Wsparcie ważne dla wszystkich Polek

„Widziały gały co brały” „Mogła odejść wcześniej”, „Po co brała starszego” – to są odpowiedzi na wywiad, którego udzieliła Weronika Rosati w Wysokich Obcasach, opowiadając o przemocy ekonomicznej i fizycznej, której ostatnio doświadczyła.  

Piękna, zaradna, utalentowana kobieta, przeszła przez trudne chwile, o których opowiedziała publicznie po to, aby wyrazić swój sprzeciw na przemoc, ostrzec inne kobiety, dodać im odwagi, pokazać, że o tym TRZEBA mówić publicznie, że tych „brudów nie pierze się we własnym domu.”

Od niektórych dostała słowa wsparcia, od innych OCENĘ i hejt.

A inne ofiary przemocy właśnie to czytają. Czytają to, jak oceniana jest teraz Weronika, jak winą za sytuację obarczana jest właśnie ona.


Bo mogła widzieć, bo mogła wcześniej odejść, bo po cholerę związała się z takim facetem, bo pewnie gwiazdorzyła w domu, więc jej się należało
.

I te ofiary przemocy podejmują decyzję, po co mówić o tym przez co przechodzę, skoro mam usłyszeć to samo.

Łatwo jest ocenić innych, łatwo przypiąć łatkę, łatwo widzieć rozwiązanie, gdy się nie przeszło przez taką sytuację.
Nie jesteś Weroniką. Nie znasz jej wrażliwości, nie wiesz co ją popchnęło w kierunku tego mężczyzny. Ważne, że powiedziała STOP, ważne, że zadbała o to, aby jej córka dorastając nie obserwowała ojca bijącego matkę.

„Mogła zakochać się w kimś innym”. To prawda, mogła, ale taka odpowiedź na Jej wołanie o pomoc, to tak, jak gdyby ofierze mobbingu powiedzieć: „Trzeba było wybrać inną pracę”. Pacjentowi, który cierpi na raka płuc odpowiedzieć „trzeba było nie palić papierosów i zdrowiej się odżywiać”, a uczestnikowi wypadku samochodowego zamiast opieki medycznej udzielić rady „trzeba było jechać pociągiem”.

Nie doświadczyłam przemocy fizycznej. Obserwowałam jednak, jak doświadczała jej moja mama. Po miodowych miesiącach, które towarzyszą początkom związku zaczęła być przez swojego partnera szarpana, poniżana, bita i wyzywana. Pamiętam jej bezsilność, strach, przed jego powrotem do domu. Pamiętam bicie i przeprosiny następnego dnia. Naprawdę imponujące przeprosiny. Gdy one nie pomagały pojawiały się groźby. „Zniszczę Cię”, „Nie uciekniesz przede mną”, „Znajdę Cię wszędzie”, „Jeśli nie chcesz, aby coś się młodej przytrafiło, to siedź cicho”.

To trwało rok. Zrobiła wszystko co w jej mocy, aby uciec ze mną. Nie prosiła nikogo o wsparcie. Po prostu uciekła z domu i wynajęła dla nas pokój. Bez łazienki, kuchni, z toaletą na klatce schodowej i umywalką w pokoju. Wyobrażam sobie, jak trudne było dla niej to zadanie i jak ogromny strach jej towarzyszył.

A tymczasem…

Wiem, że ten sam strach towarzyszy każdego dnia tysiącom Polek, które tkwią w toksycznych związkach, doświadczają przemocy ekonomicznej, fizycznej i psychicznej. Nie musisz im pomagać osobiście, jeśli nie chcesz, ale nie potęguj tej przemocy swoimi komentarzami pełnymi pogardy, braku empatii i niezrozumienia.
Zachowuj się ostrożnie w ocenach, ponieważ stąpasz po cudzym poczuciu własnej wartości, a ono już nie jest zbyt wysokie.

Przemoc domowa odbywa się w rodzinach skrajnie ubogich, ale też tych, które z pozoru „mają wszystko”. Towarzyszy jej zastraszenie, osłabienie psychiczne ofiary, poczucie bezradności i poczucie, że z tej sytuacji nie ma wyjścia. Nie każda kobieta znajduje w sobie wystarczającą ilość odwagi i siły, aby wydostać się z tej patologicznej sytuacji, a gdy już zdobywają się na ten krok, co na nie czeka?

Powątpiewanie rodziny w prawdziwość opowieści!

Brak wiary, że sobie sama poradzi!

Obarczanie jej winą, że „rozbija rodzinę”!

Ze strony niektórych księży zachęta do przebaczenia i powrotu, oraz powierzenia sprawy Stwórcy i modlenie się, aby było lepiej.

Poczucie winy, ponieważ z pewnością to Ona, zrobiła coś nie tak, że zasłużyła na takie traktowanie. Widocznie nie była wystarczająco dobrą matką, żoną, kochanką, kucharką…

Wciąż panuje przyzwolenie na przemoc i szukanie przyczyn agresji w ofierze, zamiast w sprawcy.

JEDYNĄ osobą odpowiedzialną za to, że do przemocy doszło jest OPRAWCA. To On ma być z niej rozliczany.

Każde wsparcie, którego udzielasz publicznie osobie doświadczającej przemocy, każdy Twój komentarz na ten temat w towarzystwie, nawet wśród Twojej rodziny i przyjaciół ma OGROMNE znaczenie. Ponieważ nawet osoby Ci bliskie mogą doświadczać przemocy, o której nie masz pojęcia i właśnie mogą być na etapie podejmowania decyzji dotyczącej tego, czy się z tym cierpieniem podzielić i poprosić o pomoc, czy to jednak nie ma sensu, bo i tak nikt im nie uwierzy.

Pamiętaj, że gdyby to było dla nich łatwe, nie byłoby przemocy. Jest jednak trudne, dlatego ona istnieje.

Każdy z nas przechodzi przez swoje życiowe wyzwania, które dla innych są proste.

Dla jednych jest to walka z uzależnieniem od cukru. Jedni objadają się słodyczami, inni potrafią sobie z tym poradzić.
Dla innych jest to walka o systematyczność w uprawianiu sportu. Są tacy, których odwiedziny na siłowni, pomimo wielkich chęci, skończyły się na wizycie nr 2. , a są tacy, którzy chodzą tam codziennie i nie widzą w tym wielkiej filozofii.
Dla niektórych kobiet urodzenie i wychowanie czwórki dzieci jest normą, dla innych jedno dziecko jest szczytem.
Są wśród nas tacy, którzy mówią w kilku językach i są tacy, którzy wciąż nie nauczyli się angielskiego, pomimo wieloletnich starań.
I wreszcie są kobiety i mężczyźni bez nadwagi, jak też tacy, którzy wciąż z nią walczą.
Skoro powyższe sprawy nie budzą tak wielkiego społecznego nierozumienia, to dlaczego fakt, że kobieta przed wejściem w związek z tyranem nie zauważyła, że może on nim być, nas tak dziwi? Skoro to takie proste, to dlaczego zdarza się również kobietom z wykształceniem psychologicznym?

Czy my wszyscy naprawdę jesteśmy tacy idealni i cacy, że tak łatwo przychodzą nam oceny?

Okażmy współczucie, wsparcie i zrozumienie. Pozwólmy udowodnić winę. Otoczmy opieką i zadbajmy, aby poczucie winy i osamotnienia było ostatnim uczuciem, jakie ofiarom będzie towarzyszyć.

To dla naszego wspólnego dobra.

13 komentarzy
  1. Kulka

    Czy jest wyrok sądu kto nad kim sie znęcał i używał przemocy? Często agresor prezentuje sie jako ofiara a gdy prawda wychodzi na jaw wtedy jest zaskoczenie. Myśle ze najpierw trzeba niec obiektywny materiał a potem dawac wsparcia i porad. Zatem teraz odbieram materiał jako labs i promocje Pani Kamilo tematem jaki jest ważny ale użycie Pani Rossatii to promocja siebie

    • Ola

      Ja również postuluję o zbadanie faktów i w ogóle odczepienia się od oceniania życia innych.
      Promujmy dobre akcje i pomagajmy, ale nie na bazie jakiejś plotkarskiej sensacyjki.

  2. Anka

    Niektórym sie wydaje, że jak pan doktor jest kolegą pseudo celebrytów z bożej łaski, to źle mówić o nim nie przystoi. Lecz Monika mówić ma prawo, bo mówi prawdę. Zatem mów głośno, Moniko, opowiadaj prawdę i nie obawiaj się ! Trzymam kciuki za Ciebie! za Twoja odwagę! walcz o siebie! pozdrawiam

    • Ola

      Jaka Monika?
      Poza tym, jest Pani jej koleżanką, że ma pewność co do jej prawdomówności? Jak dotąd, żaden z jej poprzednich partnerów nie ma o niej dobrego zdania. Przypadek?

  3. zofia

    Weroniko ;cenie Cie i podziwiam za to,że mowisz o jakże powszechnych, złych zachowaniach mężczyzn wobec kobiet.Najwyzszy czas,by mężczyżni zrozumieli,ze wielu z nich zachowuje się niegodziwie,nie po męsku .brak odpowiedzialnosci,, cynizm wygodnictwo,obarczanie kobiety wielkim trudem samotnego wychowywana dziecka. .Nalezy wprowadzic edukację meżczyzn na temat wlasciwych ,męskich postaw.Uważam,że powinni to robić męzczyżni -odpowiednio przygotowani profesjonalisci.,,ktorzy wskaża wzorce meskich zachowan dla doroslych i nastolatkow.
    Nalezy uswiadamiać całemu spoleczenstwu ,że nie ma usprawiedliwienia dla każdego kto stosuje jakakolwiek przemoc.,kto będąc nieodpowiedzialnym, uwodzi druga osobę dla wlasnej przyjemności ,po to by ją krzywdzić na wiele sposobow.Stop przemocy przez mężxzyzn,ktorzy nie zaslugują na miano mężczyzny.
    Weroniko dziekuję Tobie w imieniu swoim i ,wiele kobiet ,ktore doznają meskiej przemocy wobec nich.
    Najwyzszy czas,by to zmienić.!

  4. Lucyna .

    „Nie sądzicie a nie będziecie sądzeni” Tak tytułem wstępu posłużyłam się tekstem z Bibli który idealnie pasuje do tego posta.Ja osobiście również należę do tego grona Kobiet które wiedzą co to jest przemoc zarówno fizyczna jak i psychiczna w rodzinie.W moim przypadku modlitwa i wiara pomogły mi przetrwać czas burzy.Milosc do mojego męża pomogła mi przetrwać najbardziej trudny okres w moim życiu.Na mocy Sakramentu małżeństwa Pan Bog mnie umacniał i wciąż to robi.Nie poddałam się w walce o moje małżeństwo i spotkała mnie nagroda.WspolczujePani Weronice ale prawda jest taka że jeśli nie ma w związku zaufania do Pana Boga to fundament na którym buduje się Małżeństwo i Rodzinę jest z piasku.Pozdrawiam wszystkich i przesyłam wyrazy współczucia dla Pani Weroniki Rosati.

  5. Ola

    Julita, no tak, bo kobiety nigdy nie plotkują prawda? :) Rozumiem, że wnosisz, że ją bije bo według Ciebie jest brzydki, a ogólnie jako człowieka znasz go tylko ze zdjęć z portali plotkarskich? Mimo to wiesz, ze jest toksyczny i go nienawidzisz. Ciekawe podejście do oceny człowieka. U Kamili uczymy się między innymi nie oceniać, więc radziłaby się zastanowić.

  6. Julita

    Obrywa te komentarze tylko dlatego, że jest ładna, samodzielna i ciekawa. To co ten facet robił to jest skandal, że jeszcze chodzi po ulicach. Obrzydzenie bierze. Toksyczny brzydal. Jak patrzyłam na nią z nim myślałam co ona widzi w tym brzydalu. Może był taki czaruś z ciekawą historyjką na temat poprzednich partnerek i zapewne każda była denna tylko on ten cierpiętnik za miliony. Nienawidzę takich facetów. Kobiety są nauczone ukrywać prawdę o zwiazku bo ,,pranie brudów,, nie przystoi. A niby dlaczego?? Faceci jakoś się nie ograniczają. Chamskie żarciki na temat kobiet, żon są na porządku dziennym nawet gdy ona siedzi obok. Obrabiają tyłki żonom na prawo i lewo w nadziei, ze każdy pomyśli jaki on biedny z tą żoną. Każdy normalny widzi jaka to łajza nic nie warta. Jesteśmy nauczone i zmuszone cierpieć w milczeniu. Ale czapki z głów dla tych, które napiętnują gnojków….

  7. Ola

    Głos w sprawie kobiet ok, ale znamy wersję tylko jednej strony. Nie mamy pojęcia czy rzeczywiście tak było. Były partner mówi, że nie, więc komu wierzyć? Nie wiem czy wypowiadanie się na dany temat, bazując na niepotwierdzonych opowieściach jest w porządku. Biorąc pod uwagę, że jeśli są to wymyślone historie, to krzywdzimy tę drugą stronę.
    Jestem oczywiście przeciwna przemocy wobec kobiet, ale również przeciwna ocenianiu publicznie prywatnych historii. Równie dobrze on może wyglądać na miłego i być „katem”, albo ona wyglądać i stawiać się w pozycji ofiary, zmyślając jak leci dla poklasku. Nie wiemy jaka jest prawda, więc po co się w to mieszamy? Nagłaśniajmy problem, ale nie w taki sposób.

  8. Lucyna

    Trzeba pokochać samego siebie zaakceptować takim jakim się jest z wadami, a dopiero wtedy morzemy mówić o empati. Nie znam historii Weroniki Rosati ale wiem że jest osobą pupliczną i zdaje siebie sprawe jakie to trudne mósiało być dla nie. Z mojej strony wielki szacunek za odwagę.

  9. Magdalena

    Jak przeczytałam wyznanie Weroniki Rosati byłam w szoku a jednocześnie pomyślałam ,że nie tylko ja się z tym zetknęłam. To wyznanie to wielką odwagą i przestroga.
    Sama doświadczyłam przemocy psychicznej od człowieka z którym byłam 6 lat zanim się pobraliśmy. I rok po ślubie zaczęło się poniżanie słowne, karanie brakiem swojej nie obecności itp. A jak powiedziałam że mam dość i chcę skończyć ten związek to nagle się odmieniło. Na chwilę… Kiedy definitywnie doszłam do tzw. ściany i jedyne co miałam w głowie nie chcę być z tym człowiekiem , spakowałam jego rzeczy i powiedziałam aby nie wracał.
    Tylko że to nie był koniec dręczenia i straszenia. Mamy razem córkę i przez 7 lat ciągał mnie po sądach, były nawet porwania dziecka .
    To nie jest tak że na dzień dobry widzi się co kto w sobie ukrywa, a może ma się różowe okulary na oczach.
    Ważne jest aby walczyć o siebie i wyjść z tego koszmaru.
    Współczuję pani Weronice i jestem wdzięczna za odwagę.

  10. Aneta

    Popieram Kamilę, jej prace i ogromne zaangażowanie w tym co robi dla nas – wszystkich KOBIET.
    Stoję na stanowisku, ze powinnismy o tematach trudnych mówic zawsze głośno i się wspierać, tylko wtedy możemy wzbić się na poziomy wyżej. A szczególnie będzie łatwiej wtedy kobieta, które przechodzą obecnie tak trudne momenty w życiu ❤️ Ja tez je przechodziłam wiec wiem o czym pisze doskonale. Trzymam kciuki, to nie będzie trwało wiecznie❤️ ale wymaga ogromnej siły i wsparcia takich osob, jak KAMILA.
    Dziękujemy Kamila, za to co robisz, jesteś WIELKA ?

  11. Marcelina

    Kamila, ja Cie podziwiam za to, ze nie uciekasz od tych tematów i zawsze zabierasz glos w sprawie kobiet.
    Tyle celebrytek deklaruje, ze kobiety górą i w ogóle a jak przychodzi co do czego, to na ich instagramach ani slowa o tym, co ważne.

    Dziekuje Ci!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...
BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?