Obserwuję Waszą drogę na obrany szczyt. Towarzyszę niektórym z Was w rozwoju, obserwuję reakcje na trudne sytuacje.

Bywają takie momenty, w których musisz powiedzieć stop.

Chwile, w których realizując jakiekolwiek wyzwanie, coś większego od Ciebie, powodują, że musisz się zatrzymać lub zwolnić.

Czasami jest to choroba, która wymaga zatrzymania, czasami sytuacja niepodlegająca dyskusji.

To trudny moment, ponieważ ciężko pracujesz przez wiele miesięcy lub lat na swój cel i nagle trzeba powiedzieć STOP.

Wielokrotnie w moim życiu przychodził taki moment.
Gdy miałam 26 lat umarła moja mama. Byłam w drodze na szczyt, który obrałam 8 lat wcześniej. 8 lat solidnej pracy i STOP.

Czy musiałam się zatrzymać? Nie musiałam. Mogłam wyprzeć poczucie straty, pozbierać się i przeć pomimo żałoby. Zwolniłam. Wciąż szłam, jednak dużo wolniej. Przez jakiś czas po prostu bardziej trzymałam się szlaku. I gdy poczułam się silniejsza, stopniowo wracałam. Czy czułam się przegrana? NIE. I Ty też odpuść to uczucie!

Co jakiś czas słyszę „nie udało mi się to i to (tutaj lista…), bo… (tutaj znów lista czegoś, co się przydarzyło)”.

„(…) Chciałem napisać książkę, ale po dwóch rozdziałach musiałem wrócić do pracy na dwa etaty i przestałem. A teraz to już nie wiem czy do tego wracać, skoro za pierwszym podejściem nie dałem rady.”

„(…) Nie udało mi się schudnąć do rozmiaru 38, bo w międzyczasie…”

Przede wszystkim nikomu nic się nie udaje. Albo coś robisz, albo nie. Szczęście, owszem, sprzyja, ale tylko przygotowanym i pracującym nad sobą.

Co jakiś czas spotykają mnie i Ciebie sytuacje, które powodują zwolnienie i zatrzymanie.

To naturalne, zaakceptuj ten stan.

Sedno tkwi w tym, co będzie po, gdy już Cię to spotka?

Spotkało Cię, nastąpiło zatrzymanie, rozwiązanie sytuacji i…?

Wracasz na szlak, czy użalasz się nad sobą, że za pierwszym podejściem nie poszło po Twojej myśli?

Kiedy w sierpniu przeprowadzałam się do Brukseli wszystko było idealnie zaplanowane. Bruno, nasz młodszy syn, miał wybrany wspaniały żłobek, ja byłam zapisana do szkoły francuskiego i angielskiego, miałam zaplanowaną nową książkę. Olaf, mój starszy syn, miał wybraną szkołę. Rafał, mój mąż, swoje cele i plany.
We wrześniu jednak okazało się, że Bruno nie zostanie w swoim żłobku dłużej.

Trzeba było zmienić plany. Zwolnić. Zrezygnowałam z francuskiego. Zostawiłam angielski z mniejszą ilością godzin. Odłożyłam książkę. Wybrałam NAJWAŻNIEJSZE sprawy, plany i obowiązki.

Przyjdzie czas na kolejne podejście później.

Życie nie jest od tego, aby Ci wszystko ułatwiać.

Życie płynie, a Ty wraz z nim. Czasami z prądem, czasami pod prąd. Będą dni, gdy się trochę zachłyśniesz. To naturalne.

Dlatego gdy nadejdzie taki dzień, a po pewnym czasie z pewnością nadejdzie, zrób kolejne podejście, jeśli będziesz mieć taką możliwość. I nie wahaj się tego powtórzyć, jeśli zajdzie taka potrzeba, ciesząc się jednocześnie z każdego kroku.

Tylko Ci, którzy pomimo trudności robią kolejne podejście, dochodzą do swojego celu.

Jak nazywa się szlak, który został przez Ciebie porzucony po pierwszym starciu?

Dieta? Sport? Miłość?

Sprzedaż? Terapia? Nauka języka?

Wróć do tego, czego pragniesz! Nawet jeśli nie możesz zrobić tego tak szybko, jak pragniesz, wróć.

W jednej ze swoich książek napisałam:

„Lepiej osiągnąć cel rok później,

niż zrezygnować w połowie drogi”.

 

Niech ta myśl będzie z Tobą!

Z miłością,

Kamila Rowińska

PS. Prześlij ten artykuł osobie, której życzysz, aby wróciła na swój szlak lub udostępnij wpis bliskim. Niech wrócą do swoich marzeń i celów.

 

Kamila Rowińska

Jestem trenerem, coachem i autorką książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. "Kobieta Niezależna". Prywatnie jestem żoną i mamą dwójki dzieci.
Ukończyłam kierunek Zarządzania Przedsiębiorstwem na Politechnice Śląskiej, kolejno udałam się do Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, które przy Wyższej Szkole Psychologii Społecznej utworzyło kierunek – Coaching.
Przez 13 lat ze spektakularnymi sukcesami budowałam swój biznes zarządzając zespołem sprzedażowym 3500 osób. W 2010 r. zdecydowałam się założyć Rowińska Business Coaching i skoncentrować na wspieraniu innych w zwiększaniu ich efektywności osobistej i biznesowej.
Od tego czasu przeprowadziłam setki szkoleń i sesji coachingowych. Tysiącom osób pomogłam uwolnić swój potencjał, odnaleźć motywację, zwiększyć pewność siebie, samodyscyplinę i wykształcić umiejętności przywódcze.
37 komentarzy
  1. Dominika Stępień

    moje 3 lekcje:
    1. na szczęście trzeba się przygotować poprzez swoją ciężką pracę
    2.nic od życia nie dostaniemy od tak
    3. pomimo trudność trzeba iść do przodu powoli, ale do przodu

  2. Joanna

    Tak… Wszystko w swoim czasie. Tego mi było trzeba. Dziękuję:-)

  3. Casia

    Dziękuję Kamilo, i właśnie dzisiaj do mnie o tym piszesz? Synchronizacja.. Potrzebowałam tego ❤️ akceptuję ❤️

  4. Marta

    Niesamowite jest to, że akurat dziś otrzumuję ten tekst…dziękuję Kamila, dajesz siłę, odwagę i motywację do działania. Ale swoimi słowami wproadzasz spokój i refleksję, że to co nas spotyka nie powinno nas zatrzymywać a na pewno załamywać…powoli, małymi krokami ale do przodu…dziękuję bardzo za ten artykuł.

  5. Justyna

    Biorę wszystko – dziękuje

  6. Liliana

    Bardzo dzisiaj w punkt był Twój email. Dziękuję.

  7. Zuzanna Szepeluk

    Tak, to bardzo ważne w życiu, żeby się nie zniechęcać. Dużo trudności spotkało mnie w moim 41-letnim życiu, ale nadal pragnę realizować się, żyć pełnią życia, być szczęśliwą. Gdy zrozumiałam, że nie jestem wyjątkowa w tym, że mam problemy i ograniczenia – ta świadomość mnie wyzwoliła!
    Dziękuję za wpis i proszę o doping w:
    – nowej pracy
    – nowych studiach
    – skutecznym wdrożeniu zdrowego trybu życia

  8. Monika

    Wciąż się uczę podążać wytyczoną ścieżką, mimo przeciwności, które czasem wyrastają na mojej drodze. Teraz te trudności łatwiej mi przezwyciężać dzięki zmianie jak dokonała się we mnie po lekturze książek oraz szkoleń Twoich Kamilo. DZIĘKUJĘ.

  9. Anna

    Cóż. Byłam osobą aktywną sportowo – 2 do 3 razy siłownia, ruch pieszy, rowerowy zamiast samochodu. Lasy, morze, góry … przestrzeń. I moja kochana siatkówka. Jak się rozładowałam to lepiej psychicznie stałam. Tylko, że: rok temu wypadł mi dysk tuż przed majówką. Ograniczenia, rehabilitacja jedna, druga, trzecia prywatna i kiedy już miałam wracać do pracy wracając od lekarza mieliśmy wypadek komunikacyjny. Fonoholizm sprawcy, który uderzył w nasz samochód spowodował że wróciłam na linie startu. Rezonans pokazał kolejne przesunięcia w kręgach i dodatkowe uszkodzenia w nieoperowalnym odcinku piersiowym. Nie mogłam uwierzyć w takiego pecha. Tabletki, towarzyszący ból i świadomość ograniczeń odbierały chęci do czegokolwiek. I tak przeglądając facebooka bodajże w listopadzie pojawiła mi się informacja o webinarze: Jak przestać odkładać na później? I tak się pojawiłaś Kamilo w moim życiu. Ponieważ życie zawodowe tez mi się posypało, z Tobą Kamilo staram się wstawać codziennie i wciąż od nowa. Nawet kiedy za każdym razem jak głowa wyrywa a ciało mówi stop. Bardzo sceptycznie podchodzę do wszelkich doradców. Ty w swoim przekazie jesteś autentyntyczna i tym przyciągasz ludzi do siebie. Uczysz odpowiedzialności, zamieniasz udało mi się na: zrobiłam to i mówisz, żeby porównywać się ale tylko do siebie samych. Mam Twoje kursy, książki i szkolenia, do niektórych wracam już poraz kolejny i wciąż odnajduje nowe aspekty. Wiem jedno, „życiowy coach” jest jak drogowskaz, pokaże kierunek, da narzędzia, ale od nas zależy jak je wykorzystamy. Można iść samemu, ale z coachem zajdzie się dalej. Ja już wybrałam. Pozdrawiam serdecznie.

  10. Ilona

    nigdy się nie poddawać, dziękuje Kamilo!

  11. Kasia

    Dziękuje …

  12. Magdalena

    Myślę że każdy z nas ma takie momenty ze odpuszcza z różnych przyczyn tak jak piszesz Kamilo. Z tym że dzięki Tobie jestem bardziej świadoma różnych rzeczy i walczę z tym. Od jakiegos czasu mam w głowie Twoje słowa o tym iż nie lubisz jak ktoś lub Ty czegoś nie donosisz. Jezeli mi się cos nie chce zrobić mam słabszy dzień to wtedy wracam myślami do Ciebie i tak jak na zawołanie wstaję i robię. Dziękuję za to że jesteś a sobie dziękuję że Cię znalazłam i odkrywam codziennie na nowo. Pozdrawiam M.

  13. Alicja

    Tak bardzo pasuje do mnie ten artykuł.

  14. Renata

    Witaj Kamilo.Juz od dluzszego czasu szukalam tak wspanialej osoby jak ty. Przykre sytuacje w pracy I toksyczni ludzie ktorzy tam sie znajduja doprowadzily do tego ze zaczelam szuka c wiedzy, rozwiazan i nowych mozliwosci oraz ludzi ktorzy maja inny poglad n’a swiat. I jakos przez przypadek trafilam n’a ciebie,twoje ksiazka, wywiady it’d.. Tak mnie zainspiriwalas swoja wiedza, swoimi przezyciami, pasjami I samozapalem oraz énergia ze od razu zapisalam sie na szkolenie 18 listopada „Kobieta niezalezna”. Kupilam 2 bilety jeden dla mnie a drugi dla meza. Dopiero po dwoch dniach mu o tym powiedzialam ze mam dla niego niespodzianke I ze lecimy razem do Polski n’a weekend. Bedzie to nie lada wyzwanie gdyz jest obcokrajowcem ale mowi po polsku. Zawsze marzylam o takich szkoleniach. Przyszedl teraz czas n’a realizacje marzen. Wiem ze dzieki tobie odnajde to czego szukam. Ps. Cieszy mnie bardzo ze mieszkasz w Brukseli. Dzieli nas tylko 20 km. Ja mieszkam od 14 lat w Belgii(HAACHT) ale na twoje szkolenie przylece specjalnie do Polski. Dziekuje Ci za to ze jestes, I ze stworzylas tak cos piekne go. Jestes aniolkiem. Goraco pozdrawiam Renata

    • Karolina Kozielska

      Witaj Renato,
      Do zobaczenia na szkoleniu! Świetnie, że zabierasz ze sobą męża i jestem przekonana, że oboje dużo wyciągniecię z tego szkolenia.
      Pozdrawiam

  15. Kinga

    Dziekuje za artykuł. Zgadzam się. Kiedy życie daje nam znaki ze należy zwolnić, zastanowić się nad swoim życiem, zdrowiem, celem to należy to zrobić bez dyskusji. Jezeli zignoruje się pierwsze znaki, to później można dostać mocno po głowie ;)
    W moim przypadku najbardziej dotkliwym wydarzeniem było rozstanie z mężczyzna którego uważałam za miłość mojego życia. Po tym wydarzeniu wiedziałam ze jezeli nie chce powtarzać dotychczasowych błędów to muszę zmienić siebie. A żeby zmienić siebie potrzebna jest przestrzeń, refleksja, krok w tył aby później iść gładko do przodu.
    Wszystkiego dobrego.

  16. Kasia

    Jestem wlasnie na etapie zwolnienia. Nadal pracuje ale juz nie 24/7.Duzo czytam i ucze sie, naturalnie rowniez od Ciebie. Ten artykul mnie uspokoil. Dziekuje.

    • KAMILA

      Kasia, dbaj o siebie, powodzenia! :)

  17. Joanna

    Zgadzam się absolutnie z tym co napisała Alicja. :) Dzięki Kamilo za Twoją obecność i twoje mentorskie wsparcie, jesteś Wielkim Człowiekiem. :)

    • KAMILA

      Dziękuję!

  18. Katarzyna

    Dziękuję za ten wpis. Masz rację Kamilo nie wolno się poddawać. Pozdrawiam serdecznie

  19. Alicja

    KOCHANA KAMILO NIECH BÓG CIE OZŁOCI ZDROWIEM, MIŁOŚCIĄI RADOŚCIĄ. DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚ TAKA MĄDRA I TAKA CUDOWNA I ŻE DZIELISZ SIĘ Z NAMI SWOIMI TALENTAMI. JA jestem 50+ i bardzo dobrze wiem o czym piszesz, bo życie doświadcza każdego z nas i tylko od nas zależy co dalej z tym zrobimy. Podziwiam Cię każdego dnia, bo codziennie albo czytam coś Twojego albo słucham Twoich wypowiedzi, jesteś CUDOWNA, jestem od Ciebie uzależniona ale to baaaaaaardzoooooo miłe uzależnienie!!! Pozdrawiam Cibie bardzo serdecznie i życzę Ci samych dobroci:)

    • Author
      Kamila Rowinska

      Dziękuję Alicja !

    • Joanna

      Alicjo, podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami i nogami. Twój komentarz, to jest święta racja. :)

  20. Patrycja

    Uważałam się za osobę, która świadomie z czegoś rezygnuje i jest z tym pogodzona – u mnie jest to język hiszpański, chciałam to odłożyć na potem bo brak czasu trochę (brak umiejętności zarządzania czasem mówiąc szczerze) itd , ale gdzieś z tyłu głowy cały czas sobie przypominam, że chcę się go nauczyć i ten wpis uświadomił mi, że choć nie mam czasu uczyć się go na full time to mogę cokolwiek robić (słuchać cd w aucie np), nie MUSI to być jakiś mega plan – bo czas i tak mija czy coś robimy czy nie.

    • Agata Krzyżanowska

      Dokładnie tak Patrycja! Małymi krokami do celu :)
      Powodzenia!

  21. Maria

    Na sucho nie mogłam czytać, łzy mi płynęły i płakałam się jak dziecko …chwilami czułam się jakbyś mówiła tylko do mnie …przetrwaj, a potem wstań i idz do celu , do swoich niespełnionych marzeń ….Dziękuję Kamila za tą otuchę i Twoje głębokie zrozumienie życia ,a wynika ono z bardo trudnych Twoich doświadczeń życiowych. To może zabrzmi niezręcznie ale kocham Cię całym sercem, bo widzę i na sobie również odczuwam, jak dobre rzeczy robisz dla wszystkich i z jakim oddaniem . Teraz jestem pewna, że nie przypadkiem dziś w dzienniku napisałam, jak jestem wdzięczna opatrzności , że doprowadziła mnie do poznania Ciebie i jak bardzo jestem wdzięczna za Twoją pomoc i zrozumienie….chciałabym napisać więcej, ale nie znajduję słów które by wyraziły to co czuję po Twoim przekazie w tym pozwolę sobie nazwać liście do każdej z nas…Dziękuję Kamila jesteś jedyna i niepowtarzalna. Przytulam się i Ciebie serdecznie. P.S. ” Lepiej osiągnąć cel rok pózniej ,niż zrezygnować w połowie drogi ” Tą złotą myśl mam przyklejoną na drzwiach lodówki ” :) Ślę dużo serdeczności do Ciebie :)

  22. Hanna

    Kamila,odkad Cie poznalam,zawsze mysle,dobrze ze jestes!!!!
    Mam charakter,ktory walczy o siebie i wiem o czym mowisz,…
    Zycie” pokazało”mi i co teraz?
    Dałam radę,ale jeszcze kawał drogi przedemną.
    Dlatego cieszę się ze Jestes!!!!!
    Obudzilas moje marzenia.
    Dziekuje i do szybkiego spotkania.
    Hanka

  23. Agnieszka

    Dziękuję za ten tekst. Ja wielokrotnie się poddawałam, ale też wiele razy próbowałam na nowo – w wielu aspektach życia. Ostatnio uświadomiłam sobie- w czym bardzo pomogły mi Pani teksty, że wiele tych rzeczy tak na prawdę nie robiłam dla siebie, nie mogło się to udać. Dopiero, jak mam cel i wiem po co to robię, to widzę efekty, które motywują mnie do dalszego działania. Mam jeszcze wiele do zrobienia, ale wiem, że małymi kroczkami, cierpliwością, uda mi się to osiągnąć. Pozdrawiam serdecznie.

  24. Angelika

    Dziękuję za tego meila ❤️

  25. Angelika

    Dziękuję za trochę meila❤️

  26. Bogusława

    Dziękuję! Ten tekst po prostu na mnie dzisiaj czekał. Jest idealny dla mojego stanu totalnego wyczerpania… I choć ja wstaję zawsze, to dzięki Tobie Kamila, tym razem wstanę szybciej. :-)

  27. Iwona

    Dziękuję za ten wpis. Przyszedł do mnie w odpowiednim momencie.

  28. Kamila

    Ja „przegrałam” sama ze sobą w Twoim tegorocznym wyzwaniu. Był płacz, żal, była złość. Cóż…Odpoczęłam tydzień i wróciłam- do biegania, czytania, koktajli. Nie zawsze robię to codziennie, ale wciąż do tego wracam, bo już wiem, co jest dla mnie dobre :)

  29. Martyna

    Idealnie wpasował sie ten artykuł w mój obecny stan.
    Dziekije

  30. Elżbieta

    Kiedy musiałam się zatrzymać, zrezygnować z dalszej drogi na swój szczyt- mój świat się zawalił ( nawet mąż tak to widział) to właśnie te słowa dodały mi sił i wiary, że trzeba spróbować zrobić to jeszcze raz, trochę później. Teraz zmierzam na swój szczyt. Dziękuję Kamila :)

  31. Agnieszka

    Dziękuję za ten tekst. Uświadomił mi, że ważne jest żeby obrać kurs i nim podążać. Jeżeli coś nas z niego zepchnie to zawsze można wrócić na szlak. Ważne jest żeby świadomie być tu i teraz. Pozdrawiam A.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2020 Rowińska Business Coaching | Polityka jakości | Regulamin | Wysyłka | Polityka cookies | Program partnerski

Personal Branding by GrandBrand GrandBrand

Napisz do nas

Masz pytanie? Propozycję współpracy? Wyślij proszę wiadomość.

Wysyłam...
BEZPŁATNY EBOOK

Log in with your credentials

Forgot your details?