Matka. Żona. Businesswoman. Jak pogodzić te role? cz.4

Wiele osób zastanawia się jak zwiększyć swoją efektywność w pracy tak, aby zarabiać coraz więcej pieniędzy.

Wyobraź sobie, że masz dzień pełen pracy i do zrealizowania kilka projektów. Pracujesz zdalnie z domu. Zanim się zabierzesz za ich realizację wychodzisz  do pobliskiej kawiarni, ponieważ być może spotkasz tam kilku swoich znajomych i trochę się odprężysz. Nikogo nie spotykasz, rozmawiasz wiec tylko z kelnerem, kto był? co opowiadał? przeglądasz jeszcze jakieś magazyny. Nic konkretnego.

Już masz wracać do domu, jednak postanawiasz iść do pobliskiego urzędu pocztowego. A nuż ktoś coś do Ciebie napisał, a Ty o tym nie wiesz! Idziesz, pytasz czy jest poczta dla Ciebie, kierujesz się w stronę domu.

Po drodze napotykasz jeszcze kilka billboardów  reklamujących „cokolwiek” przyglądasz się wiec im uważnie, studiując każde słowo. Czas leci.

Tuż pod domem spotykasz sąsiadkę, która akurat się nudzi  i ma ochotę poplotkować. Uczynnie plotkujesz razem z nią i wybierasz się ponownie do urzędu pocztowego, aby jej towarzyszyć i oczywiście sprawdzić, czy przypadkiem nie ma tam jakiejś poczty dla Ciebie. W drodze powrotnej zaglądasz jeszcze raz do kawiarni, aby sprawdzić czy przypadkiem jakiś znajomy nie siedzi tam samotny.

Wracasz do domu, kręcisz się jeszcze między telewizorem a lodówką i „nagle” spostrzegasz, że już jest późne popołudnie. Zabierasz się do pracy. Wykonujesz kilka czynności, gdy nagle nachodzi Cię lęk, że może w urzędzie pocztowym czeka na Ciebie jakiś list, który przyszedł popołudniową transzą. Nie możesz go przeczytać jutro rano. TERAZ przecież musisz go przeczytać! Przerywasz pracę, biegniesz do urzędu pocztowego, po drodze zaglądasz jeszcze do kawiarni, sprawdzić czy jest tam jakiś znajomy.

Wracasz wieczorem… Dziś nie dało się pracować :)

Znasz to?

Pewnie nie dosłownie. Jednak gdy urząd pocztowy zastąpisz swoja skrzynką mailową, a kawiarnię, facebookiem lub innym portalem, to być może odnajdziesz tam trochę siebie.

Oczywiście wszystko jest dla ludzi. I kawiarnia* i urząd pocztowy*, tylko po co biegać tam 10 razy dziennie, gdy masz zaplanowany czas na realizację Twoich obowiązków?

10. Narzuć dyscyplinę swojej pracy.

Kiedy pracujesz na etat, masz przynajmniej szefa, który może się zapytać o rezultaty Twoich działań. Kiedy jesteś freelancerem, jedynie Twoje dochody są Twoimi rezultatami i najlepszym odzwierciedleniem tego, na co poświęcasz czas w swoim zawodzie.

Dlatego, za każdym razem, gdy zabierzesz się do pracy – po prostu pracuj!

Mało tego. Pracuj nad tym co jest najważniejsze w Twoim biznesie i co przynosi Ci największe korzyści. I wciąż zadawaj sobie pytanie:

„Czy zapłaciłabym komuś za pracę, którą wykonałam dziś?”.

Czy to co robię teraz, jest najlepszym, najbardziej efektywnym wykorzystaniem mojego czasu?

Gdyby ktoś miał za Ciebie wykonać jutrzejszą pracę, pewnie potrafiłabyś zrobić listę 5, 10 lub więcej rzeczy, które mają zostać zrobione. Czy robisz taką listę dla siebie? Czy właśnie sobie odpuszczasz, znajdując dobrze brzmiące wymówki?

Jedną z podstawowych umiejętności jest samodyscyplina czyli świadome i uważne wykonywanie swoich czynności zorientowane na realizację celu.

Będzie milion bzdur, które będą Cię odciągały od tego zadania, które masz wykonać.

Coś Ci sie nagle przypomni, co warto zrobić i pójdziesz to robić.

Nagle zorientujesz się, że paznokcie trzeba pomalować, podłogę umyć lub zdjęcia  w albumie posegregować.

Jak masz pracować – to pracuj. Gdy skończysz jedno zadanie, wtedy zajmij się kolejnym.

Najlepiej pracuj z listą rzeczy do zrobienia!

Codziennie wieczorem sporządzaj sobie listę rzeczy do zrobienia na dzień kolejny. I od rana realizuj swoje zapiski.

Przestań pracować „z pamięci”. Pamięć bywa zdrawliwa i łatwo z niej wymazać sprawy do załatwienia, a lista jest bezwzględna i będzie Cię prześladowała przez cały dzień:) Jest więc duża szansa, że będziesz koncentrowała się na tym co ważne.

Pamiętaj; dokończ jedno zadanie i dopiero wtedy rozpocznij kolejne!

Powodzenia,

Kamila Rowińska

* kawiarnia – facebook

* urząd pocztowy – Twoja skrzynka e-mailowa

* billboard – portale typu „Pudelek”


Kamila Rowińska, autorka książki „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny – milion!

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.

Teraz przeczytaj kolejny interesujący wpis!

6 komentarzy
  1. Magdalena

    Facebook, skrzynka mailowa i portale plotkarskie to rozpraszacze uwagi, gorsze nawet od zwykłej poczty i kawiarni, bo człowiek się nie rusza i nie dotlenia organizmu. Osobiście sugerowałabym zainstalowanie odpowiednich wtyczek blokujących aplikacje, bo to takie samo zło jak każda inna wymówka. Nie polecam również planowania na wieczór, dzień wcześniej, bo wtedy człowiek ma wrażenie, że następnego dnia będzie góry przenosił. Proponuję wstać rano, określić swoje samopoczucie i poziom energii, a dopiero potem wyznaczać cele.

  2. Sylwia

    Świetnie to ujęłaś Kamila!No właśnie.Bolesna prawda jest taka,że nie zapłaciłabym ani grosza za tak przepracowany dzień.Bolesna dla mnie oczywiście.Na szczęście dzień do dnia nie podobny…O skuteczności planowania przekonuję się za każdym razem,gdy tak potraktuję swój czas.Sztuką całą jest uczynienie z tego nawyku codzienności własnej.Gdy zasypiam bez zapisków doskonale wiem,jak będzie wyglądał mój następny dzień.Niekiedy próbuję nadgonić plan rano,ale wtedy właśnie trzeba przecież ze dwa przynajmniej razy na pocztę wyskoczyć i posprawdzać czy jakiś nowości nie rzucili do sklepów,ewentualnie przesegregować zdjęcia te co do wywołania…Tak, i w mgnieniu oka dzieci się budzą,wołają jeść,pies kręci się przy drzwiach i popiskuje,a ja ciągle w nocnym ubranku…I dzień zaczyna się taki,że nie wiadomo w co ręce włożyć.Zobowiązanie zatem publicznie podejmuję:Pisać,podkreślać,planować.Każdego wieczora,by jak najmniej takich dni było.Dziękuję za ten wpis i pozdrawiam!

    • Author
      Kamila Rowińska

      Sylwia,
      bardzo prosze. Ciesze sie , ze jest pomocny.
      Jak Twoje pisanie, planowanie i podkreślanie?

  3. Teresa

    Codziennie wieczorem planuje dzien nastepny,najlepiej wychodza mi zapiski w lozku w poblizu mam notes i dlugopis,co mi sie przypomni to zapisuje. Dzien zaczynam w/g planu,uwazam za bardzo dobry sposob.

  4. Marta

    Ciekawa analgia :) bieganie pomiędzy poczta a kawiarnia byłoby przynajmniej jakimś przejawem aktywności fizycznej a FB, Pudelek, Email ida w biodra. Sama miewałam z tym kłopot i sama opracował sposoby walki z ” bezmyślnym zasiedzeniem ” przed komputerem. Po pierwsze i „po” najważniejsze to mieć plan dnia przygotowany dnia poprzedniewgo lub wcześniej. Mam tu na myśli umowione spotkania, telefony i inne zobowiāzujāce zobowiāzania. Kiedy spotkania sā zaplanowane,potwierdzone poranny FB przegrywa na całej linii z upianiem fryzury i makeup, em.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...

©2017 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?