Jak skutecznie pogodzić role matki, żony i businesswoman realizując swoje cele bez zaniedbywania relacji z bliskimi osobami? – część 2

W pierwszej części artykułu (znajdziesz ją tutaj) opisałam fundamentalne zasady, dzięki której znacznie łatwiej będzie Ci pogodzić życie rodzinne z karierą zawodową. Dzisiaj pójdziemy krok dalej. Z lektury tego artykułu dowiesz się:

  • Jak skutecznie zachęcić dzieci do sprzątania?

  • Jak podzielić zadania domowe pomiędzy domowników?

  • Jak pracować maksymalnie efektywnie?

Zainteresowana?

To czytaj dalej!

( zaczynamy od numeru 9 ponieważ punkty od 1 do 8 znajdują się w poprzedniej części).


9. Rodzina to zespół — pamiętaj o tym!

Waszym celem jest wspólne, godne życie z możliwością spełniania marzeń przez każdego z Was (tych wspólnych i tych indywidualnych).

Praca jednego na rzecz drugiego, wszystkim Wam przyniesie korzyści jako całości — rodzinie. To ważne, aby w tej dziedzinie myśleć zespołowo, a nie mieć przed oczami tylko własne cele.

Mój mąż ma takie powiedzenie, które bardzo lubię:

Wszyscy jesteśmy po tej samej stronie i strzelamy do jednej bramki”.

Wzajemne pomaganie sobie i troszczenie się o swoje obowiązki to oznaka wielkiej miłości dla bliskich.

Porozmawiajcie wspólnie o tym, co jest dla Was wspólnie i każdego z osobna ważne w rodzinie oraz w codziennych zmaganiach?

Niech każdy członek rodziny wypisze swoją listę.

Moi synowie i mąż wiedzą, że bardzo ważne jest dla mnie dobro rodziny oraz troska o nich. Cenię sobie również rozwój naukowy i zawodowy.

Jednocześnie chcę, abyśmy wygospodarowali czas na rzeczy, które robimy wspólnie (kino, wspólne posiłki, wycieczki, czytanie, czy sport). Wszystko to trzeba pogodzić z pasjami synów i męża, zarówno czasowo, jak i finansowo.

Wspólnie decydowaliśmy, kto, kiedy, na jakie kursy i studia pójdzie. Zastanowiliśmy się, z czego będziemy musieli zrezygnować i co odłożyć na później.  Czasami decydujemy się robić coś, co szczególnie lubi inny członek rodziny, aby sprawić mu frajdę, okazać miłość i móc mu w tym towarzyszyć.

Tym sposobem byłam na meczu Polska – Anglia, innym razem spędziliśmy urlop na stoku, a mój mąż nieraz zaliczył ze mną wspólne bieganie.

Po wielu rozmowach moi mężczyźni rozumieją, że ważny jest dla mnie porządek w domu, załatwianie wszystkiego od razu oraz kompletny brak zbędnych rzeczy. Zdają sobie sprawę z tego, że to mnie uspokaja, pozwala mi pracować skuteczniej i koncentrować się na innych, ważnych dla nas sprawach.

Ponieważ rozmawiamy o tym dużo, a ja staram się wyrażać swoje uczucia w sposób asertywny (nie zawsze wychodzi:), nie zastaję w domu bałaganu, jak po wybuchu bomby atomowej.

Najważniejsza rada?

Rozmawiajcie, rozmawiajcie i jeszcze raz rozmawiajcie o tym, co jest dla Was ważne i jak możecie to pogodzić.

Dr Stephen R. Covey w książce „7 nawyków szczęśliwej rodziny” pięknie przypomina nam, że KOCHAĆ, to czasownik. Powiedzenie komuś, że się go kocha, zajmuje raptem kilka sekund, natomiast pokazanie tej miłości — całe życie.

Pozostanie już tylko ustalenie planu działania, jak możecie to wspólnie osiągnąć. Na początku może być trudno, ale nie poddawajcie się, a po pewnym czasie zaczniesz zauważać pozytywne zmiany w Waszych codziennych relacjach.

Jak skutecznie zachęcić dzieci do sprzątania?

Był taki czas w moim życiu po rozwodzie, że wychowywałam Olafa samodzielnie. Chciałam mu w jakiś logiczny sposób wytłumaczyć stosunek pracy do pieniędzy oraz naszych wydatków.

Ponieważ w tamtym czasie miał dopiero 5 lat, wiedziałam, że nie zrozumie jakichś zawiłych formułek. Wykorzystałam więc pieniądze z gry eurobusiness. Rozłożyłam na stole kwotę, którą zarabiałam miesięcznie i powiedziałam, że to są pieniądze, które co 3 tygodnie mamy do dyspozycji.

Po kolei pokazywałam mu, na co wydajemy pieniądze: mieszkanie, samochód, jedzenie, wycieczki, wakacje, lekarstwa, angielski, przedszkole, rachunki za energię, zabawki, prezenty urodzinowe dla znajomych, działalność charytatywna itd.

W ten sposób zrozumiał wiele aspektów naszego funkcjonowania oraz to, po co np. gasi się światło, kiedy się z niego nie korzysta. Zrozumiał też, co powoduje, że możemy pozwolić sobie na określoną ilość zestawów LEGO.

W kontekście sprzątania pojął, że jeśli nie będzie tego robił sam, to trzeba będzie częściej zapraszać Panią do sprzątania, co oczywiście kosztuje. Rezultatem tego, pieniądze, które wydajemy na klocki, trzeba będzie wydać na sprzątanie.

Takie porównania w przypadku dzieci sprawdzają się idealnie i pozwalają im zdecydowanie łatwiej pojmować wiele rzeczy. Polecam to również Tobie, jeśli chcesz, aby dziecko zrozumiało pewne rzeczy szybciej i stało się Twoim sprzymierzeńcem w sprawach dotyczących życia codziennego (oczywiście tych, na które może mieć jakiś wpływ).

Jak podzielić zadania domowe pomiędzy domowników?

Niezależnie od tego, czy sprzątasz, gotujesz i prasujesz sama, czy też pomagają Ci w tym inne osoby lub sprytne urządzenia, to w domu nadal zostaje dużo do zrobienia. Możesz to wszystko wziąć na siebie albo podzielić się tymi obowiązkami z rodziną.

Często domownicy nie pomagają przez złe intencje, ale po prostu nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele czasu i nerwów poszczególne obowiązki Cię kosztują.

Dlatego proponuję Ci pewne ćwiczenie, które ja kiedyś sama zastosowałam. Gwarantuję Ci, że jeśli wszyscy się przyłożycie, to efekt będzie oszałamiający.

Wypisz na małych karteczkach samoprzylepnych WSZYSTKIE czynności, które trzeba wykonywać w domu, łącznie z najbardziej błahymi.

Może to być: włączanie prania, wyciąganie prania, wieszanie prania, układanie ubrań, robienie listy zakupów, sporządzanie zakupów, rozpakowywanie zmywarki, układanie zabawek, odkurzanie, mycie podłogi, wycieranie kurzu, robienie śniadania, obiadu, kolacji, posiłków do pracy/szkoły, wieczorne odkładanie rzeczy na miejsce, prasowanie, mycie/tankowanie samochodu, opłacanie rachunków, kąpanie dzieci, czytanie do snu oraz wiele innych, które przyjdą Ci do głowy.

Najlepiej przez cały tydzień spisuj swoje czynności na kartce, zaproś do tego również swoją rodzinę.

Następnie usiądźcie przy stole z karteczkami i zadecydujcie, które karteczki wezmą ze stołu poszczególne osoby i tym samym przyjmą je jako swoje obowiązki. Zwłaszcza dla dzieci jest ważne, aby mogły zdecydować samodzielnie.

Dzięki temu każdy będzie wiedział i rozumiał, jaki ma wkład w obowiązki rodzinne. Pamiętaj, w życiu nie zawsze jest po równo. Czasami, gdy jedno zarabia pieniądze, drugie zajmuje się kształceniem dzieci lub dbaniem o komfort rodziny. Jedno bez drugiego będzie niepełne, dlatego też nie próbujcie dążyć do tego, aby każdy miał koniecznie równą ilość karteczek — obowiązków domowych.

Jak wykonać to ćwiczenie krok po kroku pokazuję w kursie „Kobieta Niezależna”. Pokażę Ci jak podzieliłam obowiązki w swojej rodzinie.

Jeśli jeszcze nie zapisałaś się na ten kurs,
to serdecznie zapraszam >>

 

[źródło: kurs online „Kobieta Niezależna”]


10. Efektywność zawodowa — jak poradzić sobie z odwlekaniem i zarządzaniem zadaniami?

Tak oto przechodzimy do kolejnego obszaru codziennego życia, czyli sfery zawodowej. Tutaj również musisz mieć wszystko poukładane, o ile zależy Ci na tym, aby odpowiednio zbalansować życie rodzinne i zawodowe.

Wiele kobiet zastanawia się nad tym, jak zwiększyć swoją efektywność w pracy tak, aby zarabiać coraz więcej pieniędzy. No właśnie. Efektywność to temat, przy którym musimy się zatrzymać.

Klątwa ”Jeszcze tylko…”

Co to jest? Najprościej ujmując wszystko to, co robisz, żeby nie pracować. Z jednej strony już siadasz przy komputerze i bierzesz się za realizowanie zadań, ale…

Jeszcze tylko… zerknę na Facebooka/zrobię kawę/przeczytam jeden artykuł itd. 

Wyobraź sobie teraz, że masz dzień wypełniony obowiązkami zawodowymi, do zrealizowania kilka projektów i pracujesz zdalnie z domu. Zanim zabierzesz się za ich realizację, wychodzisz do pobliskiej kawiarni, bo chciałabyś się napić pysznej kawy i nieco odprężyć.

Przypadkiem spotykasz tam swojego znajomego, z którym się dawno nie widzieliście. Niby pamiętasz, że masz pracę, ale przecież możesz poświęcić te kilka chwil na rozmowę.

Wracając do domu, przypominasz sobie, że musisz podejść po przesyłkę do urzędu pocztowego. Potem jeszcze zahaczasz o pobliski sklep, aby zrobić zakupy i w końcu lądujesz w domu.

Nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że już późne popołudnie, a Ty nadal nic nie zrobiłaś. Postanawiasz jeszcze tylko „zerknąć” na to, co dzieje się na Facebooku, Instagramie, czy jakichkolwiek innych mediach społecznościowych, gdzie masz konto — tak mija kolejna godzina.

Z pracy i szkoły wracają pozostali domownicy, więc poświęcasz im czas, ogarniasz bieżące sprawy, a wieczorem zdajesz sobie sprawę z tego, że właściwie to nic konkretnego nie zrobiłaś.

Znasz to?

Oczywiście zgadzam się z tym, że wszystko jest dla ludzi. Jednak nie możesz dopuszczać do sytuacji, że przestajesz się kontrolować, a czas dosłownie przecieka Ci przez palce.

To rodzi kolejne frustracje i wprowadza chaos, który sprawia, że nie realizujesz zaplanowanych projektów, zawalasz terminy i narażasz się nawet na utratę klientów, czy pracy. Dlatego…

Narzuć dyscyplinę swojej pracy!

Kiedy pracujesz na etat, masz przynajmniej szefa, który może się zapytać o rezultaty Twoich działań. Jednak, jeśli jesteś freelancerem, to Twoje dochody są najlepszym odzwierciedleniem tego, na co poświęcasz czas w swoim zawodzie.

Dlatego, za każdym razem, gdy zabierzesz się do pracy – po prostu pracuj!

Pracuj nad tym, co jest najważniejsze w Twoim biznesie i co przynosi Ci największe korzyści. Stale zadając sobie pytanie:

„Czy zapłaciłabym komuś za pracę, którą wykonałam dziś?”. 

Możesz sobie to nawet wydrukować i powiesić w widocznym miejscu, aby za każdym razem przypominało Ci o Twoich priorytetach.

Jedną z podstawowych umiejętności jest samodyscyplina, czyli świadome i uważne wykonywanie swoich czynności zorientowane na realizację celu.

Prawda jest taka, że zawsze będzie milion bzdur, które będą chciały Cię odciągnąć od zadania, które masz w danej chwili wykonać.

Nagle coś Ci się przypomni, a to sprawdzisz pocztę, czy zajrzysz na Facebooka. Za każdym razem, kiedy łapiesz się na czymś takim, powinnaś od razu wracać na właściwy tor i kontynuować pracę. Przygotuj się na to, że początkowo będzie wiele momentów, w których będziesz się „łapać” na tym, jak próbujesz robić wszystko inne, ale nie pracę. Nie poddawaj się, codzienna dyscyplina sprawi, że będzie to wyglądało coraz lepiej.

Jak masz pracować – to pracuj. Gdy skończysz jedno zadanie, wtedy zajmij się kolejnym.

Pracuj z listą rzeczy do zrobienia

Codziennie wieczorem sporządzaj sobie listę rzeczy do zrobienia na dzień kolejny. I od samego rana realizuj swoje zadania.

Przestań pracować „z pamięci”, bo ona bywa zdradliwa i łatwo z niej wymazać sprawy do załatwienia, a lista jest bezwzględna i będzie Cię prześladowała przez cały dzień :)

Jest więc duża szansa, że będziesz koncentrowała się na tym, co ważne, a przestaniesz spędzać całe dnie na rzeczach kompletnie nieistotnych, które w żaden sposób nie przybliżają Cię do Twojego celu.

Nie przesadzaj z zadaniami

Pamiętaj jednak, żeby na tej liście nie było miliona zadań do wykonania. Kiedy następnego dnia okaże się, że z listy 20 punktów, Ty wykonałaś zaledwie 5, to Twoja motywacja mocno spadnie. Niestety, nie ma idealnych dni — zawsze ktoś zadzwoni, sąsiadka przyjdzie po cukier, czy dziecko się rozchoruje i trzeba będzie jechać do lekarza.

Dlatego tak ważne jest wybieranie wyłącznie tych najważniejszych zadań i w jakiś sposób je oznaczać. Jeśli korzystasz z notatnika papierowego, to zakreśl na czerwono zadania absolutnie priorytetowe (związane z pracą, Twoimi celami itd.), na żółto te mniej pilniejsze (np. odebranie przesyłki z poczty) i np. na niebiesko te sprawy, które mogą być załatwione innym razem lub przez kogoś innego.

Dodatkowe narzędzia, które pomogą Ci w planowaniu

O tym, czego ja używam na co dzień mówiłam w nagraniu Kamila, jakiego używasz plannera/kalendarza?

Niemniej chciałabym Ci podpowiedzieć jeszcze kilka innych aplikacji, które mogą pomóc Ci w planowaniu. Prawda jest taka, że nie ma idealnego sposobu i każda z nas musi stworzyć swój osobisty system produktywności.

Z czego możesz skorzystać?

  • Nozbe — rozbudowana aplikacja od polskich twórców do zarządzania projektami w bardzo przejrzysty sposób, można tworzyć różne zadania i dzielić się nimi z innymi osobami, np. z mężem, czy współpracownikami.

  • Wunderlist — bardzo prosta i darmowa aplikacja do wykonywania list to do.

  • Google Calendar lub Apple Calendar

Oczywiście w sieci znajdziesz multum innych programów. Najlepiej jednak, abyś samodzielnie przetestowała ich funkcjonalność i sprawdziła, co dla Ciebie jest optymalne. Być może wystarczy Ci najzwyklejszy papierowy kalendarz, a może postawisz na elektroniczne zarządzanie zadaniami.

Rób tak, jak Ci najwygodniej, bylebyś działała produktywnie i realizowała swoje cele.

Nic się samo nie zrobi

Podałam Ci sprawdzony i przetestowany przepis na to, jak sprawnie balansować pomiędzy pracą a życiem rodzinnym. Jednak nic nie zrobi się samo i będziesz musiała poświęcić czas na to, aby te wskazówki wdrożyć u siebie.

Wiem, że teraz możesz być przerażona tym, ile tego wszystkiego jest, ale spokojnie. Zacznij stopniowo, wprowadzaj zmiany powoli, bo zbyt szybkie zmiany będą również szokiem dla domowników.

11 komentarzy
  1. Sabina

    Wszystkie rady bardzo cenne. U mnie jest tak, że pracując na etacie mając dwulatka w domu chciałabym jeszcze rozwinąć swój biznes żeby jak najszybciej zostawić etat, ale mimo organizacji zawsze np spotkania biznesowe są kosztem dziecka i męża więc ciągle to odkładami czekam ze może wrócę do tego jak pójdzie do przedszkola… Czuję jakbym nie miała kontroli nad niczym po urodzeniu dziecka. Pozdrawiam;)

  2. Ela

    Jak zawsze w punkt ?

  3. Paulina

    jestem po lekturze książek Kamili, prowadzę dziennik coachingowe, zabrałam się za kurs i…. i mam mentlik w głowie, gonitwę myśli. Przecież to wszystko jest takie oczywiste, ale w którymś momencie machnęłam ręka, odpuściłam, potem stwierdziłam,ze sama zrobię „to” lepiej itd… nawarstwiło się a ja pogrążyłam się w totalnym chaosie!!! To jest doskonały moment na zmianę w życiu, raz przeleciała mi myśl przez głowę „ale czy to nie jest za późno” – nie do cholery nigdy nie jest za późno, żeby zawalczyć o siebie !!!!

  4. Anna

    Witam. Od jakiegoś czasu czytam wszystko co dostaje na pocztę i szukam wskazówek co powinnam zrobić by nie popadać w panikę, że nie zdążę, nie dam rady…itp. przeglądając YouTube natknęłam się na nagranie z Twoich poniedziałków, i nie do przebicia jest hasło ,, masz wrażenie, że jesteś jedną dupą na pięciu weselach,,. Tyczy się mnie jak nic, chciałabym być wszędzie, robić wszystko sama bo będzie szybciej itp. Tak jak mówisz nie da się. Teraz zastanawiam się nad tymi karteczkami, dobra rzecz zapewne i wiesz co najbardziej interesuje mnie reakcja mojego męża, co zrobi czy przyłączy się do akcji, czy oceni jako coś ty znowu wymyśliła ? ponieważ niestety u nas najwięcej pracy trzebaby poświęcić na zmianę podejścia do wykonywania zadań domowych właśnie u mojego męża. Trzeba spróbować. Pozdrawiam serdecznie Anna

    • Agata Krzyżanowska

      Anno, karteczki sprawdzają się w 100%, Polecam! ;)

    • Jadz

      No właśnie to podejście jest niebywale trudne do przeskoczenia. Aby druga połówka chciała w to wejść

  5. Sylwia

    Swoim artykułem uświadomiła mi Pani, jak bardzo jestem dla siebie surowa, bo okazuje się, że jestem bardzo dobrze zorganizowana w życiu rodzinnym i obowiązkach domowych.A jednocześnie zbyt pobłażliwa dla siebie i wogóle nie zorganizowana w kwesti realizowania swoich osobistych celów, mimo że posiadam wolny czas, a także pełne wsparcie u męża i dzieci. Pozdrawiam gorąco.

  6. Ania

    Dzięki za ten post : ) Bardzo do mnie przemawia zwłaszcza pomysł z obserwowaniem własnej pracy z perspektywy szefowej: „Czy zapłaciłabym komuś za pracę, którą wykonałam?”. Od razu się okazuje, że dużo jeszcze można by dodać/poprawić ; ))

  7. Ela

    O rany znam tą klątwę jeszcze tylko!!! Właśnie tutaj jestem zamiast robić prezentację. A było jeszcze tylko sprawdzę maila :)

  8. Edyta

    Przeczytałam, wydrukowałam, by mieć cały czas pod ręką i od wczoraj małymi kroczkami zaczynam wdrażać. Domownicy( dwóch synów i mąż) trochę zdziwieni, że np. naczynia do zmywarki muszą wkładać, ale myślę, że przywykną. W końcu to inwestycja nie tylko w moje życie, ale także ich. Dziękuję za obie części artykułu. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi cierpliwości i konsekwencji we wprowadzaniu zmian. Pozdrawiam serdecznie

    • Agata Krzyżanowska

      Powodzenia Edyta :)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłanie

©2018 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?