Po co coach sprzedaje kubek?

W sprzedaży pojawił się #kubekRBC, co spotkało się z ogromną radością moich klientów. Byli też tacy, którzy zerknęli i zaczęli się zastanawiać. Dlaczego Kamila Rowińska zdecydowała się sprzedawać kubek?

Dla Czytelników mojej książki „Kobieta Niezależna” odpowiedź jest oczywista, dla Masterów tym bardziej, teraz również dla Ciebie mam nadzieję, będzie to owocna lekcja biznesowa, którą być może wdrożysz u siebie.

Podstawową moją zasadą i powodem mojego spektakularnego sukcesu jest postępowanie w myśl zasady „Practice what you preach.” czyli „Rób to, czego uczysz”.

Czego ja uczę ludzi poprzez swoje książki i szkolenia?

Życia pełną piersią w zgodzie z swoimi wartościami, budowania wewnętrznej siły, podążania za swoją życiową misją, bycia mistrzem sprzedaży i budowania zespołu marzeń. Jeśli obserwujesz moją komunikację poprzez media społecznościowe zauważysz, że dotyczy ona głównie tych aspektów. Nie jestem trenerem, który opowiada o budowaniu zespołów bez posiadania zespołu. Nie jestem trenerem, który tylko radzi, jak coś zrobić, ja to ROBIĘ i pokazuję. Jeśli obserwujesz to, co robię, to bez dodatkowych „złotych myśli” na ten temat, wiesz co i jak trzeba wykonać. Moje działania są bardzo transparentne i nie ma w nich magii. Jest pewien warunek: jesteś czujny i otwarty na naukę.

Gdy witam publicznie nowego członka zespołu w RBC masz dwie drogi:

  1. Możesz pomyśleć: „Eee, znowu sobie słodzą. Sam lukier na tym fan page płynie, zero konkretów”.

  2. Możesz też oddać się refleksji: „Hmm, Kamila Rowińska wita publicznie nowego członka swojego zespołu. Dlaczego to robi? Jak się czuje ta osoba? Jak to wpływa na kontakt tej osoby z dotychczasowymi klientami? Jak ja mogę w swoim biznesie wykorzystać tę wiedzę?”

Kiedy ktoś uczy mnie jakiejkolwiek kompetencji, to mało słucham tego o czym opowiada, więcej patrzę na to „Co robi?” Nie interesuje mnie to, ile ktoś wie na temat budowania zespołu, interesuje mnie to ile z tego co wie, faktycznie robi. Ponieważ wierzę, że robimy to, w co wierzymy.

Miarą skuteczności są rezultaty.

Jak to wszystko się ma do kubka?

Jestem trenerem sprzedaży. Dlaczego? Ponieważ kocham sprzedawać, fascynuje mnie sprzedaż, potrafię uczyć sprzedawać innych i potrafię sprzedawać. To ostatnie nie jest takie oczywiste, ponieważ bywają osoby, które uczą sprzedawać, samemu nie sprzedając:)

Mogę pisać artykuły na temat sprzedaży, a mogę sprzedawać przy Tobie i na Twoich oczach. Być może nawet Tobie. Mogę dać Ci możliwość bycia członkiem procesu sprzedaży, w którym zaobserwujesz to, jak przedstawiam produkt, wzbudzam zainteresowanie, chęć jego posiadania, tworzę historię, wykorzystuję elementy grywalizacji.

Pod warunkiem, że obserwujesz i wyciągasz lekcje. Dlatego bądź czujny i chłonny, zamiast być oceniającym. Możesz wyciągać lekcje, które wzniosą Twój biznes na kolejny poziom, a możesz burczeć pod nosem „A fe, Rowińska chce mi sprzedać kubek”.

Co zresztą jest prawdą, bardzo chcę aby miała ten kubek każda osoba, która chce pozostać na obranym kursie, pamiętać codziennie o swoich celach, wpływać na swoją podświadomość w sposób, który pozwoli jej być skutecznym!

Skuteczność. Kolejne kluczowe słowo i moja obsesja. Uwielbiam być skuteczną. We wszystkim co robię. Cenię ludzi, którzy są skuteczni. Unikam tych, którzy dużo mówią, a mało robią.

Główną moją zawodową rolą jest bycie trenerem. Trenuję ludzi w tym, aby zwiększali swoją skuteczność osobistą i zawodową. Jedną z wielu metod wpływania na siebie jest afirmowanie. Co to są afirmacje? To wszystko to, co myślisz i mówisz do siebie. Wielu ludzi przez większość czasu mówi do siebie „nie jestem wystarczająco dobry/a” , „nie mam szans”, „to i tak nie wypali” . Mało kto mówi do siebie „jestem cudowny/a” , „świat jest piękny”, „osiągam swoje cele, jestem konsekwentny/a”.  I to mnie martwi.

Wiem, że brak pozytywnych afirmacji wpływa na ich życie osobiste i zawodowe. Wiem, w jaki sposób wpływa i wiem też jakie są efekty osób, które pracują z afirmacjami. Znam tą różnicę. Jestem coachem, który prowadził kilkaset procesów coachingowych.

Wyobraź sobie to moje uczucie.

Prowadzę szkolenie, Kobieta Niezależna. Głownie pojawiają się na nim kobiety, które chcą wzmocnić siebie i więcej zarabiać, robić karierę. Zeszyt ćwiczeń, który dla nich przygotowałam zawiera afirmację/deklaracje kobiety niezależnej. Czyli zdania, które po wielokrotnym powtarzaniu stają się częścią Twojego sposobu myślenia. Wzmacniającego, pozytywnego, niespotykanego dotychczas.

Zeszyt ćwiczeń po powrocie ze szkolenia trafia do szuflady. Kobiety niby pamiętają, że miały czytać afirmację codziennie, ale jakoś tak zapominają. Potrzebują symbolu, przypomnienia, czegoś co może im często towarzyszyć.

Pojawia się potrzeba stworzenia dla nich czegoś, co będzie przed oczyma, do czego będą mogły zerknąć będąc w pracy. Czegoś, co będzie im się jednoznacznie kojarzyło z tym wspaniałym dniem, którego doświadczyły podczas warsztatów. Potrzebują kotwicy, która odpali w nich tą myśl.

Kiedy sprzedajesz cokolwiek potrzebujesz mieć rozwiązanie jakiegoś problemu lub potrzeby. Tylko wtedy inni będą chcieli Ci za Twój produkt/usługę zapłacić.

Wraz z firmą pełną pasji Love Designe Poland projektujemy #kubekRBC!

Dlaczego kubek, a nie koszulkę?

W koszulce kobieta nie będzie chodziła codziennie i czytała co ma na niej napisane, kubek ma szansę stać na jej biurku przez długi czas. Co za tym idzie kubek ma większą skuteczność, którą tak lubię. Kubek nie ma rozmiaru, który nie pasuje i zostanie odesłany i wymieniony na inny rozmiar, co byłoby utrapieniem dla mojego zespołu. Dlatego właśnie #kubekRBC. Jest uniwersalny, dla osoby w każdym wieku, zawsze w tym samym rozmiarze, łatwy do wysyłania i przechowywania. (mam nadzieje, że wyciągasz teraz lekcje).

Czy klient kupuje kubek?

NIE!

Klient ma w nosie kubek, jako kubek.

Każdy kto go zamówił ma w szafce kilka kubków

i spokojnie miałby z czego pić nawet bez #kubkaRBC!

Tak jak klient nie kupuje kubka, tak samo nie kupuje kremu, samochodu, mieszkania, czy polisy.

Klient kupuje korzyści, które wynikają z zakupu produktu. Nie sprzedaję więc kubka, sprzedaję piękne myśli, powrót do wspomnień z wspaniałego wydarzenia jakim było szkolenie Kobieta Niezależna, formę manifestacji swoich myśli, przynależność do grupy społecznej, szansę zrobienia na innych wrażenia, bądź sprawienia bliskim pięknego prezentu, czyli szansę na poczucie głębokiej wdzięczności.

Czy kubek został stworzony dla pieniędzy?

I tak i nie.

Tak, ponieważ wszystkie działania biznesowe, których się podejmują muszą się monetyzować. Jeśli jakikolwiek pomysł biznesowy nie ma szansy prędzej czy później zarobić na siebie to go nie realizuję. Gdy pracuję charytatywnie, to pracuję charytatywnie. Sama o tym decyduję, poświęcam swój czas, swoje pieniądze. Gdy pracuję zawodowo, z zespołem ludzi którzy wspierają RBC to wiem, że jako lider zespołu ponoszę odpowiedzialność również za ich wypłaty. Rocznie to pół miliona złotych, dla osób, które fakturują RBC. Dbam o to, aby każdy pomysł w którym uczestniczymy „spinał” się finansowo.

Ten się „spina” i pozwala nam jeszcze na inwestycje. Ważną inwestycję wynikającą z misji oraz wartości. Inwestycję w ludzi, którym abym mogła pomóc się rozwijać zapewniłam tłumacza migowego. Inwestycję w osoby niesłyszące. Dodatkowy produkt w ofercie pozwala nam uzyskać środki na rozwój kanału you tube, pełnego wartościowej wiedzy, do której dotychczas nie mieli dostępu.

Dlaczego nie dla pieniędzy?


Ponieważ, gdyby tylko o pieniądze chodziło, to mogłabym zarobić je inaczej. Kubek nie jest najbardziej dochodowym przedsięwzięciem RBC. Aby zamówić 2 partie kubków z Anglii potrzeba zainwestować około 100.000 zł, a ich sprzedanie zajmie około 5 miesięcy. Potrzeba powierzchni magazynowej i środków. Oczywiście można zamówić 100 kubków i zainwestować mniej, ale wtedy cena jednostkowa produktu wzrośnie, a tego nawet największy fan RBC mógłby nie znieść.

Kubek jest spełnieniem kilku wytycznych, na które zwracam uwagę:

  • wnosi w życie kupującego wartość

  • jest dostępny cenowo

  • jest spójny z misją RBC

  • wzbudza pozytywne emocje

  • jest piękny!

Wierzę, że każdy pomysł, który realizowany jest TYLKO dla pieniędzy, prędzej czy później upadnie. Realizuję tylko te projekty, które sprawiają frajdę i dają szansę wykorzystać nasze zespołowe talenty.

A co z ludźmi, których irytuje to, że kubkowi RBC poświęciliśmy uwagę i udostępniliśmy go do sprzedaży?

Powtarzam to na każdym szkoleniu sprzedażowym. Większość osób nie sprzedaje, ponieważ się boi. Obawiają się opinii innych, utraty sympatii, nieprzychylnych komentarzy.

Dobra wiadomość jest taka, że gdy nie będziesz sprzedawać część osób będzie Cię uwielbiała. Będą sobie powtarzali, że nie chcesz „na nich zarobić„ i że to fajnie, że niczego im nie proponujesz. Będziesz biedny, ale lubiany. (Oczywiście wyolbrzymiam).

Zła wiadomość jest taka, że z tego samego powodu część ludzi nie będzie Cię lubiła. Powie wtedy, że Ci na nich nie zależy, nie masz dla nich produktu, który mógłby im pomóc, i cechuje Cię zero kreatywności.

Co jest w tym najważniejsze?

Twoja intencja. Tylko Ty wiesz dlaczego sprzedajesz dany produkt. Jeśli Twoje pobudki są czyste, produkt/usługa są świetne, warte swojej ceny, wnosisz w życie innych wartość, rozwiązujesz problem, SPRZEDAWAJ!

NIGDY nie zadowolisz wszystkich!

Wyciągnij dla siebie lekcję z tego wpisu i podziel się nią ze mną w komentarzu. Będzie mi bardzo miło!

Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów!

Kamila Rowińska

 

8 komentarzy
  1. marta

    Fajna inicjatywa z tymi kubkami :) Pozdrawiam!

  2. Daria

    Ja sprzedawać póki co nie umiem i chyba się nawet tego boję… Będąc po lekturze ksiązki Kobieta NIezalezna mialam podobne mysli jak Milena, wiedzialam, ze jest w tym jakis glebszy sens. Wyjasnienie nadzwyczaj przejrzyste, mam nadzieje dolaczyc do grona takich niezaleznych kobiet, ktore umieja sprzedawac! Chcialam sie zapytac czy kubki sa dostepne do kupienia na szkoleniach? Bilet na 10 sierpnia kupiony! Pozdrawiam caly zespol i Kamilę i do zobaczenia po raz pierwszy wkrótce:)

    • Author
      Kamila Rowińska

      Witam serdecznie,
      Dziękuję za twoją opinię.Kubki są dostępne również na szkoleniach:)
      Pozdrawiam i do zobaczenia
      Martyna Kurek, Zespół RBC

      • Daria

        Dziekuję za odpowiedź! Bardzo się cieszę, z pewnością zakupię jeden, żeby faktycznie przypominał o naukach codziennie. Do zobaczenia:)

  3. Milena

    Ja miałam same pozytywne myśli gdy tylko ujrzałam ten kubek na ekranie. Wiedziałam że Rowinska byle czego by się nie łapała i że kubek to tylko przykrywka . A gdzieś musi być głębszy sens tegoż przedsięwzięcia 😊 mnie się podoba i pomysł i sam kubek wizualnie. Pozdrowionka dziewczyny z RBC :)

  4. Anna

    Ja już zamówiłam kubki i 2 z nich zamierzam podarować bliskim osobom. I biegnę do mojego zeszytu coachingowego, pozdrawiam cały zespół RBC. P.s. Dziękuję Kamila, że wspierasz osoby niepełnosprawne. Mój brat ma Zespół Downa i dotychczas mam poczucie, że niewiele zrobiłam, by my pomóc, ale pomoc osobom niepełnosprawnym intelektualnie wpisuję na listę moich dalekosiężnych celów.

  5. Kamila

    A ja się cieszę, że nie miałam żadnych negatywnych myśli kiedy dowiedziałam się o tym, że pojawił się ten kubek:) Wręcz przeciwnie. Pojawiło się zaciekawienie, pomyślałam jak mogę przełożyć to na swoją działalność, co mogę wziąć z tego pomysłu, z takiej postawy. Chciałam kupić kubek przez internet, ale był tylko z granatowym wieczkiem. Nie podobał mi się;) Jak zobaczyłam link, że na szkoleniu w Warszawie sprzedaje je się z innymi wieczkami, poprosiłam znajomą, która na szkoleniu była ( 2 lata trwało zanim dała się przekonać, że warto na szkolenie iść – wróciła zachwycona;) żeby kupiła mi taki z czerwoną górą. I następnego dnia kubek zagościł na moim biurku!:) Wzbudza zaciekawienie i służy mi do pracy motywacyjnej nawet z dziećmi w szkole, bo widzą, że nie tylko im mówię, że warto się otaczać „odpowiednimi” słowami, ale sama przyjmuję taką postawę.
    A akcja ze zdjęciami kubka w różnych miejscach – dodatkowo ćwiczy moje wyluzowywanie się i zajmowanie czymś „tak niepoważnym”;) I jeszcze mam z tego zabawę i dumę z postępów:)
    Same plusy:) I dobrze, że kubek na siebie zarabia:) Jest tym samym dla mnie bardziej wiarygodne to czego uczysz:) Także Kamila, krótko mówiąc same radości:) Gratulacje!:)
    Kamila

  6. Łukasz Głogowski

    Moją najważniejszą lekcją, wnioskiem jest to, że irytują nas cechy innych, zachowanie innych które sami w sobie mamy, a ich nie akceptujemy. Myśląc o tym, już coś zrozumiałem. Bardzo ważnego we mnie :)
    Dziękuje <3

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?