Jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni? Kamila Rowińska

Co ludzie powiedzą?! Czy opinia innych jest dla Ciebie ważna? Czy przejmujesz się tym, co pomyślą sobie inni? W jakim stopniu? 

Wyobraź sobie, że masz 93 lata, wspominasz swoje życie i robisz „rachunek sumienia”. Czy widzisz, że przeżyłaś życie po swojemu czy może żyłaś pod dyktando innych?

Prawdopodobnie teraz nie masz 93 lat, ani nawet 80. Pewnie do tej granicy brakuje Ci jeszcze sporo. To oznacza, że masz czas! Czas, by zmienić to, co przed chwilą zobaczyłaś. Zawalcz o to, aby Twoje życie było pisane wg Twojego scenariusza.

Dlaczego o tym mówię?

Niedawno przeprowadzałam ankietę. Z ponad 5000 odpowiedzi okazało się, że wiele kobiet nie realizuje swoich planów i marzeń, bo boi się, co pomyślą sobie inni!

To zupełnie naturalne, że treści, które do Ciebie docierają i opinie innych ludzi, będą na Ciebie oddziaływać. Najczęściej dzieje się to w momencie, jeśli to, co słyszysz, sprzeczne jest z Twoimi wartościami.

Bunt, opór, czy wręcz niezgoda, które się wówczas pojawiają, są właściwe. Dlatego sztuka odpowiedzialnego życia polega na tym, aby zminimalizować wpływ tych komunikatów na Twoje działania.

To, że przejmujesz się opinią innych, często wynika z wychowania. Obawiasz się ośmieszenia, odrzucenia, przykrych słów, które mogą zostać skierowane w Twoją stronę.

Zapamiętaj jednak ważną lekcję: dopóki nie masz intencji krzywdzić innych ludzi, masz prawo iść swoją drogą.

Może czujesz, że źle wybrałaś studia, ale boisz się je zmienić, bo rodzice mogą mieć zastrzeżenia? Albo nie chcesz mieć więcej dzieci lub w ogóle, podczas gdy koleżanki już mają i rodzina ciągle Cię o to pyta? Być może jesteś w toksycznym związku i chcesz go zakończyć, ale obawiasz się reakcji rodziny, znajomych? A może masz plan na swój biznes, myślisz o zmianie pracy na rzecz swojej działalności, jednakże obawiasz się reakcji partnera oraz bliskich, którzy mogą tego nie zrozumieć?

Rozumiem, co czujesz.

Sama funkcjonuję od lat w przestrzeni publicznej, w świecie internetu. Dostaję z tego powodu różne maile. Są i miłe, pochwalne itp., ale też nieuprzejme i obraźliwe. To niestety stało się pewną normą.

Wiele z tych rzeczy, które przeczytałam w głowie mi się nie mieściło. Ile ja czasu na to straciłam! Ile mnie to energii kosztowało! Poświęcanie czasu na wdawanie się w polemiki, rozmowy, próby wyjaśniania tym osobom… Aż zauważyłam, że hejter karmi się uwagą innych. Dlatego najlepiej mu jej nie poświęcać.

Powiem Ci o 8 sposobach, jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni? Zobacz poniższe wideo!

 

Bardzo Ci dziękuję za aktywność, pod poprzednimi nagraniami. Cieszą mnie cenne lekcje, wszystkie komentarze. Tym razem również czekam na Twój komentarz – z jaką zmianą czekasz w obawie co powiedzą inni? Wdzięczna też będę, jeśli ten materiał udostępnisz swoim bliskim i znajomym.

Dziękuję, że rozwijasz się ze mną!

 

Koniecznie zobacz pozostałe nagrania z tej serii: 

Jak odkryć wewnętrzną siłę i uwierzyć w siebie?
– Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa)

Jak pokonać strach przed działaniem?
– Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa)

Jak przestać się przejmować tym, co pomyślą sobie inni?
– Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa)

Jak kobiety wpadają w kłopoty finansowe?
– Kliknij Tutaj (wideo + wersja tekstowa)

62 komentarze
  1. brenda greg

    Bardzo się cieszę, że mogę podzielić się z nami swoimi doświadczeniami. Nazywam się Brenda i byłem szczęśliwy. Dopóki mój mąż nie powiedział, że go zdradzam, oboje staliśmy się dokuczliwymi parami, nie mógł w to uwierzyć, ani nie zaufał moim słowom, więc złożyliśmy wniosek o rozwód, później zostaliśmy rozdzieleni i ślubowaliśmy, że nigdy się nie pogodzimy. Długo próbowałem iść dalej, ale nie mogłem pozostać bez niego, więc zacząłem poszukiwania powrotu męża, a potem skierowano mnie do Dr.IZOYA. Świetny człowiek, którego spotkałem, rzucił zaklęcie miłosne i zmusił mojego męża do powrotu w ciągu 24 godzin. dzięki temu jestem tutaj, aby udostępnić kontakt dr IZOYA, skontaktować się z nim poprzez [email protected]. Jest naprawdę potężny i specjalizuje się w następujących sprawach …
    (1) Kochaj zaklęcia wszelkiego rodzaju. (2) Przestań rozwodzić się. (3) Zakończ jałowość. (4) Potrzebujesz pomocy duchowej.

  2. Justyna Nowicka

    Aż wstyd się przyznać, ale boję się jeszcze reakcji otoczenia na swoją osobę…, gdy będę w Warszawie na szkoleniu. Wiem, wiem, bzdury piszę, ale nie mogę tego opanować mentalnie. Przyjadę na pewno, bo czuję, bo WIEM, że to będzie dla mnie początek wszystkiego lepszego, ale… boję się i… wstydzę, że zostanę oceniona na podstawie powierzchownosci, a nie serca. Choć powiem Ci Kamilko (przepraszam za spoufalenie), że to, co teraz usłyszałam od Ciebie, jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym, że wybrałam dobry kierunek zmian. Więc pomimo strachu-będę w pierwszym rzędzie chłonęła każde Twoje słowo, by być taką jak marzę. Dziękuję Ci za wszystko, co robisz dla mnie.

  3. Anna

    Kolejny wspanialy i mądry film. Same prawdy..Bardzo mi się podobał sposób poproszenia o konfrontacje z osoba, ktora na nas negatywnie mówi. Czasem trudno się obronić, bo ktoś coś powiedział -Ale nie wiadomo kto co. Mądrze przedstawiona odpowiedź na takie insynuacje.:)

  4. Katarzyna

    Miałam dużo takich sytuacji w swoim życiu o których mówiłaś w filmiku. Wiele różnych książek i materiałów pozwoliło mi zrozumieć, że ja mam prawo do bycia sobą. Twoje książki dają siłę do walki o siebie, takie jest moje odczucie. Cieszy mnie to, że pewnego dnia znajoma poleciła mi Kobietę Niezależną :) od tej książki wszystko się zaczęło.
    Bądźmy sobą i żyjmy zgodnie z własnymi wartościami.
    Bardzo podobało mi się pewne przesłanie w książce” Coaching wart milion” autorstwa Kamila Rowińska i Marcin Kokoszka a mianowicie chodzi o:
    „Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód”. Martin Luther King.

  5. Jusia

    Mam problem z podjęciem decyzji o odcięciu się od niektórych członków rodziny (niestety bliskiej rodziny). Wydają mi się toksyczni dla mnie. Przez nich czuję się źle, gorsza, złą osobą. Zawsze jest coś za co ich zdaniem powinnam się wstydzić lub powinnam coś robić inaczej. To bardzo mnie osłabia i demotywuje. Przez to czuję się gorsza, niemądra i że to ja robię coś złego i jestem złą osobą. Ponadto jestem w tym gronie ciągle obgadywana i nie jestem w stanie się w żaden sposób bronić, skonfrontować ani postawić bo mieszkam w zupełnie innym mieście i nie mam zbyt wielu okazji do spotkań. Gdy próbuję konfrontacji to moje słowa zostają przeinaczane i podawane dalej jako kolejny powód do obgadywania i pogarszania mojej samooceny, samopoczucia i wizerunku. Chciałabym uciąć relację z tymi ludźmi, ale boję się reakcji innej części rodziny bo w moim domu zawsze mówiło się, że rodzina jest najważniejsza i rodziny trzeba się trzymać. Wydaje mi się że moja decyzja byłaby nie do zaakceptowania.

  6. Andzelika

    Jakie działania chciałabym podjąć ale boję się krytyki ludzi? Odnosząc się do powyższego pytania….chciałabym założyć firmę stylistyczną uważam że mam gust mogłabym doradzać ludziom się ubierać ale co byłoby inne w mojej firmie to to że w części mojej firmy charytatywnie pomagałabym osobom niewidomym. W sensie takim że np pierwsze konsultacje i zakupy mieliby za darmo bądź mogłoby to być na zasadzie takiej że niektóre firmy oddają część środków na cele charytatywne to ja bym tymi srodkami pomagała osobom niewidomym i niedowidzącym zupełnie bezpłatnie i byłoby to również częścią firmy tą częścią zajmowałabym sie osobiście wiem że robilabym to z wielką pasją i zaangażowaniem a stylistów dla normalnych ludzi mogłabym zatrudnić. Nawet juz przeprowadziłam rozmowy z osobami niewidomymi i po konsultacjach i przestawieniu mojej „wizji” tego w jaki sposób chciałabym aby to funkcjonowało naprawdę powiedzieli że to świetny pomysł i sami dopowiedzieli kilka wskazówek…najbardziej obawiam się w całej sytuacji tego że ludzie będą mówili ze znalazłam nisze,ze żeruje na osobach niepełnosprawnych, ze jeśli byly by to pierwsze zakupy darmowe wraz z ciuchami opisem sylwetki itp ze zarabiam na słabszych…gdzie bardzo by mnie to bolało ponieważ wiem jakie mam intencje i na początku moge sobie to tłumaczyć ze ludzie potrzebuja czasu by się przekonać ale boje sie przyjdzie taki moment ze takich komentarzy będzie za dużo…to mnie dość mocno powstrzymuje.

  7. Asia

    Tak zgadzam się ze sobą w 100%, chciałabym nagrywać filmiki na grupie FB i YT ale nie mam pewnosci siebie, chyba nie lubię siebie jeszcze na tyle żeby ukazywać swój wizerunek innym. Pozdrawiam Cię Kamila i dziękuję za tą energię która się z nami dzielisz ?

  8. Renata

    Bardzo chce rozpoczć swoja działalnisc gospodarczą , ja juz mam przygotoeany plan ,juz kroki pewne pozcyniłm ,mam kompetencje zeby teprace wykonywać amój problem Pani Kamilo nie moze mi przejsc przez głowe że mogę zarabiać pieniądze.
    Pozdrawiam serdecznie :)

  9. Ania

    Wartosciowe uwagi. Uwielbiam nie tylko Twoje lekcje, poczucie humoru rowniez! Oglada i slucha sie Ciebie z wielka ochota.

  10. madlenn.01

    Ja bardzo się boję ruszyć z MLM na 100% – wśród moich znajomych złotą zasadą pracy jest etat i juz zaraz po rejestracji spotkałam się z krytyką więc boję się co będzie jeżeli rzeczywiście znajdę motywacje i uzyskam pożądany wynik :(

  11. Sabina

    Dzień dobry:-). Chociaż w praktyce nie jest to takie proste i łatwe.Moje wnioski to : 1)Trzymać się wyznaczonego celu oraz planu działania,dzięki czemu skupię się na moich priorytetach ,2)wyznaczone wartości i nimi się kierować na co dzień i w trudniejszych chwilach ,3)świadomość poczucia własnej wartości, 4)nie reagować na jest, bo przez to traci się energię i czas,5)nie przyjmować plot od innych ludzi na mój lub czyjś temat.

    • Sabina

      W4punkcie chodziło mi o to ,żeby nie reagować na hejt .Pozdrawiam

  12. Anna Fi

    Moim marzeniem jest własna działalność [makijaż/ stylizacja paznokci/stylizacja brwi]. Kilka lat temu miałam już działalność, ale nie przetrwała- byłam niedoświadczona, niedouczona i dziś wszystko zrobiłabym inaczej. Od tamtej pory cały czas się uczę, doszkalam, czytam- mam Pani książkę i kupiłam również kurs online :) Najbardziej blokuje mnie strach czy sobie poradzę w prowadzeniu działalności gdyż sporo osób otaczających mnie mówi że już tyle ‚tego’ wszystkiego jest dookoła i czy da się jeszcze na tym zarobić? czasem nie muszą mówić ale jak tylko opowiadam o mojej pasji to patrzą na mnie jak na kosmitę. Większość osób uważa że tylko praca w danej np. firmie na etacie jest dobra, stabilną pracą a makijaż to mój jakiś wymysł- jak to ostatnio stwierdziła moja teściowa- która chyba jest najbardziej podcinającą skrzydła osobą…

  13. Iga

    Witam :) Niby to wszystko takie proste aby się nie przejmować a jednak . . .
    Od powiadając na pytanie mam taką pasję z dzieciństwa chciała bym latać śmigłowcem i mieć hodowle ptaszników. Jak to się stało to jest to naprawdę długa historia :) Dwa miesiące temu powiedziałam na głos że chce latać śmigłowcem i dlatego podjęłam działanie, które mnie do tego przybliży. Nie macie pojęcia jaki był hejt ” na studia byś poszła, nie masz co robić z wolnym czasem, pieniądze będziesz wydawała ” I właśnie trochę się tego boje jak mówię co dzisiaj robiłam ” przybliżałam się do mojego celu „

  14. Kamila

    Witaj Kamila,
    Po pierwsze chciałabym podziękować za kolejny wartościowy materiał.
    Odnośnie odpowiedzi na pytanie czego nie robię w strachu przed opinią innych…
    Jestem kosmetologiem i chciałabym edukować kobiety i pomóc im dbać o ich cerę w warunkach domowych. Myślałam na początku o blogu potem może o książce i edukacji na szerszą skale ale znowu pojawia się pytanie co powiedzą inni albo co jeśli mi nie wyjdzie ?

  15. Adriana

    Witaj,
    dziekuję za kolejną wartościową lekcję.
    Mimo, że sama staram się nie krytykować, nienawidzę plotek to jednak często strach przed opinią innych nie pozwala mi wyrazić swojego zdania może nie tyle krytykujacego kogoś ile uświadamiającego komuś jak okropnie postepuje tworząc wyimaginowane historie na temat innych ludzi, których czasem nawet nie zna osobiście.

    Pytasz czego się boję.. oprócz tego co powyżej.. uwielbiam taniec, ale nie pozwalam sobie często na imprezie, dykotece … na taniec w pojedynkę, czuję blokadę przed spróbowaniem …nauką na warsztatach tanecznych..wstydzę się :(

  16. chalaczkiewicz1

    Właśnie jestem dokładnie na typ etapie w swoim życiu. Zaczęłam pracę w MLM, i rodzina krytykuje to wyciągając na wierzch inne brudy rodzinne, które ranią mnie i innych wokoło. Jest to trudny moment, ale chce być silniejsza, żeby się właśnie nie złamać. Nie chce już być taką osobą, która zacznie odbijać piłeczkę, ale przyznaje, że jest to bardzo trudne, gdy cały czas ktoś cię szturcha. Bardzo Ci dziękuję za to szkolenie, bardzo chciałbym kiedyś posłuchać Cię na żywo.

  17. Ewa

    Film jak zwykle trafia w sedno. Czasami mam wrażenie, że siedzisz w mojej głowie i słyszysz myśli, które nie dają mi spokoju. Potem mija kilka dni i jest film na ten temat :)
    Ja oczywiście boję się uwierzyć w siebie. Chciałabym otworzyć własną działalność, zacząć wrzucać filmy na youtube oraz pisać bloga, ale … no właśnie. Co ludzie powiedzą? I mam świadomość tego, że „co mnie to interesuje. Ludzie za mnie życia nie przeżyją”. Mimo wszystko blokada jest.
    Pozdrawiam Cię serdecznie Kamila :)

  18. Justyna.

    Super, dziękuję Ci za to wideo i za cały Twój trud. Myślę że są to cenne informacje, które warto wykorzystać.
    Sama się z tym problemem mierzę gdy nie umiem obronić swojego zdania lub nadmiernie przejmuje się czyjąś krytyką.

  19. Justyna

    Super, dziękuję Ci za to wideo i za cały Twój trud. Myślę że są to cenne informacje, które warto wykorzystać.
    Sama się z tym problemem mierzę gdy nie umiem obronić swojego zdania lub nadmiernie przejmuje się czyjąś krytyką.

  20. Malgosia

    Najbardziej boje sie o to co pomysli moj szef gdy wyjde o czasie do domu

  21. Dominika

    Rewelacyjny film oglądałam trzy razy i w pracy z koleżanką i ona także jest pod wrażeniem… mówisz wszystko z taką łatwością ale wdrożyć to w życie jest wiele trudniej ale walczę… przeczytałam już „buduj życie odpowiedzialnie i zuchwałe” oraz „Kobietę Niezależną” I i II wydanie i widzę u siebie postęp ale nawyki czasami wygrywają… marzę o szkoleniu KN mam nadzieję że jesienią się spełni… Jesteś MEGA…

  22. Malgorzata

    Nata, chyba wiem co czujesz, bo jestem w podobnej sytuacji. Odniosę się jednak szerzej tylko do Twoich ostatnich zdań dot. religii. Pamiętaj, że przynależność do ŻADNEGO z kościołów nie zbawi Cię, natomiast Twój osobisty kontakt z Jezusem owszem;)! Bądź więc sobą, czytaj Biblię, a zobaczysz wkrótce, czego tak na prawdę wymaga Pan Bóg od Ciebie i życie stanie się proste;)! Na pewno nie wymaga On zachowywania jakichś obrzędów i powszechnie obchodzonych świąt, bo ich w Biblii nawet nie znajdziesz;), one wywodzą się z pogańskich obrzędów. Pozdrawiam Cię serdecznie!;)

  23. marta

    Firanki w oknach! Padłam:-))))))))))))))))))))))

  24. Agnieszka

    Dziękuję za możliwość przeczytania w formie pdf. Jestem wzrokowcem i lepiej przyswajam przekazywaną przez Ciebie Kamilo wiedzę.

  25. Katarzyna

    Chciałabym rozpocząć swoją działalność gospodarczą, boje się reakcji rodziców bo pracuję w rodzinnie firmie. Boje się też przemawiać publicznie a ta praca jest z tym związana bo są to szkolenia BHP.

  26. Barbara

    Dziękuję Kamilo! To bardzo ważny dla mnie materiał. Odeszłam od męża wiele lat temu gdy dzieci były małe. Wszyscy dziwili się dlaczego. Nie było łatwo (dużo mozna o tym pisac) ale widziałam, że muszę to zrobić. Po latach, gdy synowie są już dorośli, chce ułożyć sobie życie na nowo i tu jest problem. Nikt tego nie potrafi zaakceptować. Ciężko jest nie przejmować się tym co mówią inni.

  27. Marta

    Witaj Kamila,
    Ja się naj ardziej obawiam swojej opinii… Ten wewnętrzny krytyk… Jak wyglądam, jak mówię… A może coś źle wyjdzie, a włosy nie tak… A może wiedzą zbyt mała…
    Bardzo fajny materiał.

  28. Grażyna

    Wszystko co mówisz jest prawdą , dużo problemów muszę rozwiązać. Najważniejszy to uwalnienie się z pracy którą wykonujesz wiele lat i nie możesz z niej odejść ze strachu przed …………

  29. Joanna

    Dziękuję za kolejny materiał obawy z jakimi na co dzień się boryka to opinia rodziny co powie moja rodzina na moje decyzję i wybory czasami mam wrażenie że nie jesteśmy wstabie sprostać ich wymaganiom dzięki pani nauce wiem że to ja jestem tutaj osoba która decyduje mam o kogo dbać i walczyć ale tak muszę przyznać że obawa przed tym co powie rodzina albo jaka wyrazi opinie jeszcze we mnie tkwi i czeka mnie jeszcze trochę pracy

  30. Nata

    Witam Pani Kamilo. Dziękuję za ten materiał.
    W tym roku mija 18 lat od kiedy wyjechałam z Polski. Moja emigracja świętuje więc swoja pełnoletność. Przez te lata dręczyły mnie te wszystkie ciotki-klotki, opinie jak to jest na „zachodzie” :) i nieustanne puste dyskuje o lepszym kursie EUR czy £ vs. PLN. Te wszystkie: „co pomyślą inni”, „święta powinno się spędzać w domu … czyli w Polsce…”, „a czemu córka tak duka po polsku, nie mówi Pani do niej w j. polskim?’, „jak ty ją wychowujesz???”, „miejsce dziecka jest przy matce a nie w żłobku”, „a pani nie ubiera dziecku czapeczki? Na pewno zmarznie i zachoruje od razu na zapalenie płuc ….”, „wyjechała a matką to się obcy ludzie zajmują”, „rodzic na polskiej emeryturze a ty z taką torbką się obnosisz?!”, itd., itd. . Tak jakby moją życiową misją było spełnanie oczekiwań innych i obowiązkowa lektura pod tytułem ” Zeszyt skarg i wniosków”. Często dla świętego spokoju nie dzieliłam się w najbliższym gronie (rodzinie) sukcesami, doświadczeniami czy podróżami. Dzieląc się tymi pozytywnymi wydarzeniami lądowałam i tak z pomyjami na głowie i w emocjonalnym rowie. Przykre to.
    Dla własnego zdrowia (nie tylko psychicznego) jakiś czas temu powiedziałam basta, koniec z tym, mam dość. Uczę się ustalać granice wizyt mojej rodziny/znajomych (nasz dom to nie wakacyjny motel z opcją „all inclusive”), jak i po jakich spotkaniach czuję się jakbym wyszła prosto od magla.
    Ale nadal pozostaje w mnie jakiś dziwny strach czy obawa za to, że nie chodzę do Kościoła, nie uczestniczę w tych wszystkich obrzędach tak jak moja polska rodzina oczekuje (!) i nadal jestem łajana za to, że jak można wierzyć ale bez insytucji Kościoła… .

  31. Edyta

    W moim otoczeniu jest osoba która wszystko wie najlepiej i wszystko robi najlepiej, ciągle krytykuje innych tylko nie siebie. Na szczęście ograniczyłam kontakty, ale niestety nie mogę całkowicie ograniczyć?. Ale dzięki Kamili wiem jak z tą osobą postępować i już nie zwracam uwagii co mówi, oraz nie pozwalam w mojej obecności obgadywać innych.

  32. Rene

    W języku angielskim mówimy komuś, kto odniósł sukces you did it. Zrobiłeś to. u nas pokutuje udało się, jakby nie było w tym naszego wysiłku i udziału. Mojemu 6 letniemu synowi mówię: pięknie/ dobrze to zrobiłeś, włożyłeś w to wysiłek i jaki fajny efekt. Jeśli rodzina mówi Tobie, że udało się zawsze możesz powiedzieć. Nie, ja to zrobiłam sama. Zapracowałam na to. Sama uczę się, żeby w ten sposób mówić. Od razu nasze ciało inaczej na te słowa reaguje, jesteśmy z siebie dumni i emanuje z nas pozytywna energia zwycięzcy. Kiedyś przeczytałam, że jak mężczyzna cos chce mówi: chcę, potrzebuje. itd. Kobiety, jak o coś proszą często mówią: chciałabym, potrzebowałabym (pisownia pewnie nie ta). Sama kiedys tak mówiłam idąc do dyrektora po dzień wolnego i dawałam duże pole do polemiki na ten temat.Teraz wchodzę do gabinetu i mówię potrzebuje w piątek wolne. Będę potrzebna? Kiedy pada pytanie: do czego mi wolne mówię, potrzebuje pozałatwiać ważne sprawy. Zmiana sposobu myślenia i mówienia to początek zmian. Powodzenia.

  33. Halina

    Pani Kamilo, moj glos bedzie inny. Od kilku lat zajmuje sie dziecmi i domem. I mysle ze poglad dotyczacy baby stojacej przy garach i kult kury domowej czekajacej na meza z kapciami w zebach wygasl juz bardzo dawno, a zastapil go poglad, ze kobieta powinna pracowac, lub lepiej robic kariere, wychowywac dzieci, byc zadbana, wysportowana itd. Wedlug mnie moze najzdrowiej byloby poprostu dac kobietom mozliwosc decydowania o tym w jaki sposob pragna zyc. Bez potrzeby tlumaczenia sie ze swoich wyborow komukolwiek. Bardzo czesto spotykam sie z niepochlebnymi komentarzami i stawianiu mnie pod sciana pytaniami: czy juz pracuje i kiedy zaczne normalna prace, takze- a moze przede wszystkim ze strony innych kobiet. Nie mam problemu z odpowiedzia, ale zastanawia mnie pewne zjawisko, ze prawdopodobnie podswiadomie probuja mnie one przekonac do swojego wyboru drogi zyciowej. Czasami sobie mysle, ze paradoksalnie najtrudniej jest kobietom byc poprostu wiernym samym sobie i wsluchac sie w swoje wnetrze, gdy na zewnatrz ktos ciagle probuje nas wyzwolic lub zniewolic.

  34. Karolina

    Jak dla mnie troszkę za ostro, za głęboko w sprawy osobiste jak religia.

  35. Katarzyna

    Witaj Kamilo. Jesteś bardzo inspirująca w tym co mówisz i wszystko wydaje się taki proste…Staram się ‚nie dawać’ choć często nie wychodzi, ale jak się uda to odrazu dodaje to skrzydeł.Zawsze przejmowałam się tym co ludzie powiedzą, niestety wyniosłam to z domu… Wiem, że to niedorzeczne przejmować się tym, ale czasem to silniejsze ode mnie. Nawet takie głupie bieganie mnie zawstydza, bo powiedzą, że nie mam co robić chyba…W pracy na wszystko się zgadzam, bo nie chcę nikogo urazić, strasznie to głupie. Ale odkąd Cie słucham jest coraz lepiej. Robię swoje i staram się być bardziej asertywna. Motywuję się ,żeby osiągać SWOJE cele a nie cele innych. Jestem dla mnie motorem do działania i motywacją do pracy nad sobą. Dziękuję

  36. Katarzyna

    Teraz już niczego się nie boję, robię to co chcę i co czuję:)

  37. Dorota

    Nauczyłam się już dystansować od nieprawdziwych opinii innych, natomiast konstruktywna krytyka i merytoryczne opinie są dla mnie ważne. Dziękuję za nagranie :)

  38. Aneta

    Chciałabym 2x w tyg. dojeżdżać do pracy rowerem, żeby być w dobrej formie (10km w jedną str.) i…obawiam się opinii współpracowników, wysiłku związanego z tym całym odświeżaniem się po jeździe, przebieraniem itp., tego, że szef mi odbierze auto służbowe jak zobaczy jak potrafię być mobilna i kreatywna ;-) i tego, że będą opinie typu „odbiło jej, może jeździć samochodem to zapierdziela rowerem”. I jak to piszę to sama się z tego śmieję bo swoje lata już mam i jestem dorosła przecież i nikomu nic do tego, a jednak. Uff, napisałam to, trochę pary ze mnie zeszło ;-)

  39. Ewelina

    Boję się założyć własny biznes, ponieważ pochłania dużo czasu – boję się, że powiedzą, że nie dbam o rodzinę i myślę tylko o sobie

  40. IWONA

    Dzięki Kamila, to dla mnie bardzo ważny temat. Przed pójściem do przodu, rezygnacją z etatu i dotarciem na „swoje” powstrzymuje mnie brak płynności finansowej i brak wsparcia ze strony najbliższych osób, które nie wierzą w to „że mi się uda”. Moje dotychczasowe sukcesy są bagatelizowane, bo przecież „udało się”, ale wiem już, że czasami to strach i troska o mnie przemawia przez Nich. Nie ukrywam, że też się boję :) ale małymi kroczkami zdobywam swój szczyt.
    Kolejna rzecz, to tak jak już też mówiłaś — strach przed oceną innych i moje umiejętności radzenia sobie z tym faktem. To bardzo mocno hamuje. Przynajmniej mnie. Pozdrawiam serdecznie :)

    • Rene

      W języku angielskim mówimy komuś, kto odniósł sukces you did it. Zrobiłeś to. u nas pokutuje udało się, jakby nie było w tym naszego wysiłku i udziału. Mojemu 6 letniemu synowi mówię: pięknie/ dobrze to zrobiłeś, włożyłeś w to wysiłek i jaki fajny efekt. Jeśli rodzina mówi Tobie, że udało się zawsze możesz powiedzieć. Nie, ja to zrobiłam sama. Zapracowałam na to. Sama uczę się, żeby w ten sposób mówić. Od razu nasze ciało inaczej na te słowa reaguje, jesteśmy z siebie dumni i emanuje z nas pozytywna energia zwycięzcy. Kiedyś przeczytałam, że jak mężczyzna cos chce mówi: chcę, potrzebuje. itd. Kobiety, jak o coś proszą często mówią: chciałabym, potrzebowałabym (pisownia pewnie nie ta). Sama kiedys tak mówiłam idąc do dyrektora po dzień wolnego i dawałam duże pole do polemiki na ten temat.Teraz wchodzę do gabinetu i mówię potrzebuje w piątek wolne. Będę potrzebna? Kiedy pada pytanie: do czego mi wolne mówię, potrzebuje pozałatwiać ważne sprawy. Zmiana sposobu myślenia i mówienia to początek zmian. Powodzenia.

  41. Aneta

    Mega dawka asertywności, dbania o swoje granice i dobro. Super. Dziękuję.

  42. Ana

    Kamila jesteś NIESAMOWITA- mądra i dobra, inspirujesz , dziękuję Tobie.
    Moim problemem jest ogromny stres, który mnie dosłownie spala ponadto brak pełnego zaangażowania.

  43. Joanna

    Cześć :) Chcę rozpocząć działalność biznesową. Boję się, że inni powiedzą, że mam za małą wiedzę na ten temat i za małe doświadczenie, by doradzać innym.

  44. Justyna

    Czego się boję? Już niczego :)
    Kiedyś powiedziałam w towarzystwie, że chcę iść na kurs lub studia podyplomowe. Usłyszałam od kogoś milion pięćset argumentów pt „robisz źle”. I było takie odbijanie piłeczki między nami. Aż w końcu zapytałam „dlaczego podcinasz mi skrzydła?”.
    Od tego czasu otrzymuję jedynie wsparcie od tej osoby i to takie, że mój mąż powinien się od niej uczyć :D

  45. RENATA

    Często myślę co ludzie powiedzą. Niestety to powoduje brak pewności siebie. Trzeba nad sobą popracować. Twoje materiały są mocno motywujące.

  46. Martyna

    Kamila, po prostu dziękuję ;)) Niezwykle porządkujesz myśli. Inspirujesz. Twoja praca ma ogromne znaczenie. Ps.Postanowiłam się przebranżowić. Już działam.
    Pozdrawiam

  47. Agnieszka

    Całe moje życie a jestem już po 40-tce, wszystkie moje działania były krytykowane i to w zasadzie na każdej płaszczyźnie życia. Czasami poddaję się tej krytyce ale często robię swoje chociaż opinie innych bolą i w konsekwencji nie dają mi pełnej satysfakcji. Skomplikowane to bardzo. W najbliższym czasie planuję remont, który miał być już w zeszłym roku, ale rodzina wciąż moje pomysły krytykuje albo naciska na budowę domu na zasadzie zastaw się a postaw się… Bardzo przejmuję się opinią innych mimo, że staram się jej nie ulegać ale ogranicza w znacznym stopniu moje poczucie wolności i pewności siebie. Kamilo pracuję z Tobą by w końcu pozwolić sobie na życie w zgodzie z samym sobą, bez ranienia innych rzecz jasna. To trudna droga bo całe życie coś udawadniam wszystkim.

  48. Maciej

    Myślę, że warto jest zmniejszyć ilość słów, a zwiększyć treść. Brakowało mi konkretnego przekazu i irytowało mnie szybkie tempo mowy (dość chaotyczne). Mimo wszystko, powodzenia :)

  49. Monika

    Decyzja o rozwodzie, kompletny brak zrozumienia u najbliższych..

  50. Małgorzata

    Dzięki za tą wiedzę , bardziej rozumiem swoje blokady , które sprzyjały mojej nieśmiałości i blokowały mój rozwój a także pewność siebie.Teraz wiem , że to nie było moje życie takie jakbym chciała, ale duża rolę stanowiło stanowisko innych ludzi.

  51. Monika

    Kamila, dziękuję za film. Gdybym nie przejmowała się innymi, to błyszczałabym już na aktorskim czerwonym dywanie ;)

  52. Elżbieta

    Dobry wieczór. Z uwagą wysłuchałam nagrania. Najbardziej złościło mnie kiedyś powtarzanie przez znajomych, czasem bliskich znajomych, że ktoś coś powiedziałam o mnie. Albo: robisz….. mówisz….. a nie wiesz jak głośno jest o tobie/ co mówią na mieście;-)))))) Teraz z tego się śmieję. Nie ma takiej siły, żeby powstrzymała mnie od robienia tego, co lubię, co uważam za pożyteczne, co daje ludziom radość. Przeszłam taką szkołę życia, że to nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Na konferencję zapisałam się pierwszego dnia po ogłoszeniu naboru. Dziękuję. Pozdrawiam

  53. Ewelina

    1. Chciałabym z mężem wyjechać za granicę za lepiej płatną pracą – rodzina to krytykuje, ale pomóc nam nie zamierzają i rodzina za granicą też nam nie pomoże;
    2. Studia po 40-stce.

  54. Mariola

    Mnie przez wiele miesięcy blokował strach przed tym, że jak mi nie wyjdzie to znajomi, rodzina źle będą o mnie myśleć. Dzięki szkoleniom i książkom Kamili oraz pracą nad sobą i swoim wnętrzem, zaczęłam po prostu działać, wyłączając myślenie. Dało mi to ogromnego kopa w biznesie, w ostatnie 1,5 miesiąca zrobiłam więcej niż przez ostatnie pół roku. Jestem więc żywym przykładem na to, że trzeba działać i nie dywagować nad tym, co inni powiedzą.
    Drugą ważną lekcją, jaką wyciągnęłam z materiału jest to, że jeśli ktoś wypowiada się na mój temat, to oznacza, że jest za mną. Gdyby był przede mną, to nie miałby czasu na ocenianie mnie. I podobnie w drugą stronę :) jeśli zaczynam oceniać działania innych, to znaczy, że muszę się wziąć do roboty, bo chyba jestem za nim ;)
    Jak zawsze, dziękuję za rewelacyjny materiał <3 Skłania do refleksji i inspiruje do działania, do bycia skuteczniejszą, skupioną na celach i w ogóle do bycia człowiekiem lepszym niż poprzedniego dnia <3 <3 <3

  55. Ola

    Odcięcie się od toksycznej rodziny.

  56. Monika

    Kamila nie mam żadnych obaw przed podjeciem decyzji co na to znajomi powiedzą.
    Bardziej obawiam się ze mi nie wyjdzie i pi wtedy i co wtedy powiedzą.
    Przed tym mam opór?

    • Kamila

      A co takiego mogą powiedzieć? :) I co wtedy się stanie?

  57. […] Jak przestać przejmować tym, co pomyślą sobie inni? Kamila Rowińska 29 minut temu […]

  58. […] Zobacz wideo, jak wzmocnić pewność siebie i odbierz bonus! […]

    • Dominika

      Rewelacyjny film oglądałam trzy razy i w pracy z koleżanką i ona także jest pod wrażeniem… mówisz wszystko z taką łatwością ale wdrożyć to w życie jest wiele trudniej ale walczę… przeczytałam już „buduj życie odpowiedzialnie i zuchwałe” oraz „Kobietę Niezależną” I i II wydanie i widzę u siebie postęp ale nawyki czasami wygrywają… marzę o szkoleniu KN mam nadzieję że jesienią się spełni… Jesteś MEGA…

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...
BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?