Nic mi się w życiu nie udało. Power Poniedziałek 55

POWER PONIEDZIAŁEK — krótkie wideo z Kamilą Rowińską, z którego dowiesz się, w jaki sposób szybko pozbawiasz się mocy sprawczej i swojego wpływu na różne sytuacje.

Zobacz najnowszy odcinek POWER PONIEDZIAŁEK i zainspiruj się. Udostępnij go ważnym dla Ciebie ludziom oraz podziel się swoimi lekcjami (wnioskami) w komentarzu!

 

W tym odcinku:

► wiesz, że przy każdej nadarzającej się okazji zwracam Twoją uwagę na to, aby celebrować swoje sukcesy. Wiem, jak ważne jest docenienie swojej pracy i tego co zrobiliśmy. Taka postawa procentuje w przyszłości, ponieważ buduje nasze poczucie sprawczości. Życie nie jest jedną wielką sytuacją losową. Składa się z momentów, które planujemy i mamy na nie wpływ. Z tego względu nasza praca i sprawczość jest bardzo ważna.

Zapraszam Cię do odsłuchania lub zobaczenia dzisiejszego odcinka. Dowiesz się z niego, w jaki sposób ja – w swoich myślach, gdy zastanawiam się nad czymś – wzmacniam swoje poczucie sprawczości.


POWER PONIEDZIAŁEK — TO MOŻE CI POMÓC:

✔ KUP II wydanie BESTSELLERA Kobieta Niezależna. Poznaj tajniki kobiet sukcesu>>KLIKNIJ TUTAJ<<

✔ KUP i PRZECZYTAJ książkę Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy i kolejny milion>>KLIKNIJ TUTAJ<<

✔ ZOBACZ inspirującą rozmowę z Edytą Kurek, jedną z bohaterek II wydania książki Kobieta Niezależna” na temat tego, jak budować swoją karierę zawodową.  >>ZOBACZ TUTAJ<<



ABY NIE OMIJAŁY CIĘ POWER PONIEDZIAŁKI
SUBSKRYBUJ MÓJ KANAŁ NA YouTube


Zobacz inne wideo z cyklu:

POWER PONIEDZIAŁEK [kliknij]

PowerPoniedzialki


Kamila Rowińska, autorka książki „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny – milion!

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.

Teraz przeczytaj kolejny interesujący wpis!

14 komentarzy
  1. Iwona

    Długo się tego uczyłam, by przestać mówić „udało się – nie udało się”. Wychowanie, polska mentalność, skromność – nie sprzyjają mówieniu o własnych sukcesach i porażkach. Czasem mam jeszcze stracha, że wyjdę na pyszałka:)

  2. Monika

    Na wszystko trzeba zapracować☺
    „Udalo mi sie „to wg mnie jest to traktowane jako przypadek😉

  3. Agnieszka

    Bardzo słuszne spostrzeżenia, dopiero Teresa uświadomiłam sobie ile razy ja tak mówię i słyszę od dzieci, pracowników w bardzo wielu
    sytuacjach. Idąc głębiej w ten tok myślenia – ponieważ jestem instruktorem jogi i często moi podopieczni wchodząc po czasie starań i prób w trudniejsza asane, tez mówią „ udało mi się „ a to jest właśnie wynik ich systematyczności i konsekwencji , gotowości ciała i umysłu. Dziękuje Kamila 😘

  4. Elżbieta

    Witam we wtorkowe południe. Staram się unikać określenia „udało mi się” i też w stosunku do innych. Zwracam uwagę, żeby tak nie mówić. Choć uważam się za dziecko szczęścia, to wszystko co osiągnęłam zawdzięczam własnej pracy. Moje córki mówiły kiedyś, że coś mi zawdzięczają. A ja na to mówiłam im od dziecka: wszystko osiągacie własną nauką, pracą, chęcią……. A one na to: ale ty stworzyłaś nam do tego warunki. Ja w odpowiedzi: od was zależało czy z tego skorzystałyście. Wspierałam je we wszystkim, ale nigdy niczego nie narzucałam, nie wytyczałam kierunków. Są teraz w Kenii na safari;-) I zawdzięczają to sobie. A ja jestem z nich dumna:-) Pozdrawiam Elżbieta

  5. Marcelina

    Sama prawda. Przyznać się, że coś nie wyszło, bo się nie postarałam jest trudne, ale niesamowicie uwalniające! Podobnie, jak powiedzenie do kogoś „Chcę się teraz pochwalić. Zobacz, co zrobiłam!”

    Od jakiegoś czasu staram się nazywać rzeczy po imieniu i polecam to każdemu – świat staje się prostszy :)

    PS: Mówiąc „udało się” o rzeczach na które mam duży wpływ, pojawia mi się w głowie niemiłe wrażenie, że istnieją jacyś „oni” lub „tamci/tamto”, które może sprawić, że następnym razem się nie uda.

  6. Beata

    Oczywiście zgadzam się całkowicie z tym o czym mówisz Kamilo. Mamy taką tendencję do umniejszania sobie, brak wiary w siebie i niedoceniania siebie. Dlatego właśnie często stwierdzamy, że „udało mi się” zamiast tak jak podkreślasz uznać swoją sprawczość i docenić działania jakie wykonaliśmy aby to osiągnąć. Dzięki Kamila za nazywanie „rzeczy po imieniu”

  7. Dorota

    Kamila siedzę nad dziennikiem coachingowym z dnia 4 marca 2018 – CELE kilka jest za mną ale jeszcze dużo pracy przede mną nie powiem że mi się udało to był rok dużej pracy nad sobą ale jestem dumna z tych małych kroczków muszę dalej walczyć i nie liczę na cud teraz tylko systematyczność i praca nie jest łatwo czasami mam dosyć ale idę i dziękuje za każde Twoje słowo

  8. Malwina

    Kamilo, jak zawsze pozytywnie nastrajajacy PP. Całkowicie zmienia podejście do realizowanych zadań ;) a gdzie można znalezc podcasty?

  9. Adriana

    Dziękuję Kamilo. Nie zdawałam sobie sprawy z negatywnego przesłania tego zwrotu. Od dzisiaj wyrzucam go ze swojego słownika :*

  10. Irena

    Kiedyś też tak postępowałam szukałam winnych albo udało mi się teraz dzięki współpracy z twoimi książkami i kursami zaczęłam inaczej to postrzegać z każdej sytuacji wyciągać odpowiednie wnioski i celebrować kazdy sukces !!!! A to dodaje mi sił mocy i poczucie sprawczości .Teraz we wrzesniu wybieram się na Kobietę Niezależną .Dzięki Kamila

  11. Barbara

    Dzięki Kamila za to, że wzmocniłaś moje poczucie sprawozdawczości. ja czasem tak myślałam, zwłaszcza o egzaminach, że „udało się” go zdać ( przede wszystkim o takich, do których nie za solidnie byłam przygotowana, jakaś pomoc sąsiada, ściągi…) a potem weszło w krew mówienie, że udało się zaliczyć egzamin, nawet wtedy, gdy solidnie się do niego przygotowałam. Uczę się doceniać bardziej siebie i swoje sukcesy, te najmniejsze zwłaszcza, bo dla mnie sukces to zawsze musiał być przez duże S. zrozumiałam, że nie można porywać się z motyką na słońce, że za każdy dużym sukcesem, tym przez duże S, stoją setki drobnych sukcesów. Takie niby zwykłe słowa a jak mogą zmienić życie. Bo nic się nie” udaje”, na wszystko ciężko się pracuje. Dziękuję

  12. Marta

    „Udało Ci się ” jak zwykle pięknie wyglądać ♥️

  13. Bernadetta

    Dla mnie zwrot „udało się” to odbieranie sobie sprawczości i nie używam go od dłuższego czasu. Natomiast kiedy mówię „nie udało mi się” to nie biorę za tę sytuację odpowiedzialności. Dlatego chyba od roku te dwa zwroty wypadły z mojego słownika.

  14. Anna

    Dokładnie tak samo myślę! Krew mnie zalewa, ilekroć słyszę „super Ci to wyszło”. Nie, nie wyszło, ja po prostu tego dokonałam i jestem z siebie dumna ;)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłanie

©2019 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?