Kamila – 7 styczeń 201o. Facebook. Nowe zdjęcia. Rafał Rowiński na tle samolotu. W komentarzach  modlitwy znajomych o dobrą pogodę. Jakoś nie zdążyliśmy powiedzieć sobie wcześniej, że lubimy latać. Żartuję, że lada dzień rozpocznie się casting na stewardesę. Nieoczekiwanie, awansem, zostaję przyjęta. Myślę sobie, „spokojnie, spokojnie, najpierw zrób licencję mój drogi”.

7 maj. Facebook. Nowy wpis. Rafał Rowiński is a licensed private pilot as from this evening.

Jestem szczęśliwa i dumna jednocześnie. Tak uwielbiam, obserwować spełnione marzenia. Uśmiecham się i kręcę po domu podekscytowana.

10 maj. Otrzymuję zaproszenie na wspólny lot. Nie traktuję go poważnie. Wszak mężczyźni często składają obietnice:)

22 sierpień. Kilka dni przed wylotem na Maltę dostaję polecenie zabrania okularów. Aparat też się może przydać. To zaproszenie to chyba było naprawdę! Rozpoczynam odliczanie. Każdy dzień tak bardzo się dłuży…

1 wrzesień. Malta. Luqa International Airport. General Aviation Terminal In Old Lufthansa Technik Hangar. Gate 1.

DSC_0872Zza siatki podziwiam samoloty zaparkowane w maltańskim słońcu na tle majestatycznych budowli. Podniecenie sięga zenitu. Odprawa. Oczekiwanie na kobietę, która mnie przeszuka. Pan Pilot już jest na miejscu. Czeka cierpliwie. Formalności i kolejne oczekiwanie tylko potęgują gorącą już atmosferę. Niesamowita radość gości w moim sercu!

Samolot ląduje. Udajemy się w jego stronę. Lada chwila tęsknota zostanie ukojona.

Rafał –  Siedzę za sterami dwudziestoletniej Cessny 152, jednego z najpopularniejszych samolotów szkoleniowo-turystycznych, jakie kiedykolwiek powstały. Amerykanie wyprodukowali ich od 1977 roku prawie osiem tysięcy, i większość z nich nadal lata po całym świecie. Moja Cessna nazywa się wdzięcznie 9H-AFV i zawieruszyła się na zagubionej gdzieś na morzu śródziemnym Malcie.

Kamila – Wygodnie układam się w fotelu pasażera. Z podziwem i uwagą obserwuję precyzję z jaką Rafał przygotowuje się do lotu. Słucha poleceń wieży. Ołówkiem sporządza notatki. Skoncentrowany, spokojny, będący tylko Tu i Teraz. Czuję się cudownie zależna i bezpieczna jednocześnie.

Rafał – Alfa Foxtrot Viktor cleared for take-off – przywołując nas tym „zdrobnieniem” wieża kontrolna oznajmia, że możemy startować.

Gaz do dechy i po dwustu metrach rozbiegu jesteśmy już w powietrzu. Jak zawsze pojawia się to samo uczucie niedowierzania, towarzyszące wzbijaniu się w górę, które w jakimś sensie przeczy wszystkim zasadom rozumu przywykłego na co dzień do poruszania sie po linii poziomej.

Pas startowy oddala sie coraz dalej. Z każdą sekunda, domy, ulice, samochody, drzewa stopniowo maleją i zaczyna tracić swoje zwykle znaczenie. Przestają być na co dzień towarzyszącymi nam przedmiotami, a staja się tylko misternie utkanymi wzorkami na kolorowej tkaninie pokrywającej ziemię.

Kamila – DSC_0965 Właśnie tak smakuje w tej chwili moje szczęście.

Jest niczym niezakłócona przestrzeń. Lekkie piórko wznoszące się nieśmiało nad wyspą. Krajobraz malujący się co chwila na nowo.

Kalejdoskop ciepłych uczuć…

Towarzyszy mi doświadczenie tego jak mali jesteśmy wobec otaczającej nas przestrzeni. Zachłystuję się tą myślą.

Rafał – Jesteśmy na wysokości 1500 stop, którą przypisała nam wieża kontrolna, aby nie wchodzić w drogę lądującym na lotnisku odrzutowcom.

Mała Cessna trzęsie sie i jęczy niemiłosiernie, jakby miała rozlecieć się sie w każdej chwili. To dość normalne, w tego typu samolotach, dlatego zbytnio sie tym nie przejmuje, zerkam tylko regularnie na wskaźniki, aby mieć pewność, ze wszystkie systemy samolotu działają prawidłowo. Ciśnienie i temperatura oleju, paliwo, ładowanie akumulatora, wszystko prawidłowo na zielonym.

Moja pasażerka, zdaje sie być w zupełnie innym świecie, widać, że zaufała mi całkowicie w sprawach technicznych dotyczących prowadzenia samolotu, tak jakby rozumiała, że związek pilota z samolotem podobny jest do związku avatarskiego Na’Vi ze swoim wybranym latającym smokiem.

Kamila – Czy można nie ufać Pilotowi?:) Cudownie jest pozwolić sobie tak zawierzyć.

Rafał – DSC_0945Ruszamy na zachód wzdłuż surowego maltańskiego wybrzeża, z piętrzącymi sie nad wodą klifami. Po nasze lewej stronie wielki błękit przecięty prostą kreska; gdzieś na wysokości naszych oczu, błękitne, krystalicznie czyste niebo zlewa sie z mieniącym się tysiącem odblasków morzem.

Ten widok kusi i przyciąga. Chciałoby się gwałtownie skręcić w lewo w kierunku tego błękitu, dalej i dalej, zlewając sie z nim w jedno. Mimo tej pokusy nasza mała Cessna trzyma sie wybrzeża jak bezbronne zrębie matki.

W obliczu niezmierzalności morza, i ograniczonych zapasów paliwa, bliskość lotniska daje nam poczucie matczynego ciepła. Mozolnie, pod wiatr, poruszamy się w górę wybrzeża, przelatujemy nad klifami i wzbijamy się wysoko ponad ląd.

Drogi opasające wyspę wyglądają jak nabrzmiałe żyły na ciele wygrzewającej się w słońcu jaszczurki. Tak jak jej skóra, ziemia na Malcie jest szorstka i wysuszona.

Kamila – Jest tak bardzo spragniona, że chciałoby się zrosić ją miękką kropla. Bliskie sąsiedztwo morza śródziemnego budzi pokusę. Ach, gdyby można było mieć taką moc. Cieszyć się widokiem zaspokajanego pragnienia…

Rafał  – DSC_0959To gdzieś w tym momencie, zdaje sobie sprawę, że na chwilę zniknąłem. Słyszę odgłos silnika, moje serce radośnie podskakuje na widok kolejno ujawniających się, zapierających dech w piersiach widoków.

Wszystkie myśli ustały. Nie ma „mnie”, niczego nie chcę, niczego nie szukam i od niczego nie uciekam. Nie wiem jak długo trwa ten stan, może piec sekund, a może piec minut. Przywraca mnie do świadomości obecność Kamili przy moim boku. Uśmiecha się do mnie i przeciąga na fotelu pasażera, mrużąc przy tym oczy.

Kamila –  Delektuje się chwilą, w której nic nie ma znaczenia. Nie jest ważne kim jesteś, co robisz i co będzie jutro. Liczy się tylko TA chwila. Ulotna jak zapach oceanu pierwszego dnia wakacji.

Rafał – Latanie nabiera głębszego sensu, gdy można je dzielić z kimś, kto potrafi współodczuwać towarzyszące mu pozytywne emocje.

Po trudach odkrywania ścieżki do tego fascynującego miejsca, jakim jest niebo, przezwyciężeniu pułapek czekających po drodze i zapisaniu nowo wytyczonej trasy na mapie wracam jak opętany z radością w sercu, aby zaprowadzić tam moją pasażerkę i zobaczyć blask radości i fascynacji w jej oczach.

Zbliżając się do lotniska nawiązuje ponowny kontakt z wieża kontrolna, która instruuje mnie, aby ustawić się do pasa startowego od strony wschodniej. W międzyczasie tłumacze jeszcze Kamili zasady ruchu powietrznego nad terenem lotniska. Od pewnego momentu musimy bezwzględnie wykonywać wszystkie polecenie kontrolera lotów, dlatego musze odmówić, gdy chce zboczyć z kursu, aby zrobić kolejne zdjęcie.

Zmniejszam obroty silnika i zaczynamy zniżanie. Jeszcze jeden, ostatni, ale jak wspaniały i wymowny widok. Przed nami perspektywa przybliżającego się leniwie pasa startowego i niecierpliwe oczekiwanie zbliżającego się dotyku ziemi.

Piętnaście metrów. Dziesięć. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeszcze przez sekundę jesteśmy metr od ziemi, aby chwilę później dotknąć jej, niczym w czułym pocałunku.

Latanie może wiele nauczyć mężczyznę…

 

41 komentarzy
  1. Marcin

    Obiło się mi niedawno o uszy, ze ten pilot to serce Twoje postanowil zdobyć i zdobył. To wspaniale, gratuluję! Do twarzy Ci Kamila z milością.

  2. T.

    Rewelacyjnie piszecie oboje!
    Dziś po raz pierwszy pozalowalem, ze nie mam licencji pilota:)
    Ciekawe ile sie robi takowa …

    • Author
      Molińska Kamila

      Nie wiem dokladnie ile się ją robi, z pewnością jednak jesli kochasz latać, to czas robienia licencji nie ma znaczenia;)

  3. Slawek C.

    Wspaniale się Was czyta. Rafał jestem zaskoczony, nie wiedzialem, ze masz licencję. Kamilo, gratuluje odwagi. ;)

    • Kamila Molińska

      Sławek, cóż to za odwaga, gdy się kocha być w powietrzu;)…

  4. kacper dudak

    No i poprzeczka zostala wyniesiona na wyzyny:(. Czy aby wkupic sie w laski Pani Kamili teraz trzeba byc pilotem?

  5. Karolina Kozielska

    Czytając wasz tekst czułam moc emocji…których nie potrafię tak pięknie opisać. Dziękuje wam.

    • Kamila Molińska

      Potrafisz, potrafisz. Czytałam nie raz.:)

  6. Borys

    Rozumiem, ze się jeszcze nie znamy, ale naprawdę nie mam wobec Pani zlych zamiarów.
    Jest Pani piekną i intrygującą kobietą . Moim marzeniem jest zabrać Panią na taki lot.
    Rozumiem, ze nie chce Pani dziś.
    Gdyby jednak kiedys miala Pani ochotę, proszę pamietac o tym, ze ja chetnie Pani zachciankę spelnie.

    Z pozdrowieniami i wyrazami szacunku,

    Borys.

    • Kamila Molińska

      Będe pamiętala.
      Pozdrawiam

  7. Joanna

    Bardzo dziekuję za kolejny tekst. Twój blog Kamilo, to uczta dla profesjonalisty biznesu, fotografa, marzyciela… miejsce dla koneserów życia. Jak ja Tobie zazdroszczę zorganizowania i, mimo pędzącego życia, znajdywanie czasu na to, co bardzo ważne, zadumy nad chwilami szczęścia i dzielnie się tym z innymi.
    Piękny tekst, piękni ludzie i piękne przeżycia.
    Poproszę o jeszcze!

    • kacper dudak

      Popieram Joannę i też poproszę o jeszcze.

    • Kamila Molińska

      Zapytam Pilota czy jeszcze gdzieś mnie zabierze i jesli się zgodzi, opiszę:)

  8. Patryk

    Mi wlasnie taki styl odpowiada. Mysle , ze kazdemu odpowiada styl pisania w ktorym odczuwa.
    Kamila emocje i uczucia jak widać interpretuje niezwykle wysoko i zmyslowo, mam podobnie, dlatego tak chetnie czytam wszelakie wpisy dotyczące nie-biznesowej natury. Przypuszczam , ze zwykle wyjscie do sklepu po salatę opisalaby z wieksza estyma niż na to salata zasługuje.

    Dla mnie pisanie o pieknych odczuciach w sposob prostolinijny nie mialoby sensu.

    • Gosia

      Zgadzam się w zupełności:)

      • Gosia

        Oczywiście z wypowiedzią Patryka:)

  9. Marianna

    Jak dla mnie ten tekst jest napisany zbyt podniosle. Nasaczony jest zbyt duza iloscia antropomorfizacji, figur retorycznych i ekspresji przez co ciezko mi uzyskac lekkosc czytania. Brakuje mi tu zdan prostych w budowie a podnioslych w znaczeniu. To samo zauwazylam w artykule: ‚Szybując by dogonić słońce… ‚ Natomiast samo zdarzenie wydaje sie byc niezwykle ciekawe i ekscytujace! Sama zastanawiam sie nad taka podroza .. :)

    • Gosia

      Studentka polonistyki?..Chętnie przeczytam Twoją relację,jeśli zdecydujesz się na realizację.Ciekawa jestem czy udałoby Ci się wywołać we mnie podobne uczucia jak tekst Kamili?

    • kacper dudak

      Jak dla mnie napisane pieknie.
      W tym tekscie jest tyle zmyslowości, czaru, erotyzmu nawet;)

    • Kamila Molińska

      Coż zrobić Marianno, gdy czuje się właśnie tak. Zbyt podniośle.. ;)
      pozdrawiam Cię

  10. Aleksandra Rozmus

    Faktycznie macie podobny styl pisania ;-)
    Co do relacji to dałam się ponieść wyobraźni i poczułam namiastkę Waszych przeżyć i doznań ;-)
    Życzę Ci Kamila jak najwięcej tak pięknych, acz ulotnych chwil. To właśnie ich wątłość czyni je niepowtarzalnymi.
    Pozdrawiam ;-)

  11. Borys

    Pani Kamilo, a lot balonem, moze?

    • Kamila Molińska

      Chętnie, ale nie z Panem.

  12. Gosia

    uhmm…Czytając czuję jakbym tam była.Rozmarzenie,uniesienie,lekkość bytu:).Spełnione marzenie..,życie z pasją-tak pięknie się to czyta.Pięknie…
    „że mija…
    i cóż,że mija…
    od tego chwila ,by minęła
    zaledwie moja,już niczyja
    jak chmur znikome arcydzieła”

    • Kamila Molińska

      Gosiu,
      mam podobnie. Po to między innymi piszę, aby móc wrócić do tych chwil…
      Z czego ten cytat?

      • Gosia

        Leopold Staff „Chwila”:).

        przesyłam cd

        Chociaż się wszystko wiecznie zmienia
        I chwila chwili nie pamięta
        Zawsze w jeziorach na przemiany
        Kąpią się gwiazdy i dziewczęta

        Kamilo pięknie godzisz kobiecą duszę z wizerunkiem profesjonalnej kobiety biznesu.Podziwiam i uczę się:).
        Pozdrawiam

  13. Jacek

    Piękny reportaż, emocjonalny (żeby nie powiedzieć zmysłowy), smakuje i pachnie… Jestem pełen podziwu Kamilo, masz świetne pióro.

    A na marginesie poprawka: Malta Luqa Airport to poprawna nazwa. Wiem, bo mieszkałem tam 2 lata i niezliczoną ilość razy latałem :)

  14. Borys

    Pani Kamilo, czy lot helikopterem rowniez lezy w sferze Pani pragnień? Służę Pani dowolnie wybraną przez Panią atrakcją i spełnieniem każdej podniebnej zachcianki. Ziemskiej także…
    Przeze mnie zostałaby Pani przyjęta na każde stanowisko, nie tylko stewardesy.

    Będę oczekiwał na Pani prywatną wiadomość.

    • Kamila Molińska

      Panie Borysie, dziekuje za propozycję, jednak na mój gust trochę się Pan zagalopował swoimi deklaracjami.

  15. Sabina

    a jesli o sam lot chodzi, to umarlabym na zawal , gdybym leciala takim malym samolotem!

    • Kamila Molińska

      Sabina,
      po kilku chwilach, mogłabyś narodzić się na nowo. Sprawdź!

  16. Sabina

    Razem pisaliście czy osobno? Bo stajla macie bardzo, bardzo podobnego. Rafal to moze Cie zastepowac na blogu czasem i nikt by sie nie kapnął-;). Fajna przygoda. Zazdroszcze!

  17. Kamila Molińska

    Natalia, mam nadzieje, ze te które dodalam teraz , zaspokoją Twoje potrzeby:)

  18. Natalia Sawicka

    jest wecej zdjec?

  19. Natalia Sawicka

    O kurcze. I pilot i pasażerka pisza tak, ze az dreszcze mnie przeszly. Zazdroszczę!

    • Kamila Molińska

      Dziękuję. To miłe;)

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...
BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?