Dlaczego tak walczę o asertywność? 

Cześć!

Wysłałam do Ciebie w ostatnim czasie TONY informacji o asertywności. 

Chcesz wiedzieć dlaczego tak o to walczę? Dlaczego to dla mnie takie ważne? Dlaczego uważam, że KAŻDA KOBIETA powinna przejść przez solidny trening zachowań asertywnych?

W takim posłuchaj tego: 

Współpracowałam kiedyś z szwedzką firmą kosmetyczną. Zbudowałam w niej zespół sprzedawców ponad 3500 osób. W pewnym momencie byłam blisko awansu. Ten etap oznaczał DODATKOWE 5000 zł co trzy tygodnie, wyjazd do Acapulco i nowe Volvo S60.

Miałam nawet wybrany kolor auta! Cieszyłam się, bo awans był na wyciągnięcie ręki. Był tylko 1 warunek: abym ja mogła awansować, 2 managerki z mojego zespołu musiały zwiększyć obroty.

Moim zadaniem było jak zwykle wspierać je w drodze na ich szczyt. Zrobiłam to nie raz z innymi osobami, tym razem miałam po prostu powtórzyć swoje działania.

Miałam w tym czasie w swoim życiu jednak jedną trudność. Byłam w trakcie żałoby. Moja mama dopiero co umarła, a ja w żałobie nie byłam już taka pewna siebie i asertywna jak wcześniej. Zaczęłam odpuszczać innym, machać ręką, zamiast zabierać głos i zachowywać się ulegle.

W ten sposób wpadłam w pułapkę

Obie managerki wiedziały, że zależy mi na awansie, więc zaczęły to wykorzystywać.

Umówiły się na spotkanie, a mówiły: „Kamila, mam umówione spotkanie, tylko że zapomniałam, że dziś mam wizytę u lekarza! Pojedziesz za mnie?”

…Jeździłam za nie.

Prosiły o pożyczenie pieniędzy na benzynę, żeby mogły dojechać na spotkanie.

…Dawałam.

Prosiły, bym zrobiła szkolenie dla nowych ludzi, bo one nie mogą, nie potrafią, mają trudną sytuację w domu.

…Robiłam.

Ciągnęło się to. Byłam wciąż zajęta i szalenie zapracowana. Robiłam to, o co mnie proszono, zapominając o sobie.

Ale pewnego razu stało się coś, co było dla mnie otrzeźwiające.

Było tak:

Miesiąc przed awansem miałyśmy zorganizować wielką akcję promocyjna w jednym z hipermarketów. Normą było to, że każdy partycypował w kosztach tej akcji i uczestniczył w przygotowaniach. Moje podopieczne zdążyłam już przyzwyczaić do specjalnego traktowania i ciągłego ulegania ich prośbom. Podczas przygotowań do akcji i podziału zadań usłyszałam:

„Powinnaś to wziąć na siebie, przecież zależy Ci na awansie”.

To była kropka nad i… Przebudziłam się.

Poprosiłam o czas do namysłu i zastanowiłam się nad tym, co się właśnie dzieje. Sama pozwoliłam sobie wejść na głowę, sama zachowywałam się ulegle, nie stawiałam granic. Tak dłużej być nie może.

POSTANOWIŁAM Z TYM SKOŃCZYĆ.

Powiedziałam, że zależy mi na tym awansie, ale nie aż tak, żeby za innych robić ich pracę. Nie może być tak, że wszystkie siedzimy w kajaku, a tylko ja wiosłuję! 

Dlatego rezygnuję ze współpracy z nimi na tych warunkach i chwilowo odpuszczam swój awans. Osiągnę swój cel później, ale z szacunkiem do samej siebie.

Dziewczyny zaniemówiły. Nasza współpraca została zakończona. Nigdy później już nie awansowały w tej firmie.

Ale cieszę się, że tak postąpiłam, bo…

To był mój powrót do lekcji asertywnego zachowania.

Przed tym wydarzeniem:

  • dawałam sobie wchodzić na głowę

  • robiłam więcej niż do mnie należało;

  • litowałam się nad innymi i pomijałam swoje potrzeby;

  • dawałam się wykorzystywać;

Krótko mówiąc, dawałam sobą sterować jak marionetką.

Bo jeśli ja sama nie określam swojego życia, wtedy inni – z konieczności! – określają je za mnie, kierują mną. To zaś oznacza, że… przestaję być sobą. A bycie sobą jest indywidualnym prawem każdego z nas!

Więc w rzeczywistości po tym incydencie – zaczęłam naprawdę być sobą i przejęłam kontrolę nad moim życiem.

Zaczęłam jeszcze bardziej praktykować asertywność i odzyskiwałam pewność siebie. Zbudowałam nowy zespół. Dwa lata później awansowałam na stanowisko, o którym wcześniej marzyłam. Co najważniejsze: zgodnie ze swoimi wartościami, nie robiąc za nikogo pracy!

 

Sprzedaż kursu online „Asertywność w pracy i w rodzinie” została zakończona.

Kliknij tutaj i zapisz się, aby otrzymać powiadomienie o starcie kolejnej edycji i skorzystać z promocyjnej ceny!

Jeżeli czujesz, że:

  • godzisz się na rzeczy, z którymi Ci nie po drodze

  • pozwalasz, aby inni mieli nad Tobą kontrolę

  • boisz się, że jak powiesz „nie”, to zostaniesz odrzucona

… to moim zdaniem przejście przez kurs „Asertywność w pracy i w rodzinie”, to Twój obowiązek! 

Pozdrawiam serdecznie,

Kamila Rowińska 

 


Kamila Rowińska, autorka książki „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny – milion!

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.

 

Teraz przeczytaj kolejny interesujący wpis!

2 komentarze
  1. URSZULA

    JAK ROZPOCZĄĆ MYŚLENIE O SOBIE?
    GDZIE SZUKAĆ TERAPEUTY?

  2. Design

    Niezła historia. Miałem tak nie raz nie dwa, ale za młodu z czasem asertywność sama do mnie przyszła

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłanie

©2018 Rowińska Business Coaching | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

BEZPŁATNY EBOOK

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?