Jak zaplanować dzień w związku i w rodzinie

Jak zaplanować dzień w związku i w rodzinie?

Na pewno czasem masz ochotę na zmiany w swoim życiu – myślisz o tym, by zacząć uprawiać sport, zapisać się na kurs językowy, a może po prostu chodzić codziennie na spokojne spacery. Niestety w praktyce bardzo często się okazuje, że nie znajdujesz na to wszystko czasu. Dlaczego?

Moje rozmowy z kobietami pokazują, że często czujecie się przytłoczone, przyjmujecie większość domowych obowiązków na siebie i poświęcacie swój czas na ich wykonanie. Nie zgadzam się na to! Dlatego nagrałam dla Ciebie film, w którym mówię o konkretnych krokach, które musisz wykonać, by mieć czas na wszystko, co ważne. Dowiedz się, jakie zmiany musisz wprowadzić w swojej rodzinie, byście mogli lepiej zaplanować dzień i dzielić się obowiązkami.

Zobacz materiał już teraz i poznaj moje sposoby na życie w harmonii:

Wiem, że takie zmiany nie zawsze są łatwe, dlatego dodatkowo mam dla Ciebie prezent – praktyczne narzędzie, które pomoże Twojej rodzinie w zarządzaniu czasem.

Aby odebrać prezent >> kliknij tutaj

Gwarantuję Ci, że jeśli wykorzystasz moje wskazówki, to zmieni się życie nie tylko Twoje, ale i całej Twojej rodziny!


Zobacz następne wideo z tej serii:

Jak mieć więcej czasu dla siebie?
Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa)

Jak przestać tracić czas w INTERNECIE?
Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa)

Sekrety ludzi sukcesu
Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa)

Potęga checklisty
Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa)


Kamila Rowińska, autorka książki „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny – milion!

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.
36 komentarzy
  1. Karolina

    Super wskazówki które przydadzą się każdej rodzinie.

    Najważniejsze zdanie mąż czy mężczyzna nie pomaga bo on też tan mieszka i korzysta z tego domu.

    Napewno skorzystam z wskazówek i listy zadań.

  2. […] Jak zaplanować dzień w związku i w rodzinie? Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa) […]

  3. Sylwia

    Dziękuję za wskazówki, są bardzo trafne w rozplanowaniu dnia, choć mąż niekoniecznie chce stworzyć ze mną planowania dnia, gdyż on pracuje i do tego o różnych porach a nasze dzieci mają niespełna dwa lata i pół roku, nie chodzą do żłobka. Także uwagi są dla rodzin ze straszymi dziećmi i stałymi godz pracy zawodowej. Tabela bardzo fajna. Spróbuje przekształcić ją na moją rodzinę….chyba że masz jakieś rozwiązanie dla mnie???

  4. […] Jak zaplanować dzień w związku i w rodzinie? Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa) […]

  5. […] Jak zaplanować dzień w związku i w rodzinie? Kliknij Tutaj (wideo i wersja tekstowa) […]

  6. Renata

    Oglądam Pani filmy czytam komentarze. Zastanawiam się jak ogarnąć moją sytuację w którą sama sobie przygotowałam. Zajmuję się teściową (sama) chodzenie z nią po lekarzach, zaprowadzanie na zajęcia tak absorbuje mój dzień, że czasem już mi się totalnie nic nie chce. Sytuacja trudna, ale znalezienie kogoś do pomocy to na razie chyba jedyne wyjście z tej sytuacji. To na ta chwilę jedyne wyjście, a może to jeszcze inaczej rozwiązać, ale jak nie mam pomysłu.

  7. Magdalena

    Wszystko bardzo fajnie nawet jakis czas temu zrobilismy taki plan .. tylko co w tedy gdy nasza córka rano robi awanture bo to mama ma ja ubrac mama zawieść do przedszkola ubrać lub tulic w nocy kiedy sie przebudzi,
    Jest to mega męcząca sytuacja bo mój mąż czuje się urazony ze nie jest w stanie pomóc i jednocześnie bywa i tak ze uważa ze zle sie wypowiadam na jego temat i dlatego córka tak reaguje. Rozmowy z dzieckiem były przeprowadzane wiele razy na wiele sposobów i nic się od wrześnianie zmieniło..

  8. Agnieszka

    Pani Kamilo, mój mąż niestety wyniósł z domu taki wzorzec o jakim Pani wspomina. Tesciowa robi wszystko: pali w piecu, nawet buty jasniepanu pastuje… Niestety mieszkamy przy tesciach więc ten wzorzec jest wciąż wzmacniany. Mąż normalnie pracuje za granicą, jak przyjeżdża do zawsze coś tam ma do zrobienia koło domu i buduje też dla nas dom (wlasnorecznie) więc jest zajęty od rana do nocy. Dodatkowo to okropnie uparty typ i „wszystko wiem najlepiej”. Najchętniej by o wszystkim decydował (nawet co mam w szafkach w kuchni, ale nie potrafi sprzatnac po sobie po kolacji, wszystko na stole, blacie). Ja też nie leze: mamy 2 małych dzieci. Gdy męża nie ma, z pomocą teściowej (pracujacej) nieźle to wszystko ogarniam ale mąż przyjeżdża i rozregulowuje cały wypracowany system. Wiem że to bolączki emigracyjnych rodzin. Jak wpłynąć na męża? Co zrobić aby zyskać choć niewielka zmianę w jego podejściu? Chciałabym abyśmy prowadzili domowy budżet ale nie wiem nawet jak zaczac temat zeby mnie nie skwitowal znow: „wymyslasz/przesadzasz itp”… :(:(:(:(

  9. Ina

    Dzień dobry, Kamilo czy masz jakieś podpowiedzi dla samodzielnych rodziców?Dziecko pomaga ale to dziecka nie można obciążać dorosłymi obowiazkami?.

  10. Monika

    Ha, właśnie…
    Co – gdy jestem sama z dwójką dzieci? ”
    Proszę mi wierzyć – muszę robić wszystko sama ?, pomijając małe rzeczy.
    Mimo wszystko realizuje swoje cele, idę do przodu – szkoda mi czasu.
    Pozdrawiam ?

  11. Anna

    A Mój daje radę. Słuchalismy Twojego filmu razem i karteczki dają radę. Jest podział zadań, do planu nie moge go jeszcze przekonać. Progres nie perfekcja. ..bałagan jest tam gdzie się dużo dzieje więc czasem nie warto padać ze zmęczenia z powodu sprzatania. Pozdrawiam

  12. Anna

    To się chyba sprawdzi, gdy funkcjonuje się dość standardowo, a mąż to leń. Tylko co zrobić, jeżeli on robi wiele, ale nie nadąża za mną? Gdy oceniam to co robi w domu to ciągle jest to średnie i za mało, ale gdy miałabym go ocenić przez pryzmat tego co robią partnerzy moich znajomych, bracia, ojciec, czy koledzy z pracy, to śmiało mogę stwierdzić, że mi się trafił skarb, bo robi po stokroć więcej niż oni. U mnie dawno już jest podział obowiązków, dawno już go „wyszkoliłam”, dostaje jasne polecenia, a w sumie już często nie muszę nic mówić, bo po prostu wie co ma zrobić. ALE….Owszem cieszy mnie to, że przyjdę do domu, jest ogarnięte i ugotowane, ale rysą na szkle jest to, że sam nie wpadnie już na to, że może warto byłoby zrobić coś, co niekoniecznie ja mu palcem wskażę czy polecę zrobić, a wymaga interwencji np. naprawa czegoś. Często też nie wyrabia (podobno) więc jest zrobione byle jak. A mam już dość organizowania innym życia, poprawiania po nich, bo jakby nie było to też dodatkowy obowiązek, a praca managera jest często cięższa niż robotnika! Jak już zorganizuję sobie czas wolny, to zamiast się relaksować „uczę się”, jak zrobić coś lepiej. I stąd jestem tutaj. Podczas gdy inni dookoła nie widzą wielu rzeczy, które należałoby usprawnić, doczyścić, przyspieszyć. Więc moje pytanie brzmi, co zrobić, żeby inni nie żerowali na mnie realizując byle jak swoje zadania, bo wiedzą, że ja i tak to zrobię? A jak nie zrobię, to im nie będzie i tak to przeszkadzać! Jak ich zmotywować? Próby zostawienia ich z danym zadaniem, łącznie z planowaniem, kończą się średnio. Nawet małe zadania, jak nie dostaną konkretnej instrukcji, to im nie wychodzą tak jak powinny i potem przepłacamy za wakacje, jeździmy z reklamacją bo coś źle zostało kupione (bo to trudne się upewnić czy wymiar jest dobry itd brrrr). I to nie jest kwestia braku umiejętności. Ja też nie kończyłam uniwersytetu życia, by wszystko wiedzieć i robić porządnie. Po prostu mi zależy, więc robię wszystko jak najlepiej, dociekam, sprawdzam, nie tylko dla nich, dla siebie (żeby mieć fajny dom, obiad, wakacje…. i święty spokój, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik), ale logiczne, że oni na tym korzystają – czyli żerują. Niestety, danie im „lekcji życia” nie jest dobrym rozwiązaniem, bo tylko wprowadza napięcie, a ja jeszcze mam wyrzuty sumienia.

  13. Dorota

    Droga Kamilo,
    w tym wideo otwierasz wielu kobietom oczy! Bo najpierw one poświęcają się całkowicie dla rodziny i ZATRACAJĄ siebie w ten sposób, a później zostają zgorzkniałymi i zrzędzącymi naczelnymi męczennicami na osiedlu (świetnie to określiłaś!), mającymi pretensje do całego świata.
    Egoistyczny mąż-jedynak nie jest tu żadnym wytłumaczeniem – wychowanie wyniesione z jego domu to jedno, ale to od nas, żon i partnerek zależy jak sobie ułożymy relacje i jak podzielimy między sobą obowiązki. Więc większość winy za obecny stan rzeczy ponosimy my, kobiety, a nie tylko („ci źli”) mężowie i mityczne teściowe. Przestańmy zwalać winę na innych i weźmy wreszcie odpowiedzialność za nasze życie i nasz dobrostan!
    Dziękuję Kamilo za to wartościowe wideo!

    Miałabym małą uwagę techniczną, podobną, jak ktoś napisał niżej, a mianowicie jak kamera ujmuje Cię, Kamilo, z boku, byłoby lepiej, gdybyś patrzyła się do kamery (jak prezenterzy telewizyjni) a nie prosto przed siebie.

  14. Ania

    Dziękuję za ten film. Niestety zapominam, że ON się nie domyśli, że ma coś zrobić i powinnam to artykułować.

  15. Anna

    Mój mąż ostatnio stwierdził że dodatkowe zajęcia dzieci są wymyślone przeze mnie, więc to ja mam ich wozić, a jego to nie dotyczy. Także nigdy nie wstanie o 6 żeby gotować zdrowe posiłki, bo to też niepotrzebny wysiłek, przecież można jeść tylko i wyłącznie bułkę z kiełbasą, popijając kolą, a na argument że to szkodliwe i powinnismy dbać o zdrowie nasze i dzieci – to odpowiada że i tak każdy od czegoś umrze, a tak przynajmniej będzie wyspany…i takie przykłady można mnożyc. Cały czas muszę walczyć i przypominać że ja nie jestem i nie będę matką polką, która padnie, ale wszystko sama zrobi…Mąż jest jedynakiem, długo oczekiwanym dzieckiem, na wszystko mu się pozwolało w dzieciństwie, a teraz ja odczuwam okropne skutki tego- jest totalnym egoistą

    • Marta

      Faceci na ogół sie nie domyślają że cos trzeba zrobić:)
      Ja na ogół nie narzekam ale zdarza się że sie troszkę kolega zapomni to biorę na przeczekanie (Nie gotuje mu nie piorę itp itd) po 4 dniach bez obiadu przypomina sobie że ma 2 ręće:)

  16. Dominika

    Z chwilą narodzin mojego synka Leona który dziś ma 3,5 roku uzmysłowiłam sobie że jest to zarówno mój syn jaki i mojego męża.Robienie wszystkiego od a do z bez udziału męża kastrowałoby go jako Ojca. Od samego początku dawałam przestrzeń aby angażował się w wychowanie naszego synka,karmienie,zmianę pieluch,kąpiele i spacery a potem odbieranie z przedszkola,zabawy,czytanie bajek i on dziś się czuje dobrym ojcem a ja dobrą mama, nie jesteśmy idealni ale wystarczająco dobrzy by czuć się spełnionymi w roli rodziców. Przed nami kolejne wyzwania rodzicielskie ale jesteśmy przygotowani bo nikt nie ma poczucia że pomaga w opiece czy tzw.wychowaniu tylko opiekuje się j wychowuje bo jest rodzicem i tego się trzymamy❤️

  17. Maria

    Witam,
    Przerzucając kolejne opisy nie natrafiłam na podobną sytuację w jakiej jestem ja więc pozwolę sobie zadać pytanie o obiektywną opinię co zrobić w moim przypadku. Mój Mąż ma wyjazdową pracę. Wyjeżdża w niedzielę wieczorem lub poniedziałek nad ranem i wraca późno w nocy w piątek lub sobotę nad ranem. W jaki sposób podzielić obowiązki gdy Mąż jest w domy max 48h w tygodniu. Dodam, iż Jego praca w tygodniu jest wymagająca i notorycznie zdarza się mu spać zbyt krótko więc wracając do domu jest naprawdę zmęczony, choć nie zawsze. Niemniej jednak ja również pracuję w pełnym wymiarze godzi, na dojazd do pracy codziennie poświęcam około 1,5 godzin. W zawiązku z aktualnym projektem zdarza mi się sporo również już po pracy pracować w domu a wiem, iż będę jeszcze trudniej. Jakie możliwości Pani wodzi Pani Kamilo. Będę niezmiernie wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź.

    • Kamila

      Witam, przy takiej prędkości w pracy Was obojga widzę zatrudnienie dodatkowej osoby do pracy w Waszym domu lub zmiejszenie Waszego wymiaru aktywności zawodowej .

  18. ania

    super , dzięki za tą tabelkę :)

  19. Krystyna

    Pani Kamilo!
    Mnie taki podział obowiązków nie dotyczy,bo od wielu lat jestem sama z niepełnosprawną córką,przy której trzeba wszystko zrobić.Ja mam tak wszystko poukładane by był czas na rehabilitację córki zakupy,przygotowanie posiłków i inne rzeczy.Mogę skorzystać z darmowych i płatnych szkoleń ,a nawet wzięłam udział w szkoleniu na żywo we Wrocławiu, bo załatwiłam sobie opiekę dla Oleńki.
    Nasuwa mi się jedno spostrzeżenie , że to,że tak trudno wyegzekwować od panów wykonanie pewnych,zdawałoby się,normalnych czynności w domu,jest w dużej mierze winą mam. Bo chcą swoim synkom nieba przychylić ale zapominają o tym,że ich życie może się różnie ułożyć i nie stanie na ich drodze służąca,która będzie zbierała skarpetki,czy ubranka rzucone tam gdzie stoję. Wyręczanie dzieci, w przyszłości powoduje ich niezaradność życiową i brak odpowiedzialności za założoną rodzinę. Pozdrawiam.

    • Edyta

      Witam,
      Mam 16-letniego syna. Nie przeraża mnie myśl, że jak nie będzie miał partnerki to sobie nie poradzi. Poradzi sobie, bo już pierze i gotuje. Bardziej przeraża mnie myśl, że będzie miał partnerkę, która mu będzie usługiwała. Chciałabym, by dom i opieka nad dzieckiem było dla niego tak samo ważna jak dla jego partnerki. Nie wiem czy to zniosę usługiwanie komukolwiek. Ale to za kilka lat. Do tego czasu się rozwinę i będę umiała sobie z tym poradzić :)

  20. Kamila

    Witam. A co zrobić gdy mąż się buntuje i mimo próśb nie chce uczestniczyć w obowiązkach. Bo na przykład nie przeszkadza mu bałagan albo nie ma czasu bo ma swoje sprawy i nie interesuje go, że ja też mam swoje sprawy. Jak dotrzeć do takiego zatwardziałego jedynaka. Zbuntować się też? Trochę dziecinne. Zazwyczaj nie mam wyjścia i jak chcę mieć coś zrobione to sama muszę to zrobić.

    • Pat.

      Zmienić męża ? Nie no żartuję oczywiście ?

  21. Ania

    Dziękuję! Rozpiska godzinowa jest super! Jestem świeżo upieczoną mamą i czasami mam wrażenie, że to ja więcej czasu poświęcam NASZEMU dziecku, a przecież powinniśmy dzielić się po równo.

  22. Agnieszka

    Nauczyć się rozróżniać czym jest zaangażowanie a czym poświęcenie i że to nie jest to samo – bezcenne. Dzięki Kamilo za uświadomienie tego.

  23. Marta

    Nauka dla mnie: Mów głośno o swoich celach i potrzebach!Jasno komunikuj co jest do zrobienia i czego potrzebujesz. Dziękuję.

  24. Agata

    Fantastyczne – kura się zaangażowała, a świnia się poświęciła. To mocny przekaz – wiedząc, jak kończy żywot ta świnia…..

  25. Kinga

    Wiem od tym od dawna, od dawna to stosuję, ale na litość boską! Nadal nie mogę się pogodzić z tym, że facetom trzeba WSZYSTKO mówić. A jak powiesz co i jak to „nie traktuj mnie jak dziecka” – wrrr!
    Albo oni naprawdę są tak „upośledzeni” i stworzeni do innych prac, albo moje komunikaty są nieprawidłowe, czas się temu przyjrzeć. Dzięki za inspirację, bo pewnie nigdy bym się za to nie wzięła :)

  26. joanna m

    Tak jak Kamila mowilas kiedyś..COACHOW JEST JAK PSÓW.P tak to prawda- ale TY jesteś najlepsza!!!!!!!!!!!

  27. Ewelina

    Dziękuję za Twoje wideo. Daje do myślenia. Moja Mama i Teściowa były tak wychowane, że to one wszystko muszą robić a mąż po pracy leży i odpoczywa. Tak się stało, że po ślubie ja mam teraz tak samo, gdyż skopiowałam zachowanie mamy i teściowej, dlatego nie mam na nic czasu .

  28. Mirka

    Kamilo, a ja znowu znam małżeństwa, w których kobieta nie pracuje zawodowo, jest w domu z dziećmi i również chce równego podziału obowiązków domowych, tj. jest w domu z dziećmi, a potem jak mąż wraca z pracy to ma i zająć się dziećmi, i posprzątać i najlepiej jeszcze coś ugotować. Zaproponowane przez Ciebie rowiązanie jest zasadne w sytuacji, gdy oboje pracują zawodowo, ale jeśli kobieta zostaje w domu i nie pracuje zawodowo, tylko w domu, to jasnym jest, że mniej obowiązków domowych powinien mieć mężczyzna, gdyż jej pracą jest zajmowanie się domem. Jestem za sprawiedliwym podziałek obowiązków w obie strony, nie tylko kobiety. Będę wdzięczna za Twoją opinię w tym temacie.

  29. Dorota

    Mnie totalnie nie odpowiada jak nagrywasz filmiki bokiem to jeśli chodzi o uwagi do video.
    Natomiast bardzo mi się podoba wskazywanie konkretnych rozwiązań- mam tu na myśli tabele, dziękuje

  30. Barbara

    Bardzo praktyczne i cenne wskazówki, dziękuję ?

  31. startpozdrowie

    Dziękuję za to wideo z całego serca! Mamy z narzeczonym podzielone obowiązki ale nadal ja robię więcej. Czasem jest tak, że o coś proszę, on to zrobi, ale nie jest tak jak bym chciała. Np niedokładnie odkurzy, tylko tak byle by było, naczynia są niedomyte – tu mogę po 5 razy wstawiać spowrotem do zlewu a i tak będzie dalej brudne (nie korzystamy ze zmywarki), pranie może wisieć cały tydzień na suszarce i też go nie zdejmuje, na swoim biurku, które stoi w salonie ma wiecznie pełno kurzu i resztek jedzenia, w sypialni
    zostawia ciuchy na podłodze, albo skarpetki pod łóżkiem, które znajduję przy okazji sprzatania… Jak rozmawiać w takim przypadku? Wiem, że wytykanie jego bałaganiarstwa nic nie da i że duża wina jest jego mamy (jedynak), która go we wszystkim wyręczała, ale ja ustaliłam to na samym początku, że nie jestem sprzątaczką i że od teraz jest podział obowiązków domowych. Kamilo pomóż jak rozmawiać i egzekwować od niego to czego oczekuję? Próbowałam mówić jak się czuję kiedy przychodzę do domu i widzę, że nic nie jest zrobione a on siedzi, ale to nie działa… Czyste biurko lub domyta szklanka to pojęcia abstrakcyjne mam takie wrażenie…

    • Kinga

      „Czasem jest tak, że o coś proszę, on to zrobi, ale nie jest tak jak bym chciała. Np niedokładnie odkurzy, tylko tak byle by było, naczynia są niedomyte – tu mogę po 5 razy wstawiać spowrotem do zlewu a i tak będzie dalej brudne”
      Doskonale Cię rozumiem! Mam to samo. Może nasz perfekcjonizm też tu ma coś do rzeczy?

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...
BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?