DLACZEGO NIE MOGĘ BYĆ WSZĘDZIE? I kiedy wreszcie przylecę do Szczecina i Chicago?

Codziennie otrzymuję od Was zapytania o to, kiedy przylecę do Berlina, Chicago, Szczecina, Białegostoku, Amsterdamu i innych miejscowości.

Niektórzy z Was pytają, kiedy zacznę wydawać książki w innych językach, występować na całym świecie. No i dlaczego nie robię szkoleń w Belgii, skoro tu mieszkam?

Ponieważ to pytanie, pada bardzo często, zdecydowałam się odpowiedzieć na blogu, aby nie powtarzać codziennie tego samego:)

Rowińska Business Coaching istnieje od 2012r. i z roku na rok coraz bardziej się rozwija. Ja natomiast od 1999r. jestem przedsiębiorcą i zajmuję się inspirowaniem innych do działania, uczeniem sprzedaży, budowania zespołu i zwiększania wyników zarówno tych osobistych, jak i zawodowych. Zanim powstało RBC przez 13 lat budowałam zespół sprzedażowy dla szwedzkiego koncernu, który w dniu mojego odejścia liczył 3500 osób i osiągał spektakularne sukcesy.

Odeszłam, ponieważ chciałam zrealizować moje talenty i pomóc większej ilości osób. Własna firma pozwoliła mi to zrealizować. 

Jestem świadoma tego, jak wiele osób potrzebuje wsparcia nie tylko w biznesie, bo sama nie byłabym w tym miejscu w którym jestem, gdybym z niego nie korzystała.

Wspieranie innych w realizowaniu ich celów jest moją misją. Mogę ją realizować poprzez pisanie książek, prowadzenie szkoleń, sesji doradczych, pisanie bloga, nagrywanie szkoleń on line.

Moje życie dzieli się na czas dla rodziny i przyjaciół, dla mnie i czas zawodowy. W każdej z tych dziedzin daję z siebie tyle ile mogę.

Sporo w swoim prywatnym życiu przeszłam i dokładnie wiem, co jest ważne, a co jest ważniejsze. Mój kręgosłup moralny jest z wiekiem jeszcze silniejszy, moje ego w miarę ujarzmione, znam cenę sukcesu, a błędy popełnione w przeszłości mam przepracowane.

Hasła „bycie na szczycie”, „bycie nr. 1”, „wykorzystanie swoich 5 minut”, „bycie przed konkurencją” – nie powodują, że zostawię to, co najważniejsze i rzucę się w wir pracy, bo to w moim wypadku prowadzi to do nikąd.

Nie oceniam, nie krytykuję tego jak pracują inni trenerzy i doceniam ich zaangażowanie, gotowość do podróżowania po całym świecie i prowadzenia kilkunastu wystąpień tygodniowo.  Szanuję ich wybory i życzę im aby mogli tak pociągnąć długo. Moje wybory i życie są jednak inne. 

Uczę tego, aby podążać za swoimi wartościami. Mówię, że to właśnie jest niezależność. Możliwość, życia zgodnie ze swoimi wartościami. 

W moich wartościach znajduje się m.in; zdrowie, rodzina, rozwój, piękno i odpowiedzialność. 

Żyję zgodnie z nimi. Z jednej strony, coś mnie omija, z drugiej dostaję coś innego, ważniejszego dla mnie. 

Czego oczekują ode mnie moi klienci?

Prawdy, wiedzy, skuteczności, wyników, energii, rozwiązań, modelu, empatii.

Aby to, co pokazuję na Instagramie i FanPage było prawdą, potrzebuję balansu. Aby to, czego uczę było prawdą, muszę sama przestrzegać zasad, które głoszę. Czynię to z przyjemnością, choć i ode mnie wymaga to konsekwencji. 

Chciałabym swój zawód uprawiać z przyjemnością więcej niż 10 lat.

To nie jest tylko sposób na zarobienie pieniędzy. Jestem przedsiębiorcza, dobrze wykształcona, utalentowana, mogę zarabiać pieniądze na wiele różnych sposobów. Wybrałam swoją działalność, bo jest spełnieniem moich marzeń. Będę ją prowadzić tak długo, jak długo nim będzie.

Nawet jeśli to tak nie wygląda, stanie na scenie 10h dziennie i prowadzenie treningu wymaga sporo siły, zaangażowania, uważności i energii. Gdy prowadzę szkolenie Kobieta Niezależna na sali z reguły jest 700 osób. Prócz tego co mam do powiedzenia podążam za procesem grupowym, energią sali i współodczuwam Wasze emocje.

W przerwach tego wydarzenia i zaraz po nim robię około 500 zdjęć z Uczestnikami, rozdaję kilkaset autografów i staram się każdej podchodzącej do mnie osobie poświęcić uwagę. Po wydarzeniu zabieram zespół organizacyjny RBC na kolację (około 17 osób) i wtedy jestem dla nich. Przez cały czas jestem wtedy dawcą.

Gdy prowadzę Zbuduj swoją wewnętrzną siłę, jestem z grupą około 100 osób, przez 2 dni. Od rana do wieczora na nogach, z jeszcze większą wrażliwością, uważnością, energią i empatią niż na jakimkolwiek innym szkoleniu. Każde moje słowo jest ważone, bo to bardzo delikatne szkolenie. Na sali poruszacie tematy intymne, wrażliwe, często trudne. Wy jako uczestnicy wracacie do domu pełni, ja oddając Wam tego dnia wszystko wracam do siebie i potrzebuję chwili, aby się zregenerować.  

Zespół Marzeń czy Mistrz Sprzedaży to kolejne dwudniowe szkolenia pełne wyzwań, ponieważ przychodzą na nie z reguły bardzo ambitni ludzie, którzy ani sekundy nie odpuszczą i chcą wiedzieć WSZYSTKO:) Oni po szkoleniu są wykończeni, a ja razem z nimi.  

Na szkolenia przylatuję dzień wcześniej i wylatuję dzień po szkoleniu. Gdybym miała ich  jeszcze więcej, nie mieszkałabym w swoim domu :(

Nawet jeśli wspiera mnie zespół w prowadzeniu FanPage, to ja naprawdę czytam tyle ile tylko mogę Waszych wiadomości. Czytanie o Waszych wyzwaniach, odpowiadanie na wiadomości, wymaga ode mnie energii i czasu. To nie jest tak, że czytam o Waszych kłopotach finansowych, rodzinnych, zdrowotnych i wszystko po mnie spływa jak woda po kaczce.

Sesje doradcze i coachingowe wymagają przygotowania oraz pracy z superwizorem.

Pisanie książek wymaga systematyczności, skupienia i czasu. Prowadzenie firmy, zespołu, inwestycji –drugie tyle.

Do tego, ja również chcę się uczyć. Realizuję swoje szkolenia, kursy, czytam, spotykam się z ekspertami. Robię to po to, aby móc Was wspierać jeszcze lepiej. 

Poza tym istnieje jeszcze życie codzienne.

Gdy planuję kolejny rok – wybieram. Czy nagrać audiobooka czy poprowadzić w tym czasie szkolenie? Przeprowadzić sesje doradcze dla ludzi, którzy czekają na nie już od 6 miesięcy czy wystąpić dla pracowników firmy X? 

Ci z Was, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że zawsze wybieram tych klientów, którzy mi już zaufali i jeśli nie mam przestrzeni czasowej nie decyduję się na nowych. Uczciwie odpisuję, że nie mam w tym roku już wolnych terminów. 

RODZINA

Jestem żoną i mamą dwójki dzieci. Cały świat nie kręci się tylko wokół mnie i mojej kariery. Mój mąż ma swoją karierę i swoje cele, dzieci swoje zajęcia, potrzeby i plany.

Naszą misją jest wzajemnie wspieranie się w realizacji naszych marzeń.

To oznacza, że nie poproszę męża, aby wsiadł z dziećmi w samolot i podróżował za mną po Europie, bo ja „chcę być nr 1”.

Nie chcę, aby nasze wakacje odbywały się przy okazji tam, gdzie akurat mam wystąpić. Jeśli umawiamy się z Przyjaciółmi na wspólne wakacje na Krecie, to nie powiem, że jednak na Majorce będą, bo mam tam szansę na wstąpienie. Szanuję nasze umowy i dobro moich bliskich. Większość decyzji podejmujemy wspólnie i bierzemy pod uwagę dobro nas wszystkich, a nie tylko jednej osoby. 

A gdybym była singlem? 

Wtedy pracowałabym o 50% intensywniej.

Nie chcę jednak nim być. Chcę mieć męża i dzieci, prowadzić życie rodzinne. 

Życie rodzinne, możliwości wydolnościowe pracy na 100 % powodują że, w ciągu roku mam ograniczoną ilość dni, które mogę spędzić na sali szkoleniowej. Aby zachować równowagę życiową, zadbać o rodzinę, o siebie i moje zdrowie. Aby nie spędzić połowy życia w samolocie i pokoju hotelowym wyznaczam maksymalną ilość dni na sali szkoleniowej i się jej trzymam. 

Nie mogę w związku z tym być na każdej imprezie, konferencji, szkoleniu. Nie mogę przyjąć zaproszeń od firm na wystąpienia, ponieważ fizycznie nie jestem w stanie ich zrealizować na wysokim poziomie przy takim tempie pracy. Realizowanie ich „byle jak” tylko dlatego, że jest dobra stawka, nie wchodzi w grę. Występowanie przez 3 lata na maxa po to, aby wystrzelać się i zająć później czymś innym też nie jest moim planem. 

ODPOWIEDZIALNOŚĆ SPOŁECZNA I BIZNESOWA

W RBC na stałe pracuje 6 osób, kolejne kilkanaście to osoby, które regularnie otrzymują zlecenia i nas fakturują. Mamy stałe miesięczne koszty, które wynoszą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Osoby, które ze mną współpracują chcą realizować swoją karierę, rozwijać się i dobrze zarabiać. Ja chcę im to wszystko zapewnić. 

Dlatego każda nasza decyzja jest przepuszczana przez sito nie tylko wartości, ale również rentowności. Nasze projekty mówiąc potocznie musza się spinać finansowo. Jeśli mamy do wyboru spotkanie ze stałymi klientami w Warszawie  czy Wrocławiu i wiemy, że będzie ich 700, a w tym samym czasie pojawia się zaproszenie do miejscowości, w której 100 osób jest zainteresowanych przybyciem, muszę wybrać to pierwsze. Oczywiście mogę powiedzieć zespołowi, ze wybieram drugą opcję i ich wypłaty będą mniejsze. Czy Ty jako szef zrobiłbyś tak? I czy jako pracownik, chciałbyś, aby Twój szef postąpił tak z Tobą?  

Często otrzymuję wiadomości:

(…) „Pani Kamilo, ale jak by Pani do Szczecina przyjechała, bo ja bym przyszła i moje koleżanki też”. 

To są bardzo miłe wiadomości i jest mi szalenie miło, że i Ty i koleżanki by przyszły. I raz nawet zrobiłam szkolenie w Szczecinie, nie patrząc na liczby i statystyki. Okazało się wtedy, że liczby jednak nie kłamią. Gdy publikuję zapytanie na fan page, Wrocław czy Szczecin, Wrocław się odzywa aktywnie, Szczecin mniej (wiem, że we Wrocławiu mieszka więcej ludzi, ale nawet biorąc procentową ilość zgłoszeń, Wrocław jest bardziej zaangażowany ). 

Innym razem pytano nas „Kiedy wreszcie Gdańsk?” 

Zrobiłyśmy szkolenie „Kobieta Niezależna” w Gdańsku, połączyłam je z wakacjami, bo z góry wiedziałam, jak może być. Tej osoby, która o ten Gdańsk walczyła na szkoleniu też nie było:). 

Jeśli mam skreślić szkolenie w Warszawie na rzecz innej miejscowości to mogę to zrobić w ramach działalności charytatywnej.  Raz do roku występuję charytatywnie podczas wydarzeń i wtedy miejsce nie ma takiego dużego znaczenia. 

Niektórzy piszą do nas, (…) „ale Ewa Chodakowska, to jeździ po całej Polsce i jej się imprezy spinają w małych miejscowościach”. 

Pomijając kwestie rodzinne i całkowite oddanie męża Ewy dla jej kariery, imprezy są organizowane i wspierane sponsorami. To oni ponoszą koszty tych imprez. 

Na rentowność wydarzeń ma też wpływ ich powtarzalność w jednym miejscu. Inaczej negocjuje się koszt wynajęcia sali na jednorazowe wydarzenie, a inaczej kontrakty roczne.  

Logistyka również ma znaczenie. Każde nowe wydarzenie wymaga od nas kilku podróży. Poszukiwania odpowiedniego miejsca, negocjacje, zebranie zespołu wspierającego wydarzenie (około 15 -20 osób), wyjazd całego zespołu na wydarzenie.  

Co bierzemy pod uwagę wybierając miejscowość, w której odbędzie się Kobieta Niezależna?

Co Ty możesz zrobić, abym mogła przyjechać do Twojej miejscowości?

Zaproś znajomych z Twojej miejscowości do pobrania bezpłatnego e-booka „7 kroków do osiągania ambitnych celów”    

lub 

zaproś ich do obserwowania Fan Page

Jeśli będzie więcej osób z Twojej miejscowości, wtedy my będziemy mogli rozważyć zmianę lokalizacji. 

Jeśli po tym wszystkim co napisałam uważasz, że w Twojej miejscowości z pewnością 500 – 700 osób weźmie udział w szkoleniu i jesteś w stanie to zagwarantować, wyślij do nas wiadomość. 

rbc@rowinskabusinesscoaching.com

Dlaczego nie prowadzę szkoleń w Brukseli?

Ponieważ chcę mieć takie miejsce, w którym głównie odpoczywam i prowadzę moje życie rodzinnie. Takie, w którym jestem prywatnie. Sporadycznie przyjmuję tutaj klientów. 

Dlaczego nie występuję po angielsku? 

Pomijając fakt, że to wymagałoby ode mnie większego przygotowania, nie mam zaplecza, na „po szkoleniu”. Jest pewne ograniczone tempo w jakim jestem w stanie zdrowo się rozwijać.

Przylecę na szkolenie, wystąpię, napiszę na facebooku, że byłam w Maiami i występuję po angielsku bo jestem zdolna, otrzymam honorarium, zdobędę +100 pkt. dla fejmu, w moim BIO pojawi się wzmianka „występuje w Polsce i Stanach Zjednoczonych” i co dalej? 

Aby takie wystąpienie miało sens, potrzebuje mieć: książki po angielsku, kursy on line po angielsku, kanał na you tube i fan page po angielsku.

Czyli potrzebuję zatrudnić kolejne osoby w zespole do budowania sprzedaży i marki na anglojęzyczny rynek.

Wygeneruję koszty, które aby zostały pokryte będą potrzebowały mojej aktywności na tych rynkach. To oznacza więcej dni poza domem lub rezygnację z niektórych szkoleń w Polsce, gdzie przez ostatnie lata budowałam społeczność. Ani rezygnacja z rodziny, ani wymiana klientów polskich na angielskich nie wchodzi w grę.   

Oczywiście są  trenerzy, którzy występują na całym świecie. Zwróć uwagę na to, że ich model rodzinny jak i model biznesowy jest inny niż mój. Nie prowadzą na taką skalę jak ja szkoleń otwartych, nie prowadzą działalności wydawniczej, żyją głównie z wystąpień dla firm.  Teoretycznie – prowadzimy taki sam biznes, praktycznie – zupełnie inny.  Sa też tacy, jak na przykład fenomenalny Brian Tracy, którzy wyruszają w wielomiesięczne tournee po świecie i występują. Rodzina zostaje w domu, lub podróżuje z nim. 

Ja nie o takim życiu dla siebie i moich bliskich marzyłam.   

Obiecuję Ci, że gdy moje dzieci podrosną i będę miała więcej czasu, będę mogła zrealizować większą ilość projektów i rozszerzyć zakres działalności. 

Przylecę do Gdańska, Szczecina, Amsterdamu i Chicago:). 

Dziś jednak jako mama, żona i skuteczny przedsiębiorca potrzebuję przede wszystkim postawić na działania odpowiedzialne.

Osobom, które mają do mnie daleko i nie są w stanie dojechać do większych polskich miast przygotować kursy on line, które pozwolą im korzystać z mojej wiedzy i doświadczenia bez względu na lokalizację. 

Pierwszy kurs on line już tej jesieni:)

Obserwuj Fan Page, aby być na bieżąco!

pozdrawiam ciepło, 

Kamila 

 

5 komentarzy
  1. Karolina

    Genialnie napisane! I za to wlasnie Kamila jesteś dla mnie niepowtarzalna. Spojna na maksa, a to wzbudza szacunek! Dziekuje ze dzielisz się z nami swoja wiedza i za to ze zależy Ci na każdym jednym „przypadku” :) To czuc. Gratuluje!!! PS a na kursy online czekam z wielka niecierpliwoscia:)

    • Author
      Kamila Rowinska

      Pierwszy kurs on line jeszcze w tym roku :)

  2. Inspiracje dla szkoły

    Pani Kamilo, pięknie to Pani opisała! Tak trzymać :-) Piękne cele, piękne wartości, a przede wszystkim prawdziwe :-) Najbardziej właśnie cenię w Pani wiarygodność.

  3. Nata

    Cała wypowiedź to równoWAGA.
    Jak ja to rozumiem :-)

  4. Anna Zak.

    Uwielbiam Ciebie, Twoje wartości i Twoja spojność.
    Ja przylecialam na szkolenie z Toba ze Stanow i polaczylam je z wakacjami ! Warto bylo!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?