – przeprowadzić w lipcu szkolenia, 2 edycje Akademii Trenera RBC (8 dni), „Zbuduj swoją wewnętrzną siłę” (2 dni); kontynuować nową książkę; rozbudować zespół; w sierpniu przeprowadzić szkolenia „Kobieta Niezależna” i „Trening Zachowań Asertywnych” w Krakowie oraz „Zespół Marzeń” w Katowicach; przeprowadzić coachingi i sesje mentorskie w Warszawie i w Katowicach; nagrać kurs on-line oraz kampanię; zrobić nowe zdjęcia na okładki i zdjęcia zespołowe; przeprowadzić kompleksowe leczenie w katowickiej klinice.

Olaf – spędzić miesiąc z tatą, spotkać się z rodziną, z przyjaciółmi z Warszawy i Gliwic, wyjechać na obóz przetrwania, wziąć udział w półkoloniach sportowych, kontynuować naukę języka angielskiego.

Bruno – odwiedzić rodzinę, odwiedzić babcię nad morzem, wziąć udział w półkoloniach.

Aby to wszystko mogło się wydarzyć, należało większość rzeczy zaplanować z DUŻYM wyprzedzeniem, pamiętając przy tym:

  • aby pani Basia, która pracuje dla nas w Belgii, miała zapewnione zajęcie na czas 2 miesięcy, kiedy nie ma nas w domu,

  • aby Rafał mógł wziąć urlop i by nie było go w pracy przez dwa miesiące,

  • aby zaplanować transport samochodów, naszych rzeczy,

  • aby wynająć dom w Warszawie i skończyć remontować i urządzać mieszkanie w Gliwicach,

Abyśmy mogli z przyjaciółmi wyjechać na wakacje w tym samym terminie, potrzebowaliśmy zarezerwować sobie wspólnie czas i miejsce rok wcześniej.

Aby moje leczenie przebiegało bez przeszkód, kwartał wcześniej umówiłam wszystkie sierpniowe wizyty lekarskie.

Poszukiwania zajęć dodatkowych dla dzieci i półkolonii rozpoczęte były 8 miesięcy wcześniej.

Przygotowania do kursu on-line, poszukiwania miejsca, wybieranie zespołu do przeprowadzenia tego projektu rozpoczęliśmy już na początku roku.

Codziennie spotykam osoby, które mówią, że takie planowanie ogranicza spontaniczność i wolność. Dla nas natomiast jest sposobem na wolność wyborów i szansę na pogodzenie interesów wszystkich członków rodziny.

I tak, dwa pierwsze tygodnie lipca spędziłam w Warszawie z Olafem, gdzie on brał udział w półkoloniach, które uwielbia i spotykał się ze znajomymi z dawnej szkoły, ja prowadziłam szkolenia, a wieczorami mieliśmy czas dla siebie. Cenny czas.

Rafał w tym czasie podróżował z Brunem pomiędzy Warszawą a Kołobrzegiem, aby cieszył on się czasem z babcią i kuzynkami.

Kolejne dwa tygodnie spędziliśmy razem z przyjaciółmi w Grecji, aby po powrocie od razu zacząć sierpniową akcję w Gliwicach i zrealizować wszystkie nasze postanowienia.

Czekały na nas zmiany, pakowanie, rozpakowanie po raz kolejny, aklimatyzacja w nowym miejscu, budowanie rodzinnej rutyny, dużo pracy, spotkania, spotkania, spotkania i pakowanie do domu, aby od września ponownie rozpocząć życie w Belgii.

Prócz miłości, elastyczności i organizacji do tego wszystkiego potrzebowaliśmy jeszcze:

PIENIĘDZY

Są one niezbędne przy podróżowaniu, szybkim tempie życia, korzystaniu z pomocy innych, uczeniu się nowych rzeczy czy też zapisywaniu na wybrane przez dzieci dodatkowe zajęcia.

W naszej rodzinie to jednak środki na edukację, inwestycje i zdrowie są kluczowe.

Mniej wydajemy na rzeczy, więcej na doświadczenia.

Mocno pilnujemy, aby trzymać się budżetu domowego, a jednocześnie godzimy się z tym, że czasami duże marzenia wymagają dużych finansowych wyrzeczeń.

Rozmawiamy z dziećmi o finansach (tak jak opisałam w artykule: „Jak Kamila Rowińska uczy dzieci dyscypliny finansowej?”) i zarządzamy budżetem domowym dokładnie w taki sposób, jaki ze szczegółami opisałam w książce pt. „Kobieta Niezależna”. co pozwala nam mieć poczucie, że potrzeby finansowe każdego członka rodziny są zaspokajane sprawiedliwie. 

Pozwala nam to też uniknąć trwonienia pieniędzy, wprowadzić dyscyplinę finansową, a co za tym idzie mieć pieniądze na to, co naprawdę jest dla nas ważne.

ZAUFANIE

To ostatni, ale nie mniej ważny element, który pozwala nam realizować się wspólnie.

Każde z nas potrzebuje zaufania do samego siebie, że wie, co robi i po co chce zrealizować swoje cele. Nasze osobiste cele wpływają na życie całej rodziny, cała rodzina „płaci” za nie cenę, dlatego ważne jest, aby były przez nas przemyślane, bo to pomaga nam obdarzyć samych siebie głębokim zaufaniem.

Aby to było możliwe, potrzebujemy dotrzymywać danego sobie słowa.

Zaufanie do siebie i swoich możliwości ułatwia nam też komunikowanie rodzinie tego, co chcielibyśmy osiągnąć, co jest dla nas ważne, a co za tym idzie, lepsze rozumienie swoich wzajemnych potrzeb.

Zaufanie do siebie nawzajem pomaga nam wierzyć, że jeśli druga osoba mówi, że coś jest dla niej ważne, że ma plan realizacji jakiegoś przedsięwzięcia, to znaczy, że to przemyślała i to jest dla niej NAPRAWDĘ ważne.

Ja ufam, że plany mojego męża są podjęte z uwzględnieniem dobra całej naszej rodziny, on natomiast ufa, że moje decyzje biznesowe są bezpieczne. Dzięki temu gotowi jesteśmy wspierać się wzajemnie w osiąganiu celów i staramy się układać nasze życie rodzinne w taki sposób, aby każdy z nas znalazł w nim przestrzeń na realizację swoich marzeń.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to kolejne wakacje spędzę częściowo w Łodzi :)

A Ty? Wiesz już, co będziesz robić?

 

 


 

Prace nad kursem online „Kobieta Niezależna” właśnie zbliżają się ku końcowi. W najbliższym czasie pojawi się więcej informacji, ale jeśli interesuje Cię właściwe poukładanie swojego życia rodzinnego i zawodowego, zapisz się poniżej. Otrzymasz informacje o starcie całej kampanii w pierwszej kolejności, a to pozwoli Ci skorzystać z bonusów.

Zapraszam z całego serca, gdyż mówię w tych nagraniach o rzeczach, które do tej pory dostępne były tylko i wyłącznie dla uczestników moich szkoleń.


 

Kamila Rowińska, autorka książki „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny – milion!

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.

 

Teraz przeczytaj kolejny interesujący wpis!

24 komentarze
  1. Anna

    Kamila, gratuluję!
    Zarzadzania, rodziny i podzielenia się własnym doświadczeniem.
    Ja już mam zaplanowany przyszły rok.
    I miesiąc w lipiec w Łodzi i Uniejówie.

  2. Katarzyna Kraus-Piechnik

    Dziękuję za ten wpis! Pomijając ten „drobiazg”, że jak zwykle jest to świetnie napisany artykuł z dużą wartością (i zawartością ;)), to pokazujesz w nim wszystko to, co jest najważniejsze w życiu Rodziny (każdego jej członka), żeby ją rozwijać, wspierać i móc dalej marzyć.
    Oczywiście, że pieniądze są ważne, jednak nie najważniejsze. Przy braku miłości, szacunku i zrozumienia drugiego człowieka, pieniądze tego nie „załatwią”.

  3. Basia

    Bardzo motywujący i inspirujący text ! Dziękuję :)

  4. Ewelina Muraszew

    Witam,
    też jestem żoną oraz mamą, inwestuje w rozwój osobisty, ponieważ chcę być niezależna, ale również chcę, aby moja córka mogła czerpać ze mnie wzór i właśnie dlatego jest bardzo ważny dla mnie ten artykuł. Jesteś niesamowita kobieta. Dziękuję za wsparcie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Ewelina

  5. Ewelina Muraszew

    Witam,
    też jestem mamą, inwestuje w rozwój osobisty, ponieważ chcę być niezależna, ale również chcę, aby moja córka mogła czerpać ze mnie wzór i właśnie dlatego jest bardzo ważny dla mnie ten artykuł. Jesteś niesamowita kobieta. Dziękuję za wsparcie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Ewelina

  6. Beata

    Mój mąż mówi zawsze „się zobaczy” tzn jak wyjdzie tak wyjdzie ale zawsze on najbardziej skorzysta i w ten sposób rozwalił nam wakacje. Dzieci płakały mi w rękaw i musiałam ja wybrnąć z sytuacji. Ale to były ostatnie takie wakacje. Następne mamy zaplanowane. Kryzus malrzęński trwa. Ale do działania motywują mnie córki i Rowińska. Dzièki Ci wielkie Kamilo że Twoja książka wpadła mi w ręce i chcę wiecej.

  7. Aleksandra Ułańska

    Kamila, wpis naprawdę świetny, rzeczowy wszystko bardzo dokładnie obrazujesz i wyjaśniasz jak funkcjonuje to u Ciebie. Dobra robota :*

    • Author
      Kamila Rowinska

      Dziekuje Aleksandra ;)

  8. Anna

    Nasz kalendarz rodzinny i każdego z osobna też planowany jest wieeele miesięcy wcześniej i nie uważam, że to brak spontaniczności (choć też spotkałam się z tym stwierdzeniem). Nam umożliwia to pogodzenie naszych osobistych planów z planami i czasem wspólnym. To przecież cudowne, że każdy wspiera się nawzajem we własnym rozwoju, ale też uwzględnia w tym czas dla siebie nawzajem. P.S Zrealizowania kolejnych planów Kamilo!! Pozdrawiam :)

  9. Super wpis :-_ i już wiemy po co ten kurs online!

    • Author
      Kamila Rowinska

      wiesz , po co? :)

  10. Agata

    Swietny wpis. Ja kolejne wakacje spedze czesciowo w Portugali :)

  11. Ania

    Pierwsze, co pomyślałam po przeczytaniu artykułu: „łał. a myślałam, że jestem zorganizowana” :) Dziękuję za ten wpis, bardzo otwiera oczy.

  12. Bożena

    Świetny wpis. W logicznym, prostym i uporządkowanym stylu o tylu bardzo ważnych i powiązanych ze sobą sprawach! Mój czas poświęcony na przeczytanie na pewno nie był stracony, a lekcję postaram się zastosować z swoim życiu. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję!

    • Author
      Kamila Rowinska

      Dziękuję Bożena za docenienie !

  13. Marcin

    Rewelacyjne rozplanowanie i szacunek do marzen najblizszych. Musze o tym porozmawiac z zonka ;)

  14. Katarzyna

    Super wpis. Bardzo motywujacy. U nas w rodzinie jest bardzo podobnie, rowniez planujemy niemalze z rocznym wyprzedzeniem, wszyscy mamy do siebie zaufanie, jedynie zawodowo jestem na rozrdrozu i naprawde nie wiem w ktora strone pojsc czy ratowac swoj biznes czy sie poddac i zaczac cos zupelnie nowego.

    • Author
      Kamila Rowinska

      Może zacznij od lektury książki „Jak stworzyć swój pierwszy biznes” http://www.TwojPierwszyBiznes.pl , aby zobaczyć czy czegoś nie ominęłaś? Jeśli powody leżą w Tobie, to wrócą w kolejnym biznesie. Jeśli to kwestia warunków zewnętrznych, to oczywiście pożegnaj się i stwórz nowy.

  15. Michal

    Kamila, uwielbiam Twoj sposb pisania otak skonplikowanych sprawach. Od razu mam przekonanie ze i ja moge poukladac tak wiele spraw :) Dziekuje !

  16. Joanna

    Myślę że w całym tym przedsiewzueciu jednak najważniejsze są pieniądze bez nich nie można niczego zaplanować . Moim celem jest niezależność finansowa pomimo tego że niektórzy twierdzą że pieniądze w życiu szczęścia nie dają ja uważam że dają i pomagają żyć tak jak chcemy

    • Author
      Kamila Rowinska

      W każdej rodzinie inna część będzie ważna. Są tacy, którzy mają pieniądze, a i tak nie potrafia się porozumieć w prostych sprawach, czy mąż może jeździć na ryby i rozwijać swoją pasję, a czy Ona może zapisać się na inne zajęcia:)

      • Leszek Kociński

        Oczywiście! Pieniądze nie są najważniejsze? Można by mnożyć tysiące przykładów. Tak czy inaczej, potrzebne są do spełnienia i samorealizacji. W całym Wszechświecie, potrzebne są sprzyjające warunki, by mogło coś „wielkiego” powstać. I na tych dogodnych sprzyjających uwarunkowaniach, wszystko się rozgrywa. Jak sprzyjający czas i miejsce. Cieszę się, że co niektórzy znajdują się w przedziale odpowiedniego miejsca i czasu. I tak naprawdę o sukcesie, zawsze decyduje czas i miejsce.
        Pozdrawiam.

      • Domi

        Joanno, ja to widzę inaczej. Pieniądze są konsekwencją organizacji. Bo dzięki dobremu planowaniu albo je oszczędzasz (bo np. Nie musisz kupować drogiego biletu lotniczego na ostatnią chwilę przed świętami) albo je zarabiasz, bo świetna organizacja daje ci czas na rozwój zawodowy i tym samym zwiększenie dochodów.

    • Domi

      Joanno, ja to widzę inaczej. Pieniądze są konsekwencją organizacji. Bo dzięki dobremu planowaniu albo je oszczędzasz (bo np. Nie musisz kupować drogiego biletu lotniczego na ostatnią chwilę przed świętami) albo je zarabiasz, bo świetna organizacja daje ci czas na rozwój zawodowy i tym samym zwiększenie dochodów.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?